Rumska Liga Halowa - 1 miejsce...;)

13.02.2016r   SOBOTA  godz.  18.30, hala RUMIA  JR POGÓRZE  v  FC RUMIA/ ARKOWCY     3:2  (2:2)

Skład JR: BERGAŃSKI - D.MOTYL, PANASIUK, PIEPRZYK, KIJANKA, KOWALSKI
link do zdjęć: PIERWSZA W HISTORII DRUŻYNY JR POGÓRZE NAGRODA "FAIR PLAY"
Bramki:  1 Motyl,  1 Kijanka, 1 Pieprzyk

W tytule komentarza spreparowanego przez kolegę Krzysztofa Kijankę wybrzmiał żart jakoby to JR zakończyło zmagania w RUMSKIEJ LIDZE HALOWEJ na pierwszym miejscu. Owszem zajęliśmy  I-sze miejsce, ale jako drużyna grająca ,,fair play" tzn., w całych rozgrywkach otrzymaliśmy najmniej żółtych kartek, bo tylko cztery. To wręcz niewiarygodne. Było to możliwe między innymi dlatego, że prawie nie grał z Nami Dąbek (którego pozdrawiamy). A tak na poważnie to całe te rozgrywki Nam nie wyszły, głównie ze względu na fatalną sytuacje kadrową . W każdym meczu był inny skład, a wielokrotnie zastanawiałem się czy nie oddać walkowera. Dzięki niektórym zawodnikom z ekipy SYMPATICO wielokrotnie mogliśmy rozegrać mecz z honorem stawiając się na rumskim parkiecie. Ostatnie trzy spotkania, które Nam nie wyszły to znaczy porażka z MŁODZIKAMI, porażka z EURO -POLEM i fatalny remis z ekipą PÓŁWYSPU wykazały nie tylko braki w poszczególnych meczach, ale przede wszystkim została odebrana ochota na to sobotnie spotkanie kończące w tym roku rozgrywki w tej halowej lidze. Ręce opadają, że nie można było zebrać ośmiu zdrowych i chętnych do gry zawodników. Grypa, kontuzje, praca, wyjazdy przetrzebiły maksymalnie drużynę a trzeba było przeciwstawić się całkiem niezłej ekipie. DZIĘKUJĘ NIEZWYKLE SERDECZNIE CAŁEJ SZÓSTCE, KTÓRA STAWIŁA SIĘ NA MECZU NIE TYLKO ABY POWALCZYĆ ALE RÓWNIEŻ WALCZYĆ O DOBRE IMIĘ JR. I TO SIĘ UDAŁO  !!!  Jeszcze nigdy szatnia tak nie żyła zmotywowana do gry, nikt nie dopuszczał myśli o przegranej. Wszystko układało się bardzo dobrze a tu nagle niekorzystny wynik 0:2. Ale nie załamujemy rąk - doskonałą grę Damian Motyl pieczętuje bramką a w chwilę potem Krzysztof Kijanka strzałem z prezesa wyrównuje stan na 2:2. Koniec pierwszej połowy, regenerujemy siły, łapiemy oddech i wychodzimy tylko z jednym celem - wygrać spotkanie. Sytuacje bramkowe miał każdy z zawodników a Paweł Bergański odbierał ochotę na grę przeciwnikom. I nagle przychodzi ta cudowna chwila w której Jacek Pieprzyk wiąże w polu karnym dwóch zawodników i przerzuca piłkę nad leżącym bramkarzem. Jest 3:2 dla Nas i niedużo czasu do końca meczu . Ale to właśnie w tym czasie drużyna pokazała charakter - nie było odpuszczenia pomimo ubytku sił. I właśnie dlatego zgarnęliśmy nagrodę w postaci zwycięstwa. Radości i poklepywania w szatni nie było końca, strzelano foty i rozdawano uśmiechy. Było widać, że ta mała grupa kolegów wykonała kawał dobrej roboty, że rozegrała jedno z najlepszych spotkań i że piłka może jednak dostarczyć wiele wrażeń i przyjemności. TJR !!! 

Komentarze (0)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."