JR POGÓRZE

JR POGÓRZE

Podsumowanie 2019 roku - JR POGÓRZE i NL6

Podobnie jak w roku ubiegłym dokonujemy małego podsumowania gry Naszej drużyny czyli JR POGÓRZE za cały rok 2019. Jak zwykle głównie skupiamy się na występach drużyny w rozgrywkach Nadmorskiej Ligi 6 - czyli 21-ej wiosennej edycji i jesiennej 22-ej oraz w występach halowych. Aby zachować status ekstraklasowca musieliśmy na koniec wiosennej edycji rozgrywek NL6 rozegrać spotkanie barażowe z zespołem SPORTINGU ORŁOWO, które zakończyło się Naszym zwycięstwem 2:1. Jesienne rozgrywki też były dla Nas trudne, gdyż do ostatniego meczu musieliśmy walczyć, aby uniknąć baraży i to się udało. Krótko mówiąc - z pewnymi perturbacjami obroniliśmy ekstraklasę i na wiosnę 2020 wystąpimy po raz 23 w tej klasie rozgrywek. Nic dodać nic ująć tylko pogratulować drużynie i trzymać kciuki , aby był to udany sezon. Na początku każdego roku, czyli w tzw. miesiącach zimowych styczeń/marzec staramy się wystąpić w turniejach i meczach halowych, aby po prostu podtrzymać formę sportową i jednocześnie jakby wrócić do korzeni. Gra na hali zawsze była dla JR przyjemnością i dawała wiele satysfakcji. Tym razem wystąpiliśmy dwukrotnie w turniejach organizowanych przez NL6 na obiektach AKADEMII MARYNARKI WOJENNEJ na Oksywiu. JR Pogórze BARDZO DOBRZE SIĘ SPISAŁA DWUKROTNIE ZAJMUJĄC PIERWSZE MIEJSCE. Trzecim turniejem było POGÓRZE CUP-XI edycja, ale odpadliśmy już w fazie eliminacyjnej chociaż po doskonałych spotkaniach. Podsumowując cały rok 2019 w liczbach to: JR rozegrało od stycznia do grudnia 47 meczy (podobnie jak w 2018 roku - 46), z których 26 było wygranych, 2 remisy i 19 przegranych. Porównując te wyniki do 2018 roku widać lekki postęp zwłaszcza w meczach wygranych (26 do 19). Stosunek bramkowy to 219 do 212 ( w 2018 r.  235 do 227). Jak widać liczby trochę podobne, chociaż jest lekki postęp w bramkach straconych. Ale w przekroju wszystkich spotkań należy zwrócić większą uwagę na grę obronną i koncentrację od pierwszych minut spotkania. Ogółem we wszystkich spotkaniach w 2019 roku wystąpiło 41 zawodników, którzy po prostu Nas wspierali i dobrze reprezentowali Nasze barwy. Bramkami podzieliło się 30-tu zawodników co dobrze tylko świadczy o drużynie, o jej możliwościach i wszechstronności. I za to DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM ZAWODNIKOM RÓWNIEŻ KIBICOM I SYMPATYKOM. Kadra była liczna i silna, ale do jej podstaw należeli głównie: BARTEK PACZKOWSKI, KRZYSZTOF  KIJANKA, PATRYK WYCHNOWSKI, RAFAŁ JAHN, ŁUKASZ KNIOCH, PRZEMEK WISZNIEWSKI, PAWEŁ BALBIER, MICHAŁ MASZOTA, PAWEŁ MAZUREK, TOMASZ STĘPIEŃ (halówka), DAMIAN MOTYL, ŁUKASZ KOLENDA, DOMINIK WIŚNIEWSKI. Pozostali występowali w mniejszym wymiarze meczowym. 

Statystyki całościowe niektórych zawodników w kontekście dodania liczb z 2019 roku: do chwili obecnej od początku powstania drużyny JR POGÓRZE i pierwszego meczu w styczniu 2004roku drużyna rozegrała imponującą liczbę 894 meczy. Jak widać do magicznej liczby 900 brakuje tylko sześć spotkań i mam nadzieję, że jeszcze w styczniu 2020 roku ta liczba zostanie osiągnięta. Na tą liczbę składają się mecze na różnych boiskach, różnych nawierzchniach, różnych salach i w różnych wymiarach czasowych. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości cały zespół będzie świętował swój TYSIĘCZNY występ. Jeśli chodzi o aktualnych kadrowiczów to Krzysztof Kijanka osiągnął 564 mecze i goni pierwszego na liście wszech czasów Łukasza Dąbrowskiego 654 mecze (który już nie gra w JR). Tomasz Stępień rozgrywając 14 meczy halowych osiągnął magiczną liczbę 400-tu meczy i jest piątym zawodnikiem w historii występów w barwach JR (Dąbrowski 654, Kijanka 564, Bergański 523, Daniel Piątkowski 438 oraz Stępień 404). Jeśli chodzi o strzelone bramki to absolutnym rekordzistą na chwilę obecną jest Dąbrowski 672 bramki, Stępień 513, Kijanka 494 oraz D.Piątkowski 483. W niedługim czasie palmę pierszeństwa powinien przejąć STĘPIEŃ. Damian Motyl wskoczył do pierwszej dziesiątki z liczbą 272 meczy wypychając z niej Tomasza Piątkowskiego 266 meczy. W 2019 roku magiczną liczbę 100 -u meczy w barwach JR  osiągnęło dwóch zawodników - Patryk Wychnowski 113 oraz Bartek Paczkowski 100 meczy. Licząc średnią rozgrywanych meczy w jednym roku to potrzeba około 4 lat występów w szeregach JR POGÓRZE, aby osiągnąć magiczną liczbę 100. Jak do tej pory osiągnęło to 27 -u zawodników. Najbliżej z obecnie grających w kadrze JR jest P.Wiszniewski 51 meczy, R.Jahn 48 oraz P.Balbier 44.    

PODSUMOWANIE ROZGRYWEK  22-ej  JESIENNEJ EDYCJI NL6 W 2019 ROKU.

Kolejne zmagania w NL6 mamy już za sobą. W krótkim opisie przedstawimy co się działo ciekawego, jak spisywały się poszczególne zespoły i jak się prezentowały na tle swoich przeciwników. Jak co roku od kilku sezonów do rozgrywek przystąpiło 12 zespołów i po rundzie zasadniczej miał się odbyć podział na grupę mistrzowską i grupę spadkową. W tej pierwszej zespoły walczyły o tytuł mistrzowski, natomiast w tej drugiej przede wszystkim o bezpośredni spadek do klasy niższej (dwa zespoły) z miejsc 12 i 11, o uniknięcia barażu z miejsc 9 i 10 a także bezpieczne utrzymanie , które dawała pozycja 7 i 8. Do rozgrywek wystartowały następujące zespoły: CLASSIC, DZIKI WEST, DTCITY/CHYLONIA, FC BABILON, JR POGÓRZE, ENERPOL, EJSMOND, KM PSP STRAŻ, ROLRYŻ, SALOS, ŚLEDZIE, RUKOLA. Właściwie te zespoły spotykały się już we wcześniejszych edycjach, a nowymi ekipami były EJSMOND i RUKOLA. Z tych dwóch beniaminków lepsze wrażenie pozostawił po sobie zespół EJSMONDA, który ostatecznie zajął 4 miejsce, a zespół RUKOLI opuścił bezpośrednio szeregi ekstraklasy. Ogólnie rozgrywki były bardzo wyrównane zwłaszcza w grupie mistrzowskiej, gdzie drugi zespół zdobył 27 punktów a szósty zgromadził 21.

1. ENERPOL 45 pkt. Od samego początku głównym faworytem była drużyna ENERPOLU, która rozgrywki przeszła nie przegrywając spotkania i zasłużenie zdobyła tytuł mistrzowski. Panowie Krzysztof Duliasz i Jerzy Kania prowadzący ten zespół mają więc powody do radości nie tylko związane z zespołem ENERPOLU, ale również z trzecioligowcem NEVADĄ, która awansowała do drugiej ligi a Ci panowie często występowali na boisku . A więc podwójne gratulacje. Co prawda Enerpol wprost zdeklasował przeciwników zdobywając komplet 45 punktów, ale w sześciu meczach wygrywał wręcz minimalnie jedną lub dwoma bramkami. Oczywiście trzeba umieć to robić i chwała zespołowi, ale jest jakaś szansa na nowe otwarcie, że nie będą tak dominować. Jeśli w tym zespole zostanie utrzymany stan osobowy i będzie ochota do gry to również w wiosennym sezonie 2020 będą należeć do faworytów. A co się wydarzy to wszystko przed Nami.

2. DZIKI WEST  27 pkt. To już znacznie mniejsza zdobycz punktowa i tak właściwie dość szczęśliwa pozycja. Jestem wręcz  przekonany, że ta ekipa już nie zasiądzie na żadnym z podium wiosną 2020 roku. Dlaczego tak uważam - po prostu jest to ekipa, która niczym szczególnym się nie wyróżnia, jest dość przeciętnym zespołem który potrafił wykorzystać słabsze momenty pozostałych ekip. I tu należą się brawa dla tej ekipy. Należy brać swoje, nie oglądać się na innych. Jeśli chodzi o wyniki to DZIKI WEST wygrał pięć meczy tylko jedną bramką (raczej to już się) nie uda, a dwie porażki 3:12 z Rolryżem i 3:8 były dość bolesne. Pozostałe trzy wygrane zgodne z planem . W grupie mistrzowskiej powietrze całkowicie zeszło czego skutkiem były trzy porażki i tylko minimalne zwycięstwo 8:7 z Ejsmondem i dość efektowna wygrana. 13:4 z DT City/Chylonia. Ale to w sumie wystarczyło, aby zostać wicemistrzem NL6.

3. CLASSIC RUMIA 24 pkt. Jak zwykle w ostatnich latach Classic melduje się na podium. Gołym okiem widać, że w tym zespole następuje zmiana pokoleniowa, ale jeszcze w ważnych meczach pojawiają się dawni zawodnicy, którzy rozsławili ten zespół. Co by nie mówić, Classic to zespół, który wie czego chce i spokojnie realizuje swoje zamierzenia. Początek rozgrywek nie był pomyślny dla tej drużyny, gdyż rozpoczęli od remisu z Ejsmondem, minimalną wygraną z Rolryżem 6:4 i 4:3 ze Śledziami a także czterema porażkami tylko jedną bramką, ale zawsze to porażki. I być może to właśnie któraś z Nich zadecydowała o tym że uciekło drugie miejsce. W grupie mistrzowskiej jedna porażka i dwa remisy zadecydowały o trzecim miejscu, ale to i tak bardzo dobre osiągnięcie.

4. EJSMOND CLUB   23 pkt. Nie bardzo wiem jak odnieść się do drużyny EJSMONDU , gdyż czwarte miejsce w rozgrywkach jest po prostu sukcesem tym bardziej , że był to beniaminek. Jednak zachowanie drużyny, dość wąska kadra a także kłopoty organizacyjne w żaden sposób nie promowały tej drużyny do tak wysokiego miejsca. Oczywiście pełen szacunek, gdyż z wynikami się nie dyskutuje i pełne gratulacje za osiągnięty wynik. Pięć zwycięstw oraz remis w fazie początkowej i dwa zwycięstwa z remisem w fazie mistrzowskiej dały taki a nie inny wynik i z tym należy się pogodzić. Czy ta drużyna wiosną 2020 roku potwierdzi swoją wysoką pozycję trudno powiedzieć. Osobiście twierdzę, że był to jednorazowy występ i raczej w przyszłym sezonie będzie więcej kłopotów niż sukcesów. Ale tylko od Nich samych zależy aby zmienić ten osąd.

5. KM PSP GDYNIA   22 pkt.  Można powiedzieć, że zespół STRAŻY to już rutyniarze, którzy po raz kolejny zakwalifikowali się do grupy mistrzowskiej i w ten sposób zapewnili sobie pobyt na wiosenne rozgrywki 2020r. Solidny zespół z jasno określonym celem, który dał dowody że każdy musi się z Nimi liczyć. Sześć zwycięstw w fazie zasadniczej, trzy nieznaczne porażki z tuzami czyli Enerpolem, Dzikim Westem , Chylonią pozwoliły na zgromadzenie kapitału, ale trzy porażki w fazie mistrzowskiej i remis  pozwoliły tylko na piąte miejsce w ogólnym bilansie. Nie mniej jednak jest to bardzo ciekawy zespół z którym każdy musi się liczyć. Czy powtórzy na wiosnę swoje osiągnięcia to trudno powiedzieć, gdyż przyszła liga naprawdę zapowiada się ciekawie i głodnych sukcesów zespołów będzie spora ilość.

6. DT CITY/CHYLONIA  21 pkt. Wyniki tego zespołu można powiedzieć to naprawdę wielkie rozczarowanie. W każdym sezonie zgłaszają aspiracje do walki o tytuł a kończy się jak zawsze czyli brakiem walki o ten tytuł. I pomimo, że zespół boryka się z dużym ubytkiem kadrowym naprawdę doskonałych zawodników - to jednak uzupełnianie składu na odpowiednim poziomie i szeroka kadra nie pozwalają na jakiś większy sukces. I trudno powiedzieć co jeszcze jest tego przyczyną. W sezonie zasadniczym sześć zwycięstw dawało jakąś szansę na dobry wynik, ale cztery porażki wniosły dość dużą niepewność. Potwierdzeniem tego były gry w grupie mistrzowskiej w której DT poniosło cztery dość zdecydowane i wysokie porażki i to kompletnie ustawiło zespół ostatecznie na szóstej pozycji. Oczywiście w kontekście dalszych rozgrywek jest to bardzo dobry i spokojny wynik bez obawy gry w barażach, ale ambicje tego zespołu są na pewno większe. Trudno powiedzieć z jakim zamierzeniem rozpoczną wiosenny sezon 2020 i w jakim zestawieniu kadrowym, ale mam nadzieję, że będzie to trudny i godny przeciwnik dla każdej z drużyn.

7. ROLRYŻ   23  pkt. To już grupa spadkowa i największe rozczarowanie oraz niespodzianka in minus. Mistrz NL6 z wiosennego sezonu 2019r. niestety nie znalazł się w grupie mistrzowskiej i nie obroni tytułu. Powodów jest wiele, ale najważniejszym jest ilościowo uboga kadra. Tak to już jest, że czasami na wyniki nie masz wpływu ponieważ drużyna nie dysponuje szeroką kadrą. Można powiedzieć, że ten problem dotyka każdej drużyny w pewnym okresie i dlatego wielki szacun dla tych ekip, które są po prostu długowieczne. ROLRYŻ nie mógł obronić tytułu, gdyż w meczach fazy zasadniczej poniósł pięć porażek, które zepchnęły ten zespół do grupy spadkowej w której dwa zwycięstwa i dwa remisy ostatecznie dały siódma pozycję. Wszyscy wiemy, że jest to pozycja poniżej oczekiwań i możliwości zespołu, ale taka jest piłka i tylko boisko weryfikuje aktualny stan i dyspozycję.

8. JR POGÓRZE  19 pkt. Ósma pozycja to pozycja bezpieczna, której nie dotyczył mecz barażowy. Każde spotkanie barażowe to po prostu loteria często zależna nie tylko od kadry zespołu, ale również od dyspozycji dnia. JR w ostatnich edycjach wielokrotnie musiało grać w grupie spadkowej i kilka razy toczyć boje barażowe. Udało się wygrać z KP Grabówkiem, My na sianie, KM PSP Straż czy Sportingiem Orłowo i zachować status ekstraklasowca. JR to jedna z drużyn obok Classicu, która jest od początku rozgrywek czyli już 22-e edycje. Postawię odważną tezę, że brak tej drużyny w ekstraklasie po prostu by zubożył te rozgrywki. Jesień 2019 roku i faza zasadnicza przyniosła cztery zwycięstwa co było niezłym kapitałem, ale sześć porażek dały znak, że do końca trzeba szukać punktów, aby uniknąć baraży lub bezpośredniego spadku. W grupie spadkowej dwa zwycięstwa i remis dają spokojne utrzymanie - drużyna głęboko oddycha  i z niecierpliwością czeka na kolejne rozgrywki. 

9.ŚLEDZIE     15 pkt.  Interesująca drużyna, która jako beniaminek pokazała się z ciekawej strony. Jednak zauważalne braki kadrowe nie pozwoliły tej drużynie rozwinąć skrzydła. Pomimo tych kłopotów drużyna była ciężkim przeciwnikiem dla pozostałych ekip czego dowodem było sześć porażek ale tylko jedną bramką. Można powiedzieć, że płacili frycowe. Trzy zwycięstwa w tym z aktualnym mistrzem drużyną Rolryżu dało podstawę, aby uniknąć bezpośredniego spadku. W grupie spadkowej dwa zwycięstwa przybliżyły drużynę do barażu z pierwszoligowcem BAD BOYS zakończonym zwycięstwem. A więc ŚLEDZIE przedłużają pobyt w ekstraklasie i mam nadzieję, że będzie to dla Nich lepszy sezon.

10. SALOS RUMIA  13 pkt. Podobnie jak drużyna Śledzi od początku zmagała się z kłopotami głównie kadrowymi. Zespół już trochę ograny w ekstraklasie, ale od początku rozgrywek było widać, że raczej będzie bronił się przed spadkiem i mecz barażowy jest nieunikniony. Osiem porażek w rundzie zasadniczej, niektóre dość nieznaczne nie mogły dać pozytywnego wyniku. Jednak pełna mobilizacja na mecz barażowy z pierwszoligowcem drużyną MY NA SIANIE przynosi korzystny wynik i podobnie jak ŚLEDZIE wiosnę 2020 przywitają w ekstraklasie.

11. RUKOLA   3 pkt.  Co można powiedzieć o zespole, który w całych rozgrywkach zdobywa 3 punkty. Po prostu musi wrócić do rozgrywek o szczebel niżej, odbudować się i ponownie walczyć o awans.

12. FC BABILON - wycofanie zespołu już na początku rozgrywek

 

 

 

Nadal jesteśmy w EKSTRAKLASIE NL6

DATA   04.12.2019r.    godz. 19.30     JR POGÓRZE  V  SALOS RUMIA  11:7 (3:5)

Skład: MACIEJ TALARCZYK, WYCHNOWSKI - KNIOCH, WISZNIEWSKI, KONOPKO, M.MASZOTA, K.MUSZYŃSKI, S.MOTYL - KIJANKA, KULTYS, JAHN, FORMELA

Bramki: 4 Jahn, 2 Knioch, 2 Formela, 1 Konopko, 1 Muszyński, 1 Wychnowski

DATA    11.12.2019r.      godz. 19.30       JR POGÓRZE  V  ROLRYŻ GDYNIA    5:5  (3:3)

Skład: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, S.MOTYL, FRANKOWSKI, JAHN, CZABROWSKI - TARARUJ, FORMELA, WYCHNOWSKI     

BrAMKI: 2 Jahn, 2 Wychnowski, 1 Tararuj 

Te dwa mecze miały zadecydować o tym czy znajdziemy się nadal w Ekstraklasie czy będziemy o nią walczyć w meczu barażowym. Baraż to zawsze loteria, nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć w tym jednym meczu. Drużyna JR POGÓRZE w ostatnich sezonach nie może spokojnie załatwić sobie pozostanie w Ekstraklasie bez jakichkolwiek problemów. Zawsze coś się wydarzy, że musimy walczyć do ostatniego meczu i jakoś udaje się przedłużyć Nasz pobyt w gronie najlepszych drużyn. Z drugiej strony czym byłaby rywalizacja bez dozy emocji czy brakiem wiary w szczęśliwe zakończenie. Jakoś się do tej pory udawało i również w jesiennej edycji NL6 2019 roku  można powiedzieć, że stanęliśmy na wysokości zadania. Ale nie było łatwo i widmo barażu parokrotnie zaglądało Nam w oczy. Przede wszystkim w meczu z Salosem mogła dokonać się Nasza tragedia, ale dość skutecznie obroniliśmy się przed porażką. Nic nie zapowiadało zbliżanie się czarnych chmur, kiedy to zaraz na początku meczu prowadzimy 1:0 i czujemy , że nic drużynie nie może  złego się stać. Ale to były tylko pochopne Nasze życzenia. Salos strzelał bramki jak na treningu, co przyłożona noga to bramka. Wynik 1:5 powoli odbierał Nam wiarę i nie wiedzieliśmy dlaczego tak się dzieje. Sytuacji bramkowych i nieprawdopodobnych sytuacji było bez liku, ale nic nie chciało wpaść do sieci. Potrzebna była jedna bramka, aby drużyna uwierzyła w siebie. I tak się stało. Bodajże z dalszej odległości strzela Muszyński a po chwili to samo robi Formela i jest wynik 3:5. Wraca wiara i nadzieja na dobre granie po przerwie. I tak się staje. JR idzie za ciosem w nieprawdopodobny sposób - po prostu demolka na całej długości i szerokości boiska. Takiego meczu i tak zaangażowanych zawodników JR dawno nie doświadczyło. Bramki padały jedna za drugą co wzbudzało aplauz nie tylko wśród zawodników, ale również wśród wielu Naszych sympatyków. Takie mecze po prostu budują wspólnotę i właściwe relacje w drużynie. Wynik 11:7 daje trochę Nam odetchnąć i wiemy , że w kolejnym spotkaniu wystarczy remis aby pozostać w ekstraklasie. W tym meczu należało by wyróżnić Patryka Wychnowskiego, który w pewnym momencie stanął między słupkami i był to doskonały występ w Jego wykonaniu. DZIĘKI CAŁEJ DRUŻYNIE ZA POSTAWĘ I WIARĘ W DOBRY WYNIK W TYM MECZU. Nadal jesteśmy w grze.  

Natomiast co do meczu z ROLRYŻEM  to już wiedzieliśmy, że potrzebny był jeden punkt,który umożliwi pozostanie Nam w Ekstraklasie na kolejny sezon. Drużyna Naszego bezpośredniego rywala do gry w barażach czyli ekipa ŚLEDZI przegrała z SALOSEM i nawet Nasza porażka stawiała by Nas wyżej w tabeli. Ale po co kusić los, kiedy można samemu rozstrzygnąć swój los. Nie ukrywam, że był to mecz przyjażni i wynik 5:5 zadowolił obie ekipy. Drużyna ROLRYŻU tym meczem żegnała się z rozgrywkami NL6 - a więc dziękujemy poszczególnym zawodnikom za dobre chwile i momenty i mam nadzieję, że z niektórymi z Nich jeszcze się spotkamy. Teraz przed Nami tzw. okres zimowy aż do końca marca, ale JR nie zapada w sen zimowy. Będziemy się udzielać w grze na hali i na Naszym odnowionym boisku. TJR !!!

 

Runda rewanżowa nl6 - jesień 2019r

Data  20.11.2019r                        JR POGÓRZE  v  ŚLEDZIE  4:8  (2:5)

Skład: PACZKOWSKI - KNIOCH, WISZNIEWSKI, KOLENDA, MAZUREK, D.MOTYL - JAHN, WYCHNOWSKI, KIJANKA

Bramki: 1 Jahn, 1 Wychnowski, 1 Wiśniewski, 1 Mazurek

Data  26.11.2019r                       JR POGÓRZE  v  RUKOLA   7:5  (3:4)

Skład: PACZKOWSKI - KNIOCH, WISZNIEWSKI, KOLENDA, MAZUREK, KONOPKO, M.MASZOTA - JAHN, WYCHNOWSKI, KIJANKA, TARARUJ

Bramki: 3 Wiszniewski P., 1 Wychnowski, 1 Tararuj, 1 Mazurek, 1 Konopko

Dwa mecze rundy rewanżowej czyli 50% mamy za sobą . Niestety trochę miało to inaczej wyglądać, a tak sobie lekko skomplikowaliśmy. Przede wszystkim myślę tu o meczu ze ŚLEDZIAMI, który po prostu przegraliśmy. Kilka dni wcześniej graliśmy z tym przeciwnikiem w Pucharze Ligi i  większych trudności nie było. Oczywiście każdy mecz jest inny i nie wolno lekceważyć żadnego przeciwnika. Drużyna ŚLEDZI tym razem się przygotowała kadrowo jak w żadnym poprzednim meczu i to dało oczekiwane rezultaty. Nie ma co ukrywać, że wyglądali korzystniej i byli bardziej zdeterminowani niż Nasza drużyna. Również miałem wrażenie , że odstawaliśmy jakby pod względem siły fizycznej, szybkości i zwrotności. Nie ma co ukrywać - w tym meczu byli od Nas lepsi i zasłużenie wygrali. Tym sposobem zrównali się z Naszą ekipą punktami i w pozostałych trzech meczach nie wolno było przegrać. A głównie chodzi o to, aby uniknąć baraży, które zawsze są loterią.

Drugie spotkanie w grupie spadkowej już było zdecydowanie lepsze, chociaż przez długi czas nie mogliśmy nadgryźć Naszych przeciwników czyli zespół RUKOLI. Wynik  7:5 tylko to potwierdził. Rukola w tym meczu naprawdę zaprezentowała się bardzo dobrze i tylko żal, że taki zespół musi pożegnać się z ekstraklasą. Nasza dość spokojna i mozolna gra przyniosła efekty, ale naprawdę trzeba było dużo wysiłku. A więc jeden z kolejnych kroczków do pozostania w ekstraklasie bez baraży został zrobiony i już czekamy na dwa ostatnie spotkania. ZAPRASZAMY KIBICÓW I OBIECUJEMY EMOCJE . TJR !!! 

 

PUCHAR NL6 oraz KOMUNIKAT

DATA     13.11.2019r         JR POGÓRZE  v  ŚLEDZIE      7:4   (4:3)        PUCHAR LIGI NL6

Skład: PACZKOWSKI - D.MOTYL, MAZUREK, T.PIĄTKOWSKI, KONOPKA - KIJANKA, WYCHNOWSKI, KOLENDA

Bramki: 4 Wychnowski, 1 Kijanka, 1 Motyl, 1 Mazurek

Poprzedni mecz kończyliśmy zapowiedzią na dobre wyniki w następnych zmaganiach i byliśmy dobrej wiary. To się przełożyło na kolejne spotkanie , tym razem w PUCHARZE LIGI NL6. Naszym przeciwnikiem był aktualny rywal z rozgrywek EKSTRAKLASY drużyna ŚLEDZI. Co prawda  w tym jesiennym sezonie nie wiedzie się Naszym przeciwnikom, ale nie wolno lekceważyć żadnej z drużyn. My jak zwykle mamy kłopoty ze składem i do końca nie było wiadomo kto stawi się na boisku. Jednak intensywne telefony sprawiły, że ósemka zawodników dawała gwarancję dobrej gry.  W żadnym spotkaniu nie mamy stabilizacji składu osobowego przynajmniej przez kilka spotkań, ale kadra jest na tyle doświadczona, że to raczej nie stanowi problemu. Początek tego pucharowego meczu jak każde inne spotkanie, kiedy to nie wykorzystujemy licznych sytuacji bramkowych a przeciwnicy karcą Nas jak małych chłopców. Ten kubeł zimnej wody działa na Nas mobilizująco, bierzemy się do roboty i zaraz widać efekty. Naprawdę dobra gra i składne akcje mogła się podobać nie tylko Nam samym, ale również Naszym kibicom którym dziękujemy za wsparcie i głośny doping. Nadal w dobrej dyspozycji strzeleckiej jest PATRYK WYCHNOWSKI, który tym razem strzela 4 bramki. Co by nie mówić to zdobycie przez tego zawodnika 16 bramek w trzech ostatnich meczach musi robić wrażenie. Patryk tak trzymaj przynajmniej przez cztery najbliższe mecze. Końcowy wynik 7:4 daje Nam awans do drugiej rundy rozgrywek, ale i lekką przewagę psychologiczną w kontekście meczu z Nimi, ale już w grupie spadkowe. Na te i inne spotkania serdecznie zapraszamy i mamy nadzieję, że sezon JESIEŃ 2019r NADAL ZAKOŃCZYMY W EKSTRAKLASIE.

 

Koniec pierwszej rundy NL6 (jesień 2019)

Data   06.11.2019r   godz. 20.00       JR POGÓRZE v  RUKOLA     8:5  (4:4)

Skład: PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, KNIOCH, K.MUSZYŃSKI, FRANKOWSKI - JAHN, TARARUJ, KIJANKA, WYCHNOWSKI

Bramki: 6 Wychnowski, 1 Jahn, 1 Wiszniewski

Zanim w środę odbył się ważny mecz dla obu drużyn, czyli JR i Rukoli to w poniedziałek musieliśmy podjąć niepopularną decyzję o oddaniu punktów dla drużyny Enerpolu. Wszelkie niedogodności w postaci kontuzji, pracy, nauki i zdarzeń nieprzewidzianych dały znać o sobie w tym dniu i do gry gotowych było czterech zawodników ( w tym bramkarz). Niestety lepszym wyjściem była strata trzech punktów niż totalna kompromitacja i przez to brak szacunku dla kibiców i przeciwników. Oczywiście to zdarzenie było bolesne dla drużyny jak również dla mnie samego, gdyż przez tyle lat JR  starał się jakoś poradzić z taką sytuacją , aby nigdy do niej nie doszło. Niestety coraz trudniej o pełną kadrę i mam nadzieję, że jednak póki gramy to damy radę i ten walkower był tylko incydentem. 

I oto w takiej sytuacji przyszło Nam dwa dni później rozgrywać bardzo ważne spotkanie. Przede wszystkim ważne z powodu wyłonienia ostatecznego kandydata do bezpośredniego spadku. Przecież tabela tak się może ułożyć, że jeszcze trzeba będzie ciężko walczyć , aby nie być tym spadkowiczem. My na koncie mieliśmy 9 punktów, Rukola 3 punkty. Zwycięstwo Rukoli dawało by nie tylko komfort psychiczny, ale również jakiś power  i wiarę w utrzymanie kosztem innej drużyny ( oczywiście tego życzę każdej drużynie). Dla Nas było to trudne spotkanie chociażby z tego powodu, że gra się z ostatnią drużyną, która jest bardzo zmotywowana i robi wszystko, aby nie przegrać meczu. I oczywiście wszystko szło jak pod górę, za bardzo chcieliśmy, za dużo było chaosu i nie wykorzystanych sytuacji. A Rukola swobodnie i konsekwentnie grała swoja piłeczkę głównie nastawiona na kontrę i to się udawało. Do stanu 4:4 ciągle przegrywaliśmy jedną bramką , mozolnie pracujemy na lepszy wynik i strzelamy 5-ą bramkę. Ale co z tego skoro zaraz przeciwnik wyrównuje i jest 5:5. Trochę robi się nerwowo i zasadne jest pytanie czy JR da radę w tym meczu. Ale odpalamy silniki, kilka składnych akcji i padają trzy bramki naprawdę w ładnym stylu. Ostatecznie wygrywamy 8:5 i uśmiech gości na Naszych twarzach. Naprawdę był to ciężki mecz i teraz 12 punktów tym bardziej cieszy. Warto podkreślić dobrą formę strzelecką Patryka Wychnowskiego, który w kolejnym meczu zdobywa 6 bramek. PATRYK TAK TRZYMAJ !!! Mam nadzieję, że bezpośredni spadek Nam nie grozi ale do pełnego szczęścia jeszcze daleko. Teraz za tydzień mecz pucharowy i mam nadzieję na dobry wynik a także duże pozytywne emocje. A więc do zobaczenia .

 

 

Koniec października w NL6

Data     23.10.2019r     godz.20.30      JR POGÓRZE  V  ROLRYŻ    6:14  (4:8)

Skład: PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, K.MUSZYŃSKI, MAZUREK, M.MASZOTA - KIJANKA, BALBIER, WYCHNOWSKI

Bramki: 4 Mazurek, 2 Balbier

Data     30.10.2019r     godz.21.00      JR POGÓRZE  V  DZIKI WEST   8:3  (3:2)

Skład:  PACZKOWSKI - KNIOCH, WISZNIEWSKI, K.MUSZYŃSKI, M.MASZOTA, CZABROWSKI - KIJANKA, WIŚNIEWSKI, WYCHNOWSKI

Bramki: 6 Wychnowski, 1 Knioch, 1 Wiśniewski

Nie ma słabych przeciwników o czym w kolejnym meczu przekonała się Nasza drużyna. Drużyna ROLRYŻU w tym sezonie raczej nie obroni tytułu mistrzowskiego, chociaż w futbolu nie ma rzeczy niemożliwych. Lekką nadzieję w Nasze Joterowskie serca wlewała nadzieja, że zespół ROLRYŻU, który ma olbrzymie kłopoty kadrowe w tym sezonie nie stawi się w najsilniejszym składzie. Ale były to Nasze pobożne życzenia. Z jednej strony nie rozumiem Naszego kolegi Tomasza Stępnia, który na ten mecz przyprowadził najsilniejszy skład jaki wystąpił w tym roku chociaż wielokrotnie grali w okrojonym i nie najlepszym zestawieniu osobowym. Z drugiej strony to Oni walczą o tytuł a przynajmniej o miejsce na podium więc to Nam nie przeszkadza a nawet nobilituje że mecze z JR-em drużyny traktują prestiżowo. I tak ma być, gdyż JR nie wypadł sroce spod ogona. Oczywiście obie drużyny to przepaść przede wszystkim w wybieganiu, kondycji i aktualnej formie sportowej. Wystarczy wspomnieć, że w Rolryżu aktualnie kilku biega po boiskach ligowych. Sama gra mogła się w niektórych fragmentach podobać i nawet dało to się oglądać. Po naprawdę dobrej grze obu drużyn wynik 6:9 Nas satysfakcjonował i potwierdził, że z Nami nie jest źle. Ale dekoncentracja, która jest Naszą ZMORĄ dała znać o sobie. Tym razem nie na początku meczu a w jego końcówce. W ciągu paru minut ROLRYŻ odjechał jak pendolino, strzelili bez wysiłku pięć bramek i ostatecznie przegraliśmy 6:14. Dla Nas nie jest to zły wynik, tym bardziej że graliśmy z aktualnym mistrzem , który ma aspiracje na powtórzenie wyniku. Wiemy, gdzie popełniamy błędy, ale również zdajemy sobie sprawę, że każdy mecz to szarpanie wyniku a nie jakaś danina na tacy. Cztery porażki pod rząd z DT CITY/CHYLONIĄ, CLASSICEM, EJSMONDEM I ROLRYŻEM mogły by załamać niejedna drużynę, ale my wiemy o co walczymy i z kim. Przed Nami jeszcze kilka spotkań i musimy szukać swoich szans w tych spotkaniach. Nagroda naprawdę czeka,  ale potrzebny jest wysiłek całej drużyny i wiara w to , że razem można coś osiągnąć. A więc do zobaczenia.

W środowy wieczór dało się wyczuć w drużynie niezwykłą atmosferę. Królował uśmiech, wesołe rozmowy, pozytywne myślenie. A przecież przed Nami spotkanie z aktualnym liderem tabeli drużyną DZIKIEGO WESTU, która w tym jesiennym sezonie 2019 roku mierzy bardzo wysoko. Nawet w tytuł mistrzowski. Nasza sytuacja kadrowa jeszcze o godzinie 12/13 jest nieciekawa. Tak naprawdę wiem, że zamelduje się bramkarz Paczkowski oraz Wiszniewski, Knioch, Kijanka i Wychnowski. Przy reszcie telefon milczy i modlę się, aby nie było walkowera. Jest Czabrowski i oddycham z ulgą - walkower oddalony. Tuz przed meczem melduje się na płycie jeszcze trzech zawodników i serce rośnie. Przed wcześniejszym meczem z Rolryżem, Dzikim Westem i Enerpolem wiedzieliśmy, że raczej to stracone ale wkalkulowane punkty w ogólny bilans, ale należało powalczyć . I oto nadarzyła się okazja, aby zwiększyć swoje konto punktowe i udowodnić, że ekipa JR to zawsze liczący się team. Takie mecze się zdarzają raz na jakiś czas i warto z tych spotkań wyciągać to co najlepsze. Zawsze bohaterem jest drużyna, ale warto podkreślić osobę wyróżniającą się w danym meczu. Tą osobą w meczu z Dzikim Westem był Patryk Wychnowski popularny ,,Wychna", który strzelił 6 bramek. Jest dobra passa napastników, gdyż w poprzednim meczu na wyróżnienie zasłużył Paweł Mazurek zdobywca 4 bramek.Rozpoczynając to spotkanie skoncentrowaliśmy się na obronie i pierwszych minutach, aby nie powtórzyć błędów z poprzednich spotkań. I to się udawało a nawet powinniśmy prowadzić kilkoma bramkami. Ale nagle kubeł zimnej wody. Wracają koszmary. Tracimy dwie bramki i narasta w Nas zwykła sportowa złość. Dlaczego tak się dzieje, kto zawinił, co robić ? Nie tracimy ducha, wiemy że bramki dla Nas muszą paść i tak się dzieje. Nie dość ,że strzelamy dwie to jeszcze wychodzimy na prowadzenie 3:2 i koniec pierwszej połowy. Pełna mobilizacja i olbrzymia wiara, że damy radę i że to Nasz dzień. Początek drugiej połowy i mijające minuty są pod dyktando JR, które gra jak natchnione. Szaleje WYCHNA, który ostatecznie strzela sześć bramek a końcowy wynik to 8:3 dla JR POOGÓRZE. Taki mecz i w takim wykonaniu zdarza się Nam dość rzadko, ale widać, że drużyna stanowi jedność i nie zawsze wynik jest najważniejszy. Optymistycznym faktem jest to, że drużyna dała radę pomimo faktu, że dziewięciu zawodników nie mogło stawić się na tym meczu. Mam nadzieję, że pojawią się w kolejnych spotkaniach zastępując Tych, których akurat nie będzie. Tak trzymać i do zobaczenia w poniedziałek na meczu z ENERPOLEM.    TJR !!!

 

 

Nie jest łatwo w NL6

DATA  09.10.2019r       godz.21.00      JR POGÓRZE  V  CLASSIC RUMIA  3:7 (1:4)

Skład: PACZKOWSKI - KNIOCH, D.BEYL, KOLENDA, JOHN, WIŚNIEWSKI - KIJANKA, BALBIER, MAZUREK

Bramki: 2 Knioch, 1 Balbier

DATA  15.10.2019r      godz. 21.30      JR POGÓRZE  V EJSMOND   3:5  (2:1)

Skład: PACZKOWSKI - KNIOCH, KOLENDA, MAZUREK, WISZNIEWSKI, FRANKOWSKI - KIJANKA, BALBIER, WYCHNOWSKI, WIŚNIEWSKI

Bramki: 1 Balbier, 1 Wiśniewski, 1 Wychnowski

Jak to się mówi,, biednemu to i wiatr w oczy" lub ,,biednemu zawsze pod górkę" - te cytaty głownie dotyczą sytuacji kadrowej. Patrząc na zestawienie zawodników to nie jest źle, ale niestety to nie jest prawda. Te dwa ostatnie mecze trochę jakby przeczą mojej tezie- ale tylko my wiemy co naprawdę jest grane. Naprawdę jest ciężko złożyć skład i żeby był on stabilny. Jednak największą Naszą bolączką jest kondycja i totalny bałagan na boisku, zwłaszcza w szeregach obronnych. W poprzednim meczu z Chylonią/DT City już w piątej minucie przegrywaliśmy 4:0 i podobnie było w meczu z Classicem. Z takimi drużynami nie wolno dopuścić do takich sytuacji. Ale bałagan i chaos to Nasza wizytówka przynajmniej w tej części rozgrywek. Natomiast mecz z Ejsmondem nie powinien być w żaden sposób przegrany - traktuję ten mecz jako zwyczajną plamę sportową. Ta przegrana może okazać się brzemienną w skutkach. Chociaż przed Nami jeszcze trzy mecze do przegrania to postaramy się zawalczyć i przynajmniej pokazać z dobrej strony. Jednego zespołu już nie ma więc pozostało tylko jedno miejsce do bezpośredniego spadku i należy wszystko zrobić, aby nie było to JR.

 

Raz na górze raz na dole

Data  16.09.2019r       JR POGÓRZE  V  FC CHYLONIA/DT CITY   5:12 (2:7)

PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, MAZUREK, D.BEYL, CZABROWSKI - WIŚNIEWSKI, WYCHNOWSKI, BALBIER

Bramki: 2 Wychnowski, 1 Czabrowski, 1 Wiśniewski, 1 Balbier

 

Data 02.10.2019r      JR POGÓRZE  V  FC BABILON    10:4   (5:2)

PACZKOWSKI - KNIOCH, WISZNIEWSKI, KOLENDA, MAZUREK, MUSZYŃSKI - BEYL, TARARUJ, KIJANKA, BALBIER.

Bramki: 3 Balbier, 2 Wiszniewski, 2 Tararuj, 1 Kijanka, 1 Beyl, 1 Knioch

Tytuł komentarza jak najbardziej słuszny. Po trzech meczach w których zdobyliśmy 6 punktów byliśmy bardzo zadowoleni bo po prostu gra Nasza mogła się podobać. To pozwalało Nam optymistycznie patrzeć na dalsze mecze. Przegrana z zespołem FC Chylonia/DT City w dużej mierze to Nasza zasługa a głównie w składzie osobowym. Nie mieliśmy zbyt wiele atutów zwłaszcza w sferze kondycyjnej a co za tym idzie biegowej. Wynik właściwie został ustalony w pierwszych 5/6 minutach, w których na skutek fatalnych błędów wręcz podarowaliśmy przeciwnikom cztery bramki. Oczywiście to nie jest usprawiedliwienie, ale tak doświadczonej drużynie jaką jest JR nie mogą się przytrafiać takie błędy. Pomimo podjęcia rękawicy i dobrej grze , jednak dystans trudno było odrobić tym bardziej że sędzia również odgwizdał karnego z kapelusza. I to był moment, w którym już wiedzieliśmy, że mecz zakończy się nie po Naszej myśli. Ale jak zwykle nie było tragedii, gdyż przed Nami kolejne spotkanie z Babilonem i trzy punkty to wręcz obowiązek.

Tak też się stało, gdzie do meczu z Babilonem przystąpiliśmy niezwykle zmotywowani i w szerszej liczbie piłkarzy. Było to dobre spotkanie w którym super zaangażowaniem i motywacją błysnął PAWEŁ BALBIER popularny SEREK strzelając trzy bramki. Ogólnie bramki strzeliło sześciu zawodników co świadczy o dużym potencjale drużyny. Mam nadzieję, że najbliższe mecze będą dla Nas kończyły się pozytywnymi wynikami a przynajmniej sama gra będzie zadawalająca. A WIĘC DO ZOBACZENIA. TJR !!! 

 

 

Jesień 2019 - NL6 się rozkręca

Data  04.09.2019r      godz.19.30     JR POGÓRZE  V  KMSP GDYNIA (STRAŻ)  4:6  (2:3)

Skład: PACZKOWSKI - KNIOCH, WISZNIEWSKI, KOLENDA, MASZOTA, FRANKOWSKI, JAHN - TARARUJ, WYCHNOWSKI, GOYKE, ANDRIEJ .

Bramki: 2 Wychnowski, 1 Knioch, 1 Goyke

 

Data   11. 09.2019r     godz. 19.00      JR POGÓRZE  V  SALOS RUMIA   6:4  (4:3)

Skład: PACZKOWSKI - KNIOCH, WISZNIEWSKI, MASZOTA, JAHN, K.MUSZYŃSKI, BEYL - KIJANKA, BALBIER, TARARUJ, ANDRIEJ.

Bramki: 2 ANDRIEJ, 1 JAHN,  1 TARARUJ, 1 BALBIER, 1 WISZNIEWSKI

Kolejny sezon nabiera tempa - już za Nami trzecia kolejka. Po dobrej inauguracji przyszły dwa mecze , gdzie nie jesteśmy do końca zadowoleni z rezultatów. Powinniśmy na swoim koncie mieć komplet punktów, ale tak się nie stało. Drużyny są wyrównane i każdy wynik jest możliwy. Spotkanie ze STRAŻAKAMI trochę Nam nie wyszło, ale to przeciwnicy mieli więcej atutów. Głównie swoją determinacją i chęcią zwycięstwa zaskoczyli Nas całkowicie. JR było jakby w letargu i jeszcze się nie obudziło. Co prawda sytuacji bramkowych bardzo dużo, ale jak to bywa w Naszej drużynie nie wszystkie wykorzystane. Jednak większej tragedii z powodu porażki nie było, gdyż zdajemy sobie sprawę jak ciężki będzie ten sezon. Również było widać jak na dłoni, że poszczególni zawodnicy w Naszej ekipie  NIE WESZLI JESZCZE W SEZON I NIE WSZYSTKO FUNKCJONOWAŁO TAK JAK POTRZEBA. Kolejne spotkanie z młodymi zawodnikami SALOSU to już inna bajka. Takie spotkania w Naszym wykonaniu chciałoby się oglądać częściej. Naprawdę chciałoby się kogokolwiek wyróżnić, ale jest z tym kłopot gdyż wszyscy zagrali na wysokim poziomie. Dało się zauważyć niespotykane zaangażowanie, wybieganie i grę zespołową. Krótko mówiąc dało się to oglądać. Nareszcie, przynajmniej w tych pierwszych meczach kadra jest na tyle liczna, że nie ma kłopotów kondycyjnych. Proszę również porównać składy osobowe z dwóch ostatnich spotkań i widać jak szeroka i różnorodna jest kadra JR w tym sezonie. To tylko cieszy i wzmacnia morale zespołu, że zespół JR nadal funkcjonuje i ma się dobrze. Teraz dla Nas nastąpi trochę dłuższa przerwa, gdyż wystąpimy dopiero 25 września, ale mam nadzieję  że to nie wpłynie negatywnie na Nasza formę . A WIĘC DO ZOBACZENIA. TJR !!!

 

22-gi sezon NL6 rozpoczęty

Data 28.08.2019 r.   godz.19.30       JR POGÓRZE V ŚLEDZIE    5:4  (3:0)

SKŁAD: PACZKOWSKI - KNIOCH, WISZNIEWSKI, KOLENDA, MAZUREK, MUSZYŃSKI - BALBIER, WYCHNOWSKI, ANDRIEJ

Bramki: 2 Balbier, 1 Wychnowski, 1 Muszyński, 1 Knioch

Długo oczekiwany  moment wreszcie nadszedł. Po prawie ponad dwóch i pół miesiącach wróciliśmy na boiska przy ulicy Zamenhoffa, gdzie swoje mecze rozgrywa NADMORSKA LIGA SZÓSTEK. Jest to już 22-gi sezon i oczywiście Nasza ekipa czyli JR POGÓRZE bierze w nim udział. I jak zwykle w najwyższej klasie rozgrywek czyli w EKSTRAKLASIE. Jak będzie w tym jesiennym sezonie roku 2019 to trudno powiedzieć, gdyż od kilku sezonów borykamy się z różnymi problemami walcząc nawet w barażach o pozostanie w tej klasie rozgrywek. Wychodzimy z tych potyczek zwycięsko, ale czas aby ktoś inny zajął Nasze miejsce. W tym sezonie postaraliśmy się, aby kadra wyglądała  w miarę imponująco i mam nadzieję, że będziemy mieli powody do radości a samo granie będzie wielką przyjemnością

KADRA JR POGÓRZE NA 22 SEZON NL6: PACZKOWSKI BARTEK, CZABROWSKI PATRYK, WISZNIEWSKI PRZEMYSŁAW, KNIOCH ŁUKASZ, MAZUREK PAWEŁ, KOLENDA ŁUKASZ, KONOPKA BARTEK, JAHN RAFAŁ, FRANKOWSKI MICHAŁ, MASZOTA MICHAŁ, BEYL DAMIAN, MOTYL DAMIAN, MUSZYŃSKI KUBA, KIJANKA KRZYSZTOF, WYCHNOWSKI PATRYK, BALBIER PAWEŁ, BERBEĆ MICHAŁ, TARARUJ MATEUSZ, GOYKE JULEK,  WIŚNIEWSKI DOMINIK, ANDRIEJ A.

Jak widać kadra liczna i zróżnicowana, młodość i rutyna, technika i szybkość - ta mieszanka powinna dać nie tylko zakładane cele ale również wiele satysfakcji. Efektem tego nowego podejścia było zwycięstwo w inauguracyjnym spotkaniu z drużyną ŚLEDZI. Beniaminek postawił dość ciężkie warunki, gdyż nawet kiedy prowadziliśmy 4:0 to wierzył w końcowy sukces doprowadzając do remisu 4:4. I tu należą się wielkie brawa za wiarę i determinację. Jednak JR to starzy wyjadacze, którzy się przyczaili i zadali ostateczny cios utrzymując wynik 5:4 do końca meczu. Oczywiście cała drużyna szczerze się ucieszyła, chociaż w pewnym momencie nie było do śmiechu. Mam nadzieję, że każde następne spotkanie będzie grane na większym luzie i drużyna pokaże pełnię swoich możliwości. A więc do zobaczenia w kolejną środę, tym razem w meczu ze STRAŻAKAMI. TJR !!!

 

Strona 4 z 47

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 7 gości 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!