JR POGÓRZE

Ciężki tydzień dla JR - ów

Rozpoczęty tydzień będzie niezwykle ciężki dla dla dwóch Naszych drużyn. JR SYMPATICO i JR POGÓRZE rozegrają w tym tygodniu po dwa mecze. Cele są niezmienne - SYMPATICO ma walczyć o bezpieczny środek tabeli a JR POGÓRZE o pierwszą piątkę w ekstraklasie. Aby zrealizować te dwa cele zawodnicy obu drużyn muszą podejść profesjonalnie i poważnie do obu zadań. I na to liczę !

PONIEDZIAŁEK  25.04.2016r   GODZ.18.00      JR SYMPATICO  v  EPO     11:4   (4:2)

Skład: SIKORA- KOMOROWSKI, ŻOŁĄDEK, CZABROWSKI, DOŁOTKO, JAGODZIŃSKI - M.MOTYL, BLOCH, LANGOWSKI, RĄCZKA, TARARUJ

Bramki: 5 Langowski, 4 Motyl, 1 Tararuj, 1 Jagodziński

Dość długo czekaliśmy na spotkanie w którym będziemy dominować i spokojnie odniesiemy zwycięstwo. Mieliśmy porachunki z tą drużyną kiedy to zmierzyliśmy się jesienią 2015r i niestety przegraliśmy. Dlatego też w dniu dzisiejszym byliśmy bardzo skoncentrowani i zdeterminowani aby odnieść zwycięstwo. Być może trochę to Nas krępowało w pierwszej połowie, która nie była najlepsza w Naszym wykonaniu. Jednak druga odsłona to zespół i gra którą byśmy chcieli oglądać częściej. Mam nadzieję, że po tym zwycięstwie więcej będzie wiary w zespole w końcowy dobry wynik. Pozytywem w zespole jest przede wszystkim dobra frekfencja i dość szeroka kadra. Przed Nami  mecze tzw.prawdy i wierzę, że jeszcze wiele radości przed Nami.

WTOREK     26.04.2016r      godz. 19.30   JR POGÓRZE  v  JOGA BONITO       8:4   (3:1)

Skład: BERGAŃSKI - MASZOTA, D.MOTYL, DĄBROWSKI - MAZUREK , KIJANKA

Bramki: 2 Motyl, 2 Mazurek, 2 Kijanka, 1 Dąbrowski, 1 Maszota

To były dobre dwa dni dla Naszych drużyn. W poniedziałek efektowne zwycięstwo zaliczyło SYMPATICO, a wczoraj bardzo dobry mecz rozegrało JR POGÓRZE pokonując 8:4 ekipę JOGI. Trzy punkty zdobyte na tym przeciwniku powinny cieszyć nie tylko ze względu na przełamanie  serii trzech remisów, ale w znacznym stopniu przybliżyły Nas do pierwszej piątki EKSTRAKLASY. Im większe kłopoty ma JR tym są lepsze wyniki. Nie wiem czy to jest jakaś prawidłowość, ale coś w tym jest. Na pewno jest nudne powtarzanie, że ciągle mamy kłopoty kadrowe - ale jest to szczera prawda i niezwykle trudna sytuacja. We wtorek  na kilka godzin przed meczem dowiadujemy się, że nie wystąpi w Naszej ekipie kilku zawodników i będziemy musieli grać bez zmienników. Ale przecież nie oddamy walkowera. Zawodnicy z listy nieobecnych, gdyby stworzyli ekipę mogliby zdobyć MISTRZOSTWO LIGI i piszę  to z pewną świadomością i odpowiedzialnością. A więc tym zawodnikom, którzy stawili się we wtorkowy wieczór należą się nie tylko brawa, ale również podziękowania. Przede wszystkim górowaliśmy kondycyjnie i technicznie. I to był klucz do zwycięstwa. Mogło być ono bardziej efektowne , ale nie bądźmy pazerni. Na pewno dostaliśmy pozytywnej energii po ostatnich remisach i z większą nadzieją patrzymy w przyszłość. A więc do zobaczenia w środę na meczu SYMPATICO i w czwartek JR. 

ŚRODA        27.04.2016r      godz. 21.00   JR SYMPATICO v KONESER     5:4  (2:2)

Skład: SIKORA - KOMOROWSKI, CZABROWSKI, JAGODZIŃSKI, ŻOŁĄDEK - LANGOWSKI, M.MOTYL, RĄCZKA

Bramki: 2 Langowski, 1 M.Motyl, 1 Czabrowski, 1 Komorowski

Drugi mecz w tym tygodniu drużyny JR SYMPATICO i drugie zwycięstwo i to z nie byle kim. Drużyna KONESERA należy do jednego z kandydatów do awansu do drugiej ligi. Ale,  aby tam się znaleźć należy wygrywać kolejne mecze. Dzisiaj na przeszkodzie do tego celu stanęła Nasza drużyna wygrywając 5:4 po naprawdę doskonałym spotkaniu w Naszym wykonaniu. Niestety jak to w rodzinie JR bywa przystępujemy do meczu w okrojonym składzie (co prawda Jurek Komandos miał ze sobą swoje wysłużone trampki, ale niestety kontuzja nie pozwala na występ), ale właśnie taka sytuacja mobilizuje zespół. I pomimo tragicznego początku kiedy to w 30 sekundzie tracimy bramkę a zaraz potem drugą - drużyna zwiera szeregi i zaczyna dominować na boisku. Bramkę jaką zdobył MARIO można określić mianem ,,stadiony świata" a także chyba śmiało można by określić jako jedną z najpiękniejszych z wszystkich rozgrywek. Był to niezwykle mocny strzał z podbicia z pełnego biegu z dużego kąta - piłka uderzyła pod poprzeczkę  i odbijając się uderzyła w ziemię za linia bramkową. Strzał i bramka  naprawdę rzadkiej urody. Za chwilę kontra , wymiana piłek w polu karnym i CZABER z lewej nogi zdobywa drugą bramkę. Trwa prawdziwa walka do gwizdka kończącego pierwszą połowę. Na drugą połowę zespół wychodzi niezwykle zmotywowany i skoncentrowany. Langowski zdobywa trzecia bramkę a Komorowski z rzutu rożnego czwartą. Jest 4:2 i powoli wierzymy, że ten mecz można wygrać. Ale chwila nieuwagi skutkuje tym, że tracimy kolejno dwie bramki i czasu coraz mniej. Kapitalna indywidualna akcja Langowskiego przynosi rzut karny , który skutecznie wykonuje sam poszkodowany. Radość na linii wśród kibiców i wśród zawodników jest ogromna, ale do końca jeszcze ponad dwie minuty . Chłopaki to wytrzymują i odnosimy naprawdę ważne zwycięstwo. Przede wszystkim można zagrać dobre spotkanie z dobrym przeciwnikiem i nie być wcale gorszym. Mam nadzieję, że jeszcze kilka takich spotkań przed Nami i powoli stajemy się naprawdę dobrą i mocną drużyną. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZAWODNIKOM ZA WYSIŁEK I WALKĘ ORAZ KIBICOM ZA WSPARCIE.  T J R i S !!!

CZWARTEK  28.04.2016r      godz. 20    JR POGÓRZE  v  VIKINGOWIE        5:5   (2:2)

Sklad: BERGAŃSKI - KULTYS, M.MASZOTA, DĄBROWSKI, M.KOSICKI - KIJANKA, KRÓL

Bramki: 2 Kijanka, 1 Kosicki, 1 Dąbrowski, 1 Król

Kolejny remis , czyli czwarte nie rozstrzygnięte spotkanie przez Naszą drużynę. Nic takiego się nie stało, gdyż w obecnej sytuacji kadrowej potrzebny  Nam był jeden punkt i ten cel został osiągnięty. Oczywiście przed Nami jeszcze dwa spotkania rundy zasadniczej i wiele może się wydarzyć. Mam nadzieję, że drużyna jest świadoma w jakiej jesteśmy sytuacji i wszystko pójdzie po Naszej myśli. Co do wczorajszego meczu to naprawdę szkoda się rozpisywać o sytuacji w której sędzia wyrzuca Naszych dwóch zawodników z boiska i musimy grać w trójkę . W takiej sytuacji młodzi Vikingowie wykorzystują  taką sytuację strzelając dwie bramki. W innym wypadku mogliby tylko pomarzyć o dobrym wyniku. Trudno, sędzia trochę się pogubił, gdyż kary powinny być w obie strony. Wcześniej zostaliśmy ukarani rzutem  karnym tak zwanym z kapelusza. Całe szczęście, że jeszcze trzeba ten prezent wykorzystać, ale dla młodych to jeszcze za wysokie progi. Krótko mówiąc mecz ogólnie należał do tych z kategorii walki i należy skoncentrować się na następnych spotkaniach. Teraz życzę wszystkim miłego wypoczynku na majówce i powrotu w zdrowiu na boiska CHECZY !!!

 

 

Puchar i mecz zaległy

 Dość długo czekaliśmy na pierwszy mecz pucharowy, bo aż od jesieni 2015 roku. Po losowaniu trafiliśmy na drużynę, którą po meczu z GALWĄ był zespół TURBINEK. Mieliśmy olbrzymie kłopoty ze złożeniem w miarę silnego składu (tu składam podziękowania Łukaszowi Dąbrowskiemu, który uruchomił telefony i starał się aby zespół był w komplecie). I kiedy udało Nam się zebrać w miarę silną ekipę otrzymaliśmy telefon od przedstawiciela TURBINEK, że niestety nie są w stanie stawić się na meczu. I tym oto sposobem znaleźliśmy się w kolejnej rundzie. Szkoda tylko ,że nie mogliśmy trochę się poruszać. Teraz nadchodzi ciężki tydzień w którym rozegramy dwa mecze ligowe. Proszę zapoznać się z terminarzem i uczynić wszystko, aby stawić się na tych meczach w silnym składzie osobowym.

DATA  19.04.2016r    WTOREK godz.  20.00       JR POGÓRZE  v  FC BABILON LTD   4:4  (3:3)

SKŁAD:  BERGAŃSKI - MAZUREK, DĄBROWSKI, MASZOTA , M.KOWALSKI - KIJANKA, KRÓL, KRÓLIK

Bramki: 2 Mazurek, 1 Król, 1 Kijanka

Mecz nie do końca po Naszej myśli. Dość długa przerwa spowodowana przekładanymi  meczami odbiła się na Naszych poczynaniach. Oczywiście remis nie krzywdzi żadnej z drużyn, ale każda z drużyn ma własne odczucia. Jednak zawodnicy BABILONU gratulowali swojemu bramkarzowi, który chyba miał dzień konia lub po prostu zawodnicy JR mieli rozregulowane celowniki. Ten wynik trochę komplikuje ogólną sytuacje w lidze, ale tylko w Naszych głowach i nogach jest droga do usadowienia się w pierwszej piątce. Nie będę całego meczu rozbierał na czynniki pierwsze, ale po raz kolejny tracimy gdzieś koncentrację i nie możemy dowieść dobrego wyniku do końca. Babilon to dobra  drużyna, która bardzo chce znaleźć się w górnej połowie tabeli i dąży świadomie do wytyczonego celu. Jeszcze przed wszystkimi drużynami jest po kilka meczy oraz mecze zaległe i one dopiero wyrównają stan posiadania przez każdą drużynę. Więc nie pozostaje nic innego tylko zacisnąć zęby i po prostu gromadzić punkty i tego życzę Naszej drużynie .

 

20.04.2016r    ŚRODA    godz. 21.00        JR SYMPATIKO  v PFG      3:5   (2:2)

SKŁAD: SIKORA - GOSTOMSKI, HERKA, KANIA, KOMOROWSKI, CZABROWSKI, JAGODZIŃSKI - BLOCH, KOWALSKI, LANGOWSKI, M.MOTYL

Bramki: 1 Motyl, 1 Jagodziński, 1 Bloch

Ten mecz to jedno wielkie rozczarowanie. Aby nie podgrzewać atmosfery nie będę  go opisywał w całości. Apetyty i nastawienie były większe, ale wyszło  jak zawsze. Trudno pogodzić się z tym wynikiem, gdzie Nasz przeciwnik grał właściwie w piątkę, a My mieliśmy pięciu zawodników na zmianę. Trudno - każdy wie jak zagrał i  niech przemyśli swoją postawę, aby więcej już  takie spotkania się nie powtórzyły. Do końca rozgrywek jeszcze 10 spotkań  - jest więc wiele okazji do rehabilitacji. Następne spotkanie już w najbliższy poniedziałek. 

 

 21.04.2016r    CZWARTEK  godz. 20.30    JR POGÓRZE  v  FT SPARTANS GOLDEN FENIX     6:6  (3:1)

SKŁAD : BERGAŃSKI - MAZUREK, MASZOTA, KULTYS, KĄDZIELA - M.KOWALSKI, KIJANKA, DĄBROWSKI

Bramki: 3 Dąbrowski, 2 Mazurek, 1 Maszota

Kolejny mecz i kolejny wysiłek idzie na marne. Remis 6:6 mnie osobiście nie zadawala. Prowadzimy pierwszą połowę 3:1 z dość dużą ilością  nie wykorzystanych szans na podwyższenie wyniku. W sumie wszystko dobrze się układa, gdyż mamy wynik 5:2 i do końca meczu osiem i pół minuty. Resztę przemilczę , gdyż musiałbym użyć obraźliwych słów w stosunku do dorosłych osób. Proszę się nie usprawiedliwiać, gdyż podaję za przykład mecze - ze Spartansami pod balonem, z Obłużem w lidze, z Babilonem w lidze i wczorajsze. Czy mam jeszcze coś dodać, czy po prostu przyjmować to za prawidłowość. Nie chcecie słuchać, nie wyciągacie wniosków, nie bazujecie na doświadczeniu. Trudno - to tylko zabawa. I niech tak zostanie. Do następnego meczu 

 

 

KOLEJNE MECZE W NL6

Nie ma chwili spokoju ani czasu na dłuższe leniuchowanie. Już jutro kolejne spotkanie JR SYMPATICO, które ma dać odpowiedź w jakiej formie jest zespół i o jakie cele będzie walczył. Na jutrzejsze spotkanie szykuje się dość mocny skład i będziemy czekać na dobre wieści.

DATA  11.04.2016r         godz. 21.00      JR SYMPATICO  v  FILJAR       7:5  (4:4)

Skład: SIKORA - CZABROWSKI, HERKA, KANIA, SZUMLAS, KOMOROWSKI - BLOCH, TARARUJ, M.MOTYL, KOWALSKI

Bramki:  4 M.Motyl,  2 Tararuj,  1 Kania

To było dobre spotkanie w Naszym wykonaniu. Przede wszystkim było widać wielką ochotę i determinację, aby osiągnąć dobry wynik. Wreszcie zagościł uśmiech na mojej twarzy, gdyż było widać inną jakość w poczynaniach drużyny. Już w 15 sekundzie meczu MARIO zdobywa bramkę, ale w niedługim czasie tracimy  gola i jest remis. Tak właściwie to do stanu 4:4 było trochę nerwowości, ale cały czas wszyscy wierzyliśmy w zwycięstwo. Dobra partię rozgrywał Mateusz Tararuj strzelec dwóch bramek a także Kamil Bloch, który gra z coraz większą swobodą. Niezrównany był jak zwykle MARIO,  który zdobył cztery bramki, a ta na wynik 7:5 strzelona przy współudziale KOMAJA to po prostu palce lizać. Wszyscy bardzo się ucieszyli i widać gołym okiem,  że zwycięstwo było bardzo potrzebne i że drużyna nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Tak trzymać i do zobaczenia w środę w przyszłym tygodniu na kolejnym spotkaniu. T J R i S !!!

 

CZARNY WTOREK

 ZAPRASZAMY DZISIAJ NA SALĘ NA GODZ.20.00 - PRAWDOPODOBNIE BĘDĄ TO OSTATNIE ZAJĘCIA, WIĘC LICZĘ NA  DUŻA OBECNOŚĆ

 

Jak nie idzie to nie idzie i to dwóm  drużynom.  Tak, jakby Nasze dwie drużyny były związane jakąś pępowiną. Oczywiście, obie porażki różniły się ciężarem gatunkowym, ale porażka to porażka i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.  Podnosimy głowy do góry, zwieramy szeregi i wracamy do gry. Nikt nie ma patentu na wygrywanie a zadania stojące przed każdą z Naszych drużyn będą sporym wyzwaniem.

Data   05.04.2016r           JR SYMPATICO  v  WATER TEAM       2:7  (1:2)

Skład: SIKORA - KOMOROWSKI, CZABROWSKI, ŻOŁĄDEK - KOWALSKI, BLOCH, M.MOTYL

Bramki: 2 Bloch

                                    JR POGÓRZE  v  CLASSIC RUMIA        4:7   (2:4)

Skład: BERGAŃSKI - MAZUREK, DĄBROWSKI, KULTYS - KIJANKA, KRÓL, KRÓLIK

Bramki: 3 Król,  1 Mazurek

W pierwszym meczu, który odbył się o godzinie 18.30 trudno było o inny wynik gdy SYMPATICO przychodzi na mecz w składzie sześcioosobowym.W drugiej połowie dochodzi jeden zawodnik, ale to i tak było za mało. Braki kondycyjne i jakościowe musiały się zemścić na drużynie. Trudno, gdyż można było naprawdę doliczyć sobie trzy punkty. Trzeba wziąć się w karby i podchodzić poważnie do  kolejnych spotkań . Przecież drużyna ma potencjał tylko należy go uruchomić. Ale mam nadzieję, że kolejne mecze przyniosą trochę radości i  osiągniemy zamierzony cel jakim jest utrzymanie się  bez problemów.

Natomiast porażka JR POGÓRZE była wkalkulowana w rozgrywki EKSTRAKLASY ,gdyż każdy mecz może zakończyć się nieprzewidywalnym wynikiem. Po prostu w tej klasie nie ma faworytów. My  mamy swoje kłopoty, głównie kadrowe , ale trzeba sobie jakoś radzić. Mam nadzieję, że powoli będziemy wychodzili z tych tarapatów i  będziemy walczyli o najwyższe cele. Tak jak już pisałem w obecnej sytuacji najważniejsze są dla Nas najbliższe mecze a nie te dalsze cele. Sytuacja punktowa jest nadal wyrównana i każdy mecz może ją zmienić, więc nie ma większej paniki. Poziom jest dość wyrównany a to powinno tylko cieszyć i trzymać kibiców w napięciu do ostatniego spotkania. A więc do zobaczenia w następnym tygodniu. T J R i S !!!

 

Niedzielna gierka oraz Liga

Po dość długim oczekiwaniu spowodowanym okresem świątecznym a także zmianami w terminarzu obie Nasze drużyny wracają na ligowe boiska. JR SYMPATICO zmierzy się z ekipą WATER TEAM a JR POGÓRZE rozegra swój mecz z drużyną CLASSICU. Korzystając z tak długiej przerwy postanowiliśmy trochę się poruszać i w dzisiejszą niedzielę, to znaczy 03.04.2014r o godzinie 12.30 wybiegliśmy na Nasze pogórskie bojo. Pogoda i obecność dopisała, tak więc mogliśmy sprawdzić swoją formę. Wynik był mało istotny - małą przewagę miał jeden z zespołów, ale to nie jest najważniejsze.

W drużynie pomarańczowych wystąpili: BERGAŃSKI - KANIA, PIEPRZYK, GOSTOMSKI - DĄBROWSKI, KOWALSKI, ETO

W drużynie seledynowych wystąpili: OTTO - RĄCZKA, KOMOROWSKI, M.MASZOTA - KIJANKA, KOLENDA, KONOPKA

WTOREK    05.04.2016r    GODZ. 18.30       JR SYMPATICO  v  WATER TEAM,  zbiórka 18.00 przy Żabce

WTOREK    05.04.2016R   GODZ.21.30        JR POGÓRZE  v  CLASSIC RUMIA

(proszę w obu drużynach o pełną mobilizację jeśli chodzi o obecność)

 

     

 

III KOLEJKA NL6 - ŚWIĘTA WIELKANOCNE

Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH WSZYSTKIM KIBICOM I ZAWODNIKOM ŻYCZYMY SPOKOJU, RADOŚCI I BYCIA RAZEM Z RODZINĄ I NAJBLIŻSZYMI A   W PONIEDZIAŁEK PRZYJĘCIA JAK NAJWIĘKSZEJ ILOŚCI WODY.

Kiedy w czwartek kończyliśmy nagrywanie kolejnego odcinka MAGAZYNU LIGOWEGO NL6 życzyłem sobie, ale przede wszystkim zawodnikom SYMPATICO, aby wreszcie trzy punkty zasiliły Ich konto a także był dobry wynik w meczu JR z OBŁUŻEM. Tak naprawdę to był dobry dzień dla Naszych drużyn chociaż odczuwamy lekki niedosyt. Ale o tym co się działo w poniższych relacjach ........  

DATA  24.03.2016r       CZWARTEK  godz. 19.00     JR SYMPATICO  v  FC NANCATSU         2:1    (1:0)

Skład: SIKORA - KOMOROWSKI, KANIA, ŻOŁĄDEK, CZABROWSKI - BLOCH, KOWALSKI, LANGOWSKI, kolega Sikory ?

Bramki: 1 Langowski, 1 Czabrowski

Ostatnie dwa przegrane mecze w nie najlepszym stylu nie nastrajały zbyt optymistycznie przed dalsza częścią sezonu. Należało coś z tym zrobić, aby nie być chłopcami do bicia. Jurek Kania zaprosił do gry swojego kolegę Rafała Langowskiego a Darek Sikora swojego ( niestety nazwiska nie pamiętam - podam później) i od razu było widać różnicę w grze. Oczywiście pozostali zawodnicy stanowili wreszcie drużynę z jasno określonym celem.  A tym celem było tylko zwycięstwo - tym bardziej, że tak układała się tabela, że można było wskoczyć aż na ósme miejsce. I tak też się stało - obrona kierowana przez KANIĘ nie popełniła większych błędów a Nasi atakujący raz za razem stwarzali sobie sytuacje bramkowe. Po jednej z nich LANGOWSKI strzelił bramkę i  widać było ochotę całej drużyny na jeszcze kolejne. Mecz był naprawdę trudny zwłaszcza w okresie remisu 1:1, ale kolejna  ładna bramka CZABROWSKIEGO wlała nadzieję na trzy punkty. Do końca trwała walka z której zwycięsko ostatecznie wyszli zawodnicy SYMPATICO co wprawiło liczna publikę w dobry humor. Tak trzymać chłopaki !!!. Po tym meczu było pół godziny przerwy i przenieśliśmy się na dolne boisko, gdzie swój mecz w Ekstraklasie będzie rozgrywało JR POGÓRZE.

 

DATA   24.03. 2016r.    godz. 20.30     JR POGÓRZE  v  OBŁUŻE    5:5  (5:0)

Skład: BERGAŃSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, KULTYS, MAZUREK - M.KOSICKI, KRÓL, KRÓLIK

Bramki: 2 Królik, 1 Król, 1 Kosicki, 1 Motyl

Po dość długiej przerwie spowodowanej brakiem pełnej kadry i przełożonym meczem powróciliśmy na boisko. Nawet w czwartkowym meczu nie wiedzieliśmy do końca, kto wystąpi w Naszych szeregach. A jest to spowodowane nie tylko pracą poszczególnych zawodników a także kontuzjami. Wspominałem już o tym problemie i na pewno w pozostałych drużynach też takie występują - dlatego też trzeba sobie radzić z takimi sytuacjami. Również odejście w tym sezonie do innej drużyny (spowodowane pracą) dwóch Naszych graczy tzn. Tomka Stępnia i Daniela Piątkowskiego ma wpływ na Nasza sytuację. Proszę wskazać mi drużynę w której ubytek takich zawodników nie odbił by się na jakości gry. Ale nie załamujemy rąk i będziemy starali się stawić czoło tym problemom. W tej chwili piszę to z pełną odpowiedzialnością za słowa, że wynik końcowy nie ma znaczenia  a liczyć się będzie każdy kolejny mecz. I z takim postanowieniem przystąpiliśmy do tego dziwnego i niezrozumiałego w ostatecznym rezultacie meczu. To co zagraliśmy w pierwszej połowie to po prostu piłkarski kosmos. Żadna drużyna nie stanowiła by większej przeszkody. W ostatnich latach nie pamiętam takiej połowy w której nie popełniamy błędu grając wręcz perfekcyjnie. Tempo akcji , cała strategia i filozofia gry tylko potwierdziły ogromne możliwości zespołu. Wynik 5:0 do przerwy był najmniejszym wyrokiem. Nic nie zapowiadało takiej dramaturgii ani takiego końcowego wyniku po końcowym gwizdku sędziego. I nie ma tu większej Naszej winy, gdyż jeszcze na dziesięć minut przed końcem spotkania nic nie zapowiadało tej tragedii. Oczywiście tragedii dla Nas a radość dla drużyny OBŁUŻA.  Nie potrafię wytłumaczyć rzeczy niewytłumaczalnej - właściwie każda piłka skierowana w Nasza stronę lądowała w sieci. Nawet po czasie w ostatniej sekundzie  odbiła się od nóg przeciwnika i wpadła do bramki. Widocznie tak musiało być i tyle. Bardzo duże brawa dla ekipy OBŁUŻA za wiarę, walkę i determinację. Było to naprawdę dobre spotkanie dwóch drużyn, które się znają i szanują. Ja osobiście dziękuję drużynie za cały mecz, zwłaszcza za emocje w pierwszej połowie - dziękuję nowemu zawodnikowi MARCINOWI KRÓLIKOWI za występ i mam nadzieję, że cała drużyna po świętach wróci na właściwe tory i każdy występ będzie przeżyciem. Głowa do góry i do przodu - jest wiele do zrobienia i wiele do udowodnienia !!!  T J R i S !!! 

 

II KOLEJKA NL6

DATA  18.06.2016r     PIĄTEK    godz. 19.30      JR SYMPATICO  v  TYTANI        2:6   (1:1)

Skład: CZABROWSKI - ŻOŁĄDEK, KANIA, KOMOROWSKI, RACHWAŁ,  KASPRZYK - BLOCH, M.MOTYL, TARARUJ, KOWALSKI, RĄCZKA,  W. HIERKA

Bramki: 1 M.Motyl, 1 Bloch

Po zeszłotygodniowym słabym meczu w Naszym wykonaniu miałem nadzieję, że coś wreszcie ruszy, że drużyna się obudzi. Nic z tych rzeczy. Mam wrażenie  panującego ogólnego chaosu, tak jakby wszyscy zapomnieli grać w piłkę. Oczywiście muszą być i wygrani i przegrani, ale jeśli po raz drugi robimy to w fatalnym stylu to znaczy, że trzeba coś radykalnie zmienić. Wybijanie piłki na oślep do przodu w każdej sytuacji nie stworzy żadnej sytuacji bramkowej. Należy z cierpliwością, dokładnie, po ziemi budować akcje aż do skutku. Należy również pamiętać o acekuracjii w tylnych formacjach a nie prezentować radosny futbol. Przed Nami jeszcze trzynaście spotkań i mam nadzieję na dobre chwile i dobre wyniki. Jeżeli Nasza gra ma służyć tylko temu, że raz w tygodniu pobiegamy sobie dla zdrowia to  nie ma problemu, ale jeżeli chcemy  zrobić jakiś wynik to już.  należy to uczynić. I tym miłym akcentem zapraszam na czwartek kiedy to będziemy mogli kibicować obu Naszym drużynom.

 

LIGA RUSZYŁA

 DATA  07.03.2016r       godz. 20.00     JR SYMPATICO  v  MY NA SIANIE       1:12   (0:1)

SKŁAD: SIKORA - KOMOROWSKI, ŻOŁĄDEK, KRENZ, CZABROWSKI, P.MOTYL - RĄCZKA, BLOCH, JAWORSKI, KOWALSKI, TARARUJ

Bramki:  1 Czabrowski

 

DATA  08.03.2016r         godz. 19.30         JR POGÓRZE  v  AB POLSZY        10:6   (4:4)

SKŁAD: BERGAŃSKI - MAZUREK, DĄBROWSKI, MASZOTA, D.MOTYL, PANASIUK - KIJANKA, M.KOSICKI, KRÓL

Bramki: 4 Kosicki, 2 Kijanka, 2 Mazurek, 1 Król, 1 Dąbrowski

Nareszcie !!! Długo oczekiwana chwila nadeszła. Z powrotem zapełnił się obiekt CHECZY gwarem kibiców, gwizdkami sędziów, okrzykami zawodników. Przez cztery najbliższe miesiące będziemy emocjonowali się rozgrywkami w poszczególnych ligach. Mam nadzieję, że każda chwila spędzona na obiektach CHECZY nie będzie stracona. W poniedziałek swoje mecze zaingurowała trzecia liga a wraz z nią Nasz zespół czyli JR SYMPATICO . Niestety nie mam dobrych wiadomości. Miałem nadzieję, że po niezłym graniu pod balonem drużyna rozpocznie udanie sezon ligowy. Niestety tak się nie stało i punktów trzeba będzie szukać w następnych meczach. Porażka 1:12 obnażyła wszystkie mankamenty zespołu, ale mam nadzieję, że również wyzwoliła sportową złość i zawodnicy przystąpią do kolejnych spotkań bardziej zmotywowani. Przed Nami wiele kolejek, ale nikt  nie ustąpi miejsca i każdy punkt będzie trzeba wyszarpać. Założenia na ten sezon zostały jasno określone - swobodne  utrzymanie bez oglądania się do tyłu a jedynie spoglądanie na przód tabeli. Od tego nie ma odwrotu i ten cel należy zrealizować.

We wtorek rozpoczęła granie EKSTRAKLASA, a w niej Nasz drugi zespół czyli JR POGÓRZE.  I tu są cele zupełnie inne . Po rundzie zasadniczej należy zakwalifikować się do pierwszej piątki zespołów, które będą walczyły o Mistrzostwo. Jest również PUCHAR LIGI , którego nie należy odpuszczać a wręcz starać się osiągnąć jak najlepszy wynik. Od wielu lat tegoroczna edycja EKSTRAKLASY będzie  chyba najbardziej ciekawą , a to za sprawa pięciu nowych beniaminków, którzy chcą zburzyć istniejącą  hierarchię. Mam nadzieję, że przez to podniesie się poziom rozgrywek a emocje będą Nam towarzyszyły do samego końca. Wczoraj JR rozpoczęło swoją grę  z jednym z beniaminków czyli ekipą  AB POLSZY.  Nie znaliśmy tej drużyny i nigdy nie mieliśmy z Nią kontaktu, ale skoro znaleźli  się w najwyższej klasie rozgrywek to znaczy ,że na to zasłużyli.  I to potwierdzili podczas wczorajszego meczu. Jeszcze spotkanie  nie rozpoczęło się na dobre , a już przegrywaliśmy  0:2. I naprawdę w pełni zasłużenie. Widać było, że ta drużyna ma potencjał i nie będzie służyła jako chłopcy do bicia. My jak zwykle mamy kilka sytuacji na zdobycie bramki , ale powoli się rozkręcamy. Doprowadzamy do remisu 2:2, ale przeciwnicy znowu Nam odjeżdżają strzelając kolejne dwie bramki. Wynik 4:2 trochę Nas podrażnił, gdyż bierzemy się do roboty i w krótkim czasie znowu doprowadzamy do remisu 4:4.Takim wynikiem kończy się pierwsza połowa, która nie była najlepsza w Naszym wydaniu. Wiele chaosu, nerwowości, nieporozumień i wzajemne pretensje to był obraz z pierwsze polowy i należało to zmienić. AB POLSZY nadal gra swoją piłkę i nie zamierzają kapitulować. Wychodzimy na prowadzenie 5:4, ale tylko na krótką chwilę. Po wymianie ciosów jest kolejny remis 6:6. Panowie, trzeba coś z tym zrobić ! Od tego momentu widać dobre, stare JR z jak najlepszych czasów. Można powiedzieć,  że rozpoczął się długo oczekiwany koncert. Cztery piękne zdobyte po kolejii bramki dopełniły dzieła zniszczenia.  Piłkarze AB już nie zdołali się podnieść, ale trzeba przyznać, że to bardzo ciekawa drużyna, która na pewno da znać  o sobie.Ja ze swojej strony dziękuję Naszej drużynie, że do końca walczyli i wierzyli w dobry wynik. Tak trzymać. T J R i S !!!

 

Niedziela dla MOTYLI

 DATA  07.03.2016r       PONIEDZIAŁEK  godz.  20.00     JR SYMPATICO  v  MY NA SIANIE,  zbiórka    19.30

           08.03.2016r       WTOREK          godz.  19.30     JR POGÓRZE  v  AB POLSZY, zbiórka  19.00

Data 06.03.2016r      godz. 15.45       JR SYMPATICO  v  HASHI SUSHI    6:5  (3:1)

Skład: T.PIĄTKOWSKI - KOMOROWSKI, ŻOŁĄDEK, PATRYK MOTYL, SEBASTIAN MOTYL - CZABROWSKI, KOWALSKI, D.PIĄTKOWSKI, RĄCZKA

Bramki: 4 S.Motyl, 1 P.Motyl, 1 Komorowski

                               godz. 16.30       JR POGÓRZE  v  TURBINKI.COM     13:0 (5:0)

Skład: BERGAŃSKI - M.MASZOTA, DAMIAN MOTYL, DĄBROWSKI - KIJANKA, MAZUREK

Bramki: 4 D.Motyl,  4 Dąbrowski, 3 Mazurek, 1 Kijanka, 1 Maszota

Tytuł komentarza jak najbardziej trafny. W obu meczach trzej bracia Motyle strzelili 9 bramek. W niedzielę nie mógł wystąpić super strzelec SYMPATICO czyli SUPER MARIO MOTYL a więc czwarty brat z tej piłkarskiej i sportowej rodziny. Młody 14-letni Ich siostrzeniec KAMIL trenuje w zespole ARKI GDYNIA i mam nadzieję, że niebawem wystąpi w którymś z zespołów JR.  Niedzielne mecze były o tyle istotne, że trzeba było po prostu zachować  zdobyte pozycje w tabeli. Końcówka ligi pod balonem nie była do końca ,,fair", gdyż pojawiły się walkowery. Być może dało znać o sobie znużenie i kontuzje, ale to nie jest usprawiedliwienie dla kilku drużyn. Mam nadzieję, że organizatorzy wyciągną właściwe wnioski i w kolejnej edycji tych zmagań przyjmą do gry tylko te zespoły, które będą gwarantowały poziom sportowy do końca rozgrywek. Wracając do Naszych meczy to na pierwszy ogień poszła drużyna SYMPATICO, która aby zachować piątą lokatę w tabeli musiała wygrać swoje spotkanie. I tak tez się stało chociaż z pewnym trudem. Zaraz na początku meczu bramkę zdobywa drużyna HASHI SUSHI  i przez kilka minut jest na prowadzeniu. Ale SYMPATICO ma w swoich szeregach dobrze tego dnia usposobionego strzelecko SEBASTIANA MOTYLA, który pięknym strzałem z dalszej odległości daje drużynie remis. Po chwili SEBA dokłada drugą bramkę, a ADAM KOMOROWSKI strzela trzecia ustalając wynik do przerwy 3:1. Jest bezpiecznie a nawet dobrze i nic nie zapowiada dramaturgii w drugiej połowie. HASHI SUSHI nie rezygnuje i trwa walka cios za cios. PATRYK MOTYL zdobywa swojego pierwszego gola podwyższając wynik na 4:1, a po chwili wynik na 5:1 ustala  wspomniany już SEBA.  I chyba rozluźnienie i świadomość , że nic nie może stać się złego uśpiła trochę Nasz zespół. Po koleji przeciwnicy strzelają bramki i dochodzą na remis 5:5. Jakaś niemoc i zastój. Ale w szeregach drużyny tego dnia jest po prostu lider drużyny w osobie SEBY MOTYLA, który strzela swoja czwarta bramkę dając zwycięstwo drużynie 6:5. Było to naprawdę fajne i emocjonujące do końca spotkanie  i mam nadzieję, że te doświadczenia zdobyte pod balonem przełożą się na grę w NL6.

Co do drugiej Naszej drużyny czyli JR POGÓRZE to warto podkreślić przede wszystkim dość dobrą grę techniczną i tak zwaną zabawę z piłką czego rezultatem był wynik 13:0.  Ale zespół TURBINEK tego dnia nie był dobrze dysponowany, nękany kontuzjami (podobnie jak My) i raczej obie drużyny starały się, aby nie doszło do jakich jeszcze kontuzji mając w perspektywie trudne mecze w NL6. Ostatecznie JR zajęło w tych rozgrywkach drugie miejsce nieznacznie ustępując SPARTANSOM . Serdecznie gratuluję wszystkim za udział i  za emocje w ciągu ostatnich dwóch miesięcy . T J R i S  !!!

 

Mecz na szczycie na remis

 

                                                            NADMORSKA LIGA SZÓSTEK - WIOSNA 2016

PONIEDZIAŁEK   07.03.2016r    godz.  20.00        JR SYMPATICO  v  MY NA SIANIE,  zbiórka  19.30

WTOREK           08.03.2016r    godz.  19.30        JR POGÓRZE  v  AB POLSZY,  zbiórka 19.00

 

DATA  ŚRODA  02.03.2016r       JR POGÓRZE  v  JOGA BONITO     2:2  (0:1)

Skład: BERGAŃSKI - D.MOTYL, MASZOTA, PANASIUK, DĄBROWSKI  - KIJANKA, STĘPIEŃ, MAZUREK

Bramki: 1 Panasiuk,  1 Mazurek

Aby myśleć o wygraniu Pucharu Zimowego należało bezwzględnie wygrać spotkanie z Jogą. I z takim nastawieniem wyszliśmy na mecz, pomimo jak zwykle kłopotów kadrowych (niektórzy zawodnicy grali z niewyleczonymi do końca kontuzjami). Przed Naszym meczem odbyło się spotkanie SPARTANSÓW z GRABÓWKIEM wygrane przez tych pierwszych i oni czekali na korzystny wynik w Naszym meczu z Jogą. Być może wielkość stawki trochę Nas usztywniła, gdyż pierwszą połowę po prostu przespaliśmy nie stanowiąc większego zagrożenia. Oczywiście były próby dążenia do zdobycia bramki, ale raczej mierne i w małej ilości. Joga zagrała dobrze taktycznie z wysuniętym bramkarzem,który rozgrywał piłkę i strzelał w kierunku bramki. Po jednym takim ze strzałów piłka przeleciała lekko po czuprynie Naszego zawodnika, bramkarz był zasłonięty a na dodatek popełnił błąd i Joga mogła cieszyć się z prowadzenia. Do końca pierwszej połowy trwała walka o jak najlepszy wynik, ale rezultat się nie zmienił. W drugiej połowie należało wiele zmienić a przede wszystkim ograniczyć działania bramkarza JOGI, grać bardziej dokładnie piłką i konstruować spokojnie akcje. Od razu było widać efekty w grze - powoli zaczęliśmy dominować czego skutkiem było uderzenie w spojenie, dwie poprzeczki , słupek i 100% sytuacja KIJKA. I właśnie w tym czasie tracimy drugą bramkę po samobójczym trafieniu. Na dodatek kontuzję łapie TOUDI a ile znaczy dla drużyny nie muszę przedstawiać. Trudno, te przeciwności tylko Nas wzmacniają. Pięknym płaskiem strzałem w długi róg popisuje się PANASIUK i łapiemy kontakt. Zaraz kapitalne zespołowe zagranie w polu karnym i MAZUREK z dużą siłą ładuje drugą bramkę pod ladę. Jest remis 2:2 i raczej nie starczy czasu na kolejne bramki, ale to było naprawdę godne spotkanie Mistrzów. Takie spotkania muszą się podobać i bardzo dziękuję wszystkim Naszym zawodnikom przede wszystkim za postawę.  T J R !!! 

 

Strona 1 z 32

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 45 gości 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!