JR POGÓRZE

JR POGÓRZE

VII kolejka NL6

ŚRODA  04.10.2017r.   godz.21.30     JR POGÓRZE  v  OBŁUŻE    0:6 (0:3)

SKŁAD: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, WISZNIEWSKI, D.MOTYL, RACHWAŁ, PROKOPOWICZ - KIJANKA, WYCHNOWSKI, BALBIER, KOZŁOWSKI

Niestety jak nie idzie to nie idzie. W taki sposób można by opisać to co działo się w drużynie JR podczas meczu z Obłużem. Generalnie panował chaos w Naszych szeregach. Przez moment była nadzieja na dobry wynik, ale jak zwykle pod bramką przeciwnika jesteśmy mało skoncentrowani. W tym meczu wystąpiło czterech zawodników, którzy rzadko grali w tym sezonie a więc siłą rzeczy musiało dochodzić do nieporozumień między zawodnikami i zagraniami. To niezrozumienie w sposób ewidentny rzutowało na taki a nie inny wynik. Mówi się trudno i należy szukać dalej punktów. Nie możemy składać broni, poddawać się  czy tracić nadzieję. Tradycyjne powiedzenie ,, dopóki piłka w grze....,, musi być Naszym przewodnikiem i dopiero ostatni mecz  rozliczy Nas za sezon Jesień 2017.

TERAZ ZAPRASZAMY W CZWARTEK 12.04.2017r GODZ. 19.30 NA MECZ Z JOGĄ !!!

 

V i VI kolejka NL6

DATA  CZWARTEK  28.09.2017r  GODZ.20.30  JR POGÓRZE  v  DT CITY   5:7 (4:2)

SKŁAD: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, WISZNIEWSKI, KULTYS, PROKOPOWICZ - KNIOCH, WYCHNOWSKI, KIJANKA

Bramki: 2 Wychnowski, 1 Kultys, 1 Wiszniewski, 1 samobójcza DT

 

DATA  CZWARTEK  21.09.2017r GODZ.20.30  JR POGÓRZE  v  EJSMOND  10:5 (5:2)

SKŁAD: PROKOPOWICZ - M.MASZOTA, WISZNIEWSKI, KULTYS, KNIOCH - WYCHNOWSKI, M.MOTYL

Bramki: 3 Wiszniewski, 3 Kultys, 2 Wychnowski, 1 Motyl, 1 Knioch

Zapewne wszyscy sympatycy i zawodnicy Naszej drużyny czekali na relację z tych dwóch meczy a tu jeśli chodzi o komentarz cicho. Przepraszam wszystkich zainteresowanych ,że opiszę te dwa ważne  dla Nas mecze z pewnym opóźnieniem, ale niestety nie miałem na to wpływu (głównie techniczne kłopoty). Uważny obserwator poczynań drużyny JR POGÓRZE jest trochę zaniepokojony - głównie słabymi wynikami drużyny i  zapewne zadaje sobie pytanie dlaczego tak się dzieje. Odpowiedź może być wieloraka i do końca nie satysfakcjonująca pytającego. Głównym problemem jest przede wszystkim nie tylko sytuacja kadrowa, ale i wiek drużyny i kondycja i sytuacje losowe poszczególnych zawodników , które w jakimś stopniu wpływają na losy drużyny. TO ŻE EKIPA JR UMIE GRAĆ W PIŁKĘ JEST  FAKTEM NIE PODLEGAJĄCYM DYSKUSJI. Ale ciężko jest przystąpić do rozgrywek gdy 2-3 zawodników zmaga się z kontuzjami, 2-ch pracuje za granicą ( i mogą grać co jakiś czas), 2-4 ma kłopoty w pracy (głównie z grafikiem dyżurów) i naprawdę trudno to wszystko poukładać. Jest jednak grupa, która tworzy trzon i na razie regularnie występuje. Są to PACZKOWSKI, MASZOTA, KULTYS, WISZNIEWSKI, PROKOPOWICZ, KNIOCH, WYCHNOWSKI, M.MOTYL. Jeśli do drużyny wrócą nieobecni lub pojawią się nowi zawodnicy, to jestem przekonany, że sami damy sobie radę, aby pozostać w EKSTRAKLASIE na kolejny sezon. Co prawda nie zakładaliśmy takiego scenariusza, że po czterech spotkaniach będziemy mieli zero punktów a w meczu z Enerpolem przeżyjemy istny koszmar. Stało się i należało złe emocje zostawić za sobą i szukać pozytywów nawet w tych przegranych meczach. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że głównym celem tego jesiennego sezonu 2017 roku jest utrzymanie drużyny w Ekstraklasie i  to nie ważne w jaki sposób : bezpośrednio czy poprzez baraż.  Drużyna ma świadomość tego ciężkiego zadania i będzie dążyła do tego celu ze wszystkich sił i umiejętności. Dwie wpadki na początku rozgrywek mamy za sobą jak również mecze z pretendentami do tytułu. Meczem na przełamanie niemocy było spotkanie z ekipą EJSMONDA, które rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść. Było to spotkanie za sześć punktów, gdyż Nasi przeciwnicy borykają się z jeszcze większymi kłopotami i być może nie dotrwają do końca rozgrywek. Po tym zwycięstwie wrócił uśmiech na Nasze oblicza oraz wiara w dobre kolejne spotkania. To się przełożyło na kapitalny mecz z DT CITY,  niestety również przegrany, ale tylko 5:7. Prowadziliśmy pierwszą połowę 4:2, mieliśmy kapitalne sytuacje bramkowe ( słupek sam na sam i dwie poprzeczki z idealnych pozycji), ale jak to w piłce bywa liczy się to co w sieci a nie wrażenia artystyczne. Umieraliśmy kondycyjnie, gdyż brakowało przynajmniej dwóch zawodników na zmianę, ale sama postawa była godna pochwały. Takie JR chciało by się widzieć zawsze. Mam nadzieję i głęboko w to wierzę, że czekające Nas mecze  wszystkim przyniosą wiele emocji i wrażeń a dla Nas będą one pozytywne. TYLKO JR !!!

KOLEJNE SPOTKANIE W ŚRODĘ 04.10.2017r o godz. 21.30  z OBŁUŻEM

 

III i IV KOLEJKA XVIII edycji NL6

 DATA  WTOREK 12.09.2017 roku  godz.20.30  JR POGÓRZE  v ENERPOL  1:15 (0:7)

Skład: PACZKOWSKI - KURDYBELSKI, M.MASZOTA, KNIOCH, KULTYS, WISZNIEWSKI - WYCHNOWSKI, M.MOTYL, KOLENDA, JAHN

Bramki: 1 Wiszniewski

Nie wiem jakich słów użyć, aby opisać to co się wydarzyło podczas meczu z Enerpolem. Po prostu przejechali się po Nas jak nawałnica w województwie pomorskim. Niestety to była różnica klas we wszystkich aspektach, a przede wszystkim w młodości. Ponadto zmierzyliśmy się z piłkarzami trenującymi na co dzień i to nawet w III-ej lidze. Oczywiście wynik mógłby być inny np; 9:4, ale to nie był Nasz dzień i nie mieliśmy żadnych atutów. Trudno - być może przegraliśmy z przyszłym mistrzem. Nasza ekipa musi zacząć gromadzić punkty - nie mamy innego wyjścia. Co dalej z drużyną  i jej przyszłością to mamy czas na dyskusje, ale teraz trzeba zewrzeć szeregi i wziąć się do roboty. W głowach odrzucamy ten niekorzystny wynik i patrzymy przed siebie koncentrując się na najbliższym spotkaniu. A WIĘC DO ZOBACZENIA NA MECZU. TJR !!!

 

 

 

Data  07.09.2017r   czwartek godz.21.30   JR POGÓRZE  v  FC CLASSIC RUMIA  0:8 (0:3)

Skład: PACZKOWSKI - KULTYS, KIJANKA, PROKOPOWICZ, KOLENDA, KNIOCH - WYCHNOWSKI, M.MOTYL, KOZŁOWSKI

Niestety to były tylko Nasze pobożne życzenia dotyczące dobrego wyniku z ekipą CLASSICU. Na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie przeciwstawić się takim zespołom jak Nasz czwartkowy przeciwnik. Wynika to przede wszystkim z kłopotów wewnątrz zespołowych, które trapią zespół. Można również mówić o małym kryzysie czysto sportowym. Mam nadzieję, że powoli będziemy wychodzili z tego dołka i sama gra będzie coraz lepsza. Już w tym meczu były naprawdę dobre momenty - w pierwszych minutach powinniśmy prowadzić 2:0 a i często musiał interweniować bramkarz przeciwników. To były pozytywne elementy, ale z ekipą jaką jest CLASSIC to było zdecydowanie za mało. Również umieraliśmy kondycyjnie i ten element jest również do poprawy w kontekście przyszłych meczy. Chciałbym również, aby Nasi kibice i sympatycy zrozumieli sytuację kadrową z jaką się zmagamy.  Z zawodników kluczowych dla drużyny, którzy mocno deklarowali  chęć występów w sezonie jesiennym 2017 w pierwszym meczu nie mogli wystąpić MAZUREK, KULTYS, MASZOTA,KRÓL - w drugim spotkaniu brak było MAZURKA, KULTYSA, JAHNA, KRÓLA a w trzecim spotkaniu nie mogli wystąpić MAZUREK, WISZNIEWSKI, JAHN, MASZOTA, KRÓL. Nie usprawiedliwiam się i nie szukam winnych, ale jako osoba odpowiedzialna za zespół jestem po prostu bezsilny i wręcz załamany. Porażki mogłyby być również z tymi osobami w składzie, ale wówczas człowiek miałby czyste sumienie i byłoby wiadomo, że jest to po prostu czysto sportowa porażka. Trudno, musimy przezwyciężyć te trudności, z wiarą patrzyć w przyszłość i mieć nadzieję, że sezon JESIEŃ 2017 w NL6nie będzie do końca stracony.

 

II kolejka XVIII edycji NL6

 W tym tygodniu czyli 29/30/31 odbędzie się druga kolejka NL6 (kto będzie wygrany a kto smutny). Po lekkim falstarcie w pierwszej kolejce mam nadzieję, że odpalimy silniki i będziemy zadowoleni. W tym jesiennym sezonie 2017r rywalizacja będzie niezwykle wyrównana. Na przeciwko starych wyjadaczy staną nowe drużyny takie jak ORION ,INSTALSERWIS czy MATEMATYCZNE SZANSE, które wręcz pałają żądzą walki i chcą się pokazać z jak najlepszej strony. Zakwalifikowanie się do grupy mistrzowskiej  będzie niezwykle trudne i będzie wymagało pełnej mobilizacji każdej z drużyn. A WIĘC DO BOJU I TRADYCYJNE NIECH WYGRA NAJLEPSZY !!!. 

Data czwartek  31.08.2017r   godz.20.30    JR POGÓRZE  V  FC GRABÓWEK  2:6 (1:1)

Skład: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, WISZNIEWSKI, RACHWAŁ, KNIOCH - KIJANKA, M.MOTYL, WYCHNOWSKI

Bramki: 1 Kijanka, 1 M.Motyl

Nie wiem w jaki sposób przekazać relację z tego spotkania. Boli nie tylko sama porażka, ale również jej rozmiary i styl w jakim to się stało. Kadra  na ten mecz jak kadra - nic dodać nic ująć. Nawet taki stan osobowy pozwalał na myślenie o dobrym wyniku. Niestety co innego marzenie a co innego realizacja. Na pewno GRABÓWEK jest w trudniejszej sytuacji kadrowej i będzie miał kłopoty, ale potrafili się zmobilizować i walczyć z większą determinacją. W poczynania Naszego zespołu wkradła się jakaś niemoc i brak wiary w zwycięstwo. Ale przecież początek meczu nie zapowiadał takiego obrotu sprawy. Ale im więcej upływało minut tym graliśmy gorzej bez jakiegokolwiek pomysłu. Niestety nie można nawet zwalać odpowiedzialności na fatalną pogodę, gdyż tylko sami sobie jesteśmy winni. Trudno - pocieszam się, że już gorzej grać nie można. Nawet jeśli przytrafią się porażki to mam nadzieję, że będziemy walczyć i tworzyć jakieś widowisko. Prawda jest taka, że raczej w tym sezonie nie będziemy walczyli o najwyższe cele, ale trzeba koncentrować się na każdym kolejnym  spotkaniu. Niejednokrotnie podnosiliśmy się z różnych sytuacji i tak będzie w tym sezonie. WIERZĘ W ZAWODNIKÓW JR !!!

Natomiast są dobre wiadomości z występów kolejnej drużyny ze znakiem JR czyli MŁODE JR POGÓRZE. Młodzi zawodnicy w swoim drugim występie w III-ej lidze pokonali tym razem HG SALUTIONS 9:5  i to od razu przełożyło się na miejsce w tabeli . Obecnie jest to III-e miejsce i jak tu nie być zadowolonym i dumnym. Tak trzymać chłopaki a jesień może być bardzo ciekawa.   

 

Pierwsza kolejka NL6 za Nami

Data 24.08.2017r   czwartek godz. 20.30    JR POGÓRZE v  FC CHYLONIA   5:11 (2:4)

Skład: PACZKOWSKI - PROKOPOWICZ, BRANICKI, WISZNIEWSKI, KNIOCH - M.MOTYL, JAHN, KIJANKA, WYCHNOWSKI

Bramki: 2 M.Motyl, 2 Wychnowski, 1 Knioch

Długo oczekiwany dzień inauguracji XVIII edycji NL6 wreszcie nadszedł. Ja osobiście czekałem z niecierpliwością na ten dzień z dwóch powodów. Po pierwsze drużyna JR POGÓRZE przystąpiła do rozgrywek w dość przemeblowanym składzie i był znak zapytania jak sobie poradzi w Nowym sezonie. A drugą sprawą było przystąpienie do rozgrywek drużyny MŁODE JR POGÓRZE. I pomimo, że nie wszystko było po mojej myśli to ogólnie biorąc są powody do zadowolenia. Młodzi zawodnicy w większości 16/17/18 letni to uczniowie z Naszego Gimnazjum nr 16, którzy wreszcie postanowili pokazać się szerszej publiczności przystąpili do rozgrywek III-ej ligi NL6. Kilku już występowało w barwach JR POGÓRZE czyli w zespole starszych kolegów - więc nie była to nowość. Jestem dumny, że zaprezentowali się doskonale w pierwszym meczu pokonując rutyniarza jakim jest drużyna JASTRZĘBI w stosunku 5:4. Kapitan drużyny MATEUSZ TARARUJ ogarnął temat i można mieć nadzieję na dobre kolejne występy i wyniki. WSZAK NAZWA JR ZOBOWIĄZUJE. Za wczorajsze spotkanie dziękuję osobiście całej młodej drużynie.

Wracając do drużyny JR POGÓRZE i niestety nieudanego występu - mam nadzieję, że był to wypadek przy pracy. Już przed meczem pojawiły się stare demony. Cały blok defensywny uległ rozmontowaniu - z powodu kontuzji nie mógł wystąpić Mazurek, Maszota a także Kultys. ( Bartkowi w nocy urodził się drugi syn i musiał być z rodziną - serdecznie gratulujemy i trzymamy kciuki za całą rodzinkę). Ponadto w meczu pucharowym NL6 kontuzji doznał Król i też nie mógł wystąpić w czwartkowym meczu. Nie usprawiedliwiam porażki, ale przedstawiam sytuację z jaką musieliśmy się zmagać. Również serdecznie dziękuje zawodnikom za podjęcie walki i mam nadzieję, że się nie poddadzą i każdy następny mecz będzie na miarę Naszych umiejętności. W tym meczu po raz pierwszy w Naszych barwach w rozgrywkach NL6 wystąpił MARIO MOTYL, PRZEMEK WISZNIEWSKI i HUBERT BRANICKI. Naprawdę pomimo porażki był to dobry mecz w wykonaniu tych zawodników i jest nadzieja na jeszcze lepsze granie. Doskonałą partię rozgrywał Łukasz Knioch, który czarował swoja techniką wzbudzając entuzjazm wśród licznie zgromadzonych kibiców. Porażka - trudno, zapominamy. Przed Nami kolejne czwartkowe spotkanie i mam nadzieję na bardziej optymistyczne wieści. T J R !!! 

 

 

 

Ruszamy z nowym sezonem- XVIII edycja

Komunikat i relacja Janusz Rodziewicza:

RUSZAMY !!! Na ten komunikat czekała na pewno nie tylko drużyna JR, ale mam nadzieję że wszyscy związani z rozgrywkami NL6. Prawie dwa miesiące przerwy przemknęły dość szybko i za chwilę będziemy pasjonowali się tym wszystkim co będzie się działo na obiektach CHECZY przy ulicy ZAMENHOFFA. Poprzednia wiosenna XVII edycja była dość specyficzna a to ze względu na MISTRZOSTWA POLSKI SZÓSTEK , które otrzymała GDYNIA, a organizatorem byli ludzie na co dzień związani z NL6. Nasze środowisko reprezentowali: mistrz ligi CLASSIC, wicemistrz ENERPOL, łączona drużyna DT CITY/ ORION jako finaliści Pucharu Ligi. I ta ostatnia drużyna została wicemistrzem Polski przegrywając z sąsiadem zza miedzy ekipą z GDAŃSKA. Ogólnie wyniki należy uznać za niespodziankę i należy pogratulować Naszej łączonej drużynie. Natomiast o wynikach CLASSICU i ENERPOLU należy po prostu zapomnieć. Nie ukrywam, że przystępując do wiosennej edycji marzyliśmy i mieliśmy nadzieję, że wystąpimy na tych mistrzostwach. I początek nie był zły, ale w dalszej części ogólne problemy kadrowe i lekkomyślne działania jednego z zawodników nie pozwoliły Nam na osiągniecie tego celu. Sam przebieg mistrzostw nie porywał i myślę, że gdybyśmy w nich zagrali - nie byłoby żle. Podsumowując wiosenne zmagania raczej powinnyśmy być zadowoleni, gdyż po raz kolejny znaleźliśmy się w gronie sześciu zespołów czyli w GRUPIE MISTRZOWSKIEJ. A WIĘC JEST POTENCJAŁ I TYLKO MY MOŻEMY ZADECYDOWAĆ CZY NADAL GRA W PIŁKĘ SPRAWIA NAM PRZYJEMNOŚĆ. Mam nadzieję, że tak i że sezon jesienny 2017 roku również potwierdzi spore Nasze umiejętności. Warunkiem przystąpienia do tych rozgrywek było zebranie odpowiedniej kadry i i indywidualne rozmowy z każdym z zawodników. Ponadto zorganizowaliśmy zebranie głównie dotyczące kwestii organizacyjnych i zasadności wystąpienia po raz kolejny już w XVIII edycji. Mam nadzieję, że wszyscy podejdą do tematu ponownego występu niezwykle uczciwie i profesjonalnie, gdyż tylko takie podejście gwarantuje sukces. Jeśli ktoś ma zamiar z błahych powodów lekceważyć wysiłek drużyny i podchodzić do sprawy lekceważąco to proszę powiadomić mnie o rezygnacji przed pierwszym meczem. EKIPA AŻ PALCE LIZAĆ I TYLKO GRAĆ !!!

Kadrę jesień 2017 tworzyć będą: bramkarz PACZKOWSKI i pracujemy nad drugim bramkarzem, MAZUREK, M.MASZOTA, KULTYS, KNIOCH, PROKOPOWICZ, oraz młody obrońca HUBERT, KOLENDA, KIJANKA, WYCHNOWSKI, KRÓL, M.MOTYL oraz P.WIŚNIEWSKI. 

TERMINARZ pięciu meczy w kolejności :

CZWARTEK  24.08.2017r       JR - FC CHYLONIA    godz. 20.30

CZWARTEK  31.08.2017r       JR - KP GRABÓWEK  godz. 20.30

CZWARTEK  07.09.2017r       JR - CLASSIC            godz. 21.30

WTOREK     12.09.2017r       JR - ENERPOL           godz. 20.30

CZWARTEK  21.09.2017r       JR - EJSMOND           godz. 20.30

Proszę się zapoznać z terminarzem i tak zorganizować sobie czas wolny, aby nie było kłopotów. TJR !!!

 

JR zakończyło sezon w NL6

Data   13.06.2017r  wtorek  godz.19.30      JR POGÓRZE  v  FC CHYLONIA    7: 8  (4:2)

Skład: PACZKOWSKI - MAZUREK, MŁYNARCZYK, KOLENDA, KULTYS, PROKOPOWICZ - WYCHNOWSKI, JAHN, KUCHARSKI

Bramki: 2 Wychnowski, 2 Młynarczyk, 1 Kultys, 1 Jahn, 1 Mazurek

 

Data   06.06.2017r   wtorek  godz. 19.30     JR POGÓRZE v  ENERPOL    2:8  (1:2)

Skład: PACZKOWSKI - MAZUREK, M.MASZOTA, KIJANKA - WYCHNOWSKI, KUCHARSKI, KRÓL

Bramki: 1 Kijanka, 1 Mazurek

Ostatnie dwa jesienne mecze nie zmieniły Naszych nastrojów. Mecz z Enerpolem raczej nie do wygrania, to mecz z Chylonią przegraliśmy na własne życzenie. Ale trzeba jasno powiedzieć i spojrzeć prawdzie w oczy - końcówka sezonu po prostu Nas przerosła, chyba nie wierzyliśmy w sukces a kłopoty kadrowe były po prostu Naszą zmorą. Jednak sezon nie był do końca stracony , gdyż znaleźliśmy się w grupie mistrzowskiej i nikt Nam w tym nie pomógł. Drużyna radzi sobie dobrze pomimo coraz bardziej zaawansowanego wieku kilku zawodników, ale wnoszą Oni niezbędną rutynę i doświadczenie. Być może w niedalekiej przyszłości będziemy coraz słabsi - wówczas będzie to znak, aby zawiesić buty na kołku i po prostu ograniczyć się tylko do kibicowania. Ale to jeszcze przed Nami i oby jeszcze drużyna coś dokonała. Tego sobie, kibicom i Naszej ekipie  życzę z całego serca.

 

 

Grupa mistrzowska -c.d

DATA   01.06.2017r     CZWARTEK    godz.  19.30    JR POGÓRZE  V  JOGA BONITO  9:6  (4:3)

Skład: PACZKOWSKI - MAZUREK, M.MASZOTA, MŁYNARCZYK - KIJANKA, WYCHNOWSKI, KUCHARSKI

Bramki: 2 Mazurek, 2 Wychnowski, 2 Kijanka, 2 Młynarczyk, 1 Kucharski

Mecze JR POGÓRZE to istna karuzela nastrojów, sinusoida dokonań. Można posłużyć się klasycznym powiedzeniem ,, raz na wozie raz pod wozem ". A przecież styl gry i umiejętności się nie zmieniają. Gorsze chwile można zwalić przede wszystkim na kłopoty kadrowe i w znacznej mierze na brak koncentracji. Ale kiedy zagrają wszystkie elementy to miło się drużynę ogląda w akcji i można wierzyć w korzystny wynik. Tak naprawdę trudno mi powiedzieć czy drużynę stać na dobre wyniki w przyszłości, ale jedno jest pewne - to My sami będziemy decydować o Naszej przyszłości. Kiedy ekipa już nie wiem  po raz który kwalifikuje się do grupy mistrzowskiej w rozgrywkach EKSTRAKLASY to znaczy , że jest potencjał i że jeszcze nie gasimy światła. Ten sezon miał być troszkę inny, ale i tak jest z czego się cieszyć.  Po wspaniałym meczu z ekipą EJSMONDA przyszła chwila słabości w meczu z CLASSICEM. Ale kolejne spotkanie z JOGĄ i wygrana wlała w serca zawodników wiarę, że jeszcze jest coś do ugrania i koniec sezonu może być dla drużyny nawet niezły. Nie pokuszę się o typowanie wyników z ENERPOLEM i FC CHYLONIĄ, ale wiem na pewno, że drużyna jest gotowa do gry w tych dwóch meczach i będą powody do zadowolenia. T J R !!!   

 

DATA  25.05.2017r   CZWARTEK   godz. 20.30    JR POGÓRZE  v  CLASSIC   6:17  (2 :7)

Skład: SIKORA - MAZUREK, M.MASZOTA, KULTYS, M.KOSICKI - KIJANKA, WYCHNOWSKI, KUCHARSKI

Bramki; 3 Wychnowski, 2 Kosicki, 1 Kijanka

Patrząc na wynik nasuwa się tylko jedno stwierdzenie, że był to po prostu pogrom. Oczywiście, że w innych meczach przy udziale innych drużyn na pewno użyłbym takiego określenia. I tak to należy przyjąć. Jednak są elementy usprawiedliwienia a przynajmniej wyjaśnienia kibicom dlaczego tak się stało. CLASSIC kiedy wyczuje słabość nie bierze jeńców. My w ten mecz weszliśmy z problemami - przede wszystkim w wymiarze osobowym czy jak kto woli kadrowym. Powołany w ostatniej chwili bramkarz nie mógł w pełni zastąpić BARTKA PACZKOWSKIEGO, ale bardzo dziękuję Darkowi, że nie odmówił i że podjął rękawicę. DZIĘKI ! Kolejnym problemem była kontuzja PATRYKA WYCHNOWSKIEGO, który przystąpił do meczu ze złamanym palcem w czterech miejscach. Świeży ból i działanie leków nie pozwoliły w pełni wykorzystać potencjał Patryka. Również Jemu serdecznie dziękujemy za podjęcie decyzji co do występu i jesteśmy pełni podziwu dla serca i charakteru Patryka. DZIĘKI !  Jakby na dodatek było mało to w drugiej połowie skręcenia stawu skokowego doznał twardziel jakim jest MACIEK KOSICKI i musiał zejść z boiska. Jemu również DZIĘKUJEMY za postawę i trzymamy kciuki, aby szybko wracał do pełnej sprawności. Na pewno te fakty miały wpływ na psychikę drużyny i poczynania na boisku. Niestety graliśmy bardzo źle od samego początku i nie było widać, że cokolwiek się zmieni. Zawodnicy JR w liczbie ośmiu, którzy nie mogli wystąpić w tym meczu na pewno mogliby stworzyć ekipę która walczyła by w górnej połówce ekstraklasy. Ten fakt również był nie bez znaczenia w totalnej klapie w tym meczu. No cóż - CLASSIC jest w tym sezonie bardzo silny, walczy o mistrzostwo i zasłużenie wygrał z Nami. Mam nadzieję, że pozostałe trzy mecze JR-u będą godne na miarę drużyny i poprawimy swoją pozycję a to da Nam pozytywnego kopa do jesiennych rozgrywek w 2017 roku. A WIĘC TRZYMAJCIE KCIUKI I WIERZCIE W DRUŻYNĘ !!!

 

Mecze grupy mistrzowskiej

DATA  CZWARTEK 18.05.2017r    godz. 20.30    JR POGÓRZE  v  EJSMOND CLUB  11: 9 (2:5)

SKŁAD: PACZKOWSKI - M.MASZOTA, MŁYNARCZYK, MAZUREK, KULTYS - KIJANKA, M.KOSICKI, WYCHNOWSKI, KUCHARSKI

Bramki: 3 Mazurek, 3 Kosicki, 3 Kucharski, 1 Młynarczyk, 1 Kijanka

Na takie spotkanie warto było czekać kilkadziesiąt dni, aby móc się cieszyć nie tylko z samego zwycięstwa, ale również ze stylu gry. Naprawdę dawno tak drużyna nie była skoncentrowana i widać było wolę zwycięstwa. Oczywiście wielką zasługą była postawa młodego zawodnika Mateusza, który rządził i dzielił, ale pozostali dostosowali się do stylu gry i od razu było widać efekty. Chociaż pierwsza połowa nie zapowiadała sukcesu to było widać , że nawet tracone bramki są dość przypadkowe i wystarczy tylko trochę  koncentracji i precyzji a wynik będzie inny. I tak też się stało. Paweł Mazurek odebrał w okolicach środkowej linii piłkę bramkarzowi EJSMONDA i strzelił do pustej bramki. To poderwało cały zespół. Popularny Kosa był nieuchwytny na jednym skrzydle a Mazurek na drugim. W środku szalał Mateusz wspomagany przez innych a Damian Kucharski dobrze się wpisał w szeregi drużyny strzelając trzy bramki. Co prawda widać u Damiana braki kondycyjne, ale mam nadzieję, że z każdym meczem będzie coraz lepiej. Takie rezultaty i wyniki budują pozytywne morale drużyny i nadają sens całej zabawie . Oczywiście nie wszystko będzie cacy, gdyż zawsze są problemy kadrowe, ale same mecze powinny dostarczać wiele radości i pozytywnej energii. I z takim przesłaniem zapraszam kibiców na Nasze kolejne mecze.   

 

Runda zasadnicza za Nami

                                             PUCHAR LIGI W SEZONIE 2016/2017

DATA    NIEDZIELA  14.05.2017r  GODZ. 20.00     JR POGÓRZE  v  CASUALS  10:13 (7:4)

Skład: PACZKOWSKI - DĄBROWSKI, KOLENDA, MŁYNARCZYK, KRZEWIŃSKI - KIJANKA, WYCHNOWSKI,

Bramki: 4 Kijanka, 3 Dąbrowski, 2 Wychnowski, 1 Młynarczyk

Nie wiem czy jest sens opisywanie przegranego meczu w sposób kompromitujący drużynę. Niektórzy zawodnicy zasłużyli na słowa pochwały, ale w tym maraźmie ich dobra gra po prostu zaginęła. Prowadząc spokojnie 7:4 i mając widoki na kolejne bramki - to poprzez nieodpowiedzialność doprowadzamy do stanu 10:10. W tym momencie jeden z Naszych OTRZYMUJE CZERWONĄ KARTKĘ, bo ważniejsze są Jego głupie urojenia niż dobro całej drużyny. Wymienianie nazwiska tej osoby mija się kompletnie z celem, gdyż i tak wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Casualsi poczuli krew, poszli za ciosem i wygrali całe spotkanie. A Nam oprócz wstydu pozostał niesmak ze straconej szansy. I tyle w tym temacie. Do zobaczenia na meczach grupy mistrzowskiej.

 

DATA    CZWARTEK   11.05.2017r godz. 21.30    JR POGÓRZE  v  FT SPARTANS   9:3  (4:3)

Skład: PACZKOWSKI - MAZUREK, M.MASZOTA, DĄBROWSKI, KOLENDA, MŁYNARCZYK, KULTYS - KIJANKA, KRÓL, JAHN, WYCHNOWSKI

Bramki: 4 Młynarczyk, 1 Jahn, 1 Wychnowski, 1 Mazurek, 1 Kijanka, 1 Kolenda

Ten mecz miał dać odpowiedź czy potrafimy się skupić i w jednym z najważniejszych spotkań sezonu zagrać na miarę oczekiwań, oraz niewątpliwie dużych umiejętności. Mecze wtorkowe i czwartkowe w EKSTRAKLASIE właściwie układały się po Naszej myśli, chociaż potrzebna była pewna doza szczęścia i nieoczekiwanych rozwiązań. OBŁUŻE miało dwa spotkania z których na pewno miało wygrać z BABILONEM i przegrać z ENERPOLEM. Tymczasem przegrało z BABILONEM co zostało uznane za największą niespodziankę rozgrywek ekstraklasowych a wygrało z ENERPOLEM. I takie rozwiązanie było po myśli JR, gdyż tym sposobem otworzyła się szansa na pierwszą szóstkę tzw. mistrzowską. Trzeba było po prostu wygrać ze SPARTANSAMI  i w ten sposób zapewnić sobie bezproblemowe pozostanie w najwyższej grupie rozgrywek na następny sezon. Drużyna spisała się bardzo dobrze nie pozostawiając żadnych wątpliwości co do wyniku.  Wszyscy zawodnicy spisali się bardzo dobrze, grając ze świadomością celu jaki został postawiony przed drużyną. Radość po ostatnim gwizdku była naprawdę szczera, cel został zrealizowany więc uśmiechy gościły na wszystkich twarzach. Teraz zostało tylko pięć meczy w grupie mistrzowskiej  i należy udowodnić, że potrafimy grać w piłkę. TJR !!!

 

Strona 1 z 38

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!