JR POGÓRZE

JR POGÓRZE

Podsumowanie dokonań JR w 2017 roku

 DZISIAJ W PIĄTEK 12.01.2018r  ZAPRASZAMY NA SALĘ GODZ. 20.00. DO ZOBACZENIA !

Kolejny rok w swojej dość długiej karierze bo to już czternasty sezon mamy za sobą. Te spędzone lata na parkietach i boiskach są nie tylko sportową wizytówką drużyny, ale również świadectwem pewnego stylu życia  grupy młodych ludzi. Pełny obraz dokonań drużyny opiszemy i przedstawimy w styczniu 2019 roku kiedy to drużyna JR POGÓRZE będzie świętowała swoje 15- lecie. Teraz chciałbym przedstawić jedynie wszystko to co wydarzyło się w roku 2017, a więc od pierwszego meczu w miesiącu styczniu do ostatniego spotkania w grudniu. Po raz pierwszy w swojej historii drużyna JR POGÓRZE ma ujemny bilans meczowy jak i bramkowy. Był to naprawdę ciężki i trudny rok, z wieloma wątpliwościami i kryzysami, gdzie niejednokrotnie nad drużyną wisiało widmo oddania walkowera w którymś ze spotkań a nawet pojawiała się możliwość wycofania drużyny z rozgrywek. Tym pojawiającym się kryzysowym sytuacjom trudno było zaradzić, gdyż one pojawiały się w trakcie już rozpoczętych rozgrywek i tak naprawdę nikt nie miał na nie wpływu. Główną zmorą Naszej drużyny były kontuzje poszczególnych zawodników a także niezwykle istotne wydarzenia w życiu osobistym niektórych zawodników, które przyczyniały się niestety na Ich nieobecność w poszczególnych meczach. Tak naprawdę nigdy nie było wiadomo w jakim składzie wystąpimy i kto będzie do dyspozycji. Dobrze, że jako osoba odpowiedzialna za zespół na liście zawodników udało mi się umieścić dość sporą liczbę graczy. Ale brak stabilności w składzie musiał przełożyć się negatywnie na rezultaty. I to stało się faktem. Liczba zawodników jaka przewinęła się w Naszej drużynie w składzie meczowym w 2017 roku zatrzymała się na cyfrze 47. Niektórzy wystąpili  tylko w jednym lub dwu spotkaniach, ale dzięki temu mogliśmy kontynuować granie bez oddania walkowera. Dlatego też serdecznie dziękuję tym osobom, że były w stanie pomóc Nam w tych ciężkich chwilach. Ten brak stabilności w składzie również był jedną z przyczyn tak słabych wyników w 2017 roku. Oczywiście przystępowaliśmy do każdego spotkania z wiarą i nadzieją na dobry rezultat, ale niestety byliśmy bezsilni na złośliwości losu. Również wiek biologiczny poszczególnych zawodników miał tu wiele do powiedzenia, gdyż bieganie w osłabionym składzie lub mało ilościowym składzie personalnym dobitnie wskazywał Nam jakie mamy szanse w tym wypadku. Zwłaszcza na tle młodych i wybieganych drużyn. Jednak przy tych niepowodzeniach zawsze mieliśmy nadzieję, że jedno zwycięskie spotkanie odwróci ten niekorzystny bieg wydarzeń i zaświeci słońce, ale w kontekście całego roku tak się nie stało i raczej trzeba było wyrywać jakieś zwycięstwa, aby pozostała w Nas nadzieja i żeby  zawodnicy po prostu się nie zniechęcili . Najgorszym okresem były zmagania w jesiennej XVIII edycji NL6, kiedy widmo spadku do klasy niższej zajrzało Nam prosto w oczy. Porażki za porażką były dołujące i stresujące i nawet zwycięstwo nad ekipą EJSMONDA nie odmieniło tej sytuacji, gdyż ta drużyna wycofała się z rozgrywek a punkty zostały wyzerowane. Całe szczęście, że w podobnej sytuacji punktowej była drużyna KP GRABÓWEK i Nasza rywalizacja głównie zbiegła się do osiągnięć tej drużyny. Po prostu należało wygrać bezpośrednie spotkanie, aby nie spaść bezpośrednio i czekać na mecz barażowy. Tak też się stało, a pełna mobilizacja drużyny w meczach z JOGĄ, INSTALSERWISEM, GRABÓWKIEM i meczem barażowym z ekipą MY NA SIANIE przeszła moje oczekiwania. TO BYŁO DAWNE, STARE, DOBRE JR !!!. A więc mamy uratowaną ekstraklasę i trochę czasu  do kolejnych rozgrywek. Mam nadzieję, że już bez takich kłopotów.

Ogólnie drużyna w 2017 roku rozegrała 53 spotkania z których 30 było przegranych, 4 remisy i tylko 19 wygranych. Przy tak fatalnym bilansie meczowym bramki nie wyglądały najgorzej, gdyż strzeliliśmy ich 261 - tracąc 315.  A jak to wyglądało w chronologicznym ciągu ; początek roku to już drugie granie w tak zwanej Lidze Pod Balonem, ale bez specjalnych osiągnięć. To granie miało służyć podtrzymaniu sportowej formy przygotowującej do wiosennych zmagań. Pierwsza część tych rozgrywek to pasmo porażek, ale już w drugiej części kilka zwycięstw naprawdę ucieszyło drużynę. W międzyczasie w połowie stycznia odbyła się IX EDYCJA PUCHARU POGÓRZA, którą niestety nie będziemy mile wspominali. Dla przypomnienia - w dotychczasowych edycjach JR POGÓRZE zdobywało pięciokrotnie puchar, trzykrotnie byliśmy na drugim miejscu. Zwycięstwo, remis i porażka w grupie wywala Nas z turnieju i możemy tylko przyglądać się zmaganiom. Pocieszającym jest fakt, że zwycięzcą całego turnieju jest drużyna INTERPLASTIKU, Nasz grupowy przeciwnik.

Wiosenna XVII edycja rozgrywek NL6 mobilizowała wszystkie drużyny, gdyż zwycięzca miał zapewniony start w MISTRZOSTWACH POLSKI SZÓSTEK, które miały odbyć się w GDYNI. To też było motywujące, gdyż zdobywca pierwszego miejsca nie musiał jechać gdzieś w POLSKĘ .My tez byliśmy zmotywowani i mieliśmy nadzieję na podjęcie walki. Niestety, sił i możliwości starczyło na tyle aby zakwalifikować się jedynie do grupy mistrzowskiej NL6 co gwarantowało spokojny byt na jesienne granie w NL6. W Mistrzostwach Polski drużyna CLASSICU nie wychodzi z grupy podobnie jak ENERPOL (ostatnie miejsce w grupie), a dziwny twór złożony z zawodników DT CITY i ORIONA ostatecznie przegrywa w finale. Nasza drużyna po kilku dobrych meczach ostatecznie zajmuje szóste miejsce i spokojnie może udać się na wakacje. Perypetie w jesiennych zmaganiach NL6 czyli w XVIII edycji tych rozgrywek opisałem wyżej, ale mam nadzieję, że już takiego horroru nie będziemy przeżywali a sama gra będzie dostarczała Nam tylko wiele radości i satysfakcji. Dlatego też z niecierpliwością czekamy na kolejne rozgrywki. Koniec roku to grudniowy turniej tzw. POMORSKI CUP w Przodkowie, ale po niezłych rezultatach w grupie przegrywamy następne spotkanie w systemie pucharowym i żegnajcie rozgrywki. Tak oto przedstawiał się cały rok 2017 w którym trudno doszukać się jakiś sukcesów, ale sama gra i utrzymanie się w gronie najlepszych drużyn NL6 musi budzić jakieś pozytywne emocje.

Niepodważalnym sukcesem Naszej drużyny czyli JR POGÓRZE było to, że w 2017 roku liczba spotkań rozegranych przez tę drużynę przekroczyła cyfrę 800. Powtarzam 800 w ciągu czternastu lat - to historia chłopców 18/20 - letnich, którzy w większości przekroczyli trzydziestkę a wielu z Nich już legalnie może występować w grupie oldbojów. Co do indywidualnych wyróżnień to szczególne podziękowania należą się Patrykowi Wychnowskiemu, który na 53 spotkania wystąpił 35 razy - nawet z dłonią w gipsie. Kolejnym na tej liście jest Krzysztof Kijanka z liczbą meczy 30, trzeci na podium to Michał Maszota z liczbą 27, ale gdyby nie kontuzja to tych spotkań byłoby zdecydowanie więcej. W dalszej kolejności Bartek Paczkowski 24, Bartek Kultys 22, Łukasz Knioch 21, Paweł Mazurek 20. Pozostali znacznie odbiegali z liczbą występów, więc jak widać nawet Ci najlepsi nie byli podstawowymi zawodnikami meczowej szóstki - więc jak tu myśleć o sukcesie. Michał Frankowski rozgrywając jedno spotkanie osiągnął liczbę 300 meczy w całej historii wstępując do grona siedmiu zawodników z tą liczbą spotkań. Nie kwestionowanym liderem jest Łukasz Dąbrowski z liczbą ponad 620 spotkań. Natomiast Bartek Kultys rozgrywając swoje mecze w 2017r osiągnął liczbę ponad 200 -tu spotkań i jest trzynastym zawodnikiem w tej klasyfikacji, a Michał Maszota osiąga liczbę 112 spotkań i jest dwudziestym drugim zawodnikiem w kolejności występów. Tacy zawodnicy jak Tomek Milata, Michał Berbeć, Paweł Balbier, Patryk Czabrowski, Kamil Krzewiński, Mario Motyl, Łukasz Krzemiński rozgrywając od 12 do 7 spotkań wskoczyli na miejsca od 43 do 53  na całej liście zawodników , którzy grali w JR . A przypomnę ,że było Ich około 110. I to by było wszystko co dotyczyło roku 2017.  DO ZOBACZENIA !!!

 

NOWY ROK 2018 PO PIŁKARSKU

 Data  01.01.2018r     godz.18.00     JR POGÓRZE  v  KKS POGÓRZE     7:7 (5:4)

Skład: T.PIĄTKOWSKI - M.FRANKOWSKI, Ł.DĄBROWSKI, M.JAGODZIŃSKI, D.PIATKOWSKI - K.ŻOŁNIEREWICZ, P.BALBIER, T.STĘPIEŃ

Bramki: 4 Balbier, 2 Żołnierewicz, 1 Stępień

Skład KKS: GRZYMKOWSKI - G. BIESZK, M.RADTKE, A. KOMOROWSKI, Ł.RADTKE - F.BOREK, T.RADTKE, A.MALINOWSKI

Bramki: 3 T.Radtke, 2 A.Malinowski, 1 M.Radtke, 1 Ł.Radtke

Tradycyjnie NOWY ROK to dzień nie tylko wypoczynku po szalonej i szampańskiej zabawie SYLWESTROWEJ, ale jak Polska długa i szeroka to dzień meczy piłkarskich wyznaczonych na różne godziny. My zawodnicy związani z dzielnicą Pogórze wyznaczyliśmy sobie spotkanie na godzinę 18.00 mając do dyspozycji boisko ze sztucznym oświetleniem. Na przeciwko siebie stanęły drużyny JR POGÓRZE i KKS POGÓRZE, które wielokrotnie potykały się ze sobą w rozgrywkach NL6 czy halowym Pucharze Pogórza. Frekwencja dopisała nie tylko wśród zawodników, ale i kibiców. Można powiedzieć ,że był to mecz przyjaźni, ale zwycięzca otrzymywał puchar więc nie było żadnego markowania gry. Spotkanie rozpoczął głośny i efektowny pokaz ogni sztucznych a także kolorowy pokaz dymów meczowych co wywołało zadowolenie u wszystkich obecnych na obiekcie. Warto również podkreślić  akcję charytatywną polegającą na tym, że każdy z zawodników musiał się stawić z karmą dla zwierząt. Trzeba przyznać, że zebrano sporą ilość tej karmy, która zostanie zawieziona do jednego ze schronisk. Mam nadzieję, że będzie to już tradycją. Samo spotkanie było naprawdę ciekawym widowiskiem prowadzonym w bardzo szybkim tempie (aż dziwne po nocy sylwestrowej) i praktycznie bez jednej spornej akcji. Kilka kapitalnych parad  obu bramkarzy było ozdoba tego spotkania, które zakończyło się remisem. Ale , aby otrzymać puchar trzeba było rozegrać rzuty karne. Po wielu kolejkach ostatni rzut obronił Łukasz Dąbrowski, który wcześniej w meczu zastąpił Tomka Piątkowskiego ( na skutek bólu pleców) i puchar mógł wznieść Nasz bramkarz. Warto jeszcze zaznaczyć, że statuetkę strzelca pierwszej bramki w Nowym Roku otrzymał TOMASZ RADTKE, który uczynił to zaraz na początku meczu. Gratulujemy. DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM ZA PRZYBYCIE, ŁUKASZOWI DĄBROWSKIEMU ZA ORGANIZACJĘ I DO ZOBACZENIA ZA ROK !!!

 

JR Utrzymanie!!! - kiedy kolejne zebranie ...??? !!! podsumowanie sezonu od „el Capitano”

W NOWY ROK O GODZ.18.00 NA NASZYM BOISKU ODBĘDZIE SIĘ MECZ/GIERKA. ZAPRASZAMY

Witam!

Pewnie każdy z Was czeka na coroczne podsumowanie roku ( statystyki, relacje itp.) od Pana Janusza, a Ja ze swojej strony też chciałem dorzucić „3 grosze”.

Zacznę od tego, że był to dla nas bardzo ciężki sezon i mało brakowało, aby kolejny sezon spędzić na zapleczu ekstraklasy… Tak się jednak nie stało ,a to dzięki Wam/Nam i tym co się wydarzyło w momencie, gdy na prawdę można powiedzieć byliśmy już prawie „na kolanach”. Mobilizacja, która nastąpiła w naszych szeregach pokazała jak wielkie znaczenie w naszym życiu odgrywa drużyna JR POGÓRZE GDYNIA oraz gdzie jest jej miejsce w Nadmorskiej Lidze „6” !!! Z tego miejsca chciałbym wszystkim podziękować za serce oddane w każdym spotkaniu oraz poświecenie dla wspólnej sprawy / idei , którą razem tworzymy! Nie byłoby tego wszystkiego , gdyby nie zaangażowanie i charyzma naszego mentora/nauczyciela/wychowawcy Pana Janusza Rodziewicza – założyciela drużyny oraz szanowanego w środowisku amatorskiej piłki nożnej EKSPERTA NADMORSKIEJ LIGI „6” !!! Co do naszych „grajków” to jeszcze raz WIELKIE DZIEKI !!!

JR utrzymanie !!! - kiedy zebranie ???!!!
Chciałbym tez podziękować wszystkim naszym prawdziwym kibicom, którzy wspierali nas na dobre i na złe oraz reszcie naszych „kibiców/fanów” (można by napisać hejterów ), czekających na nasze porażki – to dzięki Wam mamy dla kogo grać , BRAWO!!! Ostatni czas pokazał tez , że nie tylko my żyjemy losami Naszej drużyny – pozdrowienia dla najbardziej Fair Play ekipy w NL6 Joga Bonito, Classicu, jak się okazało naszych „przyjaciół”z Obłuża oraz pozostałych druzyn bioracych udział w „tajnych” zebraniach na obiektach gdyńskiej „Checzy”(szkoda waszych maili i czasu wolnego…)!!!

Tym optymistycznym akcentem , chciałbym jeszcze raz podziękować Wszystkim za kolejny sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej NL6 oraz życzyć WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NADCHODZĄCYM ROKU 2018 DLA WAS , WASZYCH RODZIN I BLISKICH!!!

Hasło na nowy rok (kto był na gierce światecznej wie o co chodzi ) - „DECYZJE”
Ze sportowym pozdrowieniem
„El Capitano”
Kijek TJR

PS: Dziękuję kapitanowi KIJKOWI za miłe słowa, ale znaczenie mojej osoby jest naprawdę mikre. Ja po prostu stoję z boku i trzymam kciuki za swoich chłopaków. Żeby nie zaangażowanie całej drużyny, żeby nie profesjonalne podejście, żeby nie szukanie wartości czym jest ta drużyna dla każdego z Nas nie bylibyśmy w miejscu w którym jesteśmy. JR POGÓRZE GDYNIA to nie zwykły team kilku przypadkowych osób, które chcą pograć sobie w piłkę. To wartość sama w sobie mająca własną historię, żyjąca teraźniejszością i myśląca o przyszłości. Jednak wszystko kiedyś dobiega do końca, osiąga  swoją metę. Nie inaczej jest z JR POGÓRZE. Powoli zmierza do swojej przystani. To ta tradycyjna drużyna, która przez ostatnie trzynaście lat dostarczyła tyle wrażeń, emocji i sukcesów. Jeszcze przez jakiś czas będzie z Wami, a później zmieni swoje oblicze. Wielu zawodników osiągnęło już wiek oldbojowy i dalszą karierę będziemy toczyli w tej grupie wiekowej. Dlatego też nazwa JR POGÓRZE  nie zginie. Tacy zawodnicy jak PAWEŁ MAZUREK, ROBERT RACHWAŁ, MICHAŁ MASZOTA, ŁUKASZ KOLENDA, ŁUKASZ KNIOCH, PRZEMEK WISZNIEWSKI, KRZYSZTOF PROKOPOWICZ, ŁUKASZ KRÓL, ŁUKASZ DĄBROWSKI, MARIUSZ MOTYL, DANIEL PIĄTKOWSKI, JANUSZ OTTO czy zaprzyjaźniony z Nami JERZY KANIA będą tworzyć nową formację tak długo jak będzie sprawiało to satysfakcję. Nie ma obawy o JR POGÓRZE. Bezpośrednie zaplecze jakim jest MŁODE JR POGÓRZE, które wywalczyło awans do II -ej ligi rozgrywek NL6 mam nadzieję, że będzie podążało podobną droga jak Ich starsi i sławniejsi koledzy. Sportowa droga tych dwóch drużyn jest dość zbieżna, gdzie swoją karierę JR POGÓRZE rozpoczęło od rozgrywek na hali w PRZODKOWIE, a MŁODE JR na tej hali wygrało swój pierwszy poważny turniej. A więc historia zatacza koło.Tacy młodzi zawodnicy jak TARARUJ, SKOBODZIŃSKI, JAHN, KRZEWIŃSKI, CZABROWSKI, KACZYŃSKI wystąpili w barwach dorosłego JR i były to występy bardzo udane. O przyszłość zespołu ze znakiem JR nie ma się co obawiać, gdyż młody narybek w postaci synów DĄBROWSKIEGO, KULTYSA, KNIOCHA, KRÓLA, CHABOWSKIEGO, T.PIATKOWSKIEGO, KOWALSKIEGO na pewno kiedyś przywdzieje barwy żółto-czarne. A my będziemy tworzyć ZWARIOWANY KLUB TATUSIÓW, WUJKÓW, DZIADKÓW I KOLEGÓW. POZDRAWIAM Z NOWYM 2018 ROKIEM ! TJR !!!

Ostatni komunikat 2017 roku to wiadomość o dobrym kolejnym już występie MŁODEGO JR, który w sobotę na turnieju halowym w SOMONINIE zajął III miejsce w stawce 12-u drużyn. GRATULACJE !!!

 

BARAŻE ZE WSKAZANIEM JR

W NAJBLIŻSZY PIĄTEK 29.12.2017r  ZAPRASZAMY NA GIERKĘ NA HALI GODZ. 20.00  !!!

DATA   18.12.2017r      godz. 20.30     JR POGÓRZE v MY NA SIANIE  8:3 (5:1)

Skład : PACZKOWSKI - KNIOCH, DĄBROWSKI, MILATA, KULTYS, JAHN, BALBIER - BERBEĆ, WYCHNOWSKI, KRÓL, STĘPIEŃ, 

Bramki: 3 Stępień, 2 Król, 1 Wychnowski, 1 Kultys,  1Balbier

DATA   20.12.2017r      g0dz. 19.30     MŁODE JR POGÓRZE v ZP ALEXANDER    12:9 (5:4)

Końcówka roku i ostatnie mecze były niezwykle ważne dla obu drużyn, ale również były to mecze o dużym ciężarze gatunkowym. Obie drużyny ze swoich konfrontacji wyszły zwycięsko - więc należy się cieszyć z tych wyników, ale również jest jakaś nadzieja na dobre wyniki i dobre granie na wiosnę 2018 roku. XVIII edycja zmagań w NADMORSKIEJ LIDZE SZÓSTEK dla drużyny JR POGÓRZE mogła okazać się dość pechową zważywszy widmo spadku do niższej klasy. Przez osiemnaście edycji JR radziło sobie dobrze zdobywając czterokrotnie tytuł MISTRZA LIGI a pięciokrotnie plasowali się na niższych stopniach podium. Bodajże raz zajmując miejsce 7/8 groził drużynie baraż, ale powiększenie rozgrywek ekstraklasy do 12 drużyn oddaliło tę możliwość. Jest jednak jakaś teoria głosząca prawdę, że wszystko kiedyś się kończy i przychodzi czas, kiedy możliwości drużyny zaczynają być ograniczone. Jesień 2017 roku to czarna rozpacz i niemożność zatrzymania niepowodzeń. To plaga kontuzji i kłopotów kadrowych, to porażki goniące jedna za drugą, to możliwość utraty wiary w zespół. Jednak pojawia się mała nadzieja po zwycięstwie nad drużyną EJSMONDA, ale co z tego skoro ta ekipa zostaje rozmontowana i wycofana z rozgrywek a punkty anulowane. Więc musi spaść bezpośredni jeszcze tylko jeden zespół i jest korespondencyjny wyścig pomiędzy Nami a drużyną KP GRABÓWEK. My i Oni znaleźliśmy się w grupie spadkowej. Pierwsze spotkanie przegrywamy z MATEMATYCZNYMI SZANSAMI, następne remisujemy z JOGĄ i wygrywamy z INSTALSERWISEM. Ale co z tego skoro GRABÓWEK również dość niespodziewanie wygrywa spotkanie. Więc bezpośrednia konfrontacja da odpowiedź który zespół pożegna się z ekstraklasą a który będzie walczył w barażach. Mecz z GRABÓWKIEM przeszedł Nasze najśmielsze oczekiwania. Drużyna stawiła się w dużej liczbie zawodników, niezwykle zmotywowana i szeroką rzeszą wspierających Nas kibiców. Zwycięzca mógł być tylko jeden, a wynik 11:4 tylko to potwierdził. Radość była ogromna nie tylko z samego zwycięstwa, ale również z samego zaangażowania i pełnego profesjonalizmu całej drużyny. To był pierwszy krok do utrzymania w ekstraklasie, ale drugi krok to mecz barażowy, który miał powiedzieć całą prawdę o sezonie. Przegranie tego meczu zniweczyło by cały sezon, całą walkę i wszelki wysiłek włożony w utrzymanie. Ale drużyna ponownie stanęła na wysokości, dość swobodnie wygrywając 8:3 i dając do zrozumienia, że jej miejsce jest w nowym sezonie 2018 roku wśród dwunastki najlepszych drużyn ekstraklasy.

Natomiast  drużyna MŁODE JR POGÓRZE rozgrywała swój baraż dający przepustkę do rozgrywek II-ej ligi. Młodzi gracze pod przewodnictwem swojego kapitana MATEUSZA TARARUJA wygrali swoje spotkanie 12:9 z ekipą ZP ALEXANDER i tym samym na wiosnę 2018 roku będą toczyć boje w II-ej lidze. GRATULUJEMY I TRZYMAMY KCIUKI !!!

 

 

ŚWIĘTA, ŚWIETA .......

KIEROWNICTWO JR SKŁADA NAJLEPSZE BOŻONARODZENIOWE ŻYCZENIA WSZYSTKIM ZAWODNIKOM ORAZ SYMPATYKOM NASZYCH DWÓCH DRUŻYN A TAKŻE POZOSTAŁYM EKIPOM Z KTÓRYMI RYWALIZUJEMY W CIĄGU ROKU ŻYCZĄC NIE TYLKO WIELE OBFITOŚCI I NIESPODZIANEK POD CHOINKĄ ALE PRZEŻYWANIA TYCH ŚWIĄT W GRONIE RODZINNYM I Z PRZYJACIÓŁMI.

Więcej…
 

POMORSKI CUP 2017 - JR POGÓRZE

 W PIĄTEK PRZEDŚWIĄTECZNY ZAPRASZAMY NA GRĘ NA HALI O GODZ. 20.00 !!!

DATA   15.12.2017r   GODZ.20.00 - 21.30   MECZE GRUPOWE w POMORSKIM CUP 2017 w PRZODKOWIE

JR POGÓRZE v BANIŃSKIE DIABŁY BANINO    2:0,    br. 1 Wychnowski, 1 Iwański

                     MANIARA GDAŃSK                 0:1

                     GKS PRZODKOWO II              1:1          1 Stępień

                     HEMAKO SZTUTOWO            2:2          1 Stępień, 1 Iwański

DATA   17.12.2017r  GODZ.12.00       JR POGÓRZE  v GKS PRZODKOWO I        0:2

Skład: BERGAŃSKI - D.PIĄTKOWSKI, MILATA, IWAŃSKI, KACZYŃSKI - STĘPIEŃ, JAHN, WYCHNOWSKI, LISOWSKI ( w niedzielę BUDZIŃSKI za KACZYŃSKIEGO)

Bodajże po dwóch latach drużyna JR POGÓRZE wystąpiła w kolejnej edycji turnieju halowego w PRZODKOWIE pod nazwą POMORSKI CUP 2017. Nie ulega wątpliwości, że jest to jeden z lepszych amatorskich turniejów halowych w tym okresie przedświątecznym w tej szerokości geograficznej. O ile sobie przypominam Nasze poprzednie dwa starty nie były zbyt udane, gdzie po dobrych eliminacjach gubimy się w dalszej części turnieju. Podobnie było  teraz w połowie grudnia - jakoś dajemy sobie radę w piątkowych eliminacjach choć nie do końca możemy być zadowoleni z wyników. Skład personalny był bardzo ciekawy i obiecujący a jednak musieliśmy przełknąć gorzką pigułkę w niedzielnym meczu. Mówi się trudno - przecież ktoś musi przegrać aby inny mógł dalej grać. Oczywiście są to słowa lekko rozgrzeszające, ale naprawdę żal straconej szansy. Naprawdę drużyna wyglądała ciekawie, była zaangażowana i wierzyła w sukces. Trudno - wyciągniemy wnioski i mam nadzieję, że jeszcze pokażemy się z dobrej strony. Ten turniej mimo wszystko jest dla Nas przyjazny, gdyż OLDBOYE JR w marcu 2017r byli na III-im, a w 2016r na V-ym miejscu. W pierwszym tygodniu grudnia 2017 MŁODE JR wygrało cały turniej w swojej grupie wiekowej 1999/2000r.  W marcu 2018r OLDBOYE ponownie zaatakują !!!

 

POMORSKI CUP 2017 - PRZODKOWO

 

KOMUNIKAT !!!  Z OSTATNIEJ CHWILI .......

W MINIONĄ NIEDZIELĘ NA HALI W PRZODKOWIE BARDZO DUŻY SUKCES ODNIOSŁA NASZA DRUŻYNA MŁODE JR POGÓRZE, KTÓRA WYGRAŁA TURNIEJ  POMORSKI CUP 2017 W KAT. 1999/2000. NIEWĄTPLIWIE JEST TO OLBRZYMI SUKCES TYM BARDZIEJ  ŻE ZMIERZYŁA SIĘ Z KLUBOWYMI DRUŻYNAMI NA CO DZIEŃ  GRAJĄCYMI W PIŁKĘ. PO CIĘŻKICH ELIMINACJACH W KTÓRYCH SZŁO JAK PO GRUDZIE W PÓŁFINALE ZMIERZYLI SIĘ Z FAWORYTEM TEGO TURNIEJU DRUŻYNĄ Z KARTUZ (Mściszewice)  2:0 A W FINALE POKONALI POGOŃ LĘBORK 3:1. BYŁY TO DWA KONCERTY. NA TRZECIM MIEJSCU UPLASOWAŁA SIĘ EKIPA RED DEVILS FUTSAL CLUB CHOJNICE A WIĘC TYPOWO FUTSALOWA DRUŻYNA. SERDECZNE GRATULACJE SKŁADAM NA RĘCE KAPITANA MATEUSZA TARARUJA ORAZ DZIĘKUJĘ WIESŁAWOWI FRANKOWSKIEMU ZA POMOC.

MŁODE JR MA SWOJE PIĘĆ MINUT I IDZIE ZA CIOSEM. W PONIEDZIAŁEK 11.12. O GODZ.20.00 ROZEGRAŁO SWÓJ OSTATNI MECZ W  III LIDZE NL6 GROMIĄC DRUŻYNĘ BĘKARTÓW 8:0 TYM SAMYM GWARANTUJĄC SOBIE MIEJSCE BARAŻOWE W WALCE O II LIGĘ. TRZYMAMY KCIUKI.

TERAZ CZAS NA DOROSŁE JR, KTÓRE RÓWNIEŻ W PIĄTEK ZACZYNA SWÓJ TURNIEJ W PRZODKOWIE.   

 

Jeszcze dwa mecze i koniec sezonu dla JR

DATA 06.12.2017r    GODZ. 20.00   JR POGÓRZE v  FC GRABÓWEK  11:4 (5:1)

Skład: PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, JAHN, DĄBROWSKI, MILATA, KNIOCH, KULTYS - KIJANKA, KRÓL, STĘPIEŃ, WYCHNOWSKI, BERBEĆ, BALBIER

Bramki: 2 Wychnowski, 2 Balbier, 2 Król, 1 Kijanka, 1 Knioch, 1 Jahn, 1 Milata, 1 Stępień

Po zakończonym spotkaniu wszyscy zadawaliśmy sobie pytanie - jak mogliśmy przegrać z Grabówkiem w pierwszym meczu. I w żaden sposób nie było to lekceważenie tej drużyny tylko stwierdzenie faktu, że dysponując takim ludzkim potencjałem cały sezon zmagaliśmy się z trudnościami. Wiosenny sezon czyli XVII edycja NL6 lekko dała do zrozumienia, że  zaczynają się kłopoty, ale miejsce w grupie mistrzowskiej uśpiło trochę Naszą czujność. Jednak jesień 2017 roku całkowicie dała się Nam we znaki już od pierwszych meczy. Oczywiście występował ten czy inny zawodnik ale suma nieszczęść dała dopiero całościowy  obraz. Ja osobiście nie miałem pretensji do żadnego z zawodników, gdyż wiedziałem o co chodzi, co drużyna przechodzi i trzeba było zachować spokój i liczyć na lepszy dzień, który musiał nadejść. Wyniki z poszczególnymi drużynami nie były dobre, nie mogliśmy złapać rytmu, coś uciekało pomimo dobrych fragmentów w każdym spotkaniu. Kontuzje, wypadki losowe i życiowe były składową kłopotów całej drużyny. Tuż przed sezonem groźnej kontuzji barku doznaje PAWEŁ MAZUREK i już jesienią nie pojawia się na boisku. Kontuzje kręgosłupa praktycznie wykluczają na cały sezon MARIO MOTYLA i na dłuższy okres ŁUKASZA DĄBROWSKIEGO. Nasz popularny DIABEŁ czyli MICHAŁ MASZOTA musi się poddać ze względu na kontuzję kolana i odpuścić znaczną część sezonu, aby być zdrowym w sezonie 2018. W czasie rundy dwukrotnie kontuzjowany młody zawodnik RAFAŁ JAHN nie może pomóc w kilku spotkaniach. ŁUKASZ KRÓL to również kłopoty z pachwinami i mięśniami i nie jest w stanie regularnie być z drużyną. MACIEJ KOSICKI odczuwa jeszcze skutki kontuzji z wiosennego sezonu i jesienią nie było szans , aby wystąpił w jakimkolwiek meczu. Sprawy rodzinne związane z narodzinami dzieci zatrzymują w domu BARTKA KULTYSA i ŁUKASZA KNIOCHA w pojedynczych meczach. Tacy zawodnicy jak DAMIAN MOTYL czy ŁUKASZ KOLENDA nie mogą być z Nami regularnie, gdyż nie pozwala na to praca za granica. Nawet młody zawodnik MATEUSZ MŁYNARCZYK, który wystąpił w Naszych szeregach wiosną 2017 nie zagrał jesienią ani jednego meczu, gdyż swoją piłkarską karierę kontynuuje we Wrocławiu w zespole Śląska.Trzymamy za Niego kciuki. A więc jak widać ciężko było złożyć zespół na każde spotkanie i trzeba było modlić się , aby nie oddać walkowera. W drużynie pojawiały się osoby w jakiś sposób powiązane z ekipą , ale to nie dawało jakości gry i nie gwarantowało dobrego rezultatu. W tym okresie szczególne podziękowania należą się PRZEMKOWI WISZNIEWSKIEMU, KRZYSZTOFOWI KIJANCE, PATRYKOWI WYCHNOWSKIEMU, BARTKOWI PACZKOWSKIEMU, KRZYSZTOFOWI PROKOPOWICZOWI, którzy dzięki regularnym występom podtrzymywali ducha sportu w tej drużynie. Sytuacja trochę się zmieniła, kiedy do drużyny dołączyli tacy zawodnicy jak PAWEŁ BALBIER, TOMEK MILATA i MICHAŁ BERBEĆ. Już przestało zagrażać widmo walkowera i wyniki stały się obiecujące. W rundzie spadkowej na pomoc ruszają TOMEK STĘPIEŃ ( wykorzystaliśmy regulamin, który na to pozwalał) , ŁUKASZ DĄBROWSKI i ŁUKASZ KRÓL (pomimo jeszcze nie zaleczonych kontuzji) i to sie przekłada na grę i wyniki.  Rezultat jest taki, że na chwilę obecną obroniliśmy się przed spadkiem bezpośrednim i przystąpimy do meczu barażowego. Ale o tym w następnym komunikacie.  DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA OSTATNI MECZ I  MAM NADZIEJĘ, ŻE TO JESZCZE NIE OSTATNIE SŁOWO !  TJR !!!

 

NL6 - GRUPA SPADKOWA CD.

Data    23.11.2017r        g.20.30       JR POGÓRZE   v   INSTALSERWIS  4:3 (2:1)

Skład: PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, MILATA, KNIOCH, KULTYS, DĄBROWSKI - KIJANKA, STĘPIEŃ, BERBEĆ, WYCHNOWSKI, BALBIER

Bramki: 2 Stępień, 1 Kijanka, 1 samobójcza Instalu

Ciężko bo po prostu ciężko. Instalserwis wcześniej zapewnił sobie pozostanie więc mógł sobie pozwolić na swobodną grę. My byliśmy pod presją, gdyż tylko zwycięstwo dawało szanse i nadzieję na dalsze granie i pozostanie w EKSTRAKLASIE. Udało się i mamy jeszcze jedno spotkanie niezwykle ważne z GRABÓWKIEM. Oby wieści i opis był pozytywny.

 

Data   16.11.2017r      g.19.30      JR POGÓRZE  v  JOGA BONITO   6:6  (3:1)

Skład: PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, MILATA, KULTYS, DĄBROWSKI, KIJANKA - STĘPIEŃ, WYCHNOWSKI, BERBEĆ

Bramki: 2 Wychnowski, 1 Berbeć, 1 Kijanka, 1 Stępień, 1 Dąbrowski

Nie był to mecz ostatniej szansy, ale był niezmiernie ważny w kontekście utrzymania i ewentualnych baraży. Niestety utrata dwóch punktów pozbawiła Nas możliwości utrzymania bezpośredniego i trzeba będzie po prostu skupić się na kolejnych meczach tak, aby po prostu ich nie przegrać. Samo spotkanie to dobry mecz dwóch znających się na wylot drużyn, które niestety nie zadawalało żadnej z nich. My po prostu powinniśmy mieć pretensję tylko do siebie, gdzie dość swobodnie wygrywamy pierwszą połowę a demony pojawiają się w drugiej. Wnikliwy obserwator zauważy ,że w Naszym zespole pojawiły się dawno nie oglądane osoby, czyli Tomasz Stępień i Łukasz Dąbrowski. Jeśli chodzi o pierwszego zawodnika to wykorzystaliśmy  zasady regulaminu NL6, który pozwalał na taką roszadę a w przypadku drugiego zawodnika to po prostu skończyły się kłopoty zdrowotne i mógł z Nami wystąpić. Obydwu zawodnikom należą się słowa podziękowania, że w trudnej sytuacji w jakiej znalazła się drużyna postanowili po prostu Jej pomóc. Jako osoba odpowiedzialna za zespół z optymizmem patrzę na kolejne spotkania i mam nadzieję na przekazywanie tylko dobrych wiadomości.

 

NL6 - GRUPA SPADKOWA

Data 07.11. 2017r       JR POGÓRZE  v  MATEMATYCZNE SZANSE  3:8  (1:3)

SKŁAD: PACZKOWSKI - KNIOCH,  JAHN, MILATA, WISZNIEWSKI, KULTYS, PROKOPOWICZ - WYCHNOWSKI, BERBEĆ, BALBIER

Bramki: 1 Knioch, 1 Wiszniewski, 1 Berbe

Tak się złożyło, że w sezonie jesiennym 2017 rozgrywek NL6 przyszło Nam grać w grupie spadkowej o zachowanie statusu ekstraklasowca. Dopóki nie zabrzmi ostatni gwizdek ostatniego meczu jest zawsze nadzieja. Oczywiście przystąpiliiśmy do meczu niezwykle zmotywowani, ale niestety nie możemy zaliczyć to spotkanie do udanych. Ilość nie wykorzystanych sytuacji jest wręcz porażająca. A więc wszystko siedzi w Naszych głowach i myśl o kolejnej porażce po prostu przeszkadza w grze. Nie jesteśmy zespołem czyli drużyną, większość akcji prowadzona jest indywidualnie bez zauważania partnera. Upływający czas i niekorzystny wynik jest kolejną przyczyną tak niekorzystnego rezultatu. Trudno - nie składamy broni a na podsumowanie przyjdzie czas po zakończeniu rozgrywek. Dopóki jest nadzieja - jest szansa. I to niech będzie przesłaniem na następne spotkania.

 

Strona 4 z 42

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 7 gości 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!