JR POGÓRZE

IV Runda Pucharu NL6

NIEDZIELA  26.10.2014r      godz. 17.00     JR POGÓRZE  v  REF-CON GDYNIA, zbiórka 16.30, stroje pasiaki

Kolejne piątkowe zajęcia na sali bardzo udane - stawiło się 17 grajków i trzeba przyznać, że granie było lepsze niż tydzień temu. OBY TAK DALEJ.

 

JR POGÓRZE v EJSMOND CLUB

DATA  21.10. 2014r    godz. 20.30    JR POGÓRZE  v  EJSMOND CLUB    1:4  (1:0)

Skład: BERGAŃSKI  - MOTYL, DĄBROWSKI, MAZUREK , KOLENDA , ZIELIŃSKI - STĘPIEŃ, FOPKA, PIĄTKOWSKI

Bramki : 1 Stępień

JR POGÓRZE jako pierwsze kończy zasadniczą rundę i pomimo porażki wciąż jest na pierwszym miejscu. Wynik wczorajszego meczu sugerowałby, że JR nie miało nic do powiedzenia. Nieprawda. Tylko własnej indolencji strzeleckiej nie zakończyliśmy pierwszej połowy przynajmniej 4:0. Ale w ogólnym rozrachunku nie liczą się sytuacje a konkretne zdobyte bramki. Osoba, która pisała sprawozdanie z tego meczu na oficjalnej stronie CHECZY zadała pytanie ,,Kiedy ostatni raz JR POGÓRZE ograł EJSMOND CLUB ? "   Odpowiadam - wiosną 2013 roku i wiosną tego roku  w grupie mistrzowskiej. Jak widać wyniki są w tych spotkaniach nieprzewidywalne z tym, że na końcu tytuł mistrzowski dostaje sie w ręce JR. Przed Nami cztery spotkania decydujące o tytule mistrzowskim na jesieni 2014 r. i mam nadzieję, że podołamy zadaniu. Teraz kilka dni odpoczynku od ligi i obserwujemy spotkania zaległe w których poszczególne drużyny będa grały na konto JR. Każde wyniki będą eliminowały w jakimś stopniu Naszych przeciwników a My będziemy musieli tylko sami postawić kropkę nad ,,i".  

 

Wtorek ze Spartansami

 ROZPOCZYNAMY GRANIE NA SALI  - ,,INAUGUREJSZEN"   PIĄTEK  17.10.2014r   godz.20.00    ZAPRASZAM !!!

Z ostatniej chwili: Na dzisiejszej sali zameldowało się 17-u grajków co musi cieszyć z racji rozpoczynającego się sezonu halowego. Do zobaczenia za tydzień !!!

 

Data 14.10.2014r   JR POGÓRZE  v FT SPARTANS GOLDEN FENIKS  9:8 (8:3)

Skład: BERGAŃSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, RACHWAŁ, MAZUREK, KURDYBELSKI, KOLENDA - STĘPIEŃ, PIEPRZYK, PIĄTKOWSKI, FOPKA

Bramki: 3 Pieprzyk, 2 Stępień, 1 Mazurek, 1 Kurdybelski, 1 Fopka, 1 Piątkowski

Zwycięstwo miało dwa oblicza tzn. to piękne i to brzydkie. JR podobnie jak zespół Polski w spotkaniu z Niemcami zagrał jedną połowę słabiutką a drugą na swoim dobrym poziomie. Z tym, że w Naszej drużynie była koncertowa pierwsza połowa. Beniaminek po dwóch zwycięstwach i dwóch remisach musiał uznać wyższość Northpolu a więc w meczu z JR chciał odbudować swoją pozycję. JR jednak w tym sezonie nie daje taryfy ulgowej żadnemu zespołowi i potraktowało SPARTANSÓW  jak uczniaków, ale tylko w pierwszej połowie. Wynik 8:3 był na tyle bezpieczny dla JR, że zawodnicy zaczęli za dużo kombinować. I to się zaczęło mścić. SPARTANSI nie zrażeni wynikiem grali swoją piłkę co przynosiło niezły efekt i kolejne bramki. Na dwie minuty przed końcem doprowadzają do remisu, ale tuż przed końcowym gwizdkiem rutyniarze z JR strzelają swoją zwycięską bramkę. Trzeba powiedzieć uczciwie ,że drużyna SPARTANS GOLDEN FENIKS zasłużyła na najwyższe słowa uznania i duże brawa za grę i postawę. JR tego wieczoru nie był najlepiej dysponowany, ale tak naprawdę to już ósme zwycięstwo pod rząd (licząc CHOPINA) i może zdarzyć się jakiś mały kryzys. Mam nadzieję, że kolejne mecze nie będą już tak traumatyczne i przyniosą Nam tylko zadowolenie. Nie będę tym razem chwalił drużyny czy poszczególnych zawodników, ale warto odnotować fakt, że po bardzo długiej przerwie pojawił się w drużynie Kamil Kurdybelski. I ten fakt ucieszył mnie niezmiernie. TJR !!! 

 NASTĘPNY MECZ WE WTOREK O 19.30 LUB 20.30  (dam znać)

PUCHAR POLSKI - STOLEM GNIEWINO POKONANY

Nasza KADRA NL6 w swoim kolejnym występie uporała się z bardzo wymagającym przeciwnikiem. A była to drużyna STOLEMU GNIEWINO, która na chwilę obecną jest liderem   V ligi. Szczegółowy opis meczu można znaleźć na stronie CHECZY i portalu Trójmiasto.pl

W meczu grali: BERGAŃSKI (KRUPSKI 46")- DEETLAFF (FRYDRYCH 55), CHMIELIŃSKI, ŻOŁNIEREWICZ, DĄBROWSKI - KLUKOWSKI (A.ŁAJEWSKI 72), DŹWIGAŁA, FALTYŃSKI, PIEPRZYK - NICIŃSKI, ZAWADZKI

Bramki: 2 Zawadzki ( karny 38 i karny 66), 1 Niciński

GRATULUJEMY I PROSIMY O JESZCZE !!!

Prawdopodobnie jeszcze w listopadzie kolejna runda

 

JR POGÓRZE v CLASSIC RUMIA

Data  - czwartek 09.10.2014r    godz.21.30    JR POGÓRZE  v  CLASSIC RUMIA   7:2  (5:2)

SKŁAD: BERGAŃSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, RACHWAŁ, MAZUREK, KULTYS - STĘPIEŃ, PIEPRZYK, D.PIĄTKOWSKI

Bramki: 2 Stępień, 2 Pieprzyk, 1 Mazurek, 1 Motyl, 1 Kultys

Szeroko zapowiadane spotkanie pomiędzy JR POGÓRZE a CLASSICEM już za Nami. Drużyna z Rumii była typowana na tą, która miała zastopować rozpędzone JR. Niestety zabrakło sił i umiejętności, aby coś zrobić w tym meczu. Energia zawodników z CLASSICU szła w faule, pyskówki, szarpaninę a zawodnicy JR nie byli dłużni przez co w pewnym momencie nie przypominało to futbolu. Jednak sędzia stanął na wysokości zadania i sobie poradził z temperamentami zawodników obu drużyn. Szybciej opanowało się JR co zaraz zaskutkowało bramkami  i to była najlepsza odpowiedź na pyskówki i zaczepki. Ale żebym nie był wiarygodny - obie drużyny są sobie winne w chwilowym braku poszanowania swojego przeciwnika. JR strzela chyba najszybszą bramkę w całych rozgrywkach, gdyż już w 10 sekundzie wychodzi na prowadzenie 1:0 za sprawą Mazurka, ale jeszcze w pierwszej minucie jest 1:1. To zapowiada dobre spotkanie. CLASSIC wykorzystuje chwilowe gapiostwo Naszych obrońców i obejmuje prowadzenie 2:1. Kolejne minuty to twarda walka na całej długości i szerokości boiska, ale nie może być inaczej skoro w szeregach CLASSICU występują Marek Kwaśnik i Jarosław Gołdyn - w przeszłości w jakiś sposób związani z JR. Faulowany Stępień  strzela na 2:2 i za chwilę zaczyna się niezbyt miły spektakl z obu stron. Kolejne bramki Stępnia, Kultysa i Pieprzyka nie tylko podcinają skrzydła Naszym przeciwnikom, ale są zapowiedzią dobrej gry w drugiej połowie.  Tak naprawdę druga część to dominacja JR potwierdzona dwoma bramkami - Motyla i Pieprzyka i nawet granie przez pięć minut w osłabieniu po opuszczeniu placu przez Dąbrowskiego za dwie żółte kartki nie zmieniło tego faktu. Zwycięzca mógł być tylko jeden. To już szóste efektowne zwycięstwo i mamy chrapkę na jeszcze. Dzisiaj nie mogli zagrać z Nami Bodzak (kontuzja stopy) i Fopka (osłabienie organizmu), ale po dłuższej przerwie doskonale się zaprezentowali Rachwał i Kultys. Widać, że tworzymy drużynę - również przy linii z dużą liczbą kibiców.  Najmłodszy miał 4 latka (syn Dąbka) a obecny był już WIESŁAW świeżo co po szpitalu. DZIEKUJĘ WSZYSTKIM ZA MECZ I ZA WSPARCIE. DO ZOBACZENIA WE WTOREK 0 19.30.  TJR !!! 

PS: Kijek co powiesz po tym meczu ?

 

JR POGÓRZE v CLASSIC RUMIA

Dla Nas ten mecz będzie o tyle istotny, że jest szansa na powiększenie swojego dorobku i zwiększenia przewagi punktowej nad pozostałymi drużynami. Gdyby się noga powinęła to nie ma większej tragedii, gdyż raczej tak czy tak zapewnimy sobie miejsce w pierwszej piątce walczącej o tytuł mistrzowski. Czwartkowy mecz będzie ostatnim w szóstej kolejce zmagań w NL6 i wiele niewiadomych do tego czasu się wyjaśni. Kilka zespołów ma mecze zaległe, więc wyniki mogą Nam sprzyjać. Ta edycja jest trochę inna, gdyż po spadnięciu KKS-u i GRABÓWKA oraz wycofaniu się CHOPINA emocje jakby opadły. Myślę jednak, że końcówka sezonu będzie zażarta i tchnie nowe siły w poszczególne zespoły a sezon wiosenny 2015 z nowymi drużynami tchnie nowego ducha w rywalizację w NL6.

PS; Tomuś napisał, że Zbychu Bodzak złamał nogę. Oczywiście jest to bardzo smutna wiadomość, ale mamy nadzieję, że ta kontuzja nie jest zbyt skomplikowana. Zbychu całe JR trzyma za Ciebie kciuki i szybko wracaj do zdrowia. Jak pech to pech. Nie pisałem o innym wydarzeniu, gdyż potrzebny był spokój. Nasz WIESŁAW zwany ,,Bahama" uległ wypadkowi w pracy w Niemczech. Również złamał nogę (prawą) w dwóch miejscach (piszczel i strzałkowa). Wszystko ładnie złożono, ale pojawił się problem natury neurologicznej. Wiesław jest już w Polsce w szpitalu w Gdyni i dochodzi do siebie. Jest już dobrze i mam nadzieję, że niebawem będzie oglądał mecze JR na żywo. WIESŁAW WRACAJ !!  Dzisiaj tj. we wtorek dość długo rozmawiałem przez telefon z KIJKIEM. Kijek bardzo się cieszy z Naszych wyników, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę jak będzie musiał walczyć o godne miejsce w drużynie. Może jeszcze zdąży choćby na jeden mecz. Natomiast na pewno będzie uczestniczył w grze na hali.  KIJEK WRACAJ SZYBKO !!!

 

 

JR POGÓRZE v JOGA BONITO

Data   30.09.2014r    godz.  19.30        JR POGÓRZE  v  JOGA BONITO       6:2 (1:0)

Skład: BERGAŃSKI - MOTYL, DĄBROWSKI, MAZUREK, ZIELIŃSKI - STĘPIEŃ, PIĄTKOWSKI, PIEPRZYK, FOPKA 

Bramki: 3 Pieprzyk, 1 Dąbrowski, 1 Piątkowski, 1 Mazurek

Kto zatrzyma JR ?  Naprawdę jest to zasadne pytanie, gdyż JR jest w kapitalnej dyspozycji, chyba najlepszej w swojej historii. Miło się ogląda ten zespół, który nie zadawala się znikomą wygraną a stara się osiągnąć maksymalny wynik w każdym meczu. I to się naprawdę udaje. Krótko mówiąc jest dobrze a nawet lepiej. Kiedy nie ma parcia na wynik to widać swobodę w akcjach pod bramką przeciwnika  i rozmach w działaniu całego zespołu. Kolejny skalp JR zdarło z ekipy JOGA BONITO z którą zawsze toczyło  ciężkie pojedynki. Nie inaczej było w dzisiejszym meczu. Joga po raz kolejny potrzebuje punktów, aby nie znaleźć się w drugiej piątce walczącej o utrzymanie. No, ale JR nie będzie ułatwiało zadania swoim przeciwnikom. Pierwsze minuty meczu pokazały, że będzie to trudne i twarde spotkanie. Wzajemne badanie trwało do siódmej minuty, kiedy to Pieprzyk wykorzystał nieporozumienie obrońcy i bramkarza i dalekim lobem umieścił piłkę w pustej bramce. Na przerwę JR schodzi z jednobramkową zaliczką. A to wróży ciężkie chwile w drugiej połowie. Kilka trafnych uwag na ławce i rozpoczynamy drugą część. Dość szybko JOGA wyrównuje, JR odpowiada trzema bramkami i przez dłuższą chwilę jest spokój. Druga bramka JOGI podrywa ten zespół do bardziej energicznych ataków, ale JR ODPALA SILNIKI i stawia pieczątkę na 6:2. Kolejne zwycięstwo i kolejny dobry mecz. Wypada się tylko cieszyć i  czekać na kolejne spotkanie. Dziękuję za mecz całej drużynie oraz kibicom, którzy wspierali Nas w lekkim kryzysie w czasie pierwszej połowy. TJR !!!

PS: Dąbek pilnuj się na wyjeździe abyś wrócił cały i zdrowy. Dzisiaj jeden z Naszych  zawodników przeżywał osobisty kryzys co przełożyło się na takie a nie inne zachowania. Apeluję do wszystkich, że JR to jeden organizm, jeden silny łańcuch. Jeśli wypadnie jedno ogniwo - rozleci się całość. PAMIĘTAJMY O TYM !!! POZDRAWIAMY KIJKA, LUSIA, LEWEGO, KONOPKĘ, WIESIA - NASZYCH EMIGRANTÓW

 

KADRA NL6 w IV rundzie Pucharu Polski

Data  24.09.2014r    godz.16.30     NADMORSKA LIGA SZÓSTEK  -  EX SIEDLCE GDAŃSK    6:1  (2:0)

Środowe popołudnie przywitało Nas nie tylko piękną jesienną pogodą, ale również sporą dawką sportowych emocji. W tym dniu Nasza Kadra NL6 rozgrywała kolejny mecz w III-ej rundzie  regionalnego PUCHARU POLSKI.  Stawką był awans do IV rundy. Przeciwnikiem Naszej drużyny był aktualny vicelider A - klasy okręgu gdańskiego drużyna EX SIEDLCE. Do meczu przystąpiliśmy z pełnym szacunkiem dla przeciwnika, a jednocześnie z obawą czy damy sobie radę. Przecież Kadra NL6 to 100%- owa amatorka traktuąca występy w Pucharze jako swoistego rodzaju przygodę sportową. Oczywiście w Naszych szeregach jest kilku zawodników z niezłą piłkarską przeszłością, ale ich buty już dawno pokryła patyna czasu. Jednak kiedy grupa przyjaciół ma jakiś wspólny cel - to widać u wszystkich ochotę i pełne zaangażowanie. Królem wczorajszego meczu śmiało mozna ogłosić grającego trenera Grzegorza Nicińskiego, który zdobył pięc bramek, ale nie było by ich bez doskonałej gry całego zespołu. Naprawdę z przyjemnościa patrzy się na poczynania tego zespołu - na Jego dojrzałość, technikę, zaangażowanie. To trzecie wygrane spotkanie daje nadzieję na dobry występ w IV rundzie, gdzie czekamy z niecierpliwością jakiego przeciwnika przydzieli Nam los. Do IV rundy awansowały miedzy innymi takie zespoły jak; PORTOWIEC, GEDANIA II, OLIMPIA OSOWA, GRYF 2009 TCZEW, POTOK PSZCZÓŁKI, START MRZEZINO, CELTIC REDA, ORLĘTA REDA, STOLEM GNIEWINO, ORKAN RUMIA i kilka innych. BĘDZIE CIEKAWIE.  O wczorajszym meczu można przeczytać na portalu internetowym Trójmiasto.pl, Arkowiec,pl, stronie internetowej EX Siedlce

W meczu wystąpil : BERGAŃSKI - DĄBROWSKI, CHMIELIŃSKI, ŻOŁNIEREWICZ, KOLENDA - KLINKUSZ, DŹWIGAŁA, FALTYŃSKI, KLUKOWSKI - NICIŃSKI, ZAWADZKI oraz PIEPRZYK, DETTLAFF, BOREK, ŁAJEWSKI A.

 

JR Pogorze vs Northpol Wejherowo

 

Data  23.09.2014r     godz. 19.30     JR POGÓRZE  v  NORTHPOL WEJHEROWO    16:7  (6:3)   

Skład: BERGAŃSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, MAZUREK, KOLENDA, PIEPRZYK  - D. PIĄTKOWSKI, STĘPIEŃ, FOPKA 

Bramki: 5 Stępień, 4 Mazurek, 2 Dąbrowski, 2 Piątkowski, 2 Motyl, 1 Pieprzyk

Stało się ! To nie walec przejechał się po drużynie NORTHPOLU a tornado o nazwie ,,JR". Jeszcze w uszach brzmiał gwizdek sędziego rozpoczynającego mecz a już w 15 sekundzie było 1:0 dla JR.  Nie minęły 2 minuty a sędzia mógł już odnotować w swoim kajecie 3:0.  To właśnie w tym momencie NORTHPOL przegrał całe spotkanie, gdyż wiedzieliśmy że to Nasz dzień. Tydzień temu napisałem, że rozegraliśmy doskonałe spotkanie z drużyną SKOKU - być może najlepsze w ostatnim czasie. Myliłem się. Mecz z Northpolem był perfekcyjny, grany na fantastycznej szybkości a bramki przecudnej urody. Trudno wskazać, która bramka była najładniejsza i który zawodnik zasłużył na piłkarza meczu. Wszyscy byli rewelacyjni a przebieg meczu pozwalał na pokazanie dużych możliwości całej drużyny. Mimo, że straciliśmy 7 bramek w tym cztery po rykszetach to widać było doskonale zorganizowaną defensywę, która mądrze wspierała chłopaków z przodu a to przekładało się na kolejne bramki. Jak widać stwierdzenie, że w tym sezonie JR nic nie musi a jedynie ma cieszyć sie i bawić piłką jest jak najbardziej realizowane. Naprawdę dziękuję chłopakom za ten mecz nie tylko w swoim imieniu, ale również w imieniu Naszych kibiców, którzy byli wręcz zachwyceni. TJR !!!  ZAPRASZAMY W ŚRODĘ o 16.30 NA III RUNDĘ PUCHARU POLSKI Z UDZIAŁEM KADRY NL6.

 

JR POGÓRZE v SKOK

Data  18.09.2014    godz.21.30      JR POGÓRZE  v  SKOK    9:4  (4:1)

Skład: BERGAŃSKI - DĄBROWSKI, RACHWAŁ, MAZUREK, BODZAK, MOTYL - STĘPIEŃ, PIEPRZYK, FOPKA

Bramki:  5 Stępień, 3 Pieprzyk, 1 Mazurek

Cudowny wrześniowy wieczór na długo zostanie w Naszej pamięci. A to za sprawą nie tylko drużyny JR a przede wszystkim wspaniałej gry polskich siatkarzy w meczu z Rosją. Biało-czerwoni, aby awansować musieli wygrać dwa sety i to zrobili w momencie kiedy JR rozpoczynało swoją batalię z ekipą SKOKU. Dla Nas było to spotkanie o tyle istotne, że w wypadku wygranej bylibyśmy zdecydowanym liderem i coraz pewniejsi pierwszej piątki w tabeli. Nie będę się krygował i mówiąc krótko - było to Nasze najlepsze spotkanie w którym drużyna SKOKU nie miała nic do powiedzenia.  Gra Naszych zawodników była nie tylko niezwykle dojrzała, ale niesamowicie skuteczna. Graczem meczu można obwołać Tomka Stępnia, który strzelił pięć bramek i był motorem napędowym całej drużyny. Przepiękną bramkę zdobył Jacek Pieprzyk z woleja w wyskoku, ale zaraz taką samą i w taki sam sposób powtórzył Stępień. Ręce same składały się do oklasków. Cała drużyna zagrała doskonałe spotkanie i widać, że forma przyszła we właściwym momencie. Oczywiście każde spotkanie to nowe wyzwanie, ale dla Nas to doskonała  zabawa bez jakiegokolwiek ciśnienia. Mam nadzieję, że taki stan będzie trwał do samego końca rozgrywek. TJR !!!

 

JR POGÓRZE v DĘBOGÓRZE

Piątek   12.09.2014r     godz. 19.30    JR POGÓRZE v DĘBOGÓRZE       8:3 (4:2)

 BERGAŃSKI - D.MOTYL, DĄBROWSKI, MAZUREK, FRANKOWSKI - STĘPIEŃ, D.PIĄTKOWSKI, PIEPRZYK 

Bramki: 3 Pieprzyk, 2 Frankowski, 1 Mazurek, 1 Stępień, 1 Piątkowski 

Trzeci mecz i trzecie przekonywujące zwycięstwo. Walec JR powoli nabiera rozpędu i zmierza w wytyczonym kierunku. A jest nim obrona mistrzowskiego tytułu. Być może na samej mecie rozgrywek układ w tabeli będzie troszkę inny, ale naprawdę w tej chwili nie ma to znaczeni. Cieszymy się z kolejnych zwycięstw i czekamy na następne mecze. Na razie wszystko gra i drużyna gra jak z nut a przecież przeciwnicy byli znani i mocni. Co prawda w każdym meczu były lekkie problemy kadrowe, ale jeśli te problemy przekładają się na takie wyniki to nie mam nic przeciw tym problemom. W poprzednim meczu pokazali się tak naprawdę dwaj debiutanci, którzy strzelili swoje bramki - Zbigniew Bodzak dwie i Robert Rachwał jedną. W meczu z  DĘBOGÓRZEM zabrakło tych dwóch zawodników, ale wystąpiło dwóch innych po dłuższej przerwie i od razu Jacek Pieprzyk strzelił trzy bramki a Michał Frankowski dwie. A przecież czekamy na Lusia, Konopkę, Kultiego, Kosę. Czy więcej coś potrzeba ? W przyszłym tygodniu wraca do zespołu Paweł Fopka i tu mala dygresja (Krzysiu Kijanka, siedź na tej Majorce ile możesz, gdyż będą problemy abyś wskoczył do składu). Forma zespołu zespołu cieszy nie tylko w kontekście rozgrywek NL6, ale również czekamy na zbliżający się sezon halowy w którym mam nadzieję, że coś zawalczymy. Piątkowy mecz z Dębogórzem nie rozpoczął się dla Nas dobrze, gdyż zaraz na początku przegrywaliśmy 0:1, ale czy to pierwszy raz ? Pierwsze minuty meczu pokazały ,że zawodnicy Dębogórza mają papiery na grę, ale trafili na zespół, który nie tylko posiada takie papiery, ale ma również ,,dyplom akademii piłkarskiej". Szybko JR ułożył grę pod siebie i kolejne bramki były tylko kwestia czasu. Jak zwykle w Naszych szeregach szwankowała skuteczność, gdyż wynik mógł być dwucyfrowy, ale ten rezultat w pełni Nas satysfakcjonuje. Naprawdę po trzech kolejkach robi się ciekawa sytuacja i niektórym zespołom będzie naprawdę trudno znaleźć się w pierwszej piątce tabeli. Mam nadzieję, że JR jak na Mistrza przystało na swoich przeciwników będzie patrzyło z góry czego sobie i zespołowi życzę.  TJR !!!

 

Strona 1 z 21

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 4 gości 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!