JR Pogórze v Chopina Wejherowo 5:2

JR Pogórze v Chopina Wejherowo 5:2


Zanim przejdę do opisu dzisiejszego spotkania z drużyną Chopina Wejherowo w ramach rozgrywanego Zimowego  Pucharu Ligi chciałbym w kilku słowach opisać wydarzenia z ostatniego meczu w lidze halowej w Przodkowie. Właściwie powinniśmy przemilczeć to co się działo w niedzielę na tamtejszym parkiecie, ale dokładne informacje należą się nie tylko członkom zespołu, ale również Naszym sympatykom i kibicom. Po raz pierwszy w historii istnienia Naszego zespołu nie dokończyliśmy meczu i po 10 minutach drugiej połowy zeszliśmy z parkietu. Zmusiła Nas do tego sytuacja a właściwie perfidne sędziowanie i to nie tylko w tym meczu. Właściwie sami sobie jesteśmy winni, gdyż nikt Nas nie zmuszał do grania w tej lidze (nie rzucę żadnym epitetem). Do tej pory przez wiele lat z przyjemnością spotykaliśmy się na przodkowskiej hali, gdyż organizacyjnie nie można było nic zarzucić (ładna hala, bliski dojazd, przestronne szatnie, ciepła woda). Już w sezonie 2002/2003 jeszcze w barwach JR TRÓJMIASTO stawialiśmy tam pierwsze kroki - pozostał więc sentyment. Ale ostatnio powoli coś się psuło przede wszystkim za sprawą mądrych organizatorów i kiepskich sędziów. Wśród arbitrów byli tacy, którzy przepisów futsalu uczyli się podczas meczu. Paranoja. Liga ta należała zawsze do najdroższych, ale tamtejszych działaczy to nie obchodziło. Oni byli najważniejsi. ŚMIECH NA SALI.  I My jako drużyna zauważyliśmy to jako ostatni.  W tym roku nie można było zebrać ekip do rozgrywek drugiej ligi, a skład pierwszej to po prostu skład z łapanki. I wyniki sportowe nie mają tu żadnego znaczenia. Pomiędzy drużynami panowała sportowa atmosfera i nikt do nikogo nie miał pretensji. Jednak mądrzejsi od Nas zrezygnowali wcześniej z ligowych potyczek. Z jakiś przyczyn wcześniej zabrakło A&B Drop, później Norwoodu Rusocin, a ostatnio Sagi Gdynia, Leo Lniska czy Maniary Gdańsk. Tylko My wierzyliśmy, że uczciwie zakończymy te rozgrywki. Jednak tak się nie stało, gdyż mieliśmy wrażenie że w każdej kolejce z jakiś powodów utrudnia Nam się grę. Nie będę opisywał rozmów z tzw. organizatorami, bo szkoda słów na kopanie się z koniem. Jednym słowem w ostatnim meczu czara goryczy się przelała, zeszliśmy z boiska i mam wrażenie, że goście z Przodkowa są zadowoleni. Jednocześnie zaznaczam, że nie graliśmy za darmo - więc nie damy się dymać w perfidny sposób. Tym osobom, którzy firmują swoim nazwiskiem tamtejszą ligę życzę pomyślności i powodzenia w dalszym funkcjonowaniu, ale z futsalem niech dadzą sobie spokój. 

JR POGÓRZE  v  CHOPINA WEJHEROWO     5:2

W meczu grali: Bergański - Kosicki, Szumlas, Motyl, Kurdziel (2br), Mazurek  -  Dąbrowski (3br), Kijanka, D.Piątkowski

Po burzliwych wydarzeniach związanych z grą w lidze w Przodkowie przyszedł czas na grę w ćwierćfinale w Zimowym Pucharze ligi na sztucznej nawierzchni na obiektach ,,CHECZY".  Zanim przejdę do właściwego opisu meczu chciałbym przedstawić sytuację drużyny na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem. Ale to już chyba tradycja, że im większe kłopoty tym większa mobilizacja. Ale aby grać na odpowiednim poziomie należy mieć wartościowych zmienników i szeroką kadrę. Nam na razie się udaje trzymać odpowiedni poziom pomimo wielu kłopotów i trudności kadrowych. Wiedziałem, że nie będzie mógł grać Tomek Piątkowski z powodu grypy- więc gdyby zabrakło Bergama to byłby problem w obsadzie bramki. Nieobecność zgłasza Malinowski i Kurdybelski, Kultys przygotowuje się do egzaminu, Godlewski kontuzja, Stępień kontuzja, Gołdyn kontuzja, Kowalski praca, Frankowski w tym turnieju wspomaga inną drużynę, Bartkowiak czeka na zabieg w kolanie. Udaje się Nam złożyć ekipę z pozostałych przy zdrowiu zawodników (chociaż nie do końca -Dąbek i Steryd stany podgorączkowe,Kurdziel kłopoty z prawą nogą, a Hiszpan nie może jeszcze grać na pełnych obrotach). Z CAŁEJ EKIPY TYLKO W PEŁNI SIŁ BYŁ BERGAM, KIJEK, MOTYL, MAZUREK.  I w takim stanie drużyna JR przystępuje do meczu z bardzo silną ekipą CHOPINA WEJHEROWO. Nie ma tu słowa przesady- skoro ta drużyna znalazła się na tym etapie rozgrywek musiała coś sobą prezentować. I to udowadniała w każdej minucie meczu. Co prawda JR po dobrej i uważnej grze prowadziło po strzałach Dąbka i Croucha 2:0, ale chłopaki z Wejherowa chwycili wiatr w żagle po strzeleniu kontaktowej bramki. Jednak w dobrej dyspozycji jest Dąbek, który strzela na 3:1 , a wejherowianie nie chcą się odczepić  strzelając swoja druga bramkę. Tym razem nie możemy takiej szansy wypuścić z rąk a zwłaszcza z nóg i Crouch strzela swoją drugą bramkę na 4:2 a dobrze usposobiony strzelecko tego dnia Dąbek ustala wynik meczu na 5:2. Pod koniec drugiej połowy gracze CHOPINA trochę się zagotowali i doszło do małych przepychanek, ale zanim okrzepną w EKSTRAKLASIE jeszcze będą musieli przełknąć niejedną gorzką pigułkę. Z JR nie można wygrać na stojąco i bez walki. Bardzo dobrą partię w tym meczu rozegrali Kosicki i Szumlas udowadniając swoją przydatność dla drużyny jak również po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazał się   Damian Motyl. Paweł Bergański ze stoickim spokojem wyłapywał wszystkie piłki lecące w światło bramki udowadniając,że dobry bramkarz to przynajmniej 50% zwycięstwa. Kolejny mecz to już półfinał - środa godz.20.00

JR POGÓRZE  -  zwycięzca BABILON /1929

EJSMOND CLUB - ZMARNOWANE TALENTY

Komentarze (6)
  • kijek
    Co do meczu w Pucharze Zimowym to rozegraliśmy bardzo przyzwoite spotkanie (pomimo braków kadrowych). Drużyna Chopina Wejherowo pokazała się z dobrej strony i wcale nie było lekko na co mógłby wskazywać wynik 5:2. Czekamy na środowego rywala i zobaczymy jak uda mam się zakończyć tegoroczną edycję PZ.
  • Janusz Rodziewicz
    Do opisów wydarzeń z Przodkowa nie ma co wracać, ani zawracać sobie głowę. Dziwię się jedynie, że drużyna Sosnowskiego staje się sędzią w sprawie. Ale skoro wszystko wiedzą lepiej to niech Im parkiet lekkim będzie
  • Janusz Rodziewicz
    Jeszcze jeden komentarz gwoli wyjaśnienia sytuacji zaistniałej w Przodkowie, również dla komentujących tę sytuację drużyn Sosnowski czy Kominiarz. Organizatorzy twierdzą o niezrozumiałym zachowaniu drużyny JR - i to jest właśnie cynizm. Przypominam,że przegrywaliśmy sportowo 0:1 i perfidne zachowanie sędziego uznające bramkę na 2:0 przelało czarę goryczy. Nie pozwolimy się okradać przez małych ludzi i tyle w tym temacie. Chyba już ostatecznie.
  • Seba
    Panowie. Komentarz na stronie Sosnowskiego był w sumie napisany na nasz własny użytek i paru znajomych wpadających na naszą stronkę. Nie piszcie więc, że staramy się byc arbitrami w jakiejkolwiek sprawie bo tak nie jest. Opisaliśmy sobie w relacji z meczu sytuację tak jak wyglądała ona z naszej perspektywy i tyle, a fakt, że znalazło się to na stronie Murkamu dosyc nas zaskoczył. Dodam, że częśc komentarzy pisana na stronie nie jest napisana przez nas gdyż komentowac może sobie kto zechce bez konieczności logowania, dotyczy to głównie Pana "znajomego"
    Pozdrawiam

  • Gilotyna
    Panowie
    Że zeszliśmy z boiska to jest nasz błąd.....że sędzia nas oszukał....tak się zastanawiam w tej edycji nie pierwszy raz( po prostu coraz słabsi sędziowie przyjeżdżają do Przodkowa) Nie wiem z czyjego powodu może Pan organizator dużo obiecuje i nie dotrzymuje słowa ( w poprzedniej edycji ligi zostały oszukane wszystkie zespoły a organizator na zebraniu przed ligą stwierdził że zapomniał chodzi o konkurs na najlepiej ubrany zespół.....dla mnie śmiech na sali) Na tym samym zebraniu zostały ustalone zasady rozgrywek : faza wstępna,potem play offy, i koniec ligi 27lutego.....z tych postulatów tylko to rzeczywistością jest faza wstępna....a o reiście organizator zapomniał jak zwykle....jest to starszy Pan widocznie trzeba mu wybaczyć :) a jeszcze jeden fenomen ligi "OBUSTRONNY WALKOWER" o takim czymś jeszcze nie słyszałem ale młody jestem.
    A jak dowiedzieliśmy się zmianie zasad rozgrywek powinniśmy się wycofać z rozgrywek.(mecz z WODOMEX nie powinien się odbyć i kolejne oczywiście też) Bonie wolno zmieniać zasad bo niby tak będzie lepiej!!!! Moja skromna osoba czuje się oszukana przez organizatorów ligi!!!!!
    Pozdrawiam
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."