GL6

GL6

Nawet w najczarniejszych scenariuszach nikt nie przewidział, że staniemy przed takim wyzwaniem, jakim jest epidemia koronowirusa w roku 2020. Zagrożone zostało życie i byt wszystkich ludzi. Można powiedzieć , że stanęło życie we wszystkich fragmentach jego składowych  - od gospodarki, nauki, zdrowia , handlu po aktywność sportową. Wszyscy mamy i mieliśmy na głowie kwestię jak przetrwać, jak sobie poradzić, jak nie zachorować, jak ochronić siebie i bliskich. Realnego kształtu nabrało stwierdzenie, że są sprawy ważne i ważniejsze . Z tych mniej ważnych , ale dotyczących wielu aktywnych sportowo ludzi doświadczyliśmy kompletnego zamknięcia i zamrożenia  instytucji, ośrodków, infrastruktury o charakterze sportowym. Nikt nie wiedział ile to potrwa, ale trzeba było się podporządkować centralnym decyzjom. I taki stan trwał właściwie dwa miesiące. Ale powoli sytuacja zaczęła się zmieniać i krok po kroku ludzie aktywni sportowo zaczęli wracać do życia. Oczywiście stan z okresu przed pandemią jeszcze długo będzie nie realny, ale każda możliwość ruchu  czy gry jest jak łyk świeżego powietrza czy kropla wody na pustyni. Widać to po zachowaniach ludzi i nie tylko po tęsknocie do aktywności sportowej ale również docenienia tego czym była nieograniczona swoboda. A więc nauczmy się szanować nie tylko to co mieliśmy i tak naprawdę straciliśmy , ale również to co możemy mieć i jak to wykorzystać. Trochę smutnych słów potrzebnych było, aby opisać dzisiejszą rzeczywistość. Ale jest światełko w tunelu - powoli wracamy do normalności co prawda w rygorze sanitarnym, ale wracamy. Oczywiście w tym artykule i na tej stronie nie zajmiemy się życiem codziennym i gospodarką , ale po prostu aktywnością sportową i tym jak sobie radziliśmy a zwłaszcza Nasza drużyna JR POGÓRZE. Wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na informację, kiedy będzie można zacząć grać i w jak to będzie wyglądać. Ja również śledziłem stronę NL6 i rozmawiałem z organizatorami i interesowałem się kiedy ewentualnie zostaną wznowione rozgrywki Naszej ligi. Byłem do tego dość sceptycznie nastawiony, gdyż jeśli szkoły są nadal zamknięte i raczej do wakacji tak będzie to czemu ma być inaczej w innych instytucjach. I niestety miałem rację. Wiedziałem , że w maju nie podejmiemy rywalizację. Organizatorzy NL6 skontaktowali się z pomorskimi władzami i zadali pytania co z rozgrywkami i możliwością rywalizacji w kontekście ostatnich poluzowań restrykcji. Odpowiedź była jedna - dopóki nie zostanie ogłoszona możliwość organizowania imprez z dopuszczalną liczba 50 osób to niestety nic większego nie można organizować. JAK WIECIE W CHWILI OBECNEJ MOŻNA  GRAC I TRENOWAĆ NA ORLIKACH W DOPUSZCZALNEJ LICZBIE 16 OSÓB. Jest to jakieś wyjście i alternatywa. I JR POGÓRZE ZAMIERZA Z TEGO SKORZYSTAĆ.  Kiedy nadarzyła się sposobność i możliwość to Nasz kapitan Kristoff zorganizował już dwukrotnie grę w siatkonogę na legendarnej kostce a także małe granie (4 na 4) na małe bramki na sztucznej w SP43 . Nie muszę dodawać jak to wszystko ucieszyło zawodników. Na chwilę obecną liga NL6 jeszcze nie wznawia swoich rozgrywek więc JR  i przyjaciele skupią się na swoich działaniach.

INFORMACJA OGÓLNA: mamy godziny na boisku PONIEDZIAŁEK 20.00-21.30

                                                                           NIEDZIELA 13.00 - 14.30

W tych dniach i godzinach będziemy organizowali jakieś granie lub określone mecze a także również granie w siatkonogę. I tak trzeba będzie przeczekać pandemię.

Natomiast teraz informacja dotyczy tylko zawodników JR POGÓRZE, którzy będą brali udział w rozgrywkach NADMORSKIEJ LIGI SZÓSTEK i znajdą się na liście zawodników zarówno jeszcze na wiosnę jak i na sezon jesienny. Trzeba pewne rzeczy sobie powiedzieć i uregulować i od ustaleń nie będzie odwrotu. Podam zaraz kadrę na ten wiosenno - jesienny sezon i po przeczytaniu wszystkich informacji proszę o sms do mnie (605046276) do niedzieli  24.05.2020r. W tym sms-ie wyrażamy akceptację lub nie, chcemy być w drużynie lub gramy gdzie indziej. Kto nie wypowie się do niedzieli to po prostu rozstajemy się w sposób kulturalny. Czasy są bardzo trudne i ciężkie i tylko razem możemy coś osiągnąć. Drużyna to nie tylko przyjemności ale i obowiązki.   W kadrze jest dość duża liczba zawodników, ale to nie stanowi problemu. Będziemy grali rotacyjnie tak, aby większość zaliczyła parę meczy. Przecież wiecie, że kontuzje, choroby, praca zmianowa, praca za granicą, szkoła i nauka, życie rodzinne , dzieci , sytuacje nieprzewidzialne często dziesiątkują drużynę. Więc duża liczba zawodników nie jest problemem. Dla mnie nie jest ważne ile zagrasz meczy a jedynie czy chcesz być członkiem tej drużyny. Ważna częścią są finanse. Nie będę ponosił czy uzupełniał braków, czy również Krzysztoff zawsze daje górkę. Opłata była 150 zł od tych co pracowali i nie mieli kłopotów finansowych, może być od niektórych 100 zł jak również od uczniów 50zl. Ale wszyscy razem dokładają się do opłaty. I to jest uczciwe. Mam nadzieję, że rozumiecie o co chodzi.

OTO KADRA NA TEN SEZON (jeśli ktoś rezygnuje proszę napisać): 

PACZKOWSKI, CZABROWSKI, WISZNIEWSKI, KULTYS, KOLENDA, GAŁEK, M.MASZOTA, MAZUREK, K.MUSZYŃSKI, JAHN, WIŚNIEWSKI, A.ZIELIŃSKI, KIJANKA, BALBIER, KONOPKA, TARARUJ, LESISZ, STĘPIEŃ, TAUBE, D.MOTYL, FORMELA, FRANKOWSKI, KRZEMIŃSKI, WYCHNOWSKI, K.RĄCZKA, GOYKE

 

DATA 06.05.2020r

Kolejne tygodnie upływają Nam generalnie w domu, kiedy to na zewnątrz szaleje epidemia. Nie tylko wstrzymana praca, nauka ale i zmieniło się codzienne życie. Również aktywność sportowa zarówno ta przez duże ,,S" jak i amatorska czekają na swoją kolej , aby wrócić do normalności. Mam nadzieję, że to niedługo nastąpi. Staramy się chociaż w minimalnym stopniu coś robić wspólnie. Na chwilę obecną aktywnie może ruszać się 6 osób, więc Nasz kapitan KRISTOFF postanowił zoorganizować turniej siatkonogi, a także będzie możliwość pogrania na sztucznej 3x3 na małe bramki (może jakiś mini turniej). Mamy swoje nowe godziny na bojo - JEST TO PONIEDZIAŁEK GODZ. 20 - 21.30

SIATKONOGA ŚRODA 18:00 NA KOSTCE  

Ale na chwilę obecną podaję wyniki  II-ego TURNIEJU PODBIJANIA PIŁKI NA SIEDZĄCO:

jedna nogą ; 1. RAFAŁ JAHN              116 razy

                  2. BARTOSZ GAŁEK        102  (super film)

                  3. KRZYSZTOF KIJANKA    64

                  4. MATEUSZ TARARUJ      56

                  5. ARTUR ZIELIŃSKI         50

                  6. MICHAŁ MASZOTA        48

                  7. ŁUKASZ DĄBROWSKI     42

                  8. JERZY KANIA                29

                  9. TRENEIRO                    22

                 10. SZYMON PUDŁO           16

na przemian prawa-lewa:  1. ARTUR ZIELIŃSKI         80

                                         2. MATEUSZ TARARUJ      64

                                         3. MICHAŁ MASZOTA        37

                                         4. BARTOSZ GAŁEK            32

                                         5. KRZYSZTOF KIJANKA      27

                                         6. ŁUKASZ DĄBROWSKI     22

                                         7. JERZY KANIA                 21

                                         8. TRENEIRO                     18

                                         9. RAFAŁ JAHN                   5

w sumie:   1. BARTOSZ GAŁEK        134

               2. ARTUR ZIELIŃSKI        130

               3. RAFAŁ JAHN               121

               4. MATEUSZ TARARUJ     120

               5. KRZYSZTOF KIJANKA     91

               6. MICHAŁ MASZOTA         85

               7. ŁUKASZ DĄBROWSKI     64

               8. JERZY KANIA                50

               9. TRENEIRO                    40

              10. SZYMON PUDŁO           16

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA UDZIAŁ I FAJNĄ ZABAWĘ - DO ZOBACZENIA NA BOISKACH !

 

 

 

To już kolejny tydzień człowiek jest uziemiony w domu przez tego paskudnego wirusa. Chyba wszystkich nosi po czterech ścianach i tęskni do jakiejś aktywności. Teraz wiadomo ile Nam dawała piłeczka - i nie chodzi tu tylko o grę , ale przede wszystkim o możliwość spotykania się w gronie kolegów i przyjaciół. Dla zabicia tej wielkiej nudy postanowiłem lekko rozruszać moich zawodników i kolegów proponując Im zabawę z piłką. Polegała ona na tym, że każdy siada na krześle i podbija dowolnie piłkę jedną nogą lub na przemian aż do momentu upadku piłki na ziemię. PODAJEMY UCZCIWY WYNIK  I TYLKO TYLE I AŻ TYLE !  Jak się domyślacie wielu olało tą zabawę tłumacząc się w głupi sposób ( głównie przez brak piłki - kumacie brak piłki u piłkarzy). Trudno nie będę dalej tego komentował. Profesjonalnie podszedł KIJEK, który nawet nagrał filmik - TYM ZAWODNIKOM, KTÓRZY PODJĘLI WYZWANIE SERDECZNE GRATULACJE ! A OTO WYNIKI :

1. RAFAŁEK                86 razy

2. WOJTEK UCZEŃ      76

3. KIJEK                     55 

 https://www.youtube.com/watch?v=7PuJMP-h-1E

4. ARTUR ZIELAK        52 

5. SIELAK                  43

6.  DIABEŁ                 42

7. LUSIU                    39

8. DĄBEK                  36

9. GAŁEK                  33

10. TARARUJ            32

11. TRENEIRO             32

WSTYDEM NIE JEST LICZBA A BRAK PODJĘCIA WYZWANIA

   

DATA   04.03. 2020 r.   godz. 21.00.      JR POGÓRZE - KM PSP GDYNIA   5:12 (3:5)

Skład: PACZKOWSKI -GAŁEK, KULTYS,MAZUREK, KIJANKA - WYCHNOWSKI, BALBIER, FORMELA

Bramki: 2 Formela, 1 Mazurek, 1 Kultys, 1 Gałek

FALSTART !!!   Oczywiście wielkie rozczarowanie, gdyż nadzieje z nowym sezonem są duże. Nie mam tu na myśli jakiś górnolotnych zapowiedzi, ale chciałbym delikatnej stabilności i żeby drużyna nie musiała walczyć do końca o przetrwanie i zachowanie statusu ekstraklasowca.  Patrząc na zestawienie kadry w tym sezonie myślę , że ten cel jest do osiągnięcia. Ale już zaraz na samym początku rozgrywek wielka wtopa i cios obuchem. Krótko podsumowując, było to najgorsze Nasze spotkanie na przestrzeni ostatnich kilku sezonów. Nie rozumiem dlaczego tak się stało, ale lepiej na początku sezonu - trzeba wyciągnąć wnioski i nie załamywać rąk. Wierzę w zespół i mam nadzieję, że jeszcze odtańczymy taniec zwycięstwa i radości.

TEN MECZ ODBYŁ SIĘ JESZCZE PRZED OGÓLNONARODOWĄ i ŚWIATOWĄ TRAGEDIĄ JAKĄ JEST EPIDEMIA KORONAWIRUSA.  W CAŁEJ POLSCE ZAMARŁO ŻYCIE. POZAMYKANO SZKOŁY, PRZEDSZKOLA, ŻŁOBKI , GALERIE, KINA, TEATRY. ODWOŁANO IMPREZY SPORTOWE I KULTURALNE. CAŁA SPOŁECZNOŚĆ MA POZOSTAĆ W DOMACH ABY NIE ROZPRZESTRZENIAĆ WIRUSA. WSZYSCY CZEKAMY NA LEPSZE CZASY I MAM NADZIEJĘ, ŻE WSZYSTKO POWOLI BĘDZIE WRACAŁO DO NORMY. CZEGO SOBIE I WSZYSTKIM ŻYCZĘ, A PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA I WYTRWAŁOŚCI. DO ZOBACZENIA.       

 

Data  poniedziałek 02.03.2020 r   godz.21.30    JR POGÓRZE V GANG BANK (ASCONI)12:6 (7:3)

Skład: CZABROWSKI - MAZUREK, K.MUSZYŃSKI, A.ZIELIŃSKI, A.LESISZ, KIJANKA - BALBIER, GOYKE, GAŁEK

Bramki: 2 Muszyński, 2 Goyke, 2 Lesisz, 2 Balbier, 2 Zieliński, 1 Mazurek, 1 Gałek

Rozgrywki NL6 ruszyły - co prawda ekstraklasa w której znajduje się Nasza drużyna rozpoczyna dopiero w środę, ale już w poniedziałek mieliśmy przedsmak tego co Nas czeka. Głównie chodzi o emocje i całą otoczkę związaną z tymi rozgrywkami. W poniedziałek JR rozegrało swój mecz pucharowy, który został przełożony z jesieni 2019. Jak to w pucharze bywa, bardziej potraktowaliśmy to spotkanie jako możliwość spotkania się po długim okresie bez piłki niż walkę za wszelką cenę. Na to przyjdzie jeszcze czas. Ten mecz pucharowy dał Nam możliwość sprawdzenia nowych i młodych zawodników, którzy powoli będą wchodzić do drużyny i będą stanowić jej siłę lub też po prostu się rozstaniemy. W tym sezonie kadra jest wyjątkowo silna a przede wszystkim liczna i to jest powód do zadowolenia. Przed wczorajszym spotkaniem wróciły demony z przeszłości, kiedy to od wczesnych godzin spływały meldunki od kolejnych osób o ich chorobach i wyjazdach. ALE TYM RAZEM STOICKI SPOKÓJ -  KADRA JEST ZBYT LICZNA ABY POKONAŁA JĄ CHOROBA I TAK TEZ SIĘ STAŁO. Na meczu stawia się 9 osób i naprawdę jest się z czego cieszyć. Proszę spojrzeć na skład, praktycznie sama młodzież i powroty. Pisząc powroty mam na myśli Gałka i Balbiera - pierwszy po paru latach ponownie jest w Naszych szeregach a Balbier wraca po półrocznej bolesnej kontuzji. W poniedziałkowym składzie tylko dwóch rutyniarzy - Kijanka i Mazurek, ale naprawdę w dobrej formie. Co prawda drużyna Naszych przeciwników z całym szacunkiem nie była z najwyższej półki, ale taki przeciwnik był potrzebny na to pierwsze granie. Moje zadowolenie jest naprawdę duże, gdyż wiem i mam świadomość że na debiut w tym roku czekają jeszcze WISZNIEWSKI, KONOPKO, TARARUJ, JAHN, PACZKOWSKI, WYCHNOWSKI, KOLENDA, FORMELA, STĘPIEŃ, bracia KIEŁBOWIE, KULTYS.  No cóż wystarczy się cieszyć i czekać na kolejne mecze podkreślając, że najważniejsza jest przygoda z piłką, spędzenie dobrego czasu wśród kolegów i osób przyjaznych a także od czasu do czasu wychylenie złotego napoju okraszonego dobrymi wspomnieniami. A więc do zobaczenia !!!