JR POGÓRZE

JR POGÓRZE

BARAŻE ZE WSKAZANIEM JR

W NAJBLIŻSZY PIĄTEK 29.12.2017r  ZAPRASZAMY NA GIERKĘ NA HALI GODZ. 20.00  !!!

DATA   18.12.2017r      godz. 20.30     JR POGÓRZE v MY NA SIANIE  8:3 (5:1)

Skład : PACZKOWSKI - KNIOCH, DĄBROWSKI, MILATA, KULTYS, JAHN, BALBIER - BERBEĆ, WYCHNOWSKI, KRÓL, STĘPIEŃ, 

Bramki: 3 Stępień, 2 Król, 1 Wychnowski, 1 Kultys,  1Balbier

DATA   20.12.2017r      g0dz. 19.30     MŁODE JR POGÓRZE v ZP ALEXANDER    12:9 (5:4)

Końcówka roku i ostatnie mecze były niezwykle ważne dla obu drużyn, ale również były to mecze o dużym ciężarze gatunkowym. Obie drużyny ze swoich konfrontacji wyszły zwycięsko - więc należy się cieszyć z tych wyników, ale również jest jakaś nadzieja na dobre wyniki i dobre granie na wiosnę 2018 roku. XVIII edycja zmagań w NADMORSKIEJ LIDZE SZÓSTEK dla drużyny JR POGÓRZE mogła okazać się dość pechową zważywszy widmo spadku do niższej klasy. Przez osiemnaście edycji JR radziło sobie dobrze zdobywając czterokrotnie tytuł MISTRZA LIGI a pięciokrotnie plasowali się na niższych stopniach podium. Bodajże raz zajmując miejsce 7/8 groził drużynie baraż, ale powiększenie rozgrywek ekstraklasy do 12 drużyn oddaliło tę możliwość. Jest jednak jakaś teoria głosząca prawdę, że wszystko kiedyś się kończy i przychodzi czas, kiedy możliwości drużyny zaczynają być ograniczone. Jesień 2017 roku to czarna rozpacz i niemożność zatrzymania niepowodzeń. To plaga kontuzji i kłopotów kadrowych, to porażki goniące jedna za drugą, to możliwość utraty wiary w zespół. Jednak pojawia się mała nadzieja po zwycięstwie nad drużyną EJSMONDA, ale co z tego skoro ta ekipa zostaje rozmontowana i wycofana z rozgrywek a punkty anulowane. Więc musi spaść bezpośredni jeszcze tylko jeden zespół i jest korespondencyjny wyścig pomiędzy Nami a drużyną KP GRABÓWEK. My i Oni znaleźliśmy się w grupie spadkowej. Pierwsze spotkanie przegrywamy z MATEMATYCZNYMI SZANSAMI, następne remisujemy z JOGĄ i wygrywamy z INSTALSERWISEM. Ale co z tego skoro GRABÓWEK również dość niespodziewanie wygrywa spotkanie. Więc bezpośrednia konfrontacja da odpowiedź który zespół pożegna się z ekstraklasą a który będzie walczył w barażach. Mecz z GRABÓWKIEM przeszedł Nasze najśmielsze oczekiwania. Drużyna stawiła się w dużej liczbie zawodników, niezwykle zmotywowana i szeroką rzeszą wspierających Nas kibiców. Zwycięzca mógł być tylko jeden, a wynik 11:4 tylko to potwierdził. Radość była ogromna nie tylko z samego zwycięstwa, ale również z samego zaangażowania i pełnego profesjonalizmu całej drużyny. To był pierwszy krok do utrzymania w ekstraklasie, ale drugi krok to mecz barażowy, który miał powiedzieć całą prawdę o sezonie. Przegranie tego meczu zniweczyło by cały sezon, całą walkę i wszelki wysiłek włożony w utrzymanie. Ale drużyna ponownie stanęła na wysokości, dość swobodnie wygrywając 8:3 i dając do zrozumienia, że jej miejsce jest w nowym sezonie 2018 roku wśród dwunastki najlepszych drużyn ekstraklasy.

Natomiast  drużyna MŁODE JR POGÓRZE rozgrywała swój baraż dający przepustkę do rozgrywek II-ej ligi. Młodzi gracze pod przewodnictwem swojego kapitana MATEUSZA TARARUJA wygrali swoje spotkanie 12:9 z ekipą ZP ALEXANDER i tym samym na wiosnę 2018 roku będą toczyć boje w II-ej lidze. GRATULUJEMY I TRZYMAMY KCIUKI !!!

 

 

ŚWIĘTA, ŚWIETA .......

KIEROWNICTWO JR SKŁADA NAJLEPSZE BOŻONARODZENIOWE ŻYCZENIA WSZYSTKIM ZAWODNIKOM ORAZ SYMPATYKOM NASZYCH DWÓCH DRUŻYN A TAKŻE POZOSTAŁYM EKIPOM Z KTÓRYMI RYWALIZUJEMY W CIĄGU ROKU ŻYCZĄC NIE TYLKO WIELE OBFITOŚCI I NIESPODZIANEK POD CHOINKĄ ALE PRZEŻYWANIA TYCH ŚWIĄT W GRONIE RODZINNYM I Z PRZYJACIÓŁMI.

Więcej…
 

POMORSKI CUP 2017 - JR POGÓRZE

 W PIĄTEK PRZEDŚWIĄTECZNY ZAPRASZAMY NA GRĘ NA HALI O GODZ. 20.00 !!!

DATA   15.12.2017r   GODZ.20.00 - 21.30   MECZE GRUPOWE w POMORSKIM CUP 2017 w PRZODKOWIE

JR POGÓRZE v BANIŃSKIE DIABŁY BANINO    2:0,    br. 1 Wychnowski, 1 Iwański

                     MANIARA GDAŃSK                 0:1

                     GKS PRZODKOWO II              1:1          1 Stępień

                     HEMAKO SZTUTOWO            2:2          1 Stępień, 1 Iwański

DATA   17.12.2017r  GODZ.12.00       JR POGÓRZE  v GKS PRZODKOWO I        0:2

Skład: BERGAŃSKI - D.PIĄTKOWSKI, MILATA, IWAŃSKI, KACZYŃSKI - STĘPIEŃ, JAHN, WYCHNOWSKI, LISOWSKI ( w niedzielę BUDZIŃSKI za KACZYŃSKIEGO)

Bodajże po dwóch latach drużyna JR POGÓRZE wystąpiła w kolejnej edycji turnieju halowego w PRZODKOWIE pod nazwą POMORSKI CUP 2017. Nie ulega wątpliwości, że jest to jeden z lepszych amatorskich turniejów halowych w tym okresie przedświątecznym w tej szerokości geograficznej. O ile sobie przypominam Nasze poprzednie dwa starty nie były zbyt udane, gdzie po dobrych eliminacjach gubimy się w dalszej części turnieju. Podobnie było  teraz w połowie grudnia - jakoś dajemy sobie radę w piątkowych eliminacjach choć nie do końca możemy być zadowoleni z wyników. Skład personalny był bardzo ciekawy i obiecujący a jednak musieliśmy przełknąć gorzką pigułkę w niedzielnym meczu. Mówi się trudno - przecież ktoś musi przegrać aby inny mógł dalej grać. Oczywiście są to słowa lekko rozgrzeszające, ale naprawdę żal straconej szansy. Naprawdę drużyna wyglądała ciekawie, była zaangażowana i wierzyła w sukces. Trudno - wyciągniemy wnioski i mam nadzieję, że jeszcze pokażemy się z dobrej strony. Ten turniej mimo wszystko jest dla Nas przyjazny, gdyż OLDBOYE JR w marcu 2017r byli na III-im, a w 2016r na V-ym miejscu. W pierwszym tygodniu grudnia 2017 MŁODE JR wygrało cały turniej w swojej grupie wiekowej 1999/2000r.  W marcu 2018r OLDBOYE ponownie zaatakują !!!

 

POMORSKI CUP 2017 - PRZODKOWO

 

KOMUNIKAT !!!  Z OSTATNIEJ CHWILI .......

W MINIONĄ NIEDZIELĘ NA HALI W PRZODKOWIE BARDZO DUŻY SUKCES ODNIOSŁA NASZA DRUŻYNA MŁODE JR POGÓRZE, KTÓRA WYGRAŁA TURNIEJ  POMORSKI CUP 2017 W KAT. 1999/2000. NIEWĄTPLIWIE JEST TO OLBRZYMI SUKCES TYM BARDZIEJ  ŻE ZMIERZYŁA SIĘ Z KLUBOWYMI DRUŻYNAMI NA CO DZIEŃ  GRAJĄCYMI W PIŁKĘ. PO CIĘŻKICH ELIMINACJACH W KTÓRYCH SZŁO JAK PO GRUDZIE W PÓŁFINALE ZMIERZYLI SIĘ Z FAWORYTEM TEGO TURNIEJU DRUŻYNĄ Z KARTUZ (Mściszewice)  2:0 A W FINALE POKONALI POGOŃ LĘBORK 3:1. BYŁY TO DWA KONCERTY. NA TRZECIM MIEJSCU UPLASOWAŁA SIĘ EKIPA RED DEVILS FUTSAL CLUB CHOJNICE A WIĘC TYPOWO FUTSALOWA DRUŻYNA. SERDECZNE GRATULACJE SKŁADAM NA RĘCE KAPITANA MATEUSZA TARARUJA ORAZ DZIĘKUJĘ WIESŁAWOWI FRANKOWSKIEMU ZA POMOC.

MŁODE JR MA SWOJE PIĘĆ MINUT I IDZIE ZA CIOSEM. W PONIEDZIAŁEK 11.12. O GODZ.20.00 ROZEGRAŁO SWÓJ OSTATNI MECZ W  III LIDZE NL6 GROMIĄC DRUŻYNĘ BĘKARTÓW 8:0 TYM SAMYM GWARANTUJĄC SOBIE MIEJSCE BARAŻOWE W WALCE O II LIGĘ. TRZYMAMY KCIUKI.

TERAZ CZAS NA DOROSŁE JR, KTÓRE RÓWNIEŻ W PIĄTEK ZACZYNA SWÓJ TURNIEJ W PRZODKOWIE.   

 

Jeszcze dwa mecze i koniec sezonu dla JR

DATA 06.12.2017r    GODZ. 20.00   JR POGÓRZE v  FC GRABÓWEK  11:4 (5:1)

Skład: PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, JAHN, DĄBROWSKI, MILATA, KNIOCH, KULTYS - KIJANKA, KRÓL, STĘPIEŃ, WYCHNOWSKI, BERBEĆ, BALBIER

Bramki: 2 Wychnowski, 2 Balbier, 2 Król, 1 Kijanka, 1 Knioch, 1 Jahn, 1 Milata, 1 Stępień

Po zakończonym spotkaniu wszyscy zadawaliśmy sobie pytanie - jak mogliśmy przegrać z Grabówkiem w pierwszym meczu. I w żaden sposób nie było to lekceważenie tej drużyny tylko stwierdzenie faktu, że dysponując takim ludzkim potencjałem cały sezon zmagaliśmy się z trudnościami. Wiosenny sezon czyli XVII edycja NL6 lekko dała do zrozumienia, że  zaczynają się kłopoty, ale miejsce w grupie mistrzowskiej uśpiło trochę Naszą czujność. Jednak jesień 2017 roku całkowicie dała się Nam we znaki już od pierwszych meczy. Oczywiście występował ten czy inny zawodnik ale suma nieszczęść dała dopiero całościowy  obraz. Ja osobiście nie miałem pretensji do żadnego z zawodników, gdyż wiedziałem o co chodzi, co drużyna przechodzi i trzeba było zachować spokój i liczyć na lepszy dzień, który musiał nadejść. Wyniki z poszczególnymi drużynami nie były dobre, nie mogliśmy złapać rytmu, coś uciekało pomimo dobrych fragmentów w każdym spotkaniu. Kontuzje, wypadki losowe i życiowe były składową kłopotów całej drużyny. Tuż przed sezonem groźnej kontuzji barku doznaje PAWEŁ MAZUREK i już jesienią nie pojawia się na boisku. Kontuzje kręgosłupa praktycznie wykluczają na cały sezon MARIO MOTYLA i na dłuższy okres ŁUKASZA DĄBROWSKIEGO. Nasz popularny DIABEŁ czyli MICHAŁ MASZOTA musi się poddać ze względu na kontuzję kolana i odpuścić znaczną część sezonu, aby być zdrowym w sezonie 2018. W czasie rundy dwukrotnie kontuzjowany młody zawodnik RAFAŁ JAHN nie może pomóc w kilku spotkaniach. ŁUKASZ KRÓL to również kłopoty z pachwinami i mięśniami i nie jest w stanie regularnie być z drużyną. MACIEJ KOSICKI odczuwa jeszcze skutki kontuzji z wiosennego sezonu i jesienią nie było szans , aby wystąpił w jakimkolwiek meczu. Sprawy rodzinne związane z narodzinami dzieci zatrzymują w domu BARTKA KULTYSA i ŁUKASZA KNIOCHA w pojedynczych meczach. Tacy zawodnicy jak DAMIAN MOTYL czy ŁUKASZ KOLENDA nie mogą być z Nami regularnie, gdyż nie pozwala na to praca za granica. Nawet młody zawodnik MATEUSZ MŁYNARCZYK, który wystąpił w Naszych szeregach wiosną 2017 nie zagrał jesienią ani jednego meczu, gdyż swoją piłkarską karierę kontynuuje we Wrocławiu w zespole Śląska.Trzymamy za Niego kciuki. A więc jak widać ciężko było złożyć zespół na każde spotkanie i trzeba było modlić się , aby nie oddać walkowera. W drużynie pojawiały się osoby w jakiś sposób powiązane z ekipą , ale to nie dawało jakości gry i nie gwarantowało dobrego rezultatu. W tym okresie szczególne podziękowania należą się PRZEMKOWI WISZNIEWSKIEMU, KRZYSZTOFOWI KIJANCE, PATRYKOWI WYCHNOWSKIEMU, BARTKOWI PACZKOWSKIEMU, KRZYSZTOFOWI PROKOPOWICZOWI, którzy dzięki regularnym występom podtrzymywali ducha sportu w tej drużynie. Sytuacja trochę się zmieniła, kiedy do drużyny dołączyli tacy zawodnicy jak PAWEŁ BALBIER, TOMEK MILATA i MICHAŁ BERBEĆ. Już przestało zagrażać widmo walkowera i wyniki stały się obiecujące. W rundzie spadkowej na pomoc ruszają TOMEK STĘPIEŃ ( wykorzystaliśmy regulamin, który na to pozwalał) , ŁUKASZ DĄBROWSKI i ŁUKASZ KRÓL (pomimo jeszcze nie zaleczonych kontuzji) i to sie przekłada na grę i wyniki.  Rezultat jest taki, że na chwilę obecną obroniliśmy się przed spadkiem bezpośrednim i przystąpimy do meczu barażowego. Ale o tym w następnym komunikacie.  DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA OSTATNI MECZ I  MAM NADZIEJĘ, ŻE TO JESZCZE NIE OSTATNIE SŁOWO !  TJR !!!

 

NL6 - GRUPA SPADKOWA CD.

Data    23.11.2017r        g.20.30       JR POGÓRZE   v   INSTALSERWIS  4:3 (2:1)

Skład: PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, MILATA, KNIOCH, KULTYS, DĄBROWSKI - KIJANKA, STĘPIEŃ, BERBEĆ, WYCHNOWSKI, BALBIER

Bramki: 2 Stępień, 1 Kijanka, 1 samobójcza Instalu

Ciężko bo po prostu ciężko. Instalserwis wcześniej zapewnił sobie pozostanie więc mógł sobie pozwolić na swobodną grę. My byliśmy pod presją, gdyż tylko zwycięstwo dawało szanse i nadzieję na dalsze granie i pozostanie w EKSTRAKLASIE. Udało się i mamy jeszcze jedno spotkanie niezwykle ważne z GRABÓWKIEM. Oby wieści i opis był pozytywny.

 

Data   16.11.2017r      g.19.30      JR POGÓRZE  v  JOGA BONITO   6:6  (3:1)

Skład: PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, MILATA, KULTYS, DĄBROWSKI, KIJANKA - STĘPIEŃ, WYCHNOWSKI, BERBEĆ

Bramki: 2 Wychnowski, 1 Berbeć, 1 Kijanka, 1 Stępień, 1 Dąbrowski

Nie był to mecz ostatniej szansy, ale był niezmiernie ważny w kontekście utrzymania i ewentualnych baraży. Niestety utrata dwóch punktów pozbawiła Nas możliwości utrzymania bezpośredniego i trzeba będzie po prostu skupić się na kolejnych meczach tak, aby po prostu ich nie przegrać. Samo spotkanie to dobry mecz dwóch znających się na wylot drużyn, które niestety nie zadawalało żadnej z nich. My po prostu powinniśmy mieć pretensję tylko do siebie, gdzie dość swobodnie wygrywamy pierwszą połowę a demony pojawiają się w drugiej. Wnikliwy obserwator zauważy ,że w Naszym zespole pojawiły się dawno nie oglądane osoby, czyli Tomasz Stępień i Łukasz Dąbrowski. Jeśli chodzi o pierwszego zawodnika to wykorzystaliśmy  zasady regulaminu NL6, który pozwalał na taką roszadę a w przypadku drugiego zawodnika to po prostu skończyły się kłopoty zdrowotne i mógł z Nami wystąpić. Obydwu zawodnikom należą się słowa podziękowania, że w trudnej sytuacji w jakiej znalazła się drużyna postanowili po prostu Jej pomóc. Jako osoba odpowiedzialna za zespół z optymizmem patrzę na kolejne spotkania i mam nadzieję na przekazywanie tylko dobrych wiadomości.

 

NL6 - GRUPA SPADKOWA

Data 07.11. 2017r       JR POGÓRZE  v  MATEMATYCZNE SZANSE  3:8  (1:3)

SKŁAD: PACZKOWSKI - KNIOCH,  JAHN, MILATA, WISZNIEWSKI, KULTYS, PROKOPOWICZ - WYCHNOWSKI, BERBEĆ, BALBIER

Bramki: 1 Knioch, 1 Wiszniewski, 1 Berbe

Tak się złożyło, że w sezonie jesiennym 2017 rozgrywek NL6 przyszło Nam grać w grupie spadkowej o zachowanie statusu ekstraklasowca. Dopóki nie zabrzmi ostatni gwizdek ostatniego meczu jest zawsze nadzieja. Oczywiście przystąpiliiśmy do meczu niezwykle zmotywowani, ale niestety nie możemy zaliczyć to spotkanie do udanych. Ilość nie wykorzystanych sytuacji jest wręcz porażająca. A więc wszystko siedzi w Naszych głowach i myśl o kolejnej porażce po prostu przeszkadza w grze. Nie jesteśmy zespołem czyli drużyną, większość akcji prowadzona jest indywidualnie bez zauważania partnera. Upływający czas i niekorzystny wynik jest kolejną przyczyną tak niekorzystnego rezultatu. Trudno - nie składamy broni a na podsumowanie przyjdzie czas po zakończeniu rozgrywek. Dopóki jest nadzieja - jest szansa. I to niech będzie przesłaniem na następne spotkania.

 

IX i X kolejka NL6

 DZISIAJ ZAPRASZAMY NA PIERWSZĄ PIĄTKOWĄ SALĘ -  GODZ. 20:00 

 Data  31.10.2017r    godz. 20.30       JR POGÓRZE  v  ORION      0:11 (0:5)

Skład: WYCHNOWSKI - WISZNIEWSKI, KIJANKA, JAHN , PROKOPOWICZ - BERBEĆ, BALBIER, KOLENDA

Dziesiąte spotkanie zamykające pierwszą rundę NL6 przed podziałem na grupę ,, mistrzowską,, i ,, spadkową,, nie mogło zakończyć się innym rezultatem niż zwycięstwo ORIONU. Jeśli pierwsza drużyna rozgrywa spotkanie z ostatnią to wynik raczej jest przewidywalny. Oczywiście w grze jaką jest futbol nigdy nie wiadomo jak zakończy się mecz a niespodzianki są mile widziane. Na chwilę obecną a zwłaszcza tej jesieni nie dysponujemy takim potencjałem aby znaleźć się w grupie ,, mistrzowskiej,, a wręcz musimy oglądać się do tyłu aby nie spaść bezpośrednio. Nie mam zamiaru usprawiedliwiać siebie czy całą drużynę, ale okoliczności tego meczu załamują mi ręce. W tym spotkaniu nie można było skorzystać z takich zawodników jak: M.Maszota (kontuzja), P.Mazurek (kontuzja),M.Motyl (kontuzja), P.Milata (służba), B.Kultys (sprawy rodzinne), Ł.Knioch (sprawy zawodowe), B.Paczkowski (pobyt poza Gdynią). Jak w takiej sytuacji drużyna ma się podnieść i stawić czoło kandydatowi do tytułu mistrzowskiego. I pierwsze minuty były naprawdę obiecujące. Piłka powinna przynajmniej trzykrotnie znaleźć się w siatce przeciwnika. Ale ten brak precyzji i koncentracji powtarza się w każdym meczu za co płacimy w ostatecznym rachunku. Do tego dochodzi brak zmienników , brak szybkości i kondycji i katastrofa gotowa. Jednak celem Naszym jest utrzymanie i najbliższe cztery a może pięć meczy (baraż) i dopiero będziemy mogli podsumować jesienny sezon 2017 roku. A więc głowa do góry , pełna mobilizacja , zaangażowanie i do boju. T J R !!!

 

Data  30.10.2017r.   godz.20.30      JR POGÓRZE  v  INSTALSERWIS   11:3  (5:1)

Skład: PACZKOWSKI -  JAHN, MILATA, KULTYS, PROKOPOWICZ , KIJANKA - KOLENDA, WYCHNOWSKI, BERBEĆ, BALBIER

Bramki: 4 Balbier, 2 Kolenda, 1 Kijanka, 1 Prokopowicz, 1 Jahn, 1 Wychnowski, 1 Berbeć

Nareszcie !!! Po ośmiu kolejkach w których doznaliśmy porażek ( co prawda jedno zwycięstwo z Ejsmondem, ale tego zespołu już nie ma i punkty zostały zabrane) mogliśmy przypomnieć sobie smak zwycięstwa i radość jaka tej sytuacji towarzyszy.  Byliśmy o tyle w lepszej sytuacji, że to dogrywane spotkanie rozpoczynaliśmy od stanu 1:0 dla Nas. Za wszelką cenę należało odnieść zwycięstwo i zrównać się z punktami z ekipą Grabówka. Co prawda jeszcze przed Nami spotkanie z Orionem, ale w obecnej sytuacji i chwili w jakiej się znajdujemy nie możemy liczyć na jakieś spektakularne osiągnięcie. A więc cieszą trzy punkty i trzeba będzie zrobić wszystko w grupie spadkowej, aby zachować status ekstraklasowca. Dziękuję wszystkim za ten mecz, za energię  i wysiłek włożony w to spotkanie.,

 

VII i VIII kolejka NL6

DATA 26.10.2017r    godz.21.30   JR POGÓRZE  v  MATEMATYCZNE SZANSE  6:7 (2:2)

SKŁAD: PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, KNIOCH, KULTYS, KOLENDA, PROKOPOWICZ, MILATA - WYCHNOWSKI, BALBIER, JAHN, BERBEĆ

Bramki: 2 Wiszniewski, 1 Balbier, 1 Kolenda, 1 Wychnowski, 1 Kultys

Według terminarza ósme spotkanie miało być rozegrane pomiędzy JR a INSTALSERWISEM. Niestety na skutek groźnej kontuzji jednego z zawodników INSTALU mecz został przerwany przy stanie 1:0 dla JR i przeniesiony na inny termin. Dlatego też ósma kolejka dla Nas zaczęła się meczem z MATEMATYCZNYMI SZANSAMI. Jak widać po wyniku było to niezwykle zacięte spotkanie a wynik trzymał niemal do ostatnich sekund.  Po naprawdę niezłej pierwszej połowie czuliśmy że możemy wygrać to spotkanie z naprawdę doskonałym przeciwnikiem. Niestety fatalne błędy nie przystające zawodnikom tej klasy a także fatalna skuteczność po raz kolejny pozbawia Nas jakichkolwiek punktów. I to jest smutne, że w żaden sposób nie możemy odbić się od dna. Do końca pierwszej rundy jest jeszcze do zdobycia 6 punktów i należy powalczyć o pełną pulę. Można powiedzieć, że jak nie idzie to nie idzie. Ale w życiu są takie chwile, że najgorsze rzeczy zostawiamy za sobą i że nic gorszego nie może Nas spotkać. A więc głowy do góry, gdyż widzę światełko w tunelu i trzeba sprawić aby zapanowała jasność. Pełna mobilizacja i koncentracja musi przynieść oczekiwane rezultaty - tym bardziej, że drużyna ma papiery na granie. EKSTRAKLASA bez JR to jak zima bez śniegu , lato bez słońca czy drink bez lodu. Poniedziałek i wtorek dadzą odpowiedż - co z Nami i co dalej ?

 

W DNIU 19.10.2017r O GODZ. 21.30 MIAŁO BYĆ ROZEGRANE SPOTKANIE VIII KOLEJKI NL6 POMIĘDZY DRUŻYNĄ  JR POGÓRZE a INSTALSERWISEM.

Niestety zostało to spotkanie przerwane w 15-ej minucie na skutek fatalnej kontuzji zawodnika INSTALSERWISU. Były podejrzenia związane z kontuzją kręgosłupa i wezwano karetkę pogotowia. Dość przykra sprawa i obawa o zdrowie zawodnika a także przygnębiająca atmosfera pozwoliła za zgodą obydwu drużyn o przełożenie tego spotkania na inny termin. Mecz zacznie się od stanu 1:0 dla JR POGÓRZE i będzie dograne 10 minut pierwszej połowy a także cała druga. 

PRAWDOPODOBNIE BĘDZIE TO PONIEDZIAŁEK 30.10.2017 roku, gdyż we wtorek 31.10. jest ostatnia kolejka ekstraklasy i od środy 01.11. do niedzieli 05.11. obiekt będzie nieczynny.

DRUŻYNA JR POGÓRZE ROZEGRA SWÓJ KOLEJNY MECZ W CZWARTEK O GODZ.21.30 Z MATEMATYCZNYMI SZANSAMI, NASTĘPNIE PRAWDOPODOBNIE 30.10 CZYLI W PONIEDZIAŁEK  Z INSTALSERWISEM I WE WTOREK O GODZ. 20.30 Z ORIONEM.

Z ostatniej chwili: jak dowiedzieliśmy się u żródła Łukasz sam w nocy wyszedł ze szpitala i najgorsze obawy mamy za sobą. ŻYCZYMY SZYBKIEGO POWROTU DO ZDROWIA I NA BOISKA NL6.

DATA  12.10.2017r    GODZ.19.30     JR POGÓRZE v JOGA BONITO  4:5 (3:3)

SKŁAD: PACZKOWSKI - D.MOTYL, WISZNIEWSKI, KNIOCH, KULTYS, PROKOPOWICZ - KIJANKA, WYCHNOWSKI, BALBIER

Bramki: 2 Wiszniewski,  1 Knioch, 1 Balbier

Ten mecz i jego wynik pozostawię bez komentarza i opisu - być może będzie to dobre dla Naszej ekipy w kolejnych spotkaniach.

 

VI kolejka NL6

ŚRODA  04.10.2017r.   godz.21.30     JR POGÓRZE  v  OBŁUŻE    0:6 (0:3)

SKŁAD: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, WISZNIEWSKI, D.MOTYL, RACHWAŁ, PROKOPOWICZ - KIJANKA, WYCHNOWSKI, BALBIER, KOZŁOWSKI

Niestety jak nie idzie to nie idzie. W taki sposób można by opisać to co działo się w drużynie JR podczas meczu z Obłużem. Generalnie panował chaos w Naszych szeregach. Przez moment była nadzieja na dobry wynik, ale jak zwykle pod bramką przeciwnika jesteśmy mało skoncentrowani. W tym meczu wystąpiło czterech zawodników, którzy rzadko grali w tym sezonie a więc siłą rzeczy musiało dochodzić do nieporozumień między zawodnikami i zagraniami. To niezrozumienie w sposób ewidentny rzutowało na taki a nie inny wynik. Mówi się trudno i należy szukać dalej punktów. Nie możemy składać broni, poddawać się  czy tracić nadzieję. Tradycyjne powiedzenie ,, dopóki piłka w grze....,, musi być Naszym przewodnikiem i dopiero ostatni mecz  rozliczy Nas za sezon Jesień 2017.

TERAZ ZAPRASZAMY W CZWARTEK 12.04.2017r GODZ. 19.30 NA MECZ Z JOGĄ !!!

 

Strona 3 z 41

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!