GL6

GL6

JR Pogórze vs Classic 5:5 (1:3)
Skład: Bergański - Kosicki M., Bartkowiak, Szumlas, Malinowski - Dąbrowski, Mazurek
Bramki: 0:1 CL 0:2 CL 1:2 Dąbrowski 1:3 CL 2:3 Mazurek 2:4 CL 2:5 CL 3:5 Dąbrowski 4:5 Mazurek 5:5 Szumlas


JR opisuje: To już trzecia kolejka w rozgrywkach GL6 i jakże inne nastroje w drużynie. Niestety w tej edycji rozgrywek sam ich początek nie jest najlepszy dla Naszej drużyny. Porażka i dwa remisy nie stawiają Nas w korzystnym świetle i chyba tylko zadowoleni są Nasi przeciwnicy. Poprzednie dwa mecze w których prowadziliśmy 4:0 i 3:0 zakończyły się porażką i remisem i trudno było pogodzić się z taką sytuacją. Drużyna wpadła w w głęboki dołek i trzeba było szybko się podnieść. Okazją do tego był mecz z Classicem, drużyną dla Nas niewygodną. Ale jak podjąć rękawicę, kiedy zdolnych do gry jest tylko siedmiu zawodników. Jeszcze o godz. 14.00 możliwy był walkower, ale ostatecznie udało się jakoś ściągnąć siedmiu zawodników i można było przystąpić do spotkania. Trudno opisać to spotkanie, gdyż wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie. Od zwątpienia do radości, ale radości niepełnej, gdyż można było to spotkanie wygrać. Tym razem to My przegrywaliśmy mimo dobrej gry 0:2, następnie 1:4, potem 2:5 i trudno było zachować spokój i myśleć o zwycięstwie. W drugiej połowie (pod koniec) gramy bez zmiany, gdyż jednemu zawodnikowi pękają buty do gry - ale udaje się doprowadzić do remisu. Wcześniej ładne bramki zdobywają Dąbek(2) i Mazurek (2) i stan meczu 4:5. Do końca spotkania dosłownie sekundy, widać jak Classic opada z sił. Na desperacką szarżę decyduje się Szumlas - Dąbek z Maliną odciągają obrońców do bocznych lini i Bartek płaskim strzałem przy słupku umieszcza piłke w siatce. Koniec spotkania. Prawdziwa nieukrywana radość JR. Nareszcie i do Nas uśmiechnęło się szczęście, ale na tę radość zapracowali wszyscy zawodnicy. Mecz ten był z cyklu ,, a jednak można" i mam nadzieję, że to już z górki. Dzięki wszystkim obecnym. TYLKO JR !!!

KOLEJNY MECZ DOPIERO w PIĄTEK 01.10.2010r o godz. 19.30.  Jest czas,aby pozałatwiać wszystkie sprawy,przesunąć zajęcia, tak aby stawić się na meczu (chyba,że komuś nie zależy). CZUWAJ i BĄDŹ CZUJNY  !!!

 

W najbliższy czwartek o godzinie 18:30 rozegramy drugie spotkanie w GL6. Tym razem zagramy z beniaminkiem czyli Enerpolem. Zbiórka o godzinie 17:45 przed szkołą, zabieramy ze sobą czarne stroje i czarne spodenki, czarne getry. 

 JR POGóRZE  v  ENERPOL   5:5

Kolejny nieudany mecz w wykonaniu Naszej drużyny. Po prostu padaka. Prowadząc 3:0, w pewnym momencie przegrywamy 4:5 i w ostatnich minutach pada wyrównanie, które jest totalną porażką. Zamiast sześciu punktów z dwóch kolejek mamy tylko jeden - właściwie aż jeden. Drużyna jest w głębokim kryzysie, zatraciła wszystkie swoje walory, gramy zwykłą podwórkową piłkę. Taką na dwa trzepaki. Może to wyznacza nowy cel przed drużyną - obrona przed spadkiem i wówczas wszyscy się obudzą. Nie mniej jednak Enerpol pokazał się z ciekawej strony utwierdzając wszystkich ,że w tej edycji poziom jest naprawdę wysoki a kandydatów do końcowego sukcesu wielu.

Grali: Bergański - Gołdyn, Szumlas (1), Malinowski, Kosicki K., Konopka, Dąbrowski (3), Kowalski (1), Mazurek, Kosicki M.

 

 

 

W najbliższy wtorek zainaugurujemy rozgrywki w Ekstraklasie GL6. W naszym pierwszym meczu spotkamy się z drużyną Poręby Gdynia. W poprzednim sezonie przegraliśmy nieznacznie z Porębą co w końcowym efekcie pozbawiło nas drugiego miejsca w lidze. Tak więc okazja do rewanżu już w najbliższy wtorek o godzinie 20:30. Zbiórka o godzinie 19:45 jak zwykle przed szkołą. Na mecz zabieramy czarne stroje.

(spóźniona informacfja) -  MECZ Z LAPINEM w FUTSAL CUP ZUKOWO 2010 był     numerem 350 w kolejności rozegranym przez JR POGóRZE

KOLEJNA EDYCJA GL6 - KOLEJNE SZANSE

Po dwu miesięcznej przerwie ruszyły tak oczekiwane rozgrywki Gdyńskiej Ligi ,,6"-ek. I to w jakiej otoczce. Organizatorzy przechodzą samych siebie stwarzając cudowne warunki do sportowej rywalizacji. Zostało oddane drugie boisko ze sztuczną nawierzchnią, lada moment drużyny będą mogły korzystać z nowiutkich szatni a w perspektywie planuje się to nowe boisko zadaszyć tak, aby choć w części uniknąć opadów deszczu i śniegu.A więc cały kompleks z dwoma sztucznymi nawierzchniami, pełnowymiarowe boisko trawiaste, klubokawiarnia i ogródek piwny z którego można oglądać zmagania drużyn dopełniają całości.Śmiem twierdzić, że takiego obiektu trudno by znaleźć w całym województwie. Atmosfera panująca na tym obiekcie a także prestiż rozgrywek spowodował bardzo duże zainteresowanie tymi razgrywkami tak,że oprócz Ekstraklasy i I -szej ligi trzeba było powołać trzy grupy drugoligowe. Mam nadzieję, że te wszystkie działania organizatorów przełożą się na wysoki poziom rozgrywek i dojdzie do konfrontacji np. z innymi rozgrywkami tego typu w innych miastach. A co słychać w Ekstraklasie, standarowych rozgrywkach GL6? W obecnej czwartej już edycji wystartuje 12-e zespołów. Z rozgrywek na chwilę obecną zniknęły dwa znaczące zespoły - zespół Checzy został wycofany i rozpocznie swoją kolejną sportową drogę od I-ej ligi, podobnie jak Kafelkoland,który po prostu spadł o klasę niżej. Natomiast losy kolejnego spadkowicza czyli Teamu Pogórze nie są do końca wyjaśnione. W szeregach Ekstraklasy znalazły się trzy ekipy, które nadawały ton rozgrywkom pierwszoligowym a mianowicie Elizjum, Enerpol, FC Chylonia. Czy te drużyny poradzą sobie w nowych warunkach na wyższym szczeblu zobaczymy już wkrótce. Już pierwsze mecze pokazały, że będzie im bardzo ciężko gdyż w swoich debiutanckich meczach poniosły porażki : Enerpol 2:5 z Porębą a FC Chylonia 3:6 z Classicem. A co słychać u innych drużyn ? Zewsząd słychać głosy o poszczególnych transferach i wzmocnieniach drużyn, a jaka jest prawda to wykażą poszczególne mecze. Już na samym początku widać, że chrapkę na końcowy sukces mają drużyny Classicu, Poręby, Boltomu, Zmarnowanych Talentów, Skoku Stefczyka, które wygrały swoje inauguracyjne spotkania. Chyba w lekkim szoku i rozczarowaniu jest KKS Pogórze po pierwszej porażce - drużyna,która w poprzedniej rundzie była czarnym koniem rozgrywek. Ale tak to już jest - miejsca na podium są trzy a kandydatów wielu. A jak na tym tle odnajduje się Nasza ekipa czyli JR Pogórze ? Mam nadzieję, że podobnie jak we wszystkich dotychczasowych edycjach znajdzie się na podium. I pomimo ciągłych kłopotów i przeciwności będzie jedną z ekip nadających charakter tym rozgrywkom. Podsumowując to krótkie sprawozdanko życzę wszystkim uczestnikom - ,,niech wygra najlepszy"

 

 

   
Do soboty pozostało już niewiele czasu. Dziś plany treningowe pokrzyżowała nam aura, przez co nie mogliśmy sobie pokopać na plaży. Jutro bez względu na pogodę trenujemy na plaży o godzinie 19:00(zbiórka 18:30 przed szkołą) Szczególnie zapraszamy te osoby, które nie były z nami na turnieju kwalifikacyjnym i poniedziałkowym treningu. Tak samo jak w poniedziałek zabieramy ze sobą pasiaki oraz czarne stroje. TJR!!
 

Kolejna seria spotkań za Nami, chociaż nie wszystkie drużyny mają po równą ilość spotkań. Każde spotkanie jest niezmiernie ważne dla ostatecznej kolejności. To właśnie teraz decyduje się ostateczny układ tabeli. Drużyny ze ścisłej czołówki jeśli zaczną tracić punkty odpadną z rywalizacji o podium. Zaczyna się seria spotkań pomiędzy zainteresowanymi drużynami - zawsze ktoś będzie musiał stracić punkty.W piątek doszło do jednego z takich spotkań w którym drużyna Zmarnowanych Talentów pokonała KKS Pogórze i tym samym zajęła drugie miejsce w tabeli spychając KKS stopień niżej. We wcześniejszym artykule pisałem, że dla KKS-u nadchodzą ciężkie chwile i utrzymywanie do tej pory drugiej pozycji było dość złudne. Teraz trzeba pokazać charakter w meczach z Porębą, Classikiem, Checzą , JR. Oczywiście będą niespodzianki i szczerze w to wierzę. JR PoGóRZE dość powolnie, ale konsekwentnie pnie się w górę tabeli i skraca dystans do swoich najgroźniejszych przeciwników. Piątkowy mecz z beniaminkiem Victorią trzymał samych zainteresowanych do samego końca. Już w pierwszej minucie Victoria prowadziła 1:0 i stwarzała kolejne sytuacje bramkowe. Na 1:1 strzela z dalszej odległości Dąbrowski, ale to nic nie zmienia w obrazie gry. Jak zwykle kilka doskonałych sytuacji nie wykorzystują zawodnicy JR i po kolejnej kontrze tuż przed przerwą Victoria wychodzi na prowadzenie 2:1. Czy zanosi się na niespodziankę ? Raczej nie, wszak JR -owcy to doświadczona ekipa o dużym potencjale sportowym. W przerwie krótka narada, małe korekty i rozpoczęcie drugiej połowy. JR zamyka przeciwników na własnej połowie, właściwie kontroluje wydarzenia na boisku i po bramkach Mazurka, Piątkowskiego i Kultysa ustala wynik spotkania na 4:2. Trzeba podkreślić w tym meczu dobrą pracę sędziego, który nie był centralną postacią a spokojnie prowadził całe spotkanie. Drużyna Victorii to bardzo ciekawy i sympatyczny zespół o wysokich umiejętnościach piłkarskich i aż dziw bierze, że do tej pory zdobyli tylko jeden punkt. Ale być może płacą frycowe grania z lepszymi drużynami.Myślę,że i dla Nich zaświeci słońce i pokuszą się jeszcze o jakąś niespodziankę.

JR POGóRZE : Bergański - T.Piątkowski, Szumlas, Gołdyn, Kultys, Malinowski, Kurdybelski,Mazurek, Kowalski, Konopka, Dąbrowski, Kijanka