Lekkie rozczarowanie dla JR

Data 13.10.2020r       godz. 21.30       JR POGÓRZE V ŚLEDZIE     3:11 (2:6)

Skład: PACZKOWSKI - GAŁEK, WISZNIEWSKI, M.KOSICKI, KRZEMIŃSKI, KULTYS, BONA -  A.ZIELIŃSKI, STĘPIEŃ, KIJANKA.

Bramki: 1 Wiszniewski, 1 Bona, 1 A.Zieliński

Data  19.10.2020r      godz. 20.30       JR POGÓRZE V JOGA BONITO  13:9 (6:5)

Skład: PACZKOWSKI - GAŁEK, M.KOSICKI, BONA, A.ZIELIŃSKI, WISZNIEWSKI - KIJANKA, FORMELA, STĘPIEŃ, WYCHNOWSKI

Bramki: 6 Wychnowski, 3 T.Stępień, 2 A.Zieliński, 1 Wiszniewski, 1 Formela 

Mogło by się wydawać, że ostatnie dwa zwycięstwa uśpiły zespół albo podeszliśmy na luzie do kolejnych. Nic z tego. Do każdego podeszliśmy niezwykle poważnie i mimo że jest w 50% zrealizowany plan to nie może Nas cieszyć sama gra i postawa zespołu. Jedynie co nie szwankowało to dobry skład personalny w obu spotkaniach gwarantujący dobre granie, ale tak się nie stało.  W pierwszym meczu zawiodło wszystko, jeden zawodnik przeciwników robił z Naszą drużyną co chciał. W miarę upływających minut zdawaliśmy sobie sprawę, że nic nie zdziałamy a jedyną myślą była ta o końcowym gwizdku i aby przegrać jak najmniejszym stosunkiem bramkowym.  To się nie udało bo dwucyfrowy wynik straconych bramek po prostu prestiżu nie przynosi. Było nie było to spotkanie mamy za sobą i trochę zachwiał się Nasz plan co do zdobyczy punktowej i dostania się do grupy mistrzowskiej. Jednak nie tracimy nadzieji w kolejnych spotkaniach, ale liczą się już tylko zwycięstwa. Dlatego też kolejne spotkanie z JOGĄ należało bezwzględnie wygrać i przygotowywać się do dwóch pozostałych. Początek spotkania rewelacyjny- gdzieś około piątej minuty prowadzimy 3:0. No przecież nic nie może się stać, jest kwestią czasu kiedy zaczną padać kolejne bramki. I tak też się dzieje tylko, że w odwrotną stronę. Bodajże w kolejnych 5/6 minutach Joga strzela cztery bramki i wychodzi na prowadzenie 4:3. W szeregach JR lekka konsternacja, co się dzieje, jak do tego doszło? Ale nie spuszczamy głów, ruszamy do ataku, trzeba odrabiać. UDAJE SIĘ !!! Ale nie przychodzi to łatwo. Prowadzimy 9:7, 10:8, ale Joga nie odpuszcza, jest 11:9 i już mało czasu do zakończenia spotkania. Podkręcamy tempo i padają kolejne dwie bramki. Wynik 13:9 w pełni Nas satysfakcjonuje chociaż błędy w obronie i ilość traconych bramek jest zatrważająca. Mam nadzieję, że te mankamenty usuniemy z Naszej gry i plan na najbliższe spotkania zostanie zrealizowany. A brzmi on - PEŁNA PULA PUNKTOWA. i TEGO ŻYCZĘ DRUŻYNIE. 

Komentarze (0)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."