GL6

GL6

Data 03.12.2020r    godz. 21.00     JR POGÓRZE V JOGA BONITO  5:4  (3:1)

Skład: PACZKOWSKI - M.KOSICKI, GAŁEK, KRZEMIŃSKI, WISZNIEWSKI, BONA, KULTYS - FORMELA, WYCHNOWSKI, KIJANKA, BALBIER, STĘPIEŃ

Bramki: 3 Wychnowski, 1 Krzemiński, 1 Wiśniewski Zapisz

 

Data 10.12.2020r    godz. 19.30  Puchar Ligi     JR POGÓRZE V BĘKARTY  11: 6  (7:3)

Skład: PACZKOWSKI - M.KOSICKI, GAŁEK, FORMELA, KIJANKA - WYCHNOWSKI, BALBIER, A.ZIELIŃSKI

Bramki: 4 Wychnowski, 3 Balbier, 2 Formela, 1 Kijanka, 1 A.Zieliński

Tak to już ostatnie dwa mecze w tym tragicznym roku 2020. Jak wiemy rok 2020 przejdzie do historii jako rok niespotykanej pandemii nie tylko w Polsce ale i na świecie. Całą społeczność dotknął wirus na niespotykaną skalę. Po prostu wszyscy musieli się z tym zetknąć i zdać sobie sprawę z nowej rzeczywistości  a powrót do starego stylu i sposobu życia jest w jakiejś bliżej nie określonej przyszłości. Wielu nie wierzyło i nadal nie wierzy, że świat stanął w miejscu i jest przerażony , że dobowym wyznacznikiem Naszej egzystencji jest liczba zgonów. Żyjemy jak w loterii licząc , że to zło Nas nie dotknie, ale to już 10- y miesiąc życia na krawędzi i na granicy wytrzymałości psychicznej. W marcu kiedy to się zaczęło to nikt nie zdawał sobie sprawy z czym mamy do czynienia.Różnego rodzaju nakazy i obostrzenia nie zawsze były akceptowane przez wszystkich, ale nauczyliśmy się z tym żyć i stosować zalecenia. To mogło uratować wiele istnień ludzkich. W miesiącach wakacyjnych tak jakby pandemia odpuściła ale to było tylko pobożne życzenie. Jesienią powróciła ze zdwojoną siłą. A liczba dziennych zakażeń i zgonów po prostu przerażała. Polacy jednak jakoś nauczyli się z tym żyć, wzrosła społeczna odpowiedzialność nie tylko za siebie ale głównie za drugiego człowieka. Pracowaliśmy i żyliśmy stosując się do reżimu sanitarnego i przestrzegania prostych zasad związanych z higieną. W takiej rzeczywistości toczyło się życie publiczne, gospodarcze  i co najważniejsze dla ludzi aktywnych życie sportowe. Na wiosnę odbyła się XXIII edycja NL6 i ze względu na tego koronawirusa COVID -19 była w okrojonym składzie drużynowym, przerywana i przedłużona do końca lipca 2020r. Ale się jednak odbyła, organizatorzy zdobyli niezbędne doświadczenie i to miało procentować jesienią 2020. I tak też było. XXIV edycja nie była jakaś specjalna i nie różniła się znacznie od poprzednich. Wystartowało w EKSTRAKLASIE dziesięć drużyn : JOGA, EJSMOND, JR POGÓRZE, KP GRABÓWEK, ENERPOL, RUKOLA, DT CITY/FC CHYLONIA, NEVADA, CLASSIC oraz ŚLEDZIE. Jak zwykle rozegrano rundę zasadniczą w systemie każdy z każdym a następnie podzielono zespoły na grupę mistrzowską i grupę spadkową. Niestety w ostatnich sezonach chyba walka o pozostanie weszła Nam w krew bo w tym jesiennym sezonie nie było inaczej. Oczywiście mieliśmy niesamowitą szansę znalezienia się w grupie mistrzowskiej ale przegrane dwa mecze jedną bramką zepchnęły Nas do ulubionej już grupy. Oczywiście pozostała walka o pozostanie w ekstraklasie na kolejny sezon bez rozgrywania barażu. I to się udało z czego jesteśmy zadowoleni gdyż jako jedyna drużyna od początku rozgrywek zawsze byliśmy w EKSTRAKLASIE. A TO BĘDZIE JUŻ 25 EDYCJA ! JESTEM DUMNY Z NASZYCH ZAWODNIKÓW I SZCZĘŚLIWY ŻE TAK DŁUGO JESTEŚMY RAZEM. Mecz który o tym zadecydował to mecz z drużyną JOGA BONITA niezwykle doświadczony i groźny team. To potwierdziło bezpośrednie spotkanie na który JOGA stawiła się w niespotykanym składzie mobilizując swoich najlepszych zawodników. Oczywiście wielokrotnie byliśmy w takiej sytuacji więc to nie robiło na Nas wrażenia - należało grać i robić swoje. Ale co by nie mówić i pisać było to twarde spotkanie ale rozgrywane w ramach przepisów. Przecież znaliśmy się jak łyse konie i niejednokrotnie walczyliśmy twardo ze sobą. Do ostatnich chwil wynik oscylował wokół remisu ale ostatnie słowo należało do JR i mogliśmy wykonać taniec zwycięstwa. Naprawdę było to bardzo dobre spotkanie i każdy z zawodników JR spisał się na piątkę. BYLIŚMY DRUŻYNĄ. Jak pokazała niedaleka przyszłość drużyna JOGI rozegrała mecz barażowy z ekipą SKM -ki i niestety przegrała to spotkanie. Tak więc w EKSTRAKLASIE mamy nowy zespół a o jego sile i umiejętnościach przekonamy się już na wiosnę 2021 roku. Dla Nas czyli zespołu JR POGÓRZE granie na granicy EKSTRAKLASY i I-ej LIGI nie jest żadnym wstydem czy ujmą. Nasze pięć minut już minęło a gramy dla przyjemności jednak w EKSTRAKLASIE czy to się komuś podoba czy nie. Myślę, że są ludzie Nam nie przychylni i czekają na Nasze potknięcie, ale mam dla nich informację - JESZCZE NIE TERAZ !  Wyobrażam sobie rozgrywki NL6 zwłaszcza ekstraklasę bez ekipy JR - będą to jałowe, nijakie, bez kolorytu i polotu mecze. Na razie jeszcze jest moc i ochota na dalsze granie i nadal będzie słychać zawołanie - ,, KTO WYGRA MECZ - JR ...". Kończący sezon mecz pucharowy był tylko dopełnieniem tego nietypowego sezonu i JR POGÓRZE udaje się na zasłużony zimowy odpoczynek. DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZAWODNIKOM ZA TEN NIETYPOWY SEZON i DZIĘKUJĘ RÓWNIEŻ NASZYM KIBICOM, KTÓRZY BYLI Z NAMI NA DOBRE I NA ZŁE. TJR !!!

PS. niedługo podsumowanie całego roku w liczbach i statystykach. Zapraszam !   

 

Data 04.11.2020r.     godz. 21.30      JR POGÓRZE V CLASSIC       5:12   (2:2)

Skład: PACZKOWSKI - GAŁEK, WISZNIEWSKI, MAZUREK, KULTYS, A.ZIELIŃSKI - KIJANKA, FORMELA, KRZEMIŃSKI, STĘPIEŃ

Bramki:  2 Stępień, 1 Gałek, 1 Mazurek, 1 Krzemiński   

Data 10.11.2020r.       godz.20.30         JR POGÓRZE V KP GRABÓWEK  4:4 (2:2)

Skład: PACZKOWSKI  - GAŁEK, WISZNIEWSKI, MAZUREK, M.KOSICKI, BONA - KIJANKA, WYCHNOWSKI, BALBIER

Bramki: 2 Wychnowski, 1 Bona, 1 Gałek

Nie najlepsze Nasze wyniki w drugiej rundzie czyli w grupie spadkowej . Będzie trzeba pilnować się do ostatniego meczu, aby uratować się przed bezpośrednim spadkiem. Oczywiście świat czyli życie piłkarskie się na tym nie kończy i z przyjemnością można uprawiać i grać w futbolówkę w I-ej lidze, ale póki jest okazja i szansa należy walczyć do samego końca. Mecz z CLASSICEM wybitnie Nam nie wyszedł zwłaszcza w jego ostatnich fragmentach. Po prostu za szybko złożyliśmy broń popełniając masę błędów i do końca nie wierząc w korzystny wynik. A tak na marginesie do kibiców obserwujących zmagania w EKSTRAKLASIE - to się porobiło, aby sześciokrotny mistrz NL6 jakim jest ekipa Classicu grała w grupie spadkowej. No ale taka jest piłka i tak też czasami się zdarza. Natomiast mecz z KP Grabówkiem to już inna bajka, to bezpośrednie starcie o byt w ekstraklasie. Zespół RUKOLI  już raczej nie obroni swojej pozycji, więc walka o bezpośredni spadek drugiego zespołu i miejsce barażowe toczy się między KP GRABÓWKIEM, JOGĄ i JR POGÓRZE. Remis właściwie niczego nie rozwiązuje, ale też oba zespoły nadal mają szanse na unikniecie nawet barażu. Było to spotkanie bardzo zacięte, emocjonujące i pełne walki. Pomimo świadomości wielkości celu obie drużyny miały do siebie szacunek i  sędzia nie musiał pokazywać kartek. Czekamy na następne dwa spotkania z RUKOLĄ i JOGĄ a także na mecze pozostałe przy udziale CLASSICU, który właściwie będzie grał już dla Nas.

 

Data    23.10.2020r    godz.20.30     JR POGÓRZE V EJSMOND CLUB    6:7 (3:4)

Skład: WYCHNOWSKI - GAŁEK, M.KOSICKI, BONA, A.ZIELIŃSKI - FORMELA, KIJANKA, MAZUREK

Bramki: 2 Gałek, 2 Kosicki, 1 Wychnowski, 1 Mazurek

Data    26.10.2020r    godz.21.30     JR POGÓRZE V RUKOLA      2:3 (1:2)

Skład: PACZKOWSKI - GAŁEK, BONA, A.ZIELIŃSKI, KRZEMIŃSKI, MAZUREK, WISZNIEWSKI - FORMELA, KIJANKA, WYCHNOWSKI, STĘPIEŃ

Bramki: 1 Stępień, 1 Mazurek

Niestety sprawdził się scenariusz, który zakładał, że nie wejdziemy do grupy mistrzowskiej czyli do puli zespołów, które będą walczyły o tytuły. Nie muszę dodawać , że taka sytuacja ma miejsce od dłuższego czasu i nie jesteśmy w stanie się sprężyć , aby spokojnie zakończyć kolejna edycję. Być może tak już będzie, że niestety już jako drużyna nie dajemy rady , aby być w gronie najlepszych - ale jesteśmy zbyt silni aby spaść bezpośrednio. Ja z taką interpretacją się nie zgadzam, wiem i wierzę w zespół, że wrócimy na swoje miejsce. Potrzeba tak niewiele - wystarczy spojrzeć na dwa ostatnie spotkania. Przegrane tylko jedną bramką powodują że jesteśmy w innej sytuacji. Tylko jedną bramką. Ani w meczu z Ejsmondem, ani w meczu z Rukolą nie wolno było Nam przegrać. Chyba problem jest w głowach zawodników, gdyż swoboda z jaką tracimy bramki jest wprost przerażająca a sytuacje w których nie strzelamy bramek kompromitują poszczególnych zawodników. Oczywiście można powiedzieć, że się nic nie stało, że to tylko zabawa, że będzie lepiej, że damy radę. Tak - można te farmazony klepać, ale od tego nie buduje się atmosfery i takie wyniki po prostu każdego dołują. Mam jednak nadzieję, że również jesienny sezon 2020r zakończymy w ekstraklasie i to poprawi Nam humory. A więc głowa do góry i do roboty !!! TJR !!! 

   

Data 13.10.2020r       godz. 21.30       JR POGÓRZE V ŚLEDZIE     3:11 (2:6)

Skład: PACZKOWSKI - GAŁEK, WISZNIEWSKI, M.KOSICKI, KRZEMIŃSKI, KULTYS, BONA -  A.ZIELIŃSKI, STĘPIEŃ, KIJANKA.

Bramki: 1 Wiszniewski, 1 Bona, 1 A.Zieliński

Data  19.10.2020r      godz. 20.30       JR POGÓRZE V JOGA BONITO  13:9 (6:5)

Skład: PACZKOWSKI - GAŁEK, M.KOSICKI, BONA, A.ZIELIŃSKI, WISZNIEWSKI - KIJANKA, FORMELA, STĘPIEŃ, WYCHNOWSKI

Bramki: 6 Wychnowski, 3 T.Stępień, 2 A.Zieliński, 1 Wiszniewski, 1 Formela 

Mogło by się wydawać, że ostatnie dwa zwycięstwa uśpiły zespół albo podeszliśmy na luzie do kolejnych. Nic z tego. Do każdego podeszliśmy niezwykle poważnie i mimo że jest w 50% zrealizowany plan to nie może Nas cieszyć sama gra i postawa zespołu. Jedynie co nie szwankowało to dobry skład personalny w obu spotkaniach gwarantujący dobre granie, ale tak się nie stało.  W pierwszym meczu zawiodło wszystko, jeden zawodnik przeciwników robił z Naszą drużyną co chciał. W miarę upływających minut zdawaliśmy sobie sprawę, że nic nie zdziałamy a jedyną myślą była ta o końcowym gwizdku i aby przegrać jak najmniejszym stosunkiem bramkowym.  To się nie udało bo dwucyfrowy wynik straconych bramek po prostu prestiżu nie przynosi. Było nie było to spotkanie mamy za sobą i trochę zachwiał się Nasz plan co do zdobyczy punktowej i dostania się do grupy mistrzowskiej. Jednak nie tracimy nadzieji w kolejnych spotkaniach, ale liczą się już tylko zwycięstwa. Dlatego też kolejne spotkanie z JOGĄ należało bezwzględnie wygrać i przygotowywać się do dwóch pozostałych. Początek spotkania rewelacyjny- gdzieś około piątej minuty prowadzimy 3:0. No przecież nic nie może się stać, jest kwestią czasu kiedy zaczną padać kolejne bramki. I tak też się dzieje tylko, że w odwrotną stronę. Bodajże w kolejnych 5/6 minutach Joga strzela cztery bramki i wychodzi na prowadzenie 4:3. W szeregach JR lekka konsternacja, co się dzieje, jak do tego doszło? Ale nie spuszczamy głów, ruszamy do ataku, trzeba odrabiać. UDAJE SIĘ !!! Ale nie przychodzi to łatwo. Prowadzimy 9:7, 10:8, ale Joga nie odpuszcza, jest 11:9 i już mało czasu do zakończenia spotkania. Podkręcamy tempo i padają kolejne dwie bramki. Wynik 13:9 w pełni Nas satysfakcjonuje chociaż błędy w obronie i ilość traconych bramek jest zatrważająca. Mam nadzieję, że te mankamenty usuniemy z Naszej gry i plan na najbliższe spotkania zostanie zrealizowany. A brzmi on - PEŁNA PULA PUNKTOWA. i TEGO ŻYCZĘ DRUŻYNIE. 

 

Data 30.09.2020r       godz.21.30  JR POGÓRZE v  CLASSIC RUMIA  5:4 (3:3)

SKŁAD: PACZKOWSKI - GAŁEK, BONA, M.KOSICKI, WISZNIEWSKI -  WYCHNOWSKI, BALBIER, KRZEMIŃSKI, STĘPIEŃ

Bramki: 2 Krzemiński, 1 Balbier, 1 Kosicki, 1 Stępień

Data  06.10.2020r     godz. 20.30    JR POGÓRZE V KP GRABÓWEK  5:3 (4:0)

SKŁAD: PACZKOWSKI - GAŁEK, BONA, A.ZIELIŃSKI, MAZUREK, M.KOSICKI, KULTYS - WYCHNOWSKI, FORMELA, KRZEMIŃSKI, BALBIER

Bramki: 2 Gałek, 1 Balbier, 1 Wychnowski, 1 Krzemiński

Po trzech porażkach z tuzami rozgrywek Ekstraklasy czyli ekipami ENERPOLU, SALOSU/NEVADY i DTCITY/CHYLONIA drużyna  JR POGÓRZE nie składała broni ani nie była załamana. Naprawdę dobra gra w tych meczach musiała zaowocować w następnych spotkaniach  i tak też się stało. Wszyscy wiemy, że w pierwszej rundzie gra toczy się o podział na grupę mistrzowską i spadkową. Skoro wymienione wyżej trzy zespoły raczej w 90% znajdą się w grupie mistrzowskiej to walka pozostaje o kolejne dwa miejsca. A pretendentów do tych dwóch miejsc jest siedem zespołów i mniej więcej o równym poziomie i równych szansach. Dlatego też nie można sobie pozwolić na jakieś rozprężenie a przez to na stratę punktów. Każda zdobycz w tej fazie rozgrywek będzie na wagę złota. Na tej drodze do pierwszej piątki Naszym pierwszym przeciwnikiem była drużyna CLASSICU, wielokrotny mistrz tych rozgrywek i niezwykle wymagający przeciwnik.  Oczywiście ekipa CLASSICU jest po małym retuszu i jakby zaczyna od początku, ale zawsze to groźny i niebezpieczny przeciwnik. Również nadal obowiązuje maksyma, że mistrzostwo zobowiązuje i drużyny tej nie wolno lekceważyć. Tym bardziej, że mamy z tą drużyną rachunki do wyrównania. Przez ostatnie sezony, kiedy to byliśmy w odwrocie CLASSIC spokojnie kasował na Nas trzy punkty i trudno było Nam się przeciwstawić. Ale kiedyś nawet najlepsza seria się kończy, role się odwracają i może nastąpić inna rzeczywistość. Gołym okiem widać, że Classic jakby pikował w dół a JR POGÓRZE zmierza lekko ku górze. Dlatego też zdobyte trzy punkty na tej drużynie są niezwykle cenne w kontekście rywalizacji - przy równej ilości punktów liczy się bezpośrednie spotkanie. Drugim niezwykle ważnym meczem była rywalizacja z KP GRABÓWEK czyli Naszym odwiecznym rywalem. W tej rywalizacji raz było się na dole raz na górze, ale w ważnych spotkaniach wychodziliśmy obronną ręką. FC GRABÓWEK po prostu często balansował między EKSTRAKLASĄ a I-ą LIGĄ a mimo to jest ekipą nieobliczalną mogącą sprawić zaskakującą niespodziankę. Dlatego też podeszliśmy do tego spotkanie również niezwykle skoncentrowani  z jasno określonym celem - WYGRANA ! Całe 50 minut meczu to była walka o wynik i prowadzenie, dlatego też szybkie cztery bramki były niezwykle istotne dla końcowego wyniku. Grabówek się nie poddawał - wygrał drugą połowę 3:1, i z ulgą przyjęliśmy gwizdek kończący spotkanie. Radość była duża, ale zdajemy sobie sprawę, że jeszcze czeka Nas wyboista droga. Na końcu tej drogi może być sympatyczna niespodzianka. Teraz we wtorek 13.10. czeka naprawdę trudny przeciwnik jakim jest team ŚLEDZI, ale mam nadzieję na dobre wiadomości.