JR POGÓRZE

JR POGÓRZE

Środa JR Sympatico, czwartek gierka 18:30, piątek sala 20:00 ZAPRASZAMY !!!śćęą

Data 16.11.2016r     godz.20.00      JR SYMPATICO  v  EPO     23:4  (11:1)

SKŁAD: BERGAŃSKI - KANIA, LISOWSKI, OSTROWSKI, BUDZIŃSKI, TRAUT - RĄCZKA, SIARKOWSKI, M.MOTYL, NESTEZIUK, SMOLIŃSKI

Bramki: 6 Motyl, 6 Lisowski , 4 Nesteziuk, 2 Traut, 2 Ostrowski, 1 Smoliński

Jedenaste spotkanie SYMPATICO było tylko formalnością. Bez większego wysiłku zostały zainkasowane trzy punkty, tym bardziej że przeciwnik wystąpił bez zmienników. Brak jakiegokolwiek ryzyka pozwolił na występ w tym meczu młodego (stażem) i rzutkiego managera zespołu Jerzego Kani oraz energicznego kierownika Krzysztofa Rączki.  Jest szansa na pojawienie się tych zawodników w kolejnych spotkaniach. Jerzy Poczekaj propagandzista zespołu będzie miał wiele materiału do umieszczenia w jednym z portali społecznościowych. Do zobaczenia w środę w meczu z kolejnym silnym przeciwnikiem.

 W związku z przełożeniem  meczu JR POGÓRZE z DT CITY, aby zachować rytm meczowy - w czwartek wieczorem na Naszym boisku zostało rozegrane spotkanie towarzyskie. Kilku piłkarzy Naszej drużyny (nie wszyscy) zmierzyło się z młodą drużyną Mateusza Tararuja, która występuje w rozgrywkach PLAY ARENY. Trzeba uczciwie przyznać, że młodzi piłkarze pozostawili po sobie dobre wrażenie zwłaszcza z pierwszej połowy, kiedy to był wynik 3:3. Obie drużyny są zadowolone, że mogły poruszać się na świeżym powietrzu a wynik był sprawą drugorzędną.

Piątek to kolejne granie na sali i mam nadzieję, że sala w poszczególne piątki zapelni sie jeszcze bardziej.

Miło Nam poinformować o kolejnych zdjęciach w Galerii "JR POGÓRZE ON TOUR" - tym razem Patryk Wychnowski,  popularny "Wychna" w Naszych "żółto-czarnych" barwach odwiedził BERGAMO oraz MEDIOLAN.
link do zdjęć:
 Wychna we Włoszech - TJR !!!

 

GRUPA MISTRZOWSKA w NL6

Za sobą mamy już rozegraną pierwszą rundę w EKSTRAKLASIE. Teraz 12 zespołów zostało podzielonych na grupę Mistrzowską i grupę Spadkową z zachowaniem zdobytych punktów. Miło Nam donieść, że Nasza drużyna JR POGÓRZE uplasowała się na trzecim miejscu, a więc jest to niebywały postęp w stosunku do rozgrywek wiosennych kiedy to musieliśmy walczyć o ekstraklasowy byt. W tym wypadku i tym momencie należą się całej drużynie gratulacje i podziękowania za postawę, gdyż cokolwiek by się nie stało to jesienny sezon zakończymy w szóstce najlepszych drużyn. Brawo ! Już w najbliższy czwartek zapraszamy na mecz z ekipą SPARTANSÓW.

Data 10.11.2016r     czwartek  godz. 19.30     JR POGÓRZE  v  FT SPARTANS GOLDEN FENIKS     6:10  (1:5)

Skład: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, MAZUREK, DĄBROWSKI, PROKOPOWICZ - KIJANKA, WYCHNOWSKI, KRÓL

Bramki:  2 Król, 2 Wychnowski, 1 Dąbrowski,  1 Kijanka

No cóż, to było do przewidzenia. Drużyna nie odrobiła lekcji - po zwycięstwie ze SPARTANSAMI w ubiegłym tygodniu tylko przeciwnicy wyciągnęli właściwe wnioski. Fatalna postawa w pierwszej przegranej połowie 1:5 ustawiła całe spotkanie. Męczy mnie wytykanie błędów, gdyż na wynik pracuje cała drużyna. Strata 40 -u bramek w ostatnich kilku meczach mówi sama za siebie. Po co mam  analizować  poszczególne sytuacje skoro to i tak nie przynosi  pozytywnego skutku. W  drugiej połowie przez chwilę była nadzieja na dobry wynik, ale było to tylko złudzenie. TRUDNO -  może to tak musi być aby pozostałe mecze pozostawiły jakiś promyk nadzieji na dobre granie. W tym tygodniu ze względu na fatalną sytuację kadrową  trzeba było odłożyć spotkanie z drużyną DT CITY. Spotykamy się w czwartek 24.11.2016r na meczu z CLASSICEM. A WIĘC DO ZOBACZENIA !!!

 

Ważne mecze dla układu tabeli

W PIĄTEK (a więc w tym tygodniu) ROZPOCZYNAMY GRANIE NA HALI. ZAPRASZAMY GODZ.20.00

Rozpoczęliśmy sezon halowy czyli co piątkowe granie na sali w ZS nr 11. Co prawda frekwencja nie powaliła, ale dwa zespoły mogły biegać przez ponad godzinę bez żadnej zmiany wśród zawodników.

Zespół I: SIKORA - PROKOPOWICZ (Lewy), T.PIĄTKOWSKI (Łysy), RĄCZKA, NESTEZIUK

Zespół II: BERGAŃSKI - PIEPRZYK (Jaca), GOSTOMSKI, WYSOCKI (Polska), KANIA (Komandos) 

Listopad przywitał Nas niezbyt przyjemną pogodą - ale taki stan aury nie powstrzyma maniaków  kulistej skóry od uganiania się za nią. Drużyny JR czeka dość intensywny okres. Tym razem w tym tygodniu pierwsza wyjdzie na boisko ekipa JR POGÓRZA (już w czwartek), a następnie JR SYMPATICO w niedzielę w meczu pucharowym i w poniedziałek w meczu ligowym. Liczę na pełną pulę punktów.

DATA     CZWARTEK  03.11.2016r       GODZ.21.00       JR POGÓRZE  v  FT SPARTANS        16:11   (9:4)

Skład: PACZKOWSKI  - MAZUREK, DĄBROWSKI, M.MASZOTA, KULTYS, PROKOPOWICZ - M.KOSICKI, KIJANKA, WYCHNOWSKI, KRÓL

Bramki: 5 Kijanka,  4 Król, 3 Wychnowski, 1 Mazurek, 1 Dąbrowski, 1 Kultys, 1 Maszota

To było ostatnie spotkanie rundy zasadniczej. Tak naprawdę miało dać odpowiedź na którym miejscu znajdziemy się w grupie mistrzowskiej. Ostatecznie po czwartkowych rozstrzygnięciach będziemy na trzecim lub czwartym miejscu .  Nie ma to znaczenia, gdyż wszystko przed każdym zespołem jest otwarte i wiele może się wydarzyć. Ja ze swojej strony jestem zadowolony , że w tym sezonie najgorsze miejsce może być szóste a wszystko ponad to będzie wykonaniem planu z plusem. Warto trochę krytycznych uwag poświęcić wydarzeniom na boisku, gdyż  to co się wydarzyło w czwartkowy wieczór nie przystoi drużynom z EKSTRAKLASY. Przede wszystkim jakiś kolejny walkower. To Ja mam skrupuły i staramy się , aby szanować przeciwnika i cale rozgrywki. A inni maja to w d.....e. Kolejna sprawa to z zespołem , który przychodzi na mecz w czwórkę. W EKSTRAKLASIE !!!  I przez to jeden zawodnik może strzelić 12 bramek. Gdzie uczciwa rywalizacja o koronę króla strzelców  przez takich niedzielnych grajków i śmieszne zespoły. Muszę z tego miejsca przeprosić moich zawodników , którzy w przeszłości otrzymywali czerwone kartki. Te kartki wynikały z kolejnych żółtych lub z niewybrednych epitetów. Ale nigdy nie wynikały z chamskiego pobicia i zachowania. Mistrz CLASSIC pokazał swoje oblicze. Trzy mecze kary dla jednego zawodnika i dwa dla drugiego dopełniły tego obrazu.   Jeśli twarz zespołu wdaje się w burdy i otrzymuje karę to jestem załamany  i podważa to moje wyobrażenie o właściwych zachowaniach. Ale to są zmartwienia poszczególnych zespołów i organizatorów co z tym fantem zrobić . Jeśli chodzi o Nasze spotkanie z ekipą SPARTANSÓW to są powody do zadowolenia jak i powody do krytyki. Dorośli ludzie muszą zrozumieć i muszą czuć, że końcowy wynik zarówno zwycięski jak i przegrany nie oddaje całego spectrum określonego meczu. Oczywiście zdobyte trzy punkty muszą cieszyć , ale należy wytknąć to co niedobre i to co złe. Ostatnie trzy mecze dały jeden punkt, sześć bramek zdobytych i dziewiętnaście straconych. Czy to jest powód do dumy czy możemy to rozstrzygać w kategoriach kompromitacji ? Ale w meczu ze SPARTANSAMI coś drgnęło. Przede wszystkim od dłuższego czasu zespół stawił się w komplecie i od razu to przełożyło się na wynik. Szesnaście strzelonych bramek może robić wrażenie i to z godnym przeciwnikiem. Ale zadawalałby mnie wynik 5:0, 6:1, 7:2- bo byłaby to ta sama różnica bramkowa - ale jakość w obronie inna. Czy strata prawie 60% bramek z ostatnich trzech spotkań tylko w jednym spotkaniu może cieszyć. Czy jest to sygnał do niepokoju ?  Indywidualne błędy poszczególnych zawodników wprost porażają. Ale nie można tylko zwalać na zawodników z obrony, gdyż gra cały zespół i wszystkie tryby muszą się zazębiać. Proszę mi odpowiedzieć czy wszyscy byliby zadowoleni z dziesięciu meczy w których wygralibyśmy np. po 20:19.  Z trzydziestu punktów tak, ale czy z samej gry. Piłka nożna to nie tylko czysto fizyczna gra, ale pewnego rodzaju finezja, kultura sportowa, równowaga. Każdy musi to zrozumieć, a zadowolenie z małostkowości nie da pełnej satysfakcji. Przed Nami pięć kolejnych spotkań i skupmy się na każdym kolejnym tak, aby można uczciwie spojrzeć sobie w oczy. Mimo trochę narzekań jestem dumny z zespołu, że nadal jesteśmy w czołówce i nikt Nas nie strąci niżej póki sami o tym nie zadecydujemy.A więc do zobaczenia !!!

NIEDZIELA   06.11.2016r       GODZ.21.00      JR SYMPATICO  v  KONESER     6:2 (3:1)

Skład: SIKORA - BUDZIŃSKI, IWAŃSKI, TRAUT, SMOLIŃSKI - NESTEZIUK, M.MOTYL, LANGOWSKI ... ?

Bramki: 3 Langowski, 2 Iwański, 1 Traut

Tym razem JR SYMPATICO zaprezentowało się w III-ej rundzie PUCHARU LIGI. Przeciwnikiem była znana i sympatyczna drużyna KONESERU. Wynik tego spotkania nie mógł być inny niż ten ,który oznajmił sędzia swoim końcowym gwizdkiem. KONESER stawił się na tym meczu bez zmienników co musiało skutkować w ostatecznym rozrachunku. Pomimo tego zagrali bardzo ambitnie prezentując ciekawy a przede wszystkim kulturalny futbol. Cichym bohaterem w drużynie SYMPATICO był bramkarz DAREK SIKORA, który zażegnał niebezpieczeństwo utraty bramki w kilku doskonałych sytuacjach dla KONESERU. Jak widać więc, było to ciekawe spotkanie w którym kibice nie mogli się nudzić. SYMPATICO potraktowało puchar również niezwykle prestiżowo wiedząc doskonale o tym, że puchar daje możliwość konfrontacji z ELITĄ w najbliższym czasie. A to jest jeden z bodżców napędzających tę drużynę. Zapraszamy na dzisiejsze poniedziałkowe spotkanie w którym SYMPATICO zmierzy się z drużyną JASTRZĘBI o godz.19.00 

PONIEDZIAŁEK  07.11.2016r       GODZ.19.00       JR SYMPATICO  v  JASTRZĘBIE      15:2  (8:0)

SKŁAD: BERGAŃSKI - IWAŃSKI, GUMOWSKI, BUDZIŃSKI, TRAUT, OSTROWSKI - M.MOTYL, LANGOWSKI, NESTEZIUK, RĄCZKA

Bramki: 4 Motyl, 4 Budziński, 3 Nesteziuk, 2 Langowski, 1 Iwański, 1 Ostrowski 

Zgodnie z oczekiwaniami SYMPATICO nie miało problemów z zainkasowaniem kolejnych ligowych punktów. Ale jak mogło być inaczej skoro w drużynie pojawiło się dwóch nowo/starych zawodników dawno nie oglądanych. Michał Gumowski i Krzysztof Rączka przyczynili się do efektownego zwycięstwa jednocześnie pokazując jak szeroka i różnorodna jest kadra tego zespołu. O samym meczu trudno było by dużo pisać, gdyż różnica klas była doskonale widoczna. SYMPATICO z żelazną konsekwencją realizuje cel jakim jest awans do wyższej klasy rozgrywek. Po serii wygranych meczy z ciężkimi przeciwnikami - do końca rozgrywek powinno być raczej z górki. Jednak poniedziałkowy mecz zdominowało inne wydarzenie. Decyzją organizatorów drużyną miesiąca października została ekipa JR SYMPATICO. Profesjonalne podejście do rozgrywek, wysoki poziom sportowy, seria wygranych meczy, liczna rzesza kibiców tylko przyczyniły się do tego wyróżnienia. Okazały puchar i bony żywieniowe były nagrodą w tym plebiscycie. GRATULUJEMY !!!

 

 

To już końcówka października 2016

 ŚRODA   26.10.2016r    godz. 20.00      JR SYMPATICO  v  DZIKI WEST       11:6   (1:3)

Skład: BERGAŃSKI - BUDZYŃSKI, IWAŃSKI, WÓLCZYŃSKI, LISOWSKI - SIARKOWSKI, LANGOWSKI, NESTEZIUK

Bramki: 8 Lisowski, 1 Nesteziuk, 1 Iwański, 1 Budzyński

 

CZWARTEK  27.10.2016r  godz.20.30     JR POGÓRZE  v  DT CITY         5:5  (2:1)

Skład: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, KULTYS, PANASIUK, PROKOPOWICZ, DĄBROWSKI - MAZUREK, KIJANKA, WYCHNOWSKI

Bramki:  2 Wychnowski, 1 Mazurek,  1 Kijanka,  1 Maszota

Kilka dni po dobrych meczach Naszych dwóch drużyn postaram się dość rzetelnie przedstawić to co się wydarzyło na boiskach przy ul Zamenhoffa (nie w sposób bajkowy jak tworzy literaturę propagandową na FACEBOOKU Jerzy P.).  Otóż środowy mecz Sympatico i czwartkowy JR Pogórza miały dać odpowiedź o co będą walczyły oba zespoły i jaka jest Ich obecna sytuacja.

SYMPATICO  w ostatnich trzech tygodniach zdało swój egzamin i to z oceną na piątkę. Seria z ROL RYŻEM, RUKOLĄ i DZIKIM WESTEM potwierdziła, że jest to bezdyskusyjnie najsilniejszy zespół  III- cio ligowych rozgrywek. A ostatnie trzy mecze potwierdziły, że nie odbiegają swoim poziomem nawet w niektórych meczach rozgrywkach EKSTRAKLASOWYCH. Oczywiście tylko w tym przypadku kiedy wszystkie składowe zespołu zostaną utrzymane na dotychczasowym poziomie. A to już nie jest takie pewne. Moja obawa głównie dotyczy składu ilościowego drużyny. Jeszcze nie tak dawno na meczu stawiało się 13/14 zawodników a w ostatnim spotkaniu listę obecności podpisało siedmiu grajków (tylko dwóch do zmiany). Z taką ilością zawodników nie ma czego szukać w wyższej klasie rozgrywek. I mam nadzieję, że tego świadomość ma młody- rzutki manager zespołu (młody stażem, wiekiem dojrzały). Co do samego spotkania było to naprawdę doskonałe widowisko zasługujące na uznanie publiczności. Zespół SYMPATICO trudno powstrzymać, kiedy wejdzie na wysokie obroty. Była chwila niepewności kiedy to pomimo doskonałej gry i wielu sytuacji bramkowych drużyna DZIKIEGO WESTU prowadziła 3:1. Ale tym razem Sympatico miało w składzie LISOWSKIEGO, który swobodnie jak profesor zdobył 8 bramek. Oczywiście dzięki pracy całego zespołu, ale jednak niezły wyczyn. Gratulacje !!! Teraz nastąpi kilka dni spokoju i później mecz pucharowy a potem seria meczy już o niższym ciężarze gatunkowym. Jednak do końca trzeba być czujnym i zakończyć rozgrywki z kompletem zwycięstw. TAK TRZYMAĆ !!!

Coś drgnęło w drużynie JR POGÓRZE. Ostatnie dwie niechlubne porażki mogły podłamać zespół, ale sytuacja jaka się wytworzyła była zrozumiała przez wszystkich zawodników. Trzeba było wierzyć w lepsze jutro i kolejne mecze miały to potwierdzić. Tak naprawdę drużyna mogła być już pewna co do pozostania w grupie mistrzowskiej, ale dla 100% -ej pewności potrzebny był jeden punkt. I ten punkt został zdobyty. Ktoś z boku zada pytanie ,, panie Janku, pan się cieszy z wstydliwych porażek ?". Odpowiem, że każda porażka boli. Ale trzeba wiedzieć w jakich okolicznościach się wydarzyła. Jestem zadowolony, że drużyna przetrwała, że dała sobie radę w trudnych sytuacjach i że nadal mamy jeszcze coś do zrobienia. Jeśli ktoś uważał, że to koniec JR to muszę tę osobę rozczarować. Po szesnastu edycjach czyli ośmiu latach jeszcze mamy ochotę na coś więcej. W tej chwili nie są ważne medale, ale każdy najbliższy mecz, każde spotkanie z kolegami, każda możliwość bycia razem. W ekipie musi być ,,spiryt team", aby razem jeszcze dokonać czegoś niemożliwego.  Pisząc, że coś drgnęło mam na myśli przede wszystkim pozytywne nastawienie do meczu. I to się udało. Co prawda w ostatecznym rozrachunku nie mogliśmy być zadowoleni z wyniku, gdyż widmo trzeciej porażki było tuż, tuż. Ale wiara w końcowy sukces towarzyszyła Nam podczas całego meczu. W pierwszej połowie wszystko układało się po Naszej myśli, tym bardziej że drużyna DT CITY występowała bez zmienników. My to znamy więc nie ma wybacz. Po kapitalnej bramce WYCHNOWSKIEGO i MAZURKA prowadzimy 2:1 i takim wynikiem kończy się pierwsza połowa. Jest nadzieja i tylko trzeba grać spokojnie i rutyniarsko.Ale to na nic, gdyż jak zawsze sami się unicestwiamy. Jest 4:2 dla przeciwnika i z nikąd pomocy. Można powiedzieć, że głową w mur. KIJANKA zachowuje przytomność umysłu i jest 3:4. Ale coraz bliżej do zakończenia spotkania. Jak na ironię losu przeciwnicy dość lekko Nas ogrywają i jest 3:5. Po prostu padaka. Mamy rzut wolny i perfekcyjne podanie kończy MASZOTA zdobywając czwartą bramkę dla JR. W doliczonym czasie równo z gwizdkiem sędziego WYCHNOWSKI zdobywa piąta bramkę i wynik 5:5 staje się faktem. Przeciwnicy trochę się burzą, mają pretensje do sędziego, ale MY w takich sytuacjach byliśmy wielokrotnie ( nie zawsze zwycięscy) i cieszymy się z takiego obrotu sprawy. W tym wypadku jeden punkt to dobry punkt a nie dwa stracone. I w takim nastroju czekamy na następne spotkanie z drużyną SPARTANSÓW. DO ZOBACZENIA ! T J R !!!

 

 

Kolejny tydzień za Nami

Data    środa  19.10.2016r    godz. 21.00   JR SYMPATICO  v  RUKOLA   6:1  (2:1)

SKŁAD: BERGAŃSKI - KOMOROWSKI, IWAŃSKI, MALINOWSKI, WÓLCZYŃSKI, BUDZYŃSKI - SIARKOWSKI, SMOLIŃSKI, NESTEZIUK, M.MOTYL

Bramki: 2 Smoliński, 1 Budzyński, 1 Iwański, 1 Siarkowski, 1 Nesteziuk

 

Data    czwartek  20.10.2016r    godz.21.30      JR POGÓRZE  v  CLASSIC     0:7  (0:3)

SKŁAD: PACZKOWSKI - MAZUREK, M.MASZOTA, KULTYS, PROKOPOWICZ - PANASIUK, M.KOSICKI

Kolejny tydzień w rozgrywkach NL6 nie do końca mnie satysfakcjonuje, gdyż kłopoty w JR POGÓRZE spędzają mi sen z powiek. Pomimo porażki i to dość bolesnej ani ja ani drużyna nie robimy z tego faktu jakiejś dramaturgii, gdyż zdawaliśmy sobie sprawę na ile Nas stać w zaistniałej sytuacji. Inaczej jest w ekipie JR SYMPATICO, która demoluje przeciwników i śmiało zmierza do II-ej ligi. Testem dla tej drużyny jest seria trzech meczy z czołówką III-ej ligi z której wychodzi na plus. Co prawda trzeba uczciwie powiedzieć, że zeszłotygodniowy sukces z przetrzebioną i osłabioną drużyną ROL RYŻU nie w pełni oddawał siłę i możliwości SYMPATICO, to już mecz z RUKOLĄ potwierdził duże umiejętności i klasę zespołu. Było to naprawdę doskonałe spotkanie prowadzone w bardzo szybkim tempie, które mogło podobać się licznie zgromadzonej publiczności. Bez żadnego lukrowania mogę stwierdzić, że było to jedno z najlepszych spotkań w trzeciej lidze o poziomie wręcz ekstraklasowym. Jednak, aby znaleźć się w tej klasie rozgrywek to jeszcze długa droga przed tymi dwoma zespołami. I to droga wyboista, pełna pułapek i nieoczekiwanych sytuacji.  Ale nikt nikomu nie zabrania marzeń i realizacji pragnień. Tak więc  do przodu z wiarą w końcowy sukces.   

Zgoła inna sytuacja jest w drużynie JR POGÓRZE. Głównym zmartwieniem  są  kłopoty kadrowe. Te kłopoty są związane z różnymi sytuacjami życiowymi i chorobowymi. Ale niestety na to nie mamy wpływu - tylko szkoda, że w znacznej mierze dotyczy to Naszego zespołu. Dlatego też ostatnie porażki Nas nie zdołowały, gdyż i tak jesteśmy wysoko w tabeli. Na chwilę obecną zajmujemy trzecie miejsce, a jest to pokłosie dobrej gry z początku rozgrywek. Z tego miejsca chciałbym niezmiernie podziękować drużynie, że w takiej ciężkiej sytuacji jakiej się znaleźliśmy podjęliśmy rękawice i możemy spojrzeć sobie w twarz. A sytuacja na krótko przed meczem  nie była ciekawa. Wiedziałem, że w tym dniu nie może wystąpić siedmiu zawodników z początku rozgrywek. Nie miałem potwierdzenia od wszystkich przed meczem, więc około godziny 14.00 praktycznie byłem zdecydowany zadzwonić do przeciwników i oddać walkowera. Byłby to pierwszy walkower w dwunastoletniej historii zespołu.  Jednak opatrzność nad Nami czuwała i kilka chwil po 14.00 przyszły dwa sms-y potwierdzające udział dwóch zawodników. Można powiedzieć, że spadł kamień z serca i widmo wstydu z tym związane się oddaliło. Na chwilę obecną CLASSIC jest za silnym zespołem, abyśmy w takiej sytuacji nawiązali walkę. Co prawda wynik jest niezbyt przychylny, ale ważniejsze dla Nas było to w jaki sposób podeszliśmy do meczu i jakie jest zrozumienie przez zawodników sytuacji w jakiej się znaleźliśmy. Ta grupa ludzi zdała egzamin i każdy dzień będzie działał na Naszą korzyść. Natomiast jako dygresję chciałbym wtrącić pytanie i sam jestem ciekaw jak wyglądały by poszczególne zespoły w których zabrakło by siedmiu zawodników. Znam odpowiedź - kilka przestało by istnieć.

 

50% -a satysfakcja

Data  środa 12.10.2016r     godz. 20.00     JR SYMPATICO  v  ROL RYŻ    8:4 (3:2)

Skład: BERGAŃSKI - S.MOTYL, DOŁOTKO, KOZŁOWSKI, MALINOWSKI, LANGOWSKI, FALKOWSKI - GAP,WÓLCZYŃSKI, SIARKOWSKI, NESTEZIUK, M.MOTYL

Bramki: 3 Nesteziuk, 2 Kozłowski, 2 M.Motyl, 1 Kozłowski

 

Data    czwartek  13.10.2016r    godz. 19.30      JR POGÓRZE  v  OBŁUŻE   1:7  (0:1)

Skład : PACZKOWSKI - MAZUREK, M.MASZOTA, DĄBROWSKI, KULTYS, PROKOPOWICZ - KOLENDA, KIJANKA, WYCHNOWSKI, M.KOSICKI

Bramki: 1 DĄBROWSKI

Dwa mecze a jakże inne nie tylko wyniki, ale również odczucia, przeżycia czy zachowania. Oba mecze były ważne dla JR -owskich drużyn, ale tylko SYMPATICO stanęło na wysokości zadania. Po prostu nie bawiło się w żadną kalkulację, a jedynym celem było zwycięstwo i trzy punkty. Co prawda akurat tak się stało, że ekipa ROLRYŻU była dość osłabiona i było widać, że w tym meczu nic nie zdziała. SYMPATICO zagrało swoje, z pełnym zaangażowaniem, z wiarą w końcowy sukces. Jeszcze w pierwszej połowie mecz był wyrównany, ale w drugiej to już po prostu demolka. SYMPATICO poczuło krew i nie wypuściło zwierzyny ze swoich łap i pazurów. Ten mecz napawa naprawdę dużym optymizmem przed kolejnymi spotkaniami i naprawdę już teraz można gratulować tej drużynie awansu do wyższej klasy. Wierzę, że tak się stanie !!! 

Drugie spotkanie, czyli mecz JR POGÓRZE z ekipą OBŁUŻA tak naprawdę nie zasługuje na większą ilość słów. Można go relacjonować z pozycji kompromitacji i wstydu. Dlaczego ? Wystarczyło być na miejscu i wszystko jasne. To że personalnie brakowało kilku zawodników nie ma znaczenia. Wystarczyło grać tak jak w pierwszej połowie a wynik byłby zupełnie inny. Ale destrukcyjne działanie na zespół jednego z zawodników powoduje takie a nie inne skutki. Trudno. Sprawa się wyjaśniła i mam nadzieję, że jeszcze wszyscy będziemy uśmiechnięci i zadowoleni czego życzę sobie i zespołowi. Przed Nami bardzo trudne spotkanie, ale mam nadzieję, że wszyscy podejdą do tego meczu w sposób profesjonalny i godny znaku JR   !!!

 

 

 

Jesień wkracza na całego

 ŚRODA   12.10.2016r     godz.  20..00        JR SYMPATICO v ROL RYŻ,  zbiórka   19.30.

CZWART6EK   13.10.2016r     godz.19.30      JR POGÓRZE  v  OBŁUŻE,   zbiórka    19.00

Wreszcie nadeszły długo oczekiwane mecze. Mam nadzieję na dobre widowiska i wiele wrażeń. ZAPRASZAMY !!!

 

Data  03.10.2016r    poniedziałek    godz.20.00    JR SYMPATICO  v  NEVADA    19:4  (5:2)

Skład: BERGAŃSKI - JAGODZIŃSKI, KOMOROWSKI, KANIA, MALINOWSKI, WÓLCZYŃSKI - DOŁOTKO, SIARKOWSKI, M.MOTYL, GAB i kilku innych

Bramki: 7 M.Motyl, 4 Dołotko, 4 Malinowski, 2 Wólczyński, 1 Siarkowski

 

Data   06.10.2016r      czwartek           godz. 20.30      JR POGÓRZE  v  SANTOS     6:5    (2:2)

Skład:  PACZKOWSKI - MAZUREK, D.MOTYL, M.MASZOTA, DĄBROWSKI, KULTYS, PROKOPOWICZ  - KOLENDA, KIJANKA, KRÓL, WYCHNOWSKI

Bramki:  3 Wychnowski, 2 Mazurek, 1 Motyl 

To już nie ma odwrotu. Wraz ze słowami piosenki ,, .... jesień idzie z Nami przez park" natura jest w odwrocie. ŻEGNAJCIE ciepłe, słoneczne dni z miesiąca września i przyjemny czas pobytu na boiskach przy ul. ZAMENHOFFA. Miniony tydzień to wściekłe ataki deszczu i wiatru, zimno, wilgotno i markotnie. To raczej pogoda dla wisielców a nie dla piłki nożnej. I w takiej scenerii przyszło drużynom rozgrywać swoje kolejne mecze. Nasze dwie ekipy czyli SYMPATICO i JR POGÓRZE dzielnie stawiło czoło wszelkim przeciwnościom i mogliśmy cieszyć się z sześciu punktów ( chociaż JR z pewnymi trudnościami).

Pierwsi na placu boju pojawili się w poniedziałek zawodnicy SYMPATICO. Mecz z drużyną NEVADA był swojego rodzaju wydarzeniem z kilku powodów. Przede wszystkim JR SYMPATICO wystąpiło w nowej szacie graficznej czyli nowych strojach piłkarskich. Jeśli chodzi o moje prywatne zdanie dotyczące koloru stroju to mam mieszane odczucia. Jak wiadomo drużyny spod znaku JR (JR POGÓRZE, MŁODE JR czy OLDBOYE JR) występują od zarania dziejów w kolorze żółto-czarnym (żółtym z przewagą czarnego czy czarnym z elementami żółtymi). Między innymi dlatego też były dość rozpoznawalne. Ale skoro stroje SYMPATICO granatowo- niebieskie mają Im pomóc w awansie do II-ej ligi to należy tylko przyklasnąć. Nowe stroje prawdopodobnie były dodatkowym impulsem, który spowodował wprost demolkę drużyny NEVADY. Gdyby zawodnicy SYMPATICO byli bardziej skoncentrowani to prawdopodobnie padłby rekord wynikowy rozgrywek. Ale i tak wynik 19:4 jest imponujący. Niewątpliwie kolejnym wydarzeniem poniedziałkowego meczu była obsada bramki SYMPATICO.  W tej drużynie pojawił się PAWEŁ BERGAŃSKI i niech ona lekką mu będzie. Może wreszcie zakotwiczy na stałe. Co do wydarzeń związanych z personaliami to warto opisać to co związane było z MARIUSZEM MOTYLEM. Przede wszystkim Jego wspaniały powrót po dwutygodniowej nieobecności. Z kół zbliżonych do drużyny dowiedzieliśmy się, że Mariusz w ramach pokuty był na pielgrzymce w Częstochowie. Widocznie to pomogło, gdyż w tym meczu zdobył siedem bramek, a więc wyczyn godny odnotowania. To wszystko co działo się do tej pory z udziałem ekipy SYMPATICO tak naprawdę nie ma znaczenia, gdyż dopiero rozpoczynająca się w środę seria trzech meczy da odpowiedź o sile i możliwościach drużyny i o tym czy nadaje się do II-ej ligi czy miejsce jest w III-ej. Tak więc zapraszamy wszystkich chętnych na środę o godz. 20.00 na spotkanie z drużyną RolRyżu.

Czwartek to natomiast dzień w którym swoje mecze w EKSTRAKLASIE rozgrywa JR POGÓRZE. Po zeszłotygodniowym zwycięstwie nad drużyną BABILONU przyszedł czas, aby zmierzyć się z ekipą SANTOSU. Jest to drużyna absolutnie Nam nieznana i tak naprawdę nic o niej nie wiedzieliśmy. Co nie znaczy, że można było podejść do meczu lekceważąco i na luzie. Przed meczem jak zwykle panowała swobodna atmosfera, na twarzach panował uśmiech. Drużyna tuż przed meczem wybuchnęła śmiechem a to za sprawą Łukasza Dąbrowskiego, który mobilizując zespół opowiedział dowcip. Brzmiał on następująco ,, ... będę częściej się zmieniał". To również świadczyło naprawdę o dobrej atmosferze w drużynie. Łukasz Dąbrowski wyróżniał się w tym meczu nie tylko silnymi strzałami z dalszej odległości, ale również wspaniałą opalenizną ,, made in TURKEY".  Co prawda nie weszliśmy w mecz z wysokiego pułapu, gdyż przegrywaliśmy 0:2, ale po pewnym czasie wzięliśmy sprawy w swoje ręce ( czytaj nogi). Szybki rajd lewą stroną Damiana Motyla zakończony bramką i strzał w lewy dolny róg Patryka Wychnowskiego daje Nam remis i spokój w pierwszej połowie. Po zmianie stron nie jest lekko, gdyż drużyna SANTOSU nie zamierzała się poddać. I pomimo, że Patryk strzela swojego drugiego gola a Paweł Mazurek zdobywa dwa - to na minutę przed końcem SANTOS doprowadza do remisu 5:5. Trudno powiedzieć skąd się bierze takie rozprężenie w drużynie. Do końca meczu dosłownie sekundy i mamy rzut wolny w granicach pola karnego. W tym meczu swój ,,dzień konia" ma popularny Wychna.. Ustawia piłkę i lewą stopą kieruje ją w same widły. Żaden bramkarz nawet by nie drgnął, a My naprawdę się cieszymy z kolejnego zwycięstwa. Zachowujemy drugie miejsce w tabeli, a przeciwnicy, którzy są za Nami tracą punkty. Pierwsza ,,szóstka" jest coraz bardziej realna. TAK TRZYMAĆ !!! 

 

To już szósta kolejka NL6

Dąbek w Turcji - link do zdjęć, które przesyła, pozdrawia i tym samym dołącza do naszej galerii
"JR Pogórze ON TOUR" !!!

DATA     CZWARTEK  29.09.2016r     godz. 20.30    JR POGÓRZE  V  FC BABILON     8:5  (4:2)

Skład: PACZKOWSKI - D.MOTYL, MAZUREK, M.MASZOTA, KULTYS, PROKOPOWICZ - KIJANKA, WYCHNOWSKI, KRÓL

Bramki: 3 Król, 2 Wychnowski, 1 Kijanka, 1 Motyl, 1 Kultys

Po zeszłotygodniowej porażce należało się wziąć w karby i dążyć do zdobycia trzech punktów. Być może presja związana z faktem, że nie można przegrać tego spotkania związała Nam trochę nogi co było widać w przebiegu gry, ale im dłużej trwał mecz tym lepszy był dla Nas wynik. Nie wiem z czego to wynika, ale w każdym spotkaniu musimy mocno się napracować na korzystny wynik a tracimy bramki w sposób niewiarygodnie lekki. W tym konkretnym meczu już na początku spotkania prowadzimy 2:0 po strzałach Patryka Wychnowskiego i wszystko układa się po Naszej myśli - a tu nagle ni z gruchy ni z pietruchy dochodzi do stanu 2:2. Gramy spokojnie i zdobywamy kolejne bramki po strzałach Kijanki i Kultysa. Niby jest dobrze, gdyż piątą bramkę dokłada Król - to i tak nie pomaga, ponieważ pojawia się remis 5:5. Ręce opadają a to za sprawą sytuacji bramkowych wręcz 200%, których po prostu nie wykorzystujemy. Drużyna jednak nie składa broni i dąży do zwycięstwa. Kapitalny rajd Damiana Motyla zakończony zdobyciem szóstego pięknego gola, który jest inspiracją dla poczynań Łukasza Króla. Najpierw zdobywa siódmą bramkę dla drużyny a potem stojąc tyłem do bramki i przewrotką zdobywa ósmą bramkę. Wynik 8:5 kończy spotkanie dość trudne dla Naszego zespołu, ale kolejne trzy punkty zbliżają JR do pierwszej szóstki po rundzie zasadniczej. Wiem, że są mecze trudne i trudniejsze, ale dobrze się stało, że drużyna walczyła do końca i wierzyła w dobry rezultat.    I tak trzymać !!!   

DATA    PONIEDZIAŁEK 26.09.2016r.     godz. 20.00   JR SYMPATICO  V  FOR FUN    6:3  (2:2)

Skład: SIKORA - JAGODZIŃSKI, KANIA, S.MOTYL, KOMOROWSKI, GUMOWSKI - DOŁOTKO, GAB, SIARKOWSKI , MALINOWSKI, LANGOWSKI

Bramki: 2 Dołotko, 2 Malinowski, 1 Langowski, 1 Siarkowski

Kolejne spotkanie SYMPATICO nie należało do najlepszych. Krótko mówiąc drużyna wpadła w lekki dołek i tak naprawdę musiała walczyć do końca o korzystny rezultat. Nic się nie układało, bałagan w obronie, niedokładne podania, słabiutkie strzały  dopełniały tylko ten obraz. Całe szczęście, że pod koniec drużyna wzięła się w karby i można było doliczyć trzy punkty w tabeli. A to się liczy w obliczu zbliżających się serii kilku ważnych spotkań. Mam nadzieję, że będą to dobre i ważne spotkania dla SYMPATICO.Trzymamy kciuki i czekamy z niecierpliwością na te wydarzenia.

 

Kolejny tydzień w NL6

 

Data   czwartek   22.09.2016r      godz. 20.30  JR POGÓRZE  v  FC DĄBROWA     4:9   (1:0)

Skład: PACZKOWSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, M.MASZOTA - KIJANKA, WYCHNOWSKI, KRÓL

Bramki: 2 Król, 1 Wychnowski, 1 Kijanka

Stało się !!!. Po czterech w miarę dobrych meczach przyszła porażka i to w dość dużych rozmiarach. Ciężko jest zebrać myśli i napisać coś sensownego, aby to miało ręce i nogi . Tak ten mecz musiał się skończyć, kiedy to mieliśmy tylko jednego zawodnika na zmianę. Oczywiście całe spotkanie przebiegało by inaczej gdybyśmy przy stanie 1:0 dla Nas inaczej rozgrywali piłkę a przede wszystkim podawali jeden do drugiego. Nie będę się pastwił nad własną drużyną, ale dokładnie było widać kto odstaje i nie ma po prostu siły. Drużyna DĄBROWY wyglądała doskonale kondycyjnie i w pełni zasłużyła  na zwycięstwo. Ja ze swojej strony mogę wyróżnić w Naszej ekipie ponownie BARTKA PACZKOWSKIEGO i DAMIANA MOTYLA bez którego wynik byłby jeszcze gorszy. Prawdziwych mężczyzn i prawdziwe drużyny z charakterem poznaje się  po tym jak kończą i  to niech będzie Naszym przesłaniem na dalsze granie. Ogólnie nie jest źle, lepiej niż w zeszłym sezonie i tylko trzymajmy ten kurs a będzie dobrze. A WIĘC DO ZOBACZENIA NA KOLEJNYM MECZU !!!

Data       23.09.2016r       godz. 19.00   JR SYMPATICO  v  PFG,     10:3   (4:1)

Skład: SIKORA- DOŁOTKO, KOMOROWSKI, JAGODZIŃSKI, S.MOTYL, MALINOWSKI ,GUMOWSKI -  WÓLCZYŃSKI, NESTEZIUK, IWAŃSKI, LANGOWSKI, GAP

Bramki: 5 Nesteziuk, 2 Iwański, 1 Langowski, 1 S.Motyl,  1 Komorowski

Było to spotkanie z tych , które należało po prostu wygrać . I tak też się stało. Strata punktów w takim meczu skutkowała by zepchnięciem w niższe rejony tabeli. A jak wiemy zespół jest szykowany na granie w wyższej lidze. Trudno cokolwiek napisać dobrego gdzie jedna drużyna ma znaczną przewagę a niewiadomą jest ilość bramek. Najważniejsze mecze dopiero przed Nami i one wskażą Nam na co jest przygotowana drużyna. A więc do zobaczenia na kolejnym spotkaniu.

 

Czwarta kolejka NL6

Liga nabiera tempa w każdej klasie rozgrywek. Poprzedni tydzień to bardzo dobre mecze w wykonaniu JR POGÓRZE i JR SYMPATICO. Dawno tak nie było, że w kolejnym tygodniu mamy komplet punktów. Co prawda EKSTRAKLASA rozgrywać będzie czwartą kolejkę, a III-a liga dopiero trzecią - jednak już teraz można liczyć na potężną dawkę emocji. ZAPRASZAMY WIĘC NASZYCH KIBICÓW, ABY NAS WSPIERALI !!!

DATA   12.09.2016r      PONIEDZIAŁEK   godz. 20.00      JR SYMPATICO  v  VISTAL    4:2  (2:2)

Skład: SIKORA - KOMOROWSKI, FALKOWSKI, GUMOWSKI, DOŁOTKO - WÓLCZYŃSKI, GAP, NESTEZIUK, M.MOTYL, LANGOWSKI

Bramki: 2 Nesteziuk, 2 M.Motyl

DATA   15.09.2016r      CZWARTEK        godz. 20.30      JR POGÓRZE  v  JOGA BONITO      5:3 (2:0)

Skład: PACZKOWSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, KULTYS, PROKOPOWICZ - KRÓL, WYCHNOWSKI ,M.KOSICKI, TARARUJ

Bramki: 4 Król, 1 Wychnowski

Dość długo trzeba było czekać na parę słów dotyczących występu Naszych drużyn. Ale nic w przyrodzie nie ginie -  więc teraz kilka słów relacji.  W poniedziałek w ciężkim meczu musiało dać sobie radę SYMPATICO. I trzeba przyznać ,że łatwo nie było. Drużyna VISTALU postawiła trudne warunki i  do końca trzeba było walczyć o dobry wynik. Tę presję wytrzymało SYMPATICO i można dopisać trzy punkty na konto. Co prawda było nieciekawie kiedy to drużyna musiała grać w osłabieniu przez 5 minut po otrzymaniu czerwonej kartki przez MARIO, ale wszystko zakończyło się po Naszej myśli. Po tym incydencie do końca mecz był toczony w sportowej atmosferze a drużyny schodząc do szatni podały sobie ręce nie mając żadnych pretensji do siebie . Mam nadzieję, że w dalszej części rozgrywek tego typu sytuacji już nie będzie a tylko będziemy skupiali się na dobrej grze. Awans jest w zasięgu drużyny i należy to wykorzystać.

Zupełnie inne spotkanie i o innym ciężarze gatunkowym rozegrało w Ekstraklasie JR POGÓRZE. Naszym przeciwnikiem była ekipa JOGI, która jest niezwykle ciężkim przeciwnikiem a do tego nieprzewidywalnym. Nigdy nie wiesz na co stać tę drużynę. Wczoraj trochę się to potwierdziło, gdyż zwycięstwo zostało wyszarpane z gardła dopiero w samej końcówce.  Śmiem twierdzić, że w tym czwartym spotkaniu dopadł Nas jakiś kryzys bądź wirus i przez długi czas byliśmy jacyś nieobecni. Trzeba powiedzieć prawdę - Joga zagrała doskonałe spotkanie narzucając Nam swój styl. Nie przeszkadzało Im to że prowadziliśmy 2:0 i mieliśmy kilka dogodnych sytuacji na podwyższenie wyniku. Grali po prostu swoją piłkę, która wielokrotnie przynosiła Im sukcesy. Kiedy przegrywaliśmy 2:3 -  to do walki  okrzykiem poderwał Naszą ekipę DĄBEK. Było jeszcze trochę czasu i trzeba było to wykorzystać.  Drugi bieg włączył ŁUKASZ KRÓL i po koronkowych akcjach tylko dobijał do siatki . Wykonał to trzykrotnie i mogliśmy świętować wynik 5:3. Naprawdę dziękuję całej drużynie, która w ciężkiej chwili się podniosła  i harówa do końca na całej szerokości i długości boiska przyniosła efekt. TAK TRZYMAĆ OBIE EKIPY !!!

 

Strona 1 z 34

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!