JR POGÓRZE

JR POGÓRZE

Koniec rozgrywek dla JR POGÓRZE

Data   07.12.2016r    godz.  20.30   JR POGÓRZE  v  DT CITY    7:17  (3:9)

Skład; PACZKOWSKI - M.MASZOTA, DĄBROWSKI, KOMOROWSKI, RACHWAŁ - MALINOWSKI , M.KOSICKI

Bramki: 2 Dąbrowski, 2 Malinowski, 2 Kosicki, 1 Rachwał

Data  08.12.2016r     godz.  20.30    JR POGÓRZE  v  KP GRABÓWEK   4:5  (3:2)

Skład: PACZKOWSKI -  D.MOTYL , M.MASZOTA, PROKOPOWICZ - DĄBROWSKI, KRÓL

Bramki: 4 Król

Data  09.12.2016r      godz.21.30    JR SYMPATICO  V  PROSTE HISTORIE   6:4  (2:3)

Skład: BERGAŃSKI - SIARKOWSKI, OSTROWSKI, IWAŃSKI, BUDZIŃSKI - NESTEZIUK, LISEWSKI

Bramki:  4 Lisowski, 1 Nesteziuk, 1 Siarkowski

Dla zespołu JR POGÓRZE sezon jesiennych rozgrywek NL6 już się zakończył. Dotarliśmy do końca w niezbyt dobrej kondycji psychicznej i fizycznej, ale honorowo. Kłopoty kadrowe na skutek różnych zawirowań nie pozwoliły na dokonanie czegoś więcej. Jednak prawdopodobnie piąte miejsce na koniec rozgrywek w grupie mistrzowskiej w zaistniałej sytuacji jest naprawdę dobrym miejscem. Tylko My wiemy z czym się zmagaliśmy i jak było ciężko i trudno w każdym meczu zwłaszcza w fazie końcowej. Nie będę więcej opisywał trudnej sytuacji, gdyż to jest tylko Nasza sprawa. Chciałbym serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy wystąpili w ostatnich dwóch meczach i pokazali co jest dla Nich ważne. Tak naprawdę wyniki w końcówce nie mogły być inne, ale liczyło się podejście i sama świadomość ciężkiej sytuacji. Wiem, że na tych ludzi można liczyć i tylko z Nimi można coś zbudować. Będziemy starali się wzmocnić zespół i naprawić to co nie funkcjonowało. Wierzę w zespół i mam nadzieję, że jeszcze JR POGÓRZE da znać o sobie.

JR SYMPATICO rozegrało zaległe spotkanie z ekipą PROSTYCH HISTORII i trzeba uczciwie powiedzieć, że nie było łatwo. Jednak w miarę upływu czasu i powolnego odrabiania strat wyszło na prowadzenie, kończąc zwycięstwem czternaste spotkanie. Gratulujemy postawy i gratulujemy awansu !

 

Awaria strony internetowej

ŚRODA  07.12.2016r    godz. 20.30   JR POGÓRZE  v  DT CITY, zbiórka  20.00

CZWARTEK  08.12.2016r   godz.  20.30    JR POGÓRZE  V  FC GRABÓWEK, każdy dojeżdza we własnym zakresie

Przez ostatnie kilka dni mieliśmy awarię Naszej strony internetowej przez co nie mogliśmy na bieżąco zrelacjonować meczy z udziałem JR POGÓRZA i JR SYMPATICO. Z braku czasu podajemy tylko suche wyniki oraz składy i bramki

 Data  01.12.2016r     JR POGÓRZE  v  OBŁUŻE     3:6  (2:1)

Skład: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, DĄBROWSKI, KOMOROWSKI - KIJANKA, WYCHNOWSKI, M.KOSICKI

Bramki: 1 Kijanka, 1 Dąbrowski, 1 Wychnowski 

Data   05.12.2016r       JR SYMPATICO  V DRINK TEAM    7:4 (1:3)

Skład: BERGAŃSKI - IWAŃSKI, BUDZIŃSKI, TRAUT, OSTROWSKI - SIARKOWSKI, NESTEZIUK, LANGOWSKI

Bramki: 3 Nesteziuk, 2 Iwański, 1 Traut, 1 Budziński

 

Grudzień czas zacząć

DATA 02.12.2016r PIĄTEK godz. 20.00 GIERKA NA SALI. ZAPRASZAMY !!!

Czas płynie nieubłaganie. Jeszcze niedawno czuć było piękne sierpniowe powietrze a słońce i końcówka lata towarzyszyła Nam w rozgrywkach. Powoli zbliżamy się do ostatecznych rozstrzygnięć w nieco innej scenerii. Przed Nami po trzy mecze i będziemy mogli myśleć o zbliżających się świętach i chwili odpoczynku. Ale póki co trzeba skoncentrować się na czekających Nas meczach i rozegrać je tak , abyśmy mogli spojrzeć sobie w oczy i być zadowolonym z wykonanej roboty. JR POGÓRZE rozegra niezwykle istotne spotkanie dla ukŁadu tabeli z drużyną OBŁUŻA, natomiast JR SYMPATICO w tym tygodniu nie rozgrywa ligowego spotkania.

NIEDZIELA 27.11.2016 godz. 18.00 mecz pucharowy JR SYMPATICO v DĘBOGÓRZE 8:1 (3:1)

Skład: BERGAŃSKI - IWAŃSKI, LISOWSKI, BUDZIŃSKI, GUMOWSKI - NESTEZIUK, LANGOWSKI, M.MOTYL, WÓLCZYŃSKI

Bramki: 3 Lisowski, 2 Iwański, 1 Langowski, 1 Motyl, 1 Budziński

Konfrontacja III-cio ligowca z II-go ligowcem okazała się korzystna dla zespołu SYMPATICO. Zespół ten nie zwalnia tempa i wiosną przyszłego roku będzie mógł się zmierzyć z zespołami pierwszoligowymi. Niedzielne spotkanie prowadzone było cały czas pod dyktando SYMPATICO i kwestią była tylko ilość bramek jaką zaaplikują przeciwnikowi . W tym tygodniu nie zobaczymy SYMPATICO w akcji, gdyż Ich mecz został przełożony na inny termin.

 

Pracowita końcówka jesieni

Jeszcze 4 mecze i będzie można pożegnać się z jesienią na boiskach CHECZY sezonu 2016r. Ale te mecze trzeba dograć i to w jak najlepszym stylu. JR POGÓRZE i JR SYMPATICO mają o co walczyć. Ten pierwszy zespół nadal ma szanse na podium w EKSTRAKLASIE a ten drugi nie tylko wywalczyć awans do II-ej ligi, ale rozgrywki może zakończyć bez porażki. ZAPRASZAMY !!!

DATA środa 23.11.2016r  godz. 21.00  JR SYMPATICO v FILIAR 13 : 3  (7:1)

Skład: BERGAŃSKI - SIARKOWSKI, TRAUT, BUDZIŃSKI, LISOWSKI - IWAŃSKI, NESTEZIUK, LANGOWSKI

Bramki: 4 Iwański, 3 Nesteziuk, 3 Budziński, 1 Langowski, 1 Lisowski, 1 Traut

To był dobry tydzień dla zespołów spod znaku JR - pełna pula punktów może cieszyć nie tylko osoby odpowiedzialne za zespoły, ale również samych zawodników i przede wszystkim kibiców. Oczywiście ranga samych meczów była niepodważalnie inna zwłaszcza w EKSTRAKLASIE, ale liczy się końcowy wynik i dodatnie emocje. Tak właściwie to o meczu SYMPATICO nie da się wiele napisać, gdyż już na swojej drodze do II- ej ligi nie mają trudnych przeciwników. Najtrudniejsze mecze SYMPATICO ma już za sobą i teraz w każdym meczu jest tylko kwestia ilości bramek jaką zaaplikują kolejnemu przeciwnikowi. Nie inaczej było w ostatnim meczu z drużyną FILIARU. Nie mogło być inaczej skoro zmierzyła się pierwsza drużyna z ostatnią. Lekkim ostrzeżeniem może być fakt, że przeciwnicy mieli tylko jednego zmiennika a potrafili strzelić trzy bramki i nie wykorzystali kilka świetnych sytuacji. Z lepszym przeciwnikiem już tak swobodnie nie będzie. Dlatego też w każdym meczu trzeba grać odpowiedzialnie nie wdając się w jakieś zawiłe zagrania tak , aby nie stwarzać potencjalnego zagrożenia. W niedzielę o 18.00 czeka drużynę JR SYMPATICO mecz pucharowy z ekipą DĘBOGÓRZA - więc serdecznie zapraszamy na ten mecz.

 

Czwartek  24.11.2016r  godz.21.30  JR POGÓRZE V CLASSIC  5:4 (4:1)

Skład: PACZKOWSKI - KULTYS, MALINOWSKI, DĄBROWSKI, PROKOPOWICZ - WYCHNOWSKI, KIJANKA, KRÓL

Bramki: 1 Kultys, 1 Kijanka, 1 Malinowski, 1 Wychnowski, 1 Dąbrowski

Na taki mecz i w takim wykonaniu warto czekać kilka tygodni a nawet miesięcy. Bezwzględnie było to najlepsze spotkanie w wykonaniu JR w tym roku kalendarzowym. Kiedy rozpoczynaliśmy jesienny sezon 2016 zwracałem uwagę, że po nieudanym wiosennym sezonie najważniejsze będzie każde najbliższe spotkanie , a priorytetem będzie awans do pierwszej szóstki rozgrywek ekstraklasowych. I ten cel udało się zrealizować a nawet pojawiła się szansa jednego z miejsc na podium. Różne to były spotkania i różne wyniki aż do tego czwartkowego meczu. Mieliśmy jako drużyna coś do udowodnienia i to nie tylko sobie. Ale przez cały sezon zmagamy się z mniejszymi i większymi problemami, które mają wpływ na jakość Naszej gry. Nie inaczej było w tym meczu. Przed spotkaniem akurat w tym czasie, w tym tygodniu , w tym dniu nie mogą być z Nami: Damian Motyl (praca za granicą), Paweł Mazurek (pobyt za granicą), Michał Maszota (służba), Maciej Kosicki (służba), Łukasz Kolenda (choroba) a Łukasz Król w pierwszej połowie opuszcza plac gry z powodu niedoleczonej kontuzji. PO PROSTU MASAKRA!!! Parafrazując klasyczne powiedzenie ,,jak żyć Panie Premierze" można powiedzieć ,, jak grać Panie Trenerze". Były znany kadrowicz Jacek Krzynówek odpowiedział by ,,do przodu Panie Trenerze, tylko do przodu". I to chyba bylo Nasze najlepsze wyjście z zaistniałej sytuacji. Oddalić niebezpieczeństwo pod wlasną bramką i starać się nękać przeciwnika. I ta taktyka zdała egzamin. Ale kiedy przejdę do dalszego opisu chciałbym przytoczyć pewien fakt z przeszłości. Siedemnaście lat temu moja szkolna drużyna znalazła się w finale pilkarskich Mistrzostw Gdyni. Za przeciwnika mieliśmy jedną z najlepszych druzyn nie tylko w Naszym województwie, ale również w Polsce jaką była ekipa Bałtyku z kadrowiczami w składzie. Tuż przed rozpoczęciem spotkania podszedł do mnie kapitan KRZYSZTOF KIJANKA i powiedział, że ma przeczucie, że pokonamy ten zespół. I pokonaliśmy Ich 4:1. Było to cudowne uczucie i niesamowita radość. Po siedemnastu latach w meczu w którym jesteśmy zdziesiątkowani tenże sam Krzysztof Kijanka podchodzi do mnie i mówi ,, Panie Janku mam przeczucie, że dzisiaj wygramy". I WYGRALIśMY. WIZJONER !!! I ponownie było to cudowne uczucie i niesamowita radość. I mimo, że parę osób nie było w składzie to tworzyliśmy drużynę jaką dawno nie byliśmy. Każdy wiedział co robi, walczył za dwóch, asekurował kolegę. Pierwsza połowa to koncert w Naszym wykonaniu. Wynik 4:1 jak najbardziej zasłużony. W drugiej połowie przeżywaliśmy ciężkie chwile, ale wyszliśmy z tego starcia obronną ręką i mogliśmy się cieszyć z wykonania kawałka dobrej roboty. Wszyscy zawodnicy JR zasłużyli na słowa podziękowania a zawodnikiem spotkania został Nasz bramkarz BARTEK PACZKOWSKI, który był po prostu rewelacyjny. Przed Naszą drużyną jeszcze trzy spotkania i życzę wszystkim, aby wrócili do zdrowia i abyśmy razem przeżywali wspaniałe chwile. T J R !!!

 

Środa JR Sympatico, czwartek gierka 18:30, piątek sala 20:00 ZAPRASZAMY !!!

Data 16.11.2016r     godz.20.00      JR SYMPATICO  v  EPO     23:4  (11:1)

SKŁAD: BERGAŃSKI - KANIA, LISOWSKI, OSTROWSKI, BUDZIŃSKI, TRAUT - RĄCZKA, SIARKOWSKI, M.MOTYL, NESTEZIUK, SMOLIŃSKI

Bramki: 6 Motyl, 6 Lisowski , 4 Nesteziuk, 2 Traut, 2 Ostrowski, 1 Smoliński

Jedenaste spotkanie SYMPATICO było tylko formalnością. Bez większego wysiłku zostały zainkasowane trzy punkty, tym bardziej że przeciwnik wystąpił bez zmienników. Brak jakiegokolwiek ryzyka pozwolił na występ w tym meczu młodego (stażem) i rzutkiego managera zespołu Jerzego Kani oraz energicznego kierownika Krzysztofa Rączki.  Jest szansa na pojawienie się tych zawodników w kolejnych spotkaniach. Jerzy Poczekaj propagandzista zespołu będzie miał wiele materiału do umieszczenia w jednym z portali społecznościowych. Do zobaczenia w środę w meczu z kolejnym silnym przeciwnikiem.

 W związku z przełożeniem  meczu JR POGÓRZE z DT CITY, aby zachować rytm meczowy - w czwartek wieczorem na Naszym boisku zostało rozegrane spotkanie towarzyskie. Kilku piłkarzy Naszej drużyny (nie wszyscy) zmierzyło się z młodą drużyną Mateusza Tararuja, która występuje w rozgrywkach PLAY ARENY. Trzeba uczciwie przyznać, że młodzi piłkarze pozostawili po sobie dobre wrażenie zwłaszcza z pierwszej połowy, kiedy to był wynik 3:3. Obie drużyny są zadowolone, że mogły poruszać się na świeżym powietrzu a wynik był sprawą drugorzędną.

Piątek to kolejne granie na sali i mam nadzieję, że sala w poszczególne piątki zapelni sie jeszcze bardziej.

Miło Nam poinformować o kolejnych zdjęciach w Galerii "JR POGÓRZE ON TOUR" - tym razem Patryk Wychnowski,  popularny "Wychna" w Naszych "żółto-czarnych" barwach odwiedził BERGAMO oraz MEDIOLAN.
link do zdjęć:
 Wychna we Włoszech - TJR !!!

 

GRUPA MISTRZOWSKA w NL6

Za sobą mamy już rozegraną pierwszą rundę w EKSTRAKLASIE. Teraz 12 zespołów zostało podzielonych na grupę Mistrzowską i grupę Spadkową z zachowaniem zdobytych punktów. Miło Nam donieść, że Nasza drużyna JR POGÓRZE uplasowała się na trzecim miejscu, a więc jest to niebywały postęp w stosunku do rozgrywek wiosennych kiedy to musieliśmy walczyć o ekstraklasowy byt. W tym wypadku i tym momencie należą się całej drużynie gratulacje i podziękowania za postawę, gdyż cokolwiek by się nie stało to jesienny sezon zakończymy w szóstce najlepszych drużyn. Brawo ! Już w najbliższy czwartek zapraszamy na mecz z ekipą SPARTANSÓW.

Data 10.11.2016r     czwartek  godz. 19.30     JR POGÓRZE  v  FT SPARTANS GOLDEN FENIKS     6:10  (1:5)

Skład: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, MAZUREK, DĄBROWSKI, PROKOPOWICZ - KIJANKA, WYCHNOWSKI, KRÓL

Bramki:  2 Król, 2 Wychnowski, 1 Dąbrowski,  1 Kijanka

No cóż, to było do przewidzenia. Drużyna nie odrobiła lekcji - po zwycięstwie ze SPARTANSAMI w ubiegłym tygodniu tylko przeciwnicy wyciągnęli właściwe wnioski. Fatalna postawa w pierwszej przegranej połowie 1:5 ustawiła całe spotkanie. Męczy mnie wytykanie błędów, gdyż na wynik pracuje cała drużyna. Strata 40 -u bramek w ostatnich kilku meczach mówi sama za siebie. Po co mam  analizować  poszczególne sytuacje skoro to i tak nie przynosi  pozytywnego skutku. W  drugiej połowie przez chwilę była nadzieja na dobry wynik, ale było to tylko złudzenie. TRUDNO -  może to tak musi być aby pozostałe mecze pozostawiły jakiś promyk nadzieji na dobre granie. W tym tygodniu ze względu na fatalną sytuację kadrową  trzeba było odłożyć spotkanie z drużyną DT CITY. Spotykamy się w czwartek 24.11.2016r na meczu z CLASSICEM. A WIĘC DO ZOBACZENIA !!!

 

Ważne mecze dla układu tabeli

W PIĄTEK (a więc w tym tygodniu) ROZPOCZYNAMY GRANIE NA HALI. ZAPRASZAMY GODZ.20.00

Rozpoczęliśmy sezon halowy czyli co piątkowe granie na sali w ZS nr 11. Co prawda frekwencja nie powaliła, ale dwa zespoły mogły biegać przez ponad godzinę bez żadnej zmiany wśród zawodników.

Zespół I: SIKORA - PROKOPOWICZ (Lewy), T.PIĄTKOWSKI (Łysy), RĄCZKA, NESTEZIUK

Zespół II: BERGAŃSKI - PIEPRZYK (Jaca), GOSTOMSKI, WYSOCKI (Polska), KANIA (Komandos) 

Listopad przywitał Nas niezbyt przyjemną pogodą - ale taki stan aury nie powstrzyma maniaków  kulistej skóry od uganiania się za nią. Drużyny JR czeka dość intensywny okres. Tym razem w tym tygodniu pierwsza wyjdzie na boisko ekipa JR POGÓRZA (już w czwartek), a następnie JR SYMPATICO w niedzielę w meczu pucharowym i w poniedziałek w meczu ligowym. Liczę na pełną pulę punktów.

DATA     CZWARTEK  03.11.2016r       GODZ.21.00       JR POGÓRZE  v  FT SPARTANS        16:11   (9:4)

Skład: PACZKOWSKI  - MAZUREK, DĄBROWSKI, M.MASZOTA, KULTYS, PROKOPOWICZ - M.KOSICKI, KIJANKA, WYCHNOWSKI, KRÓL

Bramki: 5 Kijanka,  4 Król, 3 Wychnowski, 1 Mazurek, 1 Dąbrowski, 1 Kultys, 1 Maszota

To było ostatnie spotkanie rundy zasadniczej. Tak naprawdę miało dać odpowiedź na którym miejscu znajdziemy się w grupie mistrzowskiej. Ostatecznie po czwartkowych rozstrzygnięciach będziemy na trzecim lub czwartym miejscu .  Nie ma to znaczenia, gdyż wszystko przed każdym zespołem jest otwarte i wiele może się wydarzyć. Ja ze swojej strony jestem zadowolony , że w tym sezonie najgorsze miejsce może być szóste a wszystko ponad to będzie wykonaniem planu z plusem. Warto trochę krytycznych uwag poświęcić wydarzeniom na boisku, gdyż  to co się wydarzyło w czwartkowy wieczór nie przystoi drużynom z EKSTRAKLASY. Przede wszystkim jakiś kolejny walkower. To Ja mam skrupuły i staramy się , aby szanować przeciwnika i cale rozgrywki. A inni maja to w d.....e. Kolejna sprawa to z zespołem , który przychodzi na mecz w czwórkę. W EKSTRAKLASIE !!!  I przez to jeden zawodnik może strzelić 12 bramek. Gdzie uczciwa rywalizacja o koronę króla strzelców  przez takich niedzielnych grajków i śmieszne zespoły. Muszę z tego miejsca przeprosić moich zawodników , którzy w przeszłości otrzymywali czerwone kartki. Te kartki wynikały z kolejnych żółtych lub z niewybrednych epitetów. Ale nigdy nie wynikały z chamskiego pobicia i zachowania. Mistrz CLASSIC pokazał swoje oblicze. Trzy mecze kary dla jednego zawodnika i dwa dla drugiego dopełniły tego obrazu.   Jeśli twarz zespołu wdaje się w burdy i otrzymuje karę to jestem załamany  i podważa to moje wyobrażenie o właściwych zachowaniach. Ale to są zmartwienia poszczególnych zespołów i organizatorów co z tym fantem zrobić . Jeśli chodzi o Nasze spotkanie z ekipą SPARTANSÓW to są powody do zadowolenia jak i powody do krytyki. Dorośli ludzie muszą zrozumieć i muszą czuć, że końcowy wynik zarówno zwycięski jak i przegrany nie oddaje całego spectrum określonego meczu. Oczywiście zdobyte trzy punkty muszą cieszyć , ale należy wytknąć to co niedobre i to co złe. Ostatnie trzy mecze dały jeden punkt, sześć bramek zdobytych i dziewiętnaście straconych. Czy to jest powód do dumy czy możemy to rozstrzygać w kategoriach kompromitacji ? Ale w meczu ze SPARTANSAMI coś drgnęło. Przede wszystkim od dłuższego czasu zespół stawił się w komplecie i od razu to przełożyło się na wynik. Szesnaście strzelonych bramek może robić wrażenie i to z godnym przeciwnikiem. Ale zadawalałby mnie wynik 5:0, 6:1, 7:2- bo byłaby to ta sama różnica bramkowa - ale jakość w obronie inna. Czy strata prawie 60% bramek z ostatnich trzech spotkań tylko w jednym spotkaniu może cieszyć. Czy jest to sygnał do niepokoju ?  Indywidualne błędy poszczególnych zawodników wprost porażają. Ale nie można tylko zwalać na zawodników z obrony, gdyż gra cały zespół i wszystkie tryby muszą się zazębiać. Proszę mi odpowiedzieć czy wszyscy byliby zadowoleni z dziesięciu meczy w których wygralibyśmy np. po 20:19.  Z trzydziestu punktów tak, ale czy z samej gry. Piłka nożna to nie tylko czysto fizyczna gra, ale pewnego rodzaju finezja, kultura sportowa, równowaga. Każdy musi to zrozumieć, a zadowolenie z małostkowości nie da pełnej satysfakcji. Przed Nami pięć kolejnych spotkań i skupmy się na każdym kolejnym tak, aby można uczciwie spojrzeć sobie w oczy. Mimo trochę narzekań jestem dumny z zespołu, że nadal jesteśmy w czołówce i nikt Nas nie strąci niżej póki sami o tym nie zadecydujemy.A więc do zobaczenia !!!

NIEDZIELA   06.11.2016r       GODZ.21.00      JR SYMPATICO  v  KONESER     6:2 (3:1)

Skład: SIKORA - BUDZIŃSKI, IWAŃSKI, TRAUT, SMOLIŃSKI - NESTEZIUK, M.MOTYL, LANGOWSKI ... ?

Bramki: 3 Langowski, 2 Iwański, 1 Traut

Tym razem JR SYMPATICO zaprezentowało się w III-ej rundzie PUCHARU LIGI. Przeciwnikiem była znana i sympatyczna drużyna KONESERU. Wynik tego spotkania nie mógł być inny niż ten ,który oznajmił sędzia swoim końcowym gwizdkiem. KONESER stawił się na tym meczu bez zmienników co musiało skutkować w ostatecznym rozrachunku. Pomimo tego zagrali bardzo ambitnie prezentując ciekawy a przede wszystkim kulturalny futbol. Cichym bohaterem w drużynie SYMPATICO był bramkarz DAREK SIKORA, który zażegnał niebezpieczeństwo utraty bramki w kilku doskonałych sytuacjach dla KONESERU. Jak widać więc, było to ciekawe spotkanie w którym kibice nie mogli się nudzić. SYMPATICO potraktowało puchar również niezwykle prestiżowo wiedząc doskonale o tym, że puchar daje możliwość konfrontacji z ELITĄ w najbliższym czasie. A to jest jeden z bodżców napędzających tę drużynę. Zapraszamy na dzisiejsze poniedziałkowe spotkanie w którym SYMPATICO zmierzy się z drużyną JASTRZĘBI o godz.19.00 

PONIEDZIAŁEK  07.11.2016r       GODZ.19.00       JR SYMPATICO  v  JASTRZĘBIE      15:2  (8:0)

SKŁAD: BERGAŃSKI - IWAŃSKI, GUMOWSKI, BUDZIŃSKI, TRAUT, OSTROWSKI - M.MOTYL, LANGOWSKI, NESTEZIUK, RĄCZKA

Bramki: 4 Motyl, 4 Budziński, 3 Nesteziuk, 2 Langowski, 1 Iwański, 1 Ostrowski 

Zgodnie z oczekiwaniami SYMPATICO nie miało problemów z zainkasowaniem kolejnych ligowych punktów. Ale jak mogło być inaczej skoro w drużynie pojawiło się dwóch nowo/starych zawodników dawno nie oglądanych. Michał Gumowski i Krzysztof Rączka przyczynili się do efektownego zwycięstwa jednocześnie pokazując jak szeroka i różnorodna jest kadra tego zespołu. O samym meczu trudno było by dużo pisać, gdyż różnica klas była doskonale widoczna. SYMPATICO z żelazną konsekwencją realizuje cel jakim jest awans do wyższej klasy rozgrywek. Po serii wygranych meczy z ciężkimi przeciwnikami - do końca rozgrywek powinno być raczej z górki. Jednak poniedziałkowy mecz zdominowało inne wydarzenie. Decyzją organizatorów drużyną miesiąca października została ekipa JR SYMPATICO. Profesjonalne podejście do rozgrywek, wysoki poziom sportowy, seria wygranych meczy, liczna rzesza kibiców tylko przyczyniły się do tego wyróżnienia. Okazały puchar i bony żywieniowe były nagrodą w tym plebiscycie. GRATULUJEMY !!!

 

 

To już końcówka października 2016

 ŚRODA   26.10.2016r    godz. 20.00      JR SYMPATICO  v  DZIKI WEST       11:6   (1:3)

Skład: BERGAŃSKI - BUDZYŃSKI, IWAŃSKI, WÓLCZYŃSKI, LISOWSKI - SIARKOWSKI, LANGOWSKI, NESTEZIUK

Bramki: 8 Lisowski, 1 Nesteziuk, 1 Iwański, 1 Budzyński

 

CZWARTEK  27.10.2016r  godz.20.30     JR POGÓRZE  v  DT CITY         5:5  (2:1)

Skład: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, KULTYS, PANASIUK, PROKOPOWICZ, DĄBROWSKI - MAZUREK, KIJANKA, WYCHNOWSKI

Bramki:  2 Wychnowski, 1 Mazurek,  1 Kijanka,  1 Maszota

Kilka dni po dobrych meczach Naszych dwóch drużyn postaram się dość rzetelnie przedstawić to co się wydarzyło na boiskach przy ul Zamenhoffa (nie w sposób bajkowy jak tworzy literaturę propagandową na FACEBOOKU Jerzy P.).  Otóż środowy mecz Sympatico i czwartkowy JR Pogórza miały dać odpowiedź o co będą walczyły oba zespoły i jaka jest Ich obecna sytuacja.

SYMPATICO  w ostatnich trzech tygodniach zdało swój egzamin i to z oceną na piątkę. Seria z ROL RYŻEM, RUKOLĄ i DZIKIM WESTEM potwierdziła, że jest to bezdyskusyjnie najsilniejszy zespół  III- cio ligowych rozgrywek. A ostatnie trzy mecze potwierdziły, że nie odbiegają swoim poziomem nawet w niektórych meczach rozgrywkach EKSTRAKLASOWYCH. Oczywiście tylko w tym przypadku kiedy wszystkie składowe zespołu zostaną utrzymane na dotychczasowym poziomie. A to już nie jest takie pewne. Moja obawa głównie dotyczy składu ilościowego drużyny. Jeszcze nie tak dawno na meczu stawiało się 13/14 zawodników a w ostatnim spotkaniu listę obecności podpisało siedmiu grajków (tylko dwóch do zmiany). Z taką ilością zawodników nie ma czego szukać w wyższej klasie rozgrywek. I mam nadzieję, że tego świadomość ma młody- rzutki manager zespołu (młody stażem, wiekiem dojrzały). Co do samego spotkania było to naprawdę doskonałe widowisko zasługujące na uznanie publiczności. Zespół SYMPATICO trudno powstrzymać, kiedy wejdzie na wysokie obroty. Była chwila niepewności kiedy to pomimo doskonałej gry i wielu sytuacji bramkowych drużyna DZIKIEGO WESTU prowadziła 3:1. Ale tym razem Sympatico miało w składzie LISOWSKIEGO, który swobodnie jak profesor zdobył 8 bramek. Oczywiście dzięki pracy całego zespołu, ale jednak niezły wyczyn. Gratulacje !!! Teraz nastąpi kilka dni spokoju i później mecz pucharowy a potem seria meczy już o niższym ciężarze gatunkowym. Jednak do końca trzeba być czujnym i zakończyć rozgrywki z kompletem zwycięstw. TAK TRZYMAĆ !!!

Coś drgnęło w drużynie JR POGÓRZE. Ostatnie dwie niechlubne porażki mogły podłamać zespół, ale sytuacja jaka się wytworzyła była zrozumiała przez wszystkich zawodników. Trzeba było wierzyć w lepsze jutro i kolejne mecze miały to potwierdzić. Tak naprawdę drużyna mogła być już pewna co do pozostania w grupie mistrzowskiej, ale dla 100% -ej pewności potrzebny był jeden punkt. I ten punkt został zdobyty. Ktoś z boku zada pytanie ,, panie Janku, pan się cieszy z wstydliwych porażek ?". Odpowiem, że każda porażka boli. Ale trzeba wiedzieć w jakich okolicznościach się wydarzyła. Jestem zadowolony, że drużyna przetrwała, że dała sobie radę w trudnych sytuacjach i że nadal mamy jeszcze coś do zrobienia. Jeśli ktoś uważał, że to koniec JR to muszę tę osobę rozczarować. Po szesnastu edycjach czyli ośmiu latach jeszcze mamy ochotę na coś więcej. W tej chwili nie są ważne medale, ale każdy najbliższy mecz, każde spotkanie z kolegami, każda możliwość bycia razem. W ekipie musi być ,,spiryt team", aby razem jeszcze dokonać czegoś niemożliwego.  Pisząc, że coś drgnęło mam na myśli przede wszystkim pozytywne nastawienie do meczu. I to się udało. Co prawda w ostatecznym rozrachunku nie mogliśmy być zadowoleni z wyniku, gdyż widmo trzeciej porażki było tuż, tuż. Ale wiara w końcowy sukces towarzyszyła Nam podczas całego meczu. W pierwszej połowie wszystko układało się po Naszej myśli, tym bardziej że drużyna DT CITY występowała bez zmienników. My to znamy więc nie ma wybacz. Po kapitalnej bramce WYCHNOWSKIEGO i MAZURKA prowadzimy 2:1 i takim wynikiem kończy się pierwsza połowa. Jest nadzieja i tylko trzeba grać spokojnie i rutyniarsko.Ale to na nic, gdyż jak zawsze sami się unicestwiamy. Jest 4:2 dla przeciwnika i z nikąd pomocy. Można powiedzieć, że głową w mur. KIJANKA zachowuje przytomność umysłu i jest 3:4. Ale coraz bliżej do zakończenia spotkania. Jak na ironię losu przeciwnicy dość lekko Nas ogrywają i jest 3:5. Po prostu padaka. Mamy rzut wolny i perfekcyjne podanie kończy MASZOTA zdobywając czwartą bramkę dla JR. W doliczonym czasie równo z gwizdkiem sędziego WYCHNOWSKI zdobywa piąta bramkę i wynik 5:5 staje się faktem. Przeciwnicy trochę się burzą, mają pretensje do sędziego, ale MY w takich sytuacjach byliśmy wielokrotnie ( nie zawsze zwycięscy) i cieszymy się z takiego obrotu sprawy. W tym wypadku jeden punkt to dobry punkt a nie dwa stracone. I w takim nastroju czekamy na następne spotkanie z drużyną SPARTANSÓW. DO ZOBACZENIA ! T J R !!!

 

 

Kolejny tydzień za Nami

Data    środa  19.10.2016r    godz. 21.00   JR SYMPATICO  v  RUKOLA   6:1  (2:1)

SKŁAD: BERGAŃSKI - KOMOROWSKI, IWAŃSKI, MALINOWSKI, WÓLCZYŃSKI, BUDZYŃSKI - SIARKOWSKI, SMOLIŃSKI, NESTEZIUK, M.MOTYL

Bramki: 2 Smoliński, 1 Budzyński, 1 Iwański, 1 Siarkowski, 1 Nesteziuk

 

Data    czwartek  20.10.2016r    godz.21.30      JR POGÓRZE  v  CLASSIC     0:7  (0:3)

SKŁAD: PACZKOWSKI - MAZUREK, M.MASZOTA, KULTYS, PROKOPOWICZ - PANASIUK, M.KOSICKI

Kolejny tydzień w rozgrywkach NL6 nie do końca mnie satysfakcjonuje, gdyż kłopoty w JR POGÓRZE spędzają mi sen z powiek. Pomimo porażki i to dość bolesnej ani ja ani drużyna nie robimy z tego faktu jakiejś dramaturgii, gdyż zdawaliśmy sobie sprawę na ile Nas stać w zaistniałej sytuacji. Inaczej jest w ekipie JR SYMPATICO, która demoluje przeciwników i śmiało zmierza do II-ej ligi. Testem dla tej drużyny jest seria trzech meczy z czołówką III-ej ligi z której wychodzi na plus. Co prawda trzeba uczciwie powiedzieć, że zeszłotygodniowy sukces z przetrzebioną i osłabioną drużyną ROL RYŻU nie w pełni oddawał siłę i możliwości SYMPATICO, to już mecz z RUKOLĄ potwierdził duże umiejętności i klasę zespołu. Było to naprawdę doskonałe spotkanie prowadzone w bardzo szybkim tempie, które mogło podobać się licznie zgromadzonej publiczności. Bez żadnego lukrowania mogę stwierdzić, że było to jedno z najlepszych spotkań w trzeciej lidze o poziomie wręcz ekstraklasowym. Jednak, aby znaleźć się w tej klasie rozgrywek to jeszcze długa droga przed tymi dwoma zespołami. I to droga wyboista, pełna pułapek i nieoczekiwanych sytuacji.  Ale nikt nikomu nie zabrania marzeń i realizacji pragnień. Tak więc  do przodu z wiarą w końcowy sukces.   

Zgoła inna sytuacja jest w drużynie JR POGÓRZE. Głównym zmartwieniem  są  kłopoty kadrowe. Te kłopoty są związane z różnymi sytuacjami życiowymi i chorobowymi. Ale niestety na to nie mamy wpływu - tylko szkoda, że w znacznej mierze dotyczy to Naszego zespołu. Dlatego też ostatnie porażki Nas nie zdołowały, gdyż i tak jesteśmy wysoko w tabeli. Na chwilę obecną zajmujemy trzecie miejsce, a jest to pokłosie dobrej gry z początku rozgrywek. Z tego miejsca chciałbym niezmiernie podziękować drużynie, że w takiej ciężkiej sytuacji jakiej się znaleźliśmy podjęliśmy rękawice i możemy spojrzeć sobie w twarz. A sytuacja na krótko przed meczem  nie była ciekawa. Wiedziałem, że w tym dniu nie może wystąpić siedmiu zawodników z początku rozgrywek. Nie miałem potwierdzenia od wszystkich przed meczem, więc około godziny 14.00 praktycznie byłem zdecydowany zadzwonić do przeciwników i oddać walkowera. Byłby to pierwszy walkower w dwunastoletniej historii zespołu.  Jednak opatrzność nad Nami czuwała i kilka chwil po 14.00 przyszły dwa sms-y potwierdzające udział dwóch zawodników. Można powiedzieć, że spadł kamień z serca i widmo wstydu z tym związane się oddaliło. Na chwilę obecną CLASSIC jest za silnym zespołem, abyśmy w takiej sytuacji nawiązali walkę. Co prawda wynik jest niezbyt przychylny, ale ważniejsze dla Nas było to w jaki sposób podeszliśmy do meczu i jakie jest zrozumienie przez zawodników sytuacji w jakiej się znaleźliśmy. Ta grupa ludzi zdała egzamin i każdy dzień będzie działał na Naszą korzyść. Natomiast jako dygresję chciałbym wtrącić pytanie i sam jestem ciekaw jak wyglądały by poszczególne zespoły w których zabrakło by siedmiu zawodników. Znam odpowiedź - kilka przestało by istnieć.

 

50% -a satysfakcja

Data  środa 12.10.2016r     godz. 20.00     JR SYMPATICO  v  ROL RYŻ    8:4 (3:2)

Skład: BERGAŃSKI - S.MOTYL, DOŁOTKO, KOZŁOWSKI, MALINOWSKI, LANGOWSKI, FALKOWSKI - GAP,WÓLCZYŃSKI, SIARKOWSKI, NESTEZIUK, M.MOTYL

Bramki: 3 Nesteziuk, 2 Kozłowski, 2 M.Motyl, 1 Kozłowski

 

Data    czwartek  13.10.2016r    godz. 19.30      JR POGÓRZE  v  OBŁUŻE   1:7  (0:1)

Skład : PACZKOWSKI - MAZUREK, M.MASZOTA, DĄBROWSKI, KULTYS, PROKOPOWICZ - KOLENDA, KIJANKA, WYCHNOWSKI, M.KOSICKI

Bramki: 1 DĄBROWSKI

Dwa mecze a jakże inne nie tylko wyniki, ale również odczucia, przeżycia czy zachowania. Oba mecze były ważne dla JR -owskich drużyn, ale tylko SYMPATICO stanęło na wysokości zadania. Po prostu nie bawiło się w żadną kalkulację, a jedynym celem było zwycięstwo i trzy punkty. Co prawda akurat tak się stało, że ekipa ROLRYŻU była dość osłabiona i było widać, że w tym meczu nic nie zdziała. SYMPATICO zagrało swoje, z pełnym zaangażowaniem, z wiarą w końcowy sukces. Jeszcze w pierwszej połowie mecz był wyrównany, ale w drugiej to już po prostu demolka. SYMPATICO poczuło krew i nie wypuściło zwierzyny ze swoich łap i pazurów. Ten mecz napawa naprawdę dużym optymizmem przed kolejnymi spotkaniami i naprawdę już teraz można gratulować tej drużynie awansu do wyższej klasy. Wierzę, że tak się stanie !!! 

Drugie spotkanie, czyli mecz JR POGÓRZE z ekipą OBŁUŻA tak naprawdę nie zasługuje na większą ilość słów. Można go relacjonować z pozycji kompromitacji i wstydu. Dlaczego ? Wystarczyło być na miejscu i wszystko jasne. To że personalnie brakowało kilku zawodników nie ma znaczenia. Wystarczyło grać tak jak w pierwszej połowie a wynik byłby zupełnie inny. Ale destrukcyjne działanie na zespół jednego z zawodników powoduje takie a nie inne skutki. Trudno. Sprawa się wyjaśniła i mam nadzieję, że jeszcze wszyscy będziemy uśmiechnięci i zadowoleni czego życzę sobie i zespołowi. Przed Nami bardzo trudne spotkanie, ale mam nadzieję, że wszyscy podejdą do tego meczu w sposób profesjonalny i godny znaku JR   !!!

 

 

 

Strona 8 z 42

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 20 gości 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!