JR POGÓRZE

JR POGÓRZE

To już końcówka października 2016

 ŚRODA   26.10.2016r    godz. 20.00      JR SYMPATICO  v  DZIKI WEST       11:6   (1:3)

Skład: BERGAŃSKI - BUDZYŃSKI, IWAŃSKI, WÓLCZYŃSKI, LISOWSKI - SIARKOWSKI, LANGOWSKI, NESTEZIUK

Bramki: 8 Lisowski, 1 Nesteziuk, 1 Iwański, 1 Budzyński

 

CZWARTEK  27.10.2016r  godz.20.30     JR POGÓRZE  v  DT CITY         5:5  (2:1)

Skład: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, KULTYS, PANASIUK, PROKOPOWICZ, DĄBROWSKI - MAZUREK, KIJANKA, WYCHNOWSKI

Bramki:  2 Wychnowski, 1 Mazurek,  1 Kijanka,  1 Maszota

Kilka dni po dobrych meczach Naszych dwóch drużyn postaram się dość rzetelnie przedstawić to co się wydarzyło na boiskach przy ul Zamenhoffa (nie w sposób bajkowy jak tworzy literaturę propagandową na FACEBOOKU Jerzy P.).  Otóż środowy mecz Sympatico i czwartkowy JR Pogórza miały dać odpowiedź o co będą walczyły oba zespoły i jaka jest Ich obecna sytuacja.

SYMPATICO  w ostatnich trzech tygodniach zdało swój egzamin i to z oceną na piątkę. Seria z ROL RYŻEM, RUKOLĄ i DZIKIM WESTEM potwierdziła, że jest to bezdyskusyjnie najsilniejszy zespół  III- cio ligowych rozgrywek. A ostatnie trzy mecze potwierdziły, że nie odbiegają swoim poziomem nawet w niektórych meczach rozgrywkach EKSTRAKLASOWYCH. Oczywiście tylko w tym przypadku kiedy wszystkie składowe zespołu zostaną utrzymane na dotychczasowym poziomie. A to już nie jest takie pewne. Moja obawa głównie dotyczy składu ilościowego drużyny. Jeszcze nie tak dawno na meczu stawiało się 13/14 zawodników a w ostatnim spotkaniu listę obecności podpisało siedmiu grajków (tylko dwóch do zmiany). Z taką ilością zawodników nie ma czego szukać w wyższej klasie rozgrywek. I mam nadzieję, że tego świadomość ma młody- rzutki manager zespołu (młody stażem, wiekiem dojrzały). Co do samego spotkania było to naprawdę doskonałe widowisko zasługujące na uznanie publiczności. Zespół SYMPATICO trudno powstrzymać, kiedy wejdzie na wysokie obroty. Była chwila niepewności kiedy to pomimo doskonałej gry i wielu sytuacji bramkowych drużyna DZIKIEGO WESTU prowadziła 3:1. Ale tym razem Sympatico miało w składzie LISOWSKIEGO, który swobodnie jak profesor zdobył 8 bramek. Oczywiście dzięki pracy całego zespołu, ale jednak niezły wyczyn. Gratulacje !!! Teraz nastąpi kilka dni spokoju i później mecz pucharowy a potem seria meczy już o niższym ciężarze gatunkowym. Jednak do końca trzeba być czujnym i zakończyć rozgrywki z kompletem zwycięstw. TAK TRZYMAĆ !!!

Coś drgnęło w drużynie JR POGÓRZE. Ostatnie dwie niechlubne porażki mogły podłamać zespół, ale sytuacja jaka się wytworzyła była zrozumiała przez wszystkich zawodników. Trzeba było wierzyć w lepsze jutro i kolejne mecze miały to potwierdzić. Tak naprawdę drużyna mogła być już pewna co do pozostania w grupie mistrzowskiej, ale dla 100% -ej pewności potrzebny był jeden punkt. I ten punkt został zdobyty. Ktoś z boku zada pytanie ,, panie Janku, pan się cieszy z wstydliwych porażek ?". Odpowiem, że każda porażka boli. Ale trzeba wiedzieć w jakich okolicznościach się wydarzyła. Jestem zadowolony, że drużyna przetrwała, że dała sobie radę w trudnych sytuacjach i że nadal mamy jeszcze coś do zrobienia. Jeśli ktoś uważał, że to koniec JR to muszę tę osobę rozczarować. Po szesnastu edycjach czyli ośmiu latach jeszcze mamy ochotę na coś więcej. W tej chwili nie są ważne medale, ale każdy najbliższy mecz, każde spotkanie z kolegami, każda możliwość bycia razem. W ekipie musi być ,,spiryt team", aby razem jeszcze dokonać czegoś niemożliwego.  Pisząc, że coś drgnęło mam na myśli przede wszystkim pozytywne nastawienie do meczu. I to się udało. Co prawda w ostatecznym rozrachunku nie mogliśmy być zadowoleni z wyniku, gdyż widmo trzeciej porażki było tuż, tuż. Ale wiara w końcowy sukces towarzyszyła Nam podczas całego meczu. W pierwszej połowie wszystko układało się po Naszej myśli, tym bardziej że drużyna DT CITY występowała bez zmienników. My to znamy więc nie ma wybacz. Po kapitalnej bramce WYCHNOWSKIEGO i MAZURKA prowadzimy 2:1 i takim wynikiem kończy się pierwsza połowa. Jest nadzieja i tylko trzeba grać spokojnie i rutyniarsko.Ale to na nic, gdyż jak zawsze sami się unicestwiamy. Jest 4:2 dla przeciwnika i z nikąd pomocy. Można powiedzieć, że głową w mur. KIJANKA zachowuje przytomność umysłu i jest 3:4. Ale coraz bliżej do zakończenia spotkania. Jak na ironię losu przeciwnicy dość lekko Nas ogrywają i jest 3:5. Po prostu padaka. Mamy rzut wolny i perfekcyjne podanie kończy MASZOTA zdobywając czwartą bramkę dla JR. W doliczonym czasie równo z gwizdkiem sędziego WYCHNOWSKI zdobywa piąta bramkę i wynik 5:5 staje się faktem. Przeciwnicy trochę się burzą, mają pretensje do sędziego, ale MY w takich sytuacjach byliśmy wielokrotnie ( nie zawsze zwycięscy) i cieszymy się z takiego obrotu sprawy. W tym wypadku jeden punkt to dobry punkt a nie dwa stracone. I w takim nastroju czekamy na następne spotkanie z drużyną SPARTANSÓW. DO ZOBACZENIA ! T J R !!!

 

 

Kolejny tydzień za Nami

Data    środa  19.10.2016r    godz. 21.00   JR SYMPATICO  v  RUKOLA   6:1  (2:1)

SKŁAD: BERGAŃSKI - KOMOROWSKI, IWAŃSKI, MALINOWSKI, WÓLCZYŃSKI, BUDZYŃSKI - SIARKOWSKI, SMOLIŃSKI, NESTEZIUK, M.MOTYL

Bramki: 2 Smoliński, 1 Budzyński, 1 Iwański, 1 Siarkowski, 1 Nesteziuk

 

Data    czwartek  20.10.2016r    godz.21.30      JR POGÓRZE  v  CLASSIC     0:7  (0:3)

SKŁAD: PACZKOWSKI - MAZUREK, M.MASZOTA, KULTYS, PROKOPOWICZ - PANASIUK, M.KOSICKI

Kolejny tydzień w rozgrywkach NL6 nie do końca mnie satysfakcjonuje, gdyż kłopoty w JR POGÓRZE spędzają mi sen z powiek. Pomimo porażki i to dość bolesnej ani ja ani drużyna nie robimy z tego faktu jakiejś dramaturgii, gdyż zdawaliśmy sobie sprawę na ile Nas stać w zaistniałej sytuacji. Inaczej jest w ekipie JR SYMPATICO, która demoluje przeciwników i śmiało zmierza do II-ej ligi. Testem dla tej drużyny jest seria trzech meczy z czołówką III-ej ligi z której wychodzi na plus. Co prawda trzeba uczciwie powiedzieć, że zeszłotygodniowy sukces z przetrzebioną i osłabioną drużyną ROL RYŻU nie w pełni oddawał siłę i możliwości SYMPATICO, to już mecz z RUKOLĄ potwierdził duże umiejętności i klasę zespołu. Było to naprawdę doskonałe spotkanie prowadzone w bardzo szybkim tempie, które mogło podobać się licznie zgromadzonej publiczności. Bez żadnego lukrowania mogę stwierdzić, że było to jedno z najlepszych spotkań w trzeciej lidze o poziomie wręcz ekstraklasowym. Jednak, aby znaleźć się w tej klasie rozgrywek to jeszcze długa droga przed tymi dwoma zespołami. I to droga wyboista, pełna pułapek i nieoczekiwanych sytuacji.  Ale nikt nikomu nie zabrania marzeń i realizacji pragnień. Tak więc  do przodu z wiarą w końcowy sukces.   

Zgoła inna sytuacja jest w drużynie JR POGÓRZE. Głównym zmartwieniem  są  kłopoty kadrowe. Te kłopoty są związane z różnymi sytuacjami życiowymi i chorobowymi. Ale niestety na to nie mamy wpływu - tylko szkoda, że w znacznej mierze dotyczy to Naszego zespołu. Dlatego też ostatnie porażki Nas nie zdołowały, gdyż i tak jesteśmy wysoko w tabeli. Na chwilę obecną zajmujemy trzecie miejsce, a jest to pokłosie dobrej gry z początku rozgrywek. Z tego miejsca chciałbym niezmiernie podziękować drużynie, że w takiej ciężkiej sytuacji jakiej się znaleźliśmy podjęliśmy rękawice i możemy spojrzeć sobie w twarz. A sytuacja na krótko przed meczem  nie była ciekawa. Wiedziałem, że w tym dniu nie może wystąpić siedmiu zawodników z początku rozgrywek. Nie miałem potwierdzenia od wszystkich przed meczem, więc około godziny 14.00 praktycznie byłem zdecydowany zadzwonić do przeciwników i oddać walkowera. Byłby to pierwszy walkower w dwunastoletniej historii zespołu.  Jednak opatrzność nad Nami czuwała i kilka chwil po 14.00 przyszły dwa sms-y potwierdzające udział dwóch zawodników. Można powiedzieć, że spadł kamień z serca i widmo wstydu z tym związane się oddaliło. Na chwilę obecną CLASSIC jest za silnym zespołem, abyśmy w takiej sytuacji nawiązali walkę. Co prawda wynik jest niezbyt przychylny, ale ważniejsze dla Nas było to w jaki sposób podeszliśmy do meczu i jakie jest zrozumienie przez zawodników sytuacji w jakiej się znaleźliśmy. Ta grupa ludzi zdała egzamin i każdy dzień będzie działał na Naszą korzyść. Natomiast jako dygresję chciałbym wtrącić pytanie i sam jestem ciekaw jak wyglądały by poszczególne zespoły w których zabrakło by siedmiu zawodników. Znam odpowiedź - kilka przestało by istnieć.

 

50% -a satysfakcja

Data  środa 12.10.2016r     godz. 20.00     JR SYMPATICO  v  ROL RYŻ    8:4 (3:2)

Skład: BERGAŃSKI - S.MOTYL, DOŁOTKO, KOZŁOWSKI, MALINOWSKI, LANGOWSKI, FALKOWSKI - GAP,WÓLCZYŃSKI, SIARKOWSKI, NESTEZIUK, M.MOTYL

Bramki: 3 Nesteziuk, 2 Kozłowski, 2 M.Motyl, 1 Kozłowski

 

Data    czwartek  13.10.2016r    godz. 19.30      JR POGÓRZE  v  OBŁUŻE   1:7  (0:1)

Skład : PACZKOWSKI - MAZUREK, M.MASZOTA, DĄBROWSKI, KULTYS, PROKOPOWICZ - KOLENDA, KIJANKA, WYCHNOWSKI, M.KOSICKI

Bramki: 1 DĄBROWSKI

Dwa mecze a jakże inne nie tylko wyniki, ale również odczucia, przeżycia czy zachowania. Oba mecze były ważne dla JR -owskich drużyn, ale tylko SYMPATICO stanęło na wysokości zadania. Po prostu nie bawiło się w żadną kalkulację, a jedynym celem było zwycięstwo i trzy punkty. Co prawda akurat tak się stało, że ekipa ROLRYŻU była dość osłabiona i było widać, że w tym meczu nic nie zdziała. SYMPATICO zagrało swoje, z pełnym zaangażowaniem, z wiarą w końcowy sukces. Jeszcze w pierwszej połowie mecz był wyrównany, ale w drugiej to już po prostu demolka. SYMPATICO poczuło krew i nie wypuściło zwierzyny ze swoich łap i pazurów. Ten mecz napawa naprawdę dużym optymizmem przed kolejnymi spotkaniami i naprawdę już teraz można gratulować tej drużynie awansu do wyższej klasy. Wierzę, że tak się stanie !!! 

Drugie spotkanie, czyli mecz JR POGÓRZE z ekipą OBŁUŻA tak naprawdę nie zasługuje na większą ilość słów. Można go relacjonować z pozycji kompromitacji i wstydu. Dlaczego ? Wystarczyło być na miejscu i wszystko jasne. To że personalnie brakowało kilku zawodników nie ma znaczenia. Wystarczyło grać tak jak w pierwszej połowie a wynik byłby zupełnie inny. Ale destrukcyjne działanie na zespół jednego z zawodników powoduje takie a nie inne skutki. Trudno. Sprawa się wyjaśniła i mam nadzieję, że jeszcze wszyscy będziemy uśmiechnięci i zadowoleni czego życzę sobie i zespołowi. Przed Nami bardzo trudne spotkanie, ale mam nadzieję, że wszyscy podejdą do tego meczu w sposób profesjonalny i godny znaku JR   !!!

 

 

 

Jesień wkracza na całego

 ŚRODA   12.10.2016r     godz.  20..00        JR SYMPATICO v ROL RYŻ,  zbiórka   19.30.

CZWART6EK   13.10.2016r     godz.19.30      JR POGÓRZE  v  OBŁUŻE,   zbiórka    19.00

Wreszcie nadeszły długo oczekiwane mecze. Mam nadzieję na dobre widowiska i wiele wrażeń. ZAPRASZAMY !!!

 

Data  03.10.2016r    poniedziałek    godz.20.00    JR SYMPATICO  v  NEVADA    19:4  (5:2)

Skład: BERGAŃSKI - JAGODZIŃSKI, KOMOROWSKI, KANIA, MALINOWSKI, WÓLCZYŃSKI - DOŁOTKO, SIARKOWSKI, M.MOTYL, GAB i kilku innych

Bramki: 7 M.Motyl, 4 Dołotko, 4 Malinowski, 2 Wólczyński, 1 Siarkowski

 

Data   06.10.2016r      czwartek           godz. 20.30      JR POGÓRZE  v  SANTOS     6:5    (2:2)

Skład:  PACZKOWSKI - MAZUREK, D.MOTYL, M.MASZOTA, DĄBROWSKI, KULTYS, PROKOPOWICZ  - KOLENDA, KIJANKA, KRÓL, WYCHNOWSKI

Bramki:  3 Wychnowski, 2 Mazurek, 1 Motyl 

To już nie ma odwrotu. Wraz ze słowami piosenki ,, .... jesień idzie z Nami przez park" natura jest w odwrocie. ŻEGNAJCIE ciepłe, słoneczne dni z miesiąca września i przyjemny czas pobytu na boiskach przy ul. ZAMENHOFFA. Miniony tydzień to wściekłe ataki deszczu i wiatru, zimno, wilgotno i markotnie. To raczej pogoda dla wisielców a nie dla piłki nożnej. I w takiej scenerii przyszło drużynom rozgrywać swoje kolejne mecze. Nasze dwie ekipy czyli SYMPATICO i JR POGÓRZE dzielnie stawiło czoło wszelkim przeciwnościom i mogliśmy cieszyć się z sześciu punktów ( chociaż JR z pewnymi trudnościami).

Pierwsi na placu boju pojawili się w poniedziałek zawodnicy SYMPATICO. Mecz z drużyną NEVADA był swojego rodzaju wydarzeniem z kilku powodów. Przede wszystkim JR SYMPATICO wystąpiło w nowej szacie graficznej czyli nowych strojach piłkarskich. Jeśli chodzi o moje prywatne zdanie dotyczące koloru stroju to mam mieszane odczucia. Jak wiadomo drużyny spod znaku JR (JR POGÓRZE, MŁODE JR czy OLDBOYE JR) występują od zarania dziejów w kolorze żółto-czarnym (żółtym z przewagą czarnego czy czarnym z elementami żółtymi). Między innymi dlatego też były dość rozpoznawalne. Ale skoro stroje SYMPATICO granatowo- niebieskie mają Im pomóc w awansie do II-ej ligi to należy tylko przyklasnąć. Nowe stroje prawdopodobnie były dodatkowym impulsem, który spowodował wprost demolkę drużyny NEVADY. Gdyby zawodnicy SYMPATICO byli bardziej skoncentrowani to prawdopodobnie padłby rekord wynikowy rozgrywek. Ale i tak wynik 19:4 jest imponujący. Niewątpliwie kolejnym wydarzeniem poniedziałkowego meczu była obsada bramki SYMPATICO.  W tej drużynie pojawił się PAWEŁ BERGAŃSKI i niech ona lekką mu będzie. Może wreszcie zakotwiczy na stałe. Co do wydarzeń związanych z personaliami to warto opisać to co związane było z MARIUSZEM MOTYLEM. Przede wszystkim Jego wspaniały powrót po dwutygodniowej nieobecności. Z kół zbliżonych do drużyny dowiedzieliśmy się, że Mariusz w ramach pokuty był na pielgrzymce w Częstochowie. Widocznie to pomogło, gdyż w tym meczu zdobył siedem bramek, a więc wyczyn godny odnotowania. To wszystko co działo się do tej pory z udziałem ekipy SYMPATICO tak naprawdę nie ma znaczenia, gdyż dopiero rozpoczynająca się w środę seria trzech meczy da odpowiedź o sile i możliwościach drużyny i o tym czy nadaje się do II-ej ligi czy miejsce jest w III-ej. Tak więc zapraszamy wszystkich chętnych na środę o godz. 20.00 na spotkanie z drużyną RolRyżu.

Czwartek to natomiast dzień w którym swoje mecze w EKSTRAKLASIE rozgrywa JR POGÓRZE. Po zeszłotygodniowym zwycięstwie nad drużyną BABILONU przyszedł czas, aby zmierzyć się z ekipą SANTOSU. Jest to drużyna absolutnie Nam nieznana i tak naprawdę nic o niej nie wiedzieliśmy. Co nie znaczy, że można było podejść do meczu lekceważąco i na luzie. Przed meczem jak zwykle panowała swobodna atmosfera, na twarzach panował uśmiech. Drużyna tuż przed meczem wybuchnęła śmiechem a to za sprawą Łukasza Dąbrowskiego, który mobilizując zespół opowiedział dowcip. Brzmiał on następująco ,, ... będę częściej się zmieniał". To również świadczyło naprawdę o dobrej atmosferze w drużynie. Łukasz Dąbrowski wyróżniał się w tym meczu nie tylko silnymi strzałami z dalszej odległości, ale również wspaniałą opalenizną ,, made in TURKEY".  Co prawda nie weszliśmy w mecz z wysokiego pułapu, gdyż przegrywaliśmy 0:2, ale po pewnym czasie wzięliśmy sprawy w swoje ręce ( czytaj nogi). Szybki rajd lewą stroną Damiana Motyla zakończony bramką i strzał w lewy dolny róg Patryka Wychnowskiego daje Nam remis i spokój w pierwszej połowie. Po zmianie stron nie jest lekko, gdyż drużyna SANTOSU nie zamierzała się poddać. I pomimo, że Patryk strzela swojego drugiego gola a Paweł Mazurek zdobywa dwa - to na minutę przed końcem SANTOS doprowadza do remisu 5:5. Trudno powiedzieć skąd się bierze takie rozprężenie w drużynie. Do końca meczu dosłownie sekundy i mamy rzut wolny w granicach pola karnego. W tym meczu swój ,,dzień konia" ma popularny Wychna.. Ustawia piłkę i lewą stopą kieruje ją w same widły. Żaden bramkarz nawet by nie drgnął, a My naprawdę się cieszymy z kolejnego zwycięstwa. Zachowujemy drugie miejsce w tabeli, a przeciwnicy, którzy są za Nami tracą punkty. Pierwsza ,,szóstka" jest coraz bardziej realna. TAK TRZYMAĆ !!! 

 

To już szósta kolejka NL6

Dąbek w Turcji - link do zdjęć, które przesyła, pozdrawia i tym samym dołącza do naszej galerii
"JR Pogórze ON TOUR" !!!

DATA     CZWARTEK  29.09.2016r     godz. 20.30    JR POGÓRZE  V  FC BABILON     8:5  (4:2)

Skład: PACZKOWSKI - D.MOTYL, MAZUREK, M.MASZOTA, KULTYS, PROKOPOWICZ - KIJANKA, WYCHNOWSKI, KRÓL

Bramki: 3 Król, 2 Wychnowski, 1 Kijanka, 1 Motyl, 1 Kultys

Po zeszłotygodniowej porażce należało się wziąć w karby i dążyć do zdobycia trzech punktów. Być może presja związana z faktem, że nie można przegrać tego spotkania związała Nam trochę nogi co było widać w przebiegu gry, ale im dłużej trwał mecz tym lepszy był dla Nas wynik. Nie wiem z czego to wynika, ale w każdym spotkaniu musimy mocno się napracować na korzystny wynik a tracimy bramki w sposób niewiarygodnie lekki. W tym konkretnym meczu już na początku spotkania prowadzimy 2:0 po strzałach Patryka Wychnowskiego i wszystko układa się po Naszej myśli - a tu nagle ni z gruchy ni z pietruchy dochodzi do stanu 2:2. Gramy spokojnie i zdobywamy kolejne bramki po strzałach Kijanki i Kultysa. Niby jest dobrze, gdyż piątą bramkę dokłada Król - to i tak nie pomaga, ponieważ pojawia się remis 5:5. Ręce opadają a to za sprawą sytuacji bramkowych wręcz 200%, których po prostu nie wykorzystujemy. Drużyna jednak nie składa broni i dąży do zwycięstwa. Kapitalny rajd Damiana Motyla zakończony zdobyciem szóstego pięknego gola, który jest inspiracją dla poczynań Łukasza Króla. Najpierw zdobywa siódmą bramkę dla drużyny a potem stojąc tyłem do bramki i przewrotką zdobywa ósmą bramkę. Wynik 8:5 kończy spotkanie dość trudne dla Naszego zespołu, ale kolejne trzy punkty zbliżają JR do pierwszej szóstki po rundzie zasadniczej. Wiem, że są mecze trudne i trudniejsze, ale dobrze się stało, że drużyna walczyła do końca i wierzyła w dobry rezultat.    I tak trzymać !!!   

DATA    PONIEDZIAŁEK 26.09.2016r.     godz. 20.00   JR SYMPATICO  V  FOR FUN    6:3  (2:2)

Skład: SIKORA - JAGODZIŃSKI, KANIA, S.MOTYL, KOMOROWSKI, GUMOWSKI - DOŁOTKO, GAB, SIARKOWSKI , MALINOWSKI, LANGOWSKI

Bramki: 2 Dołotko, 2 Malinowski, 1 Langowski, 1 Siarkowski

Kolejne spotkanie SYMPATICO nie należało do najlepszych. Krótko mówiąc drużyna wpadła w lekki dołek i tak naprawdę musiała walczyć do końca o korzystny rezultat. Nic się nie układało, bałagan w obronie, niedokładne podania, słabiutkie strzały  dopełniały tylko ten obraz. Całe szczęście, że pod koniec drużyna wzięła się w karby i można było doliczyć trzy punkty w tabeli. A to się liczy w obliczu zbliżających się serii kilku ważnych spotkań. Mam nadzieję, że będą to dobre i ważne spotkania dla SYMPATICO.Trzymamy kciuki i czekamy z niecierpliwością na te wydarzenia.

 

Kolejny tydzień w NL6

 

Data   czwartek   22.09.2016r      godz. 20.30  JR POGÓRZE  v  FC DĄBROWA     4:9   (1:0)

Skład: PACZKOWSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, M.MASZOTA - KIJANKA, WYCHNOWSKI, KRÓL

Bramki: 2 Król, 1 Wychnowski, 1 Kijanka

Stało się !!!. Po czterech w miarę dobrych meczach przyszła porażka i to w dość dużych rozmiarach. Ciężko jest zebrać myśli i napisać coś sensownego, aby to miało ręce i nogi . Tak ten mecz musiał się skończyć, kiedy to mieliśmy tylko jednego zawodnika na zmianę. Oczywiście całe spotkanie przebiegało by inaczej gdybyśmy przy stanie 1:0 dla Nas inaczej rozgrywali piłkę a przede wszystkim podawali jeden do drugiego. Nie będę się pastwił nad własną drużyną, ale dokładnie było widać kto odstaje i nie ma po prostu siły. Drużyna DĄBROWY wyglądała doskonale kondycyjnie i w pełni zasłużyła  na zwycięstwo. Ja ze swojej strony mogę wyróżnić w Naszej ekipie ponownie BARTKA PACZKOWSKIEGO i DAMIANA MOTYLA bez którego wynik byłby jeszcze gorszy. Prawdziwych mężczyzn i prawdziwe drużyny z charakterem poznaje się  po tym jak kończą i  to niech będzie Naszym przesłaniem na dalsze granie. Ogólnie nie jest źle, lepiej niż w zeszłym sezonie i tylko trzymajmy ten kurs a będzie dobrze. A WIĘC DO ZOBACZENIA NA KOLEJNYM MECZU !!!

Data       23.09.2016r       godz. 19.00   JR SYMPATICO  v  PFG,     10:3   (4:1)

Skład: SIKORA- DOŁOTKO, KOMOROWSKI, JAGODZIŃSKI, S.MOTYL, MALINOWSKI ,GUMOWSKI -  WÓLCZYŃSKI, NESTEZIUK, IWAŃSKI, LANGOWSKI, GAP

Bramki: 5 Nesteziuk, 2 Iwański, 1 Langowski, 1 S.Motyl,  1 Komorowski

Było to spotkanie z tych , które należało po prostu wygrać . I tak też się stało. Strata punktów w takim meczu skutkowała by zepchnięciem w niższe rejony tabeli. A jak wiemy zespół jest szykowany na granie w wyższej lidze. Trudno cokolwiek napisać dobrego gdzie jedna drużyna ma znaczną przewagę a niewiadomą jest ilość bramek. Najważniejsze mecze dopiero przed Nami i one wskażą Nam na co jest przygotowana drużyna. A więc do zobaczenia na kolejnym spotkaniu.

 

Czwarta kolejka NL6

Liga nabiera tempa w każdej klasie rozgrywek. Poprzedni tydzień to bardzo dobre mecze w wykonaniu JR POGÓRZE i JR SYMPATICO. Dawno tak nie było, że w kolejnym tygodniu mamy komplet punktów. Co prawda EKSTRAKLASA rozgrywać będzie czwartą kolejkę, a III-a liga dopiero trzecią - jednak już teraz można liczyć na potężną dawkę emocji. ZAPRASZAMY WIĘC NASZYCH KIBICÓW, ABY NAS WSPIERALI !!!

DATA   12.09.2016r      PONIEDZIAŁEK   godz. 20.00      JR SYMPATICO  v  VISTAL    4:2  (2:2)

Skład: SIKORA - KOMOROWSKI, FALKOWSKI, GUMOWSKI, DOŁOTKO - WÓLCZYŃSKI, GAP, NESTEZIUK, M.MOTYL, LANGOWSKI

Bramki: 2 Nesteziuk, 2 M.Motyl

DATA   15.09.2016r      CZWARTEK        godz. 20.30      JR POGÓRZE  v  JOGA BONITO      5:3 (2:0)

Skład: PACZKOWSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, KULTYS, PROKOPOWICZ - KRÓL, WYCHNOWSKI ,M.KOSICKI, TARARUJ

Bramki: 4 Król, 1 Wychnowski

Dość długo trzeba było czekać na parę słów dotyczących występu Naszych drużyn. Ale nic w przyrodzie nie ginie -  więc teraz kilka słów relacji.  W poniedziałek w ciężkim meczu musiało dać sobie radę SYMPATICO. I trzeba przyznać ,że łatwo nie było. Drużyna VISTALU postawiła trudne warunki i  do końca trzeba było walczyć o dobry wynik. Tę presję wytrzymało SYMPATICO i można dopisać trzy punkty na konto. Co prawda było nieciekawie kiedy to drużyna musiała grać w osłabieniu przez 5 minut po otrzymaniu czerwonej kartki przez MARIO, ale wszystko zakończyło się po Naszej myśli. Po tym incydencie do końca mecz był toczony w sportowej atmosferze a drużyny schodząc do szatni podały sobie ręce nie mając żadnych pretensji do siebie . Mam nadzieję, że w dalszej części rozgrywek tego typu sytuacji już nie będzie a tylko będziemy skupiali się na dobrej grze. Awans jest w zasięgu drużyny i należy to wykorzystać.

Zupełnie inne spotkanie i o innym ciężarze gatunkowym rozegrało w Ekstraklasie JR POGÓRZE. Naszym przeciwnikiem była ekipa JOGI, która jest niezwykle ciężkim przeciwnikiem a do tego nieprzewidywalnym. Nigdy nie wiesz na co stać tę drużynę. Wczoraj trochę się to potwierdziło, gdyż zwycięstwo zostało wyszarpane z gardła dopiero w samej końcówce.  Śmiem twierdzić, że w tym czwartym spotkaniu dopadł Nas jakiś kryzys bądź wirus i przez długi czas byliśmy jacyś nieobecni. Trzeba powiedzieć prawdę - Joga zagrała doskonałe spotkanie narzucając Nam swój styl. Nie przeszkadzało Im to że prowadziliśmy 2:0 i mieliśmy kilka dogodnych sytuacji na podwyższenie wyniku. Grali po prostu swoją piłkę, która wielokrotnie przynosiła Im sukcesy. Kiedy przegrywaliśmy 2:3 -  to do walki  okrzykiem poderwał Naszą ekipę DĄBEK. Było jeszcze trochę czasu i trzeba było to wykorzystać.  Drugi bieg włączył ŁUKASZ KRÓL i po koronkowych akcjach tylko dobijał do siatki . Wykonał to trzykrotnie i mogliśmy świętować wynik 5:3. Naprawdę dziękuję całej drużynie, która w ciężkiej chwili się podniosła  i harówa do końca na całej szerokości i długości boiska przyniosła efekt. TAK TRZYMAĆ OBIE EKIPY !!!

 

LIGA SIĘ ROZPĘDZA

Jeszcze nie przebrzmiały echa poprzedniej kolejki (dobrej dla JR-ów) a już trzeba szykować sie do kolejnego grania :

DATA  07.09.2016r      ŚRODA    godz. 20.00     JR POGÓRZE SYMPATICO  v  CASUALS       8:5  (3:3)

Skład; SIKORA - GUMOWSKI, FALKIEWICZ, S.MOTYL, CZABROWSKI, KOMOROWSKI - NESTEZIUK, WÓLCZYŃSKI, DOŁOTKO, GAP, IWAŃSKI, M.MOTYL

Bramki: 3 Wólczyński, 2 Nesteziuk, 1 S.Motyl, , 1 Gap, 1 M.Motyl

 

DATA  08.09.2016r     CZWARTEK   godz.  19.30    JR POGÓRZE  v  KP GRABÓWEK      3:2  (2:2)

Skład: PACZKOWSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, M.MASZOTA, KULTYS, PROKOPOWICZ - KIJANKA, WYCHNOWSKI, KRÓL

Bramki: 2 Król, 1 Kultys

Kończący się tydzień był niezwykle udany dla Naszych drużyn spod znaku JR a także dwóch zaprzyjaźnionych drużyn, które startowały w regionalnym Pucharze Polski. Mam tu na myśli zespół MARYNARKI WOJENNEJ, który we wtorek pokonał  B-klasowy zespól z Gdańska PORTOWIEC 2:1. Natomiast w środę o godz.17.00 zespół  reprezentacyjny NADMORSKIEJ LIGI 6, w którym występuje ŁUKASZ DĄBROWSKI pokonał również B-klasowy zespół ORZEŁ STRASZYN  14:1. GRATULUJEMY !!!

Natomiast wracając do rozgrywek NL6 to środa i czwartek były pięknymi dniami dla drużyn JR a to ze względu na osiągnięte wyniki. Zarówno SYMPATICO jak i JR POGÓRZE wygrały swoje mecze i to w dobrym stylu, a to zaraz przełożyło się na miejsca w tabeli. Wspólnie z innymi drużynami przewodzą w swoich tabelach. JR SYMPATICO miało bardzo wymagającego przeciwnika jakim była drużyna CASUALS. Po wzajemnym badaniu i dobrym początku SYMPATICO straciło czujność i przegrywało jedną bramką. Jednak chwilowa słabość nie załamała drużyny. Po przerwie bardziej odpowiedzialna gra w obronie i zabójcze kontry  spowodowały, że SYMPATICO mogło dopisać sobie kolejne trzy punkty. Mecz był naprawdę na wysokim poziomie a niezwykle zgromadzona liczna publiczność miała wiele uciechy. Ale tak jest zawsze na meczach tej drużyny. Cel jakim jest awans do II-ej ligi przybliżył się o sześć punktów. TAK TRZYMAĆ !!!

JR POGÓRZE rozgrywało swoje trzecie spotkanie i to z aktualnym liderem tabeli po dwóch kolejkach drużyną FC GRABÓWEK. Jak wiadomo drużyna FC Grabówek była zawsze dla Nas ciężkim i nieprzewidywalnym przeciwnikiem - dlatego tez należało do meczu podejść niezwykle czujnie i być konsekwentnym od początku do końca spotkania. Tak też było i osiągnęliśmy w pierwszej połowie przewagę dwóch bramek osiągając wynik 2:0. Jednak GRABÓWEK to dobra drużyna, która wie na czym polega gra na malej przestrzeni. Okres naszej nieuwagi i słabości wykorzystali bezlitośnie doprowadzając do remisu. Już do samego końca trwała walka wręcz a zakończył ją ŁUKASZ KRÓL, który dobił piłkę  po strzale ŁUKASZA DĄBROWSKIEGO. I w ten sposób trzy punkty znalazły się na Naszym koncie. Są to niezwykle cenne, ale i ciężko wywalczone punkty. Ale w tej lidze nic nie ma za darmo. Dziękując drużynie za walkę i kibicom za wsparcie czekamy na dalsze dobre mecze. T J R i S !!!

 

   

 

JR i SYMPATICO w grze

Do gry wchodzi III liga i tym samym zaprezentuje się zespół JR SYMPATICO. Warto poświęcić kilka ciepłych słów o Naszym drugim zespole, który w tym tygodniu rozpocznie już po raz trzeci zmagania o II-ą ligę. Tym razem nie będzie litości jeśli zespół nie zajmie miejsca premiowanego awansem ewentualnie miejsca barażowe. Doświadczony szef tego zespołu JERZY KANIA wziął sprawy w swoje ręce i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Przede wszystkim powinno procentować doświadczenie zdobyte w ostatnich dwóch edycjach, ale również przemeblowana kadra i nowe osoby w tym zespole. Seria meczów sparingowych potwierdziła, że zespół jest na właściwym torowisku i tylko należy czekać na dobre wyniki. W środę zespół zaprezentuje się w nowych strojach więc wypada stawić się na boisku, aby wesprzeć Naszych kolegów.

Natomiast w czwartek JR POGÓRZE zaprezentuje się po raz drugi i mam nadzieję, że będzie to równie udane spotkanie jak mecz inauguracyjny. a więc zapowiadaja sie emocje i mam nadzieję , ze dwie pomeczowe relacje będą w optymistycznym nastroju.   T J R i S  !!! 

Data   31.08.2016r      środa    godz. 20.00     JR SYMPATICO  v  TSUNAMI       14:2   (6:1)

Skład: SIKORA - KOMOROWSKI, CZABROWSKI, GUMOWSKI, MADI, S.MOTYL, KOZŁOWSKI, ZIÓŁKOWSKI - GAP, NESTEZIUK, LANGOWSKI, IWAŃSKI, M.MOTYL, DOŁOTKO

Bramki: 3 M.Motyl, 2 S.Motyl, 2 Nesteziuk, 2 Dołotko, 2 Langowski, 2 Iwański, 1 Gap

Data   01.09.2016r     czwartek  godz.20.30     JR POGÓRZE  v  FC CHYLONIA   7:3  (5:0)

Skład: PACZKOWSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, M.MASZOTA, KULTYS, PROKOPOWICZ - KIJANKA, M.KOSICKI, WYCHNOWSKI, KRÓL

Bramki:  2 Dąbrowski, 1 Kijanka, 1 Maszota, 1 Król, 1 Prokopowicz, 1 Kosicki

Już na początku rozgrywek możemy cieszyć się z postawy Naszych dwóch drużyn. JR POGÓRZE jest już po pierwszej kolejce z kompletem punktów i czekaliśmy z niecierpliwością na występ JR SYMPATICO.  Jak to się mówi ,,do trzech razy sztuka"- dla Sympatico to swojego rodzaju test po dwóch niezbyt udanych edycjach. Po meczu z TSUNAMI, które zostało wręcz zdemolowane widać, że SYMPATICO ma jasno określony cel. To już nie ta drużyna z przeszłości - JERZY KANIA grający manager dokonał doskonałych transferów i drużyna jest wręcz skazana na wygrywanie. Oczywiście jest pewien warunek - wszyscy muszą przez cały sezon podchodzić  do meczów z pełnym zaangażowaniem i dość istotnym warunkiem jest obecność. Mam nadzieję, że z tym drugim warunkiem nie będzie kłopotów, gdyż na środowym meczu w składzie i na ławce  było ośmiu rezerwowych ( a jeszcze kilku jest w kadrze). Co do samego spotkania  to był naprawdę dobry mecz  w wykonaniu całej drużyny a na szczególne wyróżnienie zasługują bracia MOTYLE - Sebastian za całą grę i serce( strzelił również 2 bramki) a Mario za walkę i trzy strzelone bramki. Kadra Sympatico wygląda na tyle silnie, że bez żadnej kurtuazji mogę stwierdzić, że przynajmniej czterech zawodników mogło by występować w JR POGÓRZE w EKSTRAKLASIE i byliby wartością dodatnią. Mam nadzieję, że kolejne spotkania przyniosą wiele emocji i wrażeń i czekamy na nie z niecierpliwością.   

Natomiast Nasz jedynak w Ekstraklasie drużyna JR POGÓRZE jest już po drugim spotkaniu i na swoim koncie zgromadziła komplet punktów. Jest to niezwykle optymistyczna wiadomość w kontekście poprzedniej edycji. Krótko mówiąc nieudanej edycji. Ale teraz trzeba skupić się na tym co dobre i to należy pielęgnować. Metarmorfoza drużyny odbyła się na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim trafione dwa transfery, podejście samych zawodników do poszczególnych meczy a także podejście w sferze mentalnej. Głównie priorytetem ma być atmosfera w drużynie, sama gra ma cieszyć a wynik jest na dalszym planie. Przy wszystkich spełnionych punktach wyniki przyjdą same. Nie ma co ukrywać - kadra zespołu jest bardzo silna i zrównoważona, dobre wyszkolenie techniczne poszczególnych zawodników, rewelacyjny bramkarz, który pozwala na całkiem inna grę obronną będą tymi czynnikami, które pozwolą Nam na CIESZENIE SIĘ SAMĄ GRĄ. Czwartkowe spotkanie z bardzo niewygodną drużyną jaką jest FC CHYLONIA tak naprawdę rozstrzygnęliśmy już w pierwszej połowie. Kapitalna gra całego zespołu pozwoliła osiągnąć wynik 5:0 już w pierwszej połowie i skoncentrowani wyszliśmy na druga połowę. Owszem zawodnicy CHYLONI zdobyli trzy bramki, ale cały czas kontrolowaliśmy spotkanie i końcowy wynik 7:3 potwierdził tylko Naszą dominację. Mimo, że na sukces pracuje cały zespół to warto wyróżnić poszczególnych zawodników.  Tym razem ponownie  kapitalnie zagrał Nasz bramkarz- młody BARTEK PACZKOWSKI a ŁUKASZ DĄBROWSKI przypomniał się jak za dawnych dobrych lat. Jego dwie bramki z dalszej odległości uderzane z podbicia, bardzo mocne i precyzyjne  przypomniały wspaniałe chwile z przeszłości JR. Być może była to zasługa nowych butów , ale prosimy o jeszcze.  Dziękuję całemu zespołowi i licznym kibicom, którzy wspierali oba Nasze zespoły. Jesień może być naprawdę ciekawa i kolorowa. T J R i S !!!

 

JR POWRACA

Data 25.08.2016r     godz. 20.30     JR POGÓRZE  v  TURBINKI.COM     6:2  (2:2)

Skład: B.PACZKOWSKI -D.MOTYL, DĄBROWSKI, M.MASZOTA, KURDYBELSKI, PROKOPOWICZ - KIJANKA, KRÓL, M.KOSICKI, WYCHNOWSKI, TARARUJ

Bramki: 3 Król, 1 Kosicki, 1 Wychnowski, 1 Motyl

Długo oczekiwany okres rozpoczęcia nowego sezonu w NL6 mamy już za sobą. Była to ważna chwila nie tylko dla piszącego te słowa, ale przede wszystkim dla całego zespołu. Z jakiego powodu?  Głównie z niepewności czy damy radę i czy w ogóle wystartujemy. Tak to prawda. Teraz już można zdradzić trochę tajemnicy. Byliśmy blisko do podjęcia decyzji aby rozwiązać zespół a przynajmniej zawiesić granie na jakiś czas. Głównym powodem były kłopoty kadrowe a także ciosy w drużynę tuz przed startem. Ale determinacja  Krzysztofa Kijanki , Łukasza Dąbrowskiego a także moja pozwoliły na stworzenie dobrej kadry z którą powalczymy o najwyższe cele. Nie może być inaczej , gdyż ,,szlachectwo" zobowiązuje. Chcemy dobrze grać w piłkę, bez specjalnego napinania się a dobre wyniki przyjdą same. Ten pierwszy mecz to niepewność co do  rywala i jego umiejętności, to również tak naprawdę debiut nowej drużyny, to debiut nowych zawodników. Po rezultacie widać , że drużyna zdała egzamin, że cieszyła ją sama gra, że zespół tworzył kolektyw. Jak już pisałem, to był mecz debiutów i powrotów w Naszej drużynie. ABSOLUTNYM debiutantem w Naszej drużynie był nowy bramkarz BARTEK PACZKOWSKI i nie będę kłamał, że na takiego bramkarza tak długo musieliśmy czekać. Bartek zdał egzamin na piątkę i kiedy wzajemnie pozna się z obrońcami będziemy mieli z tej formacji (obronnej) wiele pożytku. Drugim absolutnym debiutantem w Naszej ekipie był Patryk WYCHNOWSKI, który nie tylko wpisał się zdobytą bramką, ale potwierdził, że będzie ważnym ogniwem w ofensywie. Należy się tylko cieszyć z takich zawodników. Ale tego dnia mieliśmy też udane powroty. Od dawna z różnych przyczyn nie mógł z Nami występować Kamil KURDYBELSKI i Krzysztof PROKOPOWICZ. Obaj udowodnili wczoraj swoją przydatność. Damian MOTYL, który w poprzednim sezonie wystąpił tylko dwa razy, wczoraj potwierdził ile znaczy dla drużyny. Po akcjach Naszych napastników czyli Łukasza KRÓLA i Maćka KOSICKIEGO ręce same składały się do oklasków. Nic dodać nic ująć. Warto poruszyć jeszcze jedną sprawę, a dotyczącą Łukasza DĄBROWSKIEGO. Dzień wcześniej rozegrał spotkanie w reprezentacji NL6 w PUCHARZE POLSKI (wygrana 14;0) i  zmęczenie oraz kontuzja stopy nie były przeszkodą w występie dzień później w barwach JR. Bo JR dla takich ludzi znaczy więcej niż jakakolwiek inna drużyna. Z lekką kontuzją grał Michał MASZOTA , gdyż wiedział jak ważne jest to spotkanie. Ważną rolę odegrał w tym meczu Krzysztof KIJANKA. Nie tylko jako zawodnik, ale przede wszystkim jako kapitan panujący nad zespołem. I na koniec warto jeszcze wymienić rolę młodego zawodnika (16 lat) Mateusza TARARUJA, który nie za wiele pograł, ale Jego rolą jest uczenie się od starszych, zbieranie doświadczenia tak aby w przyszłości być pełnowartościowym zawodnikiem  JR. Tak pokrótce starałem się opisać role poszczególnych zawodników w inauguracyjnym meczu , w meczu który ułożył się po Naszej myśli. Wiem, że nie wszystkie mecze mogą mieć taki sam scenariusz , ale w tym sezonie chcemy sobie udowodnić, że na koniec JR jeszcze nie przyszła pora. T J R !!!

 

Strona 8 z 41

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!