JR POGÓRZE

JR POGÓRZE

JR zwycięzcą NL6 CUP 2019

Kolejny turniej halowy za nami - JR Pogórze zwycięzcą NL6 CUP 2019!!! Na pierwszy rzut oka czytając wstęp do tego artykułu wszystko wygląda elegancko - bierzemy udział w turnieju, wygrywamy go, można jeszcze opisać mecze, dodać strzelców bramek i na tym można by poprzestać. Ja jednak tym razem chciałbym skupić się jeszcze na pozasportowych okolicznościach, które towarzyszyły nam od chwili pojawienia się informacji, że w sobotę 12.01.2019 NADMORSKA LIGA SZÓSTEK organizuje na Oksywiu turniej halowy o nazwie NL6 CUP 2019. Dawno czegoś takiego nie było - oprócz organizowanego przez JR Pogórze turnieju charytatywnego „Pogórze CUP - Gramy dla Artura” praktycznie nikt w Gdyni nie organizuje nic związanego z halówką.

Super sprawa: lokalizacja ok(nowa sala na obiektach Marynarki Wojennej na Oksywiu) i godzina rozgrywania turnieju(13:00 - 19:00) wydawałoby się, że też jest ok. Bez zastanowienia zgłaszamy drużynę i jak to zwykle bywa zaczynamy ogarniać ekipę - telefony, wysyłamy smsy do potencjalnych grajków i czekamy na odzew. Plan był taki, żeby zgromadzić 8 osobową kadrę(1+4 i 3 osoby na zmianę), tak aby każdy mógł sobie pograć(czas trwania meczu to 10min) i już w czwartek wiadomo było, że jest skład i będziemy mogli przystąpić do turnieju.
Nadeszła jednak Sobota i tu ... zaczynają się schody. O godzinie 11:45 dostaje telefon z informacją, że jeden z zawodników niedawno wrócił do domu po nocnym melanżu(około 9:00 +\-) i delikatnie mówiąc jest niedysponowany. Kolejnych dwóch nie odbiera telefonów i automatycznie z 8 robią się 4 osoby plus bramkarz. Od początku wiadomo było, Paweł Mazurek z tytułu rodzinnych obowiązków będzie mógł zagrać tylko w pierwszych dwóch meczach i mając w perspektywie 4 spotkania do rozegrania stawiało nas to w bardzo ciężkiej sytuacji. O godzinie 12:15 do gry byli gotowi: Bramkarz(Kuba/Berg), Kijek, Toudi, Rafał i Paweł Mazurek(na 2 pierwsze mecze). Nie mając wyjścia rozpoczęły się telefony ostatniej szansy, do pierwszego meczu pozostała około godzina, a my gołą „piątką”... Całe szczęście jako pierwszy do gry zdeklarował się Malina (z opcją gry od drugiego meczu) i już było nas 6, ale cały czas brakowało nam jeszcze minimum jednego grajka. W akcie desperacji wykonałem ostatni możliwy telefon do kolegi, z którym pracowałem jako cabin crew w Small Planet. Wiedziałem, że coś tam na hali pogrywa, a spotkałem go będąc na tej samej imprezie w Sopocie. Rozmowa wyglądała krótko i rzeczowo: „Posypała mi się ekipa na turniej, dałbyś radę zagrać, zaczynamy za godzinę?” odp. „w sumie mogę zagrać, ale może być ciężko z siłami, bo o ósmej rano wróciłem do domu z Sopotu...” i w taki sposób został zwerbowany kolejny zawodnik, niestety z racji na odległość miedzy miejscem zamieszkania, a miejscem rozgrywania turnieju mógł się pojawić dopiero na 2 mecz. W taki właśnie sposób jakimś cudem udało nam się skompletować skład i co w tym wszystkim najlepsze zwyciężyć w turnieju NL6 CUP 2019.

Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego sukcesu: za walkę, determinację i dążenie do celu, którym paradoksalnie okazało się... złożenie ekipy na turniej! TJR

Więcej…
 

XI EDYCJA POGÓRZE CUP

MIŁO NAM POINFORMOWAĆ WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH, ŻE W DNIACH 01/02 MARCA 2019 ROKU     TJ. PIĄTEK (DWIE GRUPY ELIMINACJI) I SOBOTA  ODBĘDZIE SIĘ

                                      XI EDYCJA PUCHARU POGÓRZA ,, GRAMY DLA ARTURA"

TURNIEJ JAK ZWYKLE ODBĘDZIE SIĘ W SZKOLE NA POGÓRZU PRZY UL.PORĘBSKIEGO 21           BĘDZIEMY SUKCESYWNIE INFORMOWAĆ O PRZYGOTOWANIACH I ZESPOŁACH , KTÓRE WEZMĄ UDZIAŁ

 

 

 

Podsumowanie 2018 roku

Rok 2018 to rozegranych 46 spotkań w których drużyna JR POGÓRZE prezentowała się w wiosennych i jesiennych rozgrywkach NL6 czyli dwudziestą i dwudziestą pierwszą edycję tych rozgrywek na sztucznej nawierzchni. Ponadto JR-owcy rozegrali kolejny udany turniej halowy tzw. PUCHAR POGÓRZA pod nazwą ,,GRAMY DLA ARTURA"  zwyciężając w iście mistrzowskim stylu. Również czerwcowy  turniej tzw. NADMORSKI PUCHAR LATA 2018 podsumówujący dziesięcioletnią działalność NL6 możemy zaliczyć do sukcesów, gdyż II-ie miejsce  mieści się w tych kategoriach. Drużyna w tych 46 spotkaniach odniosła 19 zwycięstw, 5 razy odnotowała remis oraz 22 razy zaznała goryczy porażki. Liczba porażek musi boleć, ale drużynie coraz trudniej jest na boisku nie tylko z czysto sportowego faktu, ale również metryka nie kłamie. Ponadto skład ilościowy zawodników na poszczególnych meczach jest nie zadawalający co często przekłada się na niekorzystny wynik. Sama gra może cieszyć ale kondycja i wydolność jest nie do oszukania. Mam nadzieję, że to się zmieni i zastrzyk świeżej krwi wzmocni drużynę. W tych wszystkich meczach od stycznia do grudnia drużyna strzeliła 235 bramek tracąc 227 co daje leciutko ponad 5 bramek na mecz. Na wiosnę w XX edycji NL6 musieliśmy ostro walczyć o przetrwanie w EKSTRAKLASIE i rozegrać spotkanie barażowe o pozostanie w tej klasie rozgrywek. Udało się pokonać zawodników STRAŻY POŻARNEJ 4:2 i zagwarantować 21-ą edycję tych rozgrywek. Jesień nie była najgorsza, gdyż początek rozgrywek plasował Nas w górnych rejonach tabeli  ale proza życia sprowadziła Nas na ziemię. Ponownie musieliśmy walczyć o przetrwanie, ale tym razem daliśmy radę i ominęły Nas baraże. Nie ukrywam , że drużyna bardzo ucieszyła się z tego powodu i na wiosnę 2019 roku ponownie meldujemy się w EKSTRAKLASIE już po raz dwudziesty drugi. W 2018 roku w szeregach Naszej drużyny wystąpiło ogólnie 43 zawodników wspomagając Nas w poszczególnych meczach i pozwalając tym samym  na rozegranie tych meczy w pełnym składzie. Wszystkie bramki strzeliło ogólnie 31 zawodników co świadczy o ogólnej wszechstronności drużyny. OTO LISTA LIDERÓW W 2018 ROKU:

WYCHNOWSKI PATRYK     36/43 bramki

KIJANKA KRZYSZTOF         32/25

PACZKOWSKI BARTEK       30/ -

KULTYS BARTEK                 26/14

DĄBROWSKI ŁUKASZ         24/12

KNIOCH ŁUKASZ                 21/9

MOTYL DAMIAN                 18/4

MILATA TOMEK                  18/5

CZAUS ADAM                       16/2

WISZNIEWSKI PRZEMEK     15/8

BALBIER PAWEŁ                  15/14

KOLENDA ŁUKASZ                11/1 

 

II RUNDA NL6 - marzenia się spełniają

Data 29.11.2018r      JR POGÓRZE  v  JOGA BONITO  5:4 (3:2)

Skład: PACZKOWSKI - KNIOCH, WISZNIEWSKI, KOLENDA, KULTYS, WÓJCIK - WYCHNOWSKI, BALBIER, KIJANKA, KOZERKIEWICZ

Bramki: 2 Wychnowski, 1 Wójcik, 1 Kijanka, 1 Wiszniewski

Po ostatniej relacji życzyłem drużynie wszystkiego dobrego i miałem nadzieję, że sezon dla Nas zakończy się dobrze tzn. pozostanie w ekstraklasie bez rozgrywania baraży. I tak też się stało. Ale, aby tak się stało przede wszystkim musieliśmy wygrać mecz z JOGĄ co nie było łatwym zadaniem. Jak wiemy Joga spadła bezpośrednio do klasy niższej, ale chciała pożegnać się godnie i na pewno nie zamierzała się poddawać. O tym czy zostaniemy w ekstraklasie bez baraży miało zadecydować nie tylko Nasze spotkanie, ale także inne wyniki. Kiedy wchodziliśmy na obiekt wiedzieliśmy, że GRABÓWEK przegrał z BABILONEM i ważnym stało się spotkanie pomiędzy CHYLONIĄ a SALOSEM. Dla Nas ważne było zwycięstwo CHYLONII. Ale kiedy stanęliśmy na górce i zaczęliśmy kibicować to w tym momencie CHYLONIA przegrywała 2:4. Za chwilę był rzut karny nie wykorzystany przez zawodników Chyloni i dwie sytuacje bramkowe sam na sam z bramkarzem Salosu , ale również nie wykorzystane. Jednak mozolna i konsekwentna gra doprowadza do remisu i ten wynik też Nas satysfakcjonuje. Jednak po chwili zawodnicy Salosu strzelają bramkę i jest 5:4. Chylonia się podrywa i doprowadza ponownie do remisu. Do końca meczu dosłownie sekundy i w zamieszaniu w polu karnym zostaje zdobyta bramka ze strzału głową. CHYLONIA wygrywa 6:5 i już nic nie może się zdarzyć. Ten wynik raduje Nas niezmiernie i teraz My powinniśmy stanąć na wysokości zadania. Mecz z Jogą był naprawdę trudnym spotkaniem w każdej minucie i każdym fragmencie. Jednak wszystko zakończyło się po Naszej myśli, wygraliśmy 5:4 i radość Nasza była nieukrywana. Na wiosnę wystąpimy po raz 21 w rozgrywkach ekstraklasy. Mam nadzieję, że skończą się problemy kadrowe, gdyż już pracujemy nad kadrą. Gra w ekstraklasie to nie tylko nobilitacja ale zaszczyt dla każdej drużyny. Wiosna 2019 roku powinna dostarczyć Nam nie tylko wiele wrażeń, ale również potężną dawkę emocji. Wierzę w drużynę i mam nadzieję, że zaznaczymy swoją obecność.

PS: przed Nowym Rokiem postaram się  w liczbach i statystykach przedstawić wyniki drużyny w 2018 roku

 

II RUNDA NL6 - mecz trzeci i czwarty

Data  13.11.2018r    godz.21.00      JR POGÓRZE  V  FC BABILON    4:7  (2:4)

SKŁAD:  PACZKOWSKI - WISZNIEWSKI, WÓJCIK, KULTYS, KNIOCH, KOLENDA - BALBIER, WYCHNOWSKI, KOZERKIEWICZ

Bramki: 1 Kozerkiewicz, 1 Knioch, 1 Wiszniewski, 1 Balbier

 

Data  22.11.2018r    godz. 21.30    JR POGÓRZE  V  FC CHYLONIA    4:13 (3:7)

SKŁAD: PACZKOWSKI - WÓJCIK, KNIOCH, BALBIER, WYCHNOWSKI, KIJANKA

Bramki: 2 Knioch, 1 Wychnowski, 1 Balbier

Dwa mecze i dwa oblicza pomimo dwóch przegranych. Cały zespół miał świadomość o jaką stawkę walczymy i w żadnym momencie nie było lekceważenia przeciwnika. Na chwilę obecną mamy taką sytuację i musimy sobie dawać radę, chociaż przed każdym meczem czasami opadają ręce jeśli chodzi o przeciwności. Przed rozpoczęciem sezonu sytuacja była wręcz komfortowa dająca wspaniałą perspektywę na jesienne granie co również potwierdziły początkowe mecze i wyniki. Z optymizmem patrzyliśmy w przyszłość. Ale tuż przed sezonem odchodzą od Nas Czaus, Milata i rezygnuje Nesteziuk. Kosicki Maciek wyjeżdza poza Gdynię na kilka miesięcy, podobnie jak Berbeć. Za granicą pracują Kolenda i Motyl Damian, kontuzje nie pozwalają regularnie uczestniczyć w meczach Konopce i Wiśniewskiemu Dominikowi oraz Mazurkowi. Praca i obowiązki z nią związane a także różne kłopoty nie pozwalają na regularne występy pozostałym zawodnikom. A miało być tak pięknie. Regularnie właściwie występują tylko bramkarz Paczkowski, Wójcik Daniel, Balbier Paweł , Wychnowski Patryk i po części Kijanka Krzysztof.  Kto wystąpi obok Nich zawsze było loterią i w kieszeni trzeba było trzymać pieniądze jako zapłatę za walkower. Do tego jednak nie doszło i z honorem mogliśmy rozgrywać poszczególne mecze. Mecz z Babilonem przegraliśmy nie dlatego, że byliśmy gorsi, ale Babilon był tak zdeterminowany , z nożem na gardle, że walczył za trzech. Porażka mogła eliminować tę drużynę z ekstraklasy bezpośrednio więc mieli o co walczyć. Po prostu w tym meczu byli lepsi. Natomiast mecz z CHYLONIĄ nie mógł zakończyć się inaczej, kiedy wybiegamy na murawę w pięciu zawodników a Patryk Wychnowski skręca stopę i musimy grać w czterech. Dobrze, że tylko tak to się skończyło, bez innych kontuzji - bo to byłby już tylko koszmar. Inne mecze kończą się dobrymi wynikami dla Nas i przed ostatnią kolejką właściwie jest jasny przekaz: wygrać z JOGĄ i CHYLONIA musi wygrać z Salosem a w meczu GRABÓWKA z BABILONEM wynik jest obojętny. Więc do zobaczenia za tydzień i mam nadzieję na radosne wieści.  TJR !!! 

 

II RUNDA NL6 - dobry początek

Wg. kolejności pierwszy mecz z Grabówkiem, drugi z Salosem.

Data 30.10.2018r    godz.19.30     JR POGÓRZE  V  KP GRABÓWEK  5:4 (3:3)

PACZKOWSKI - WÓJCIK, KOLENDA, KNIOCH, KULTYS - BALBIER, KIJANKA

Bramki: 3 Kijanka, 2 Wójcik

Data  08.11.2018r    godz.20.30    JR POGÓRZE  V  SALOS RUMIA    7:7 (3:2)

PACZKOWSKI - WÓJCIK, KOLENDA, WYCHNOWSKI, KOZERKIEWICZ - KIJANKA, BALBIER, PETA

Bramki: 3 Kozerkiewicz, 2 Wójcik, 2 Wychnowski 

Druga runda w którą weszliśmy z dobrym wynikiem i niezłą perspektywą na dalsze granie nazwana została GRUPĄ SPADKOWĄ. Tak po prostu się stało, gdzie cztery zespoły DT CITY, CLASSIC RUMIA, ROLRYŻ i DZIKI WEST tworzą GRUPĘ MISTRZOWSKĄ.  W tej grupie rozegrane zostaną mecze z rewanżami i one wyłonią  MISTRZA  XX EDYCJI ROZGRYWEK NL6. Niestety Naszej drużyny nie ma w tym gronie, chociaż do ostatniej chwili losy kształtu czwórki mieliśmy w swoich rękach. Jednak brak stabilności w składzie i po prostu słabszej dyspozycji skutkował możliwością tylko grania w drugiej grupie. Na samym początku rundy rewanżowej według moich spostrzeżeń i doświadczenia Mistrza wyłoni się spośród dwóch zespołów tj. DT CITY i CLASSICU. Z lekką przewagą trzech punktów jest DT CITY, ale rutyniarz CLASSIC ani myśli składać broni. A więc do końca rozgrywek będzie ciekawie.  

Natomiast co do grupy spadkowej to sytuacja jest następująca : w najgorszej sytuacji jest drużyna JOGI, która ma trzy punkty i zajmuje 10-e miejsce, które bezpośrednio wyrzuca ten zespół z ekstraklasy. Oczywiście jest jeszcze pięć meczy i JOGA na pewno się nie podda. Miejsce dziewiąte zajmuje BABILON z pięcioma punktami, ósma pozycja to GRABÓWEK z siedmioma punktami. Te dwa zespoły gdyby tak zostało to musiały by rozgrywać mecze barażowe. Spokojną pozycję na chwilę obecną mają FC CHYLONIA 13-cie punktów, SALOS 10-ć punktów i JR POGÓRZE 9-ć punktów. Pierwszy Nasz mecz z ekipą GRABÓWKA był niezwykle ważny w kontekście spokojnego bytu i gromadzenia punktów. Po trudnym i ciężkim meczu udało Nam się uzyskać korzystny wynik wygrywając 5:4. A tuż przed meczem sytuacja była nieciekawa, gdzie rozgrzewało się tylko czterech Naszych zawodników, ale powoli stan się uzupełniał. Po czasie doszedł Bartek Kultys i mieliśmy jednego zawodnika na zmianę. I to dobre. W drugim meczu z ekipą SALOSA uzyskaliśmy remis 7:7 a więc po dwóch kolejkach drużyna JR zdobyła 4 punkty i jest to dobry rezultat. Pozostałe drużyny do swoich zdobyczy dopisały również po dwóch kolejkach - SALOS 4 punkty, FC CHYLONIA 3 punkty, KP GRABÓWEK 3 punkty, BABILON 3 punkty, JOGA 0 punktów. A więc nadal w najgorszej sytuacji jest drużyna JOGI, która traci do bezpośredniego sąsiada czyli BABILONU 5 punktów a ma jeszcze mecze z SALOSEM, JR i właśnie BABILONEM. Również CHYLONIA nie może być pewna swojej bezpiecznej piątej pozycji, ale trzy najbliższe kolejki wszystko wyjaśnią. Tak więc końcówka rozgrywek zapowiada się niezwykle ciekawie i mam nadzieję ze szczęśliwym zakończeniem dla JR.

 

NL6 - koniec I-ej rundy

Data   19.10.2018r godz. 21.30     JR POGÓRZE  v  ROLRYŻ     6:7  (2:4)

SKŁAD: PACZKOWSKI - KOZERKIEWICZ, BALBIER, WIŚNIEWSKI - MOBILNYJ, KIJANKA, WYCHNOWSKI

Bramki: 3 Balbier, 1 Wychnowski, 1 Kijanka, 1 Wiśniewski D.

Data   25.10.2018r  godz. 20.30    JR POGÓRZE  v  JOGA BONITO    2:6 (1:4)

SKŁAD: PACZKOWSKI - KNIOCH, BALBIER, WISZNIEWSKI P., KULTYS - MOBILNYJ, WÓJCIK                  

Bramki: 1 Wójcik, 1 Kultys

Nie takiego zakończenia pierwszej rundy się spodziewaliśmy, ale wyniki należy przyjąć po męsku i nie rozpatrywać dość długo, gdyż na horyzoncie już druga runda. Dwa mecze, dwie porażki, ale jakże inne odczucia. Nasi fani i kibice mogą dostrzec, że ponownie pojawia się kryzys personalny to znaczy, że drużyna z różnych powodów nie może w pełni skorzystać ze swoich zawodników. I jest to pewien problem, głównie chodzi o kondycję i wytrzymałość. Nie będę publicznie rozpisywał się o przyczynach takiego stanu rzeczy, ale wiem na pewno, że zawodnicy również tym się martwią, ale Ci co są na boisku walczą do upadłego. Zarówno w meczu z ROLRYŻEM jak i JOGĄ jeden zawodnik na zmianę to stosunkowo za mało. I niestety to dało się odczuć w tych dwóch meczach. Mogę śmiało powiedzieć,że konfrontacja z ROLRYŻEM była Naszym jednym z najlepszych spotkań ostatnich sezonów. Nikt nie dawał szans i nawet chyba sami nie wierzyliśmy w sukces widząc jaką armadę jakościową i ilościową zebrali Nasi przeciwnicy. Nie rozpisując się zbyt wiele o samym meczu to teraz znając już wynik meczu, że wystarczył by dodatkowo jeden zawodnik, aby mecz zakończył się pozytywnym wynikiem. Trudno pozostał pewien niedosyt straconej szansy, ale postawa zespołu i zaangażowanie zasługuje na najwyższe słowa uznania. Inaczej było w meczu z JOGĄ, gdyż również oprócz braków kadrowych dała się zauważyć jakaś niemoc głównie w sferach psychologicznych. Niemoc ogarnęła cały zespół i czuło się , że przegraliśmy już przed pierwszym gwizdkiem. Trudno czasami tak jest i teraz trzeba robić wszystko, aby drugą rundę przejść w sposób zwycięski. Tego życzę całemu zespołowi. TJR !!!

 

 

 

 

Jesien 2018r - coś się zacięło

Data   09.10.2018r      JR POGÓRZE  v  KP GRABÓWEK  3:4  (2:2)

SKŁAD: PACZKOWSKI - KONOPKO, BALBIER, WÓJCIK, KOZERKIEWICZ - LISOWSKI, KIJANKA, WYCHNOWSKI

Bramki: 2 Wychnowski, 1 Kozerkiewicz

Data   16.10.2018r       JR POGÓRZE  V  CLASSIC RUMIA     6:12 ( 3:7)

SKŁAD: PACZKOWSKI - KNIOCH, BALBIER, WISZNIEWSKI, WÓJCIK,DĄBROWSKI - LISOWSKI, KIJANKA, WYCHNOWSKI

Bramki: 4 Lisowski, 1 Wychnowski, 1 Knioch

W tytule artykułu  ,,coś się zacięło" pytanie jest zasadne, ale nie do końca właściwe. Wiemy o tym, że kolejne dwa spotkania przegraliśmy, ale nie były to porażki które Nas zdołowały. Oczywiście jest pewien niedosyt, ale warto też dostrzec pewne pozytywy. Jednym z pozytywów jest przede wszystkim walka i naprawdę dobra gra w każdym spotkaniu. Mecz z drużyną GRABÓWKA powinien zakończyć się remisem, gdyż bramkę straciliśmy na 30 sekund przed końcem spotkania. O okolicznościach tej bramki przemilczę, gdyż nie ma co szukać winnych. Był moment w tym meczu, że mogliśmy prowadzić różnicą dwóch bramek, ale koncentracja nie jest Nasza najmocniejszą stroną. Aby oddać prawdę tego spotkania to należy podkreślić, że mieliśmy naprawdę szczęście, gdyż kilka razy ratował Nas słupek lub poprzeczka. No, ale jak wiecie zawsze liczy się to co w ,,sieci' a nie to co mogło wpaść. Natomiast w meczu z CLASSICEM za bardzo byliśmy odkryci i skupiliśmy na rzeczach mało istotnych dla przebiegu gry  niż na samej grze. Ale to było również dobre spotkanie - niestety na dzień dzisiejszy mamy trochę za mało atutów, aby walczyć o wejście do czwórki walczącej bezpośrednio o mistrzostwo NL 6. Nie mniej jednak warto podkreślić, że drużyna nadal walczy, aby bez problemu zapewnić sobie pozostanie w elicie i na wiosnę wystąpić po raz 21. Jeszcze kilka spotkań przed Nami i mam nadzieję, że będą to dobre mecze. TjR !!!

 

Jesień 2018r - lekka zadyszka

DATA   20.09.2018r    godz.20.30       JR POGÓRZE  v  DT CITY     4:9  (3:5)

Skład: WYCHNOWSKI - KNIOCH, WIŚNIEWSKI D., KOLENDA, DĄBROWSKI, KULTYS - WÓJCIK, KOSICKI M., KOZERKIEWICZ, MOBILNYJ

Bramki: 2 Wisniewski, 1 Kultys, 1 Kozerkiewicz

DATA  04.10.2018r     godz.21.30       JR POGÓRZE  v  DZIKI WEST  6:9 (3:3)

Skład: PACZKOWSKI - WIŚNIEWSKI D., KIJANKA, BALBIER, WISZNIEWSKI - WÓJCIK, WYCHNOWSKI, KOZERKIEWICZ

Bramki: 2 Balbier,  2 Wychnowski, 1 Kijanka, 1 Kozerkiewicz

Porażki nigdy nie są chętnie komentowane, gdyż zawsze bolą. Piłka nożna jako gra zespołowa nie znosi podarunków, brak koncentracji czy lekceważenia przeciwników. Jeżeli któryś z tych punktów ma miejsce w meczu to na pewno zdarzy się porażka. Wyniki tych dwóch meczy są dla Naszej drużyny niekorzystne, ale zostały spełnione dwa warunki. Muszę uderzyć się w pierś i z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że wiele bramek po prostu podarowaliśmy oraz był zauważalny brak pełnej koncentracji. Naprawdę w tych meczach graliśmy otwarty dobry futbol, ale to przeciwnicy wykorzystywali niemiłosiernie Naszą chwilową słabość. Pozytywem tych dwóch meczy jest to, że naprawdę gramy i walczymy, nie odpuszczamy i staramy się zrobić wszystko co w Naszej mocy. Na pewno jeszcze przed Nami trudne spotkania i pewnie zaliczymy porażki, ale trzeba starać się , walczyć do końca i wówczas będzie czekała nagroda. Mam nadzieję, że jeszcze parę punktów dopiszemy do ogólnego bilansu i zapewnimy sobie spokojny byt na wiosenne zmagania.                                                        

 

XX edycja NL6 - czwarta kolejka

Data  13.09.2018r     godz.21.00      JR POGÓRZE  v  SALOS RUMIA     4:3 (1:3)

Skład; PACZKOWSKI - KNIOCH, D.MOTYL,  DĄBROWSKI, WIŚNIEWSKI, KULTYS - KIJANKA, BALBIER, WÓJCIK, WYCHNOWSKI, MOBILNYJ, KOZERKIEWICZ

Bramki:  1 Balbier, 1 Wychnowski, 1 Dąbrowski, 1 Wójcik

Początek spotkania nie był po Naszej myśli, ba po prostu przespaliśmy kilka minut. Wydawało się, że rozpoczniemy spokojnie i rozważnie a tu duży prysznic. Nie pamiętam, która to była minuta a przegrywaliśmy 0:3. Nie były to jakieś katastrofalne błędy, ale młodzi piłkarze Salosu wykorzystywali Nasze przyśnięcie w sposób niemiłosierny. Cały czas jednak pracowaliśmy na to aby karta się odwróciła. Było kilka doskonałych sytuacji lub piłka mijała słupki przeciwnika w niedużej odległości. Nasza siła ofensywna i zawodnicy z linii obrony dawali gwarancję, że wynik zaraz będzie przyjazny. Wystarczyło tylko nadgryźć przeciwników. I tak też się stało. Młodzi zawodnicy Salosu naprawdę potrafią grać w piłkę i jeszcze nie raz udowodnią to w tej edycji, ale mieli pecha ,że trafili w tym dniu na dobrze dysponowany JR. JR, który jest głodny sukcesów i który potrafi grać w piłkę. Aby młodzi nie odskoczyli należało jeszcze przed przerwą zdobyć bramkę. I tak też się stało. PAWEŁ BALBIER popularny SEREK, który wrócił do zespołu po kontuzji wygrał niesamowitą walkę w polu karnym i wpakował piłkę do siatki. To dało sygnał do kolejnych ataków i zawodnicy JR zdominowali druga połowę. Fantastyczny bramkarz SALOSU uchronił swój zespół od większej ilości bramek. Pokazowa akcja w trójkącie i niska główka PATRYKA WYCHNOWSKIEGO a później piękna bramka ŁUKASZA DĄBROWSKIEGO doprowadzają do remisu. Mamy chłopaków na widelcu a bramka DANIELA WOJCIKA tuż przed końcem spotkania to po prostu majstersztyk. Wynik 4:3 uzyskany po walce cieszy Nas niezmiernie, humory dopisują i już myślimy o kolejnym spotkaniu. TJR !  

 

Strona 1 z 41

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 22 gości 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!